ďťż
[Paladynka] Nathea


Bo człowiek głupi jest tak bez przyczyny

Konto : Nefertiti12
Imie : Nathea
Płeć : kobieta
Rasa : Aasimarka
Wiek : 20 lat
Wyznanie : Sune
Pochodzenie : Skuld

Młoda, piękna kobieta o smaglej cerze i fioletowych oczach. Srebrzyste włosy spięte zazwyczaj z tyly glowy ozdobną szpilą. Na pełnych i umalowanych ustach zazwyczaj gości uśmiech. Delikatna i niewysoka, porusza się z gracją. Szczupłe palce dłoni zdobią bogate pierścienie, na przedramionach połyskują branzolety, dzwoniąc przy każdym ruchu. Szyje zdobi medalion przedstawiający czerwonowlosa kobiete.

Nathea pochodzi z rodziny aasimarów w Mulhorandzie, która od wieków służyła w świątynnej biurokracji Anhura-Re w Skuldzie. Ostatnie podboje dokonane przez Mulhorandczyków w Untherze, zmusiły jednak wladze do przymusowego poboru, którego ofiarą była dziewczyna, która wkrótce miała zacząć nowicjat w świątyni Izydy.

Po przyjeździe do Unthalass, Natheą wstrząsnął ogrom zniszczeń w mieście i fakt, że część żolnierzy, jak i kapłanów z jej rodzinnego miasta, traktowała innych jak... bydło. Gdy próbowała poinformować o tym setnika, ten rozkazał dziewczynę wybatożyć.

Po tej karze, Nathea wiedziała, iż nie ma dla niej miejsca w jej dawnym świecie i zapewne nie powróci już do pieknego, rodzinnego Skuldu. Uciekła przypadkiem na barce z transportem złota, która płynęła do Arrabaru. O samej podróży woli nie rozmawiać, jakby chciała wymazać ją z pamięci.

W chondathskim porcie nie zaznała spokoju, przesiąknięte atmosferą spisków miasto, nie było miejscem dla niej. Tak samo jak Yhep, do którego udała się z karawaną jako... właściwie nie wiedziała kto. Po dotarciu nad Jezioro Pary odkryła zarówno piękno tamtejszych statków, pereł, jak i bezwzględność kupców.

Gdy już prawie traciła nadzieję na lepszy los, jej urodą zachwyciła się tajemnicza kapłanka. Po rozmowie z nią, radość życia odżyła w dziewczynie, a trudy podróży nie miały już takiego znaczenia. Nieznajoma mówiła o Skuld, pięknie, urodzie, wartości życia i słuchała opowieści aasimarki.

W końcu, niespodziewanie zaproponowała dziewczynie pracę. Ta miała dostarczyć małą przesyłkę do świątyni jej bogini w Sudolforze, sama bowiem musiała się udać na północ.
Zdziwiona zaufaniem, którym ją obdarzyła nieznajoma, zgodziła się i tak Nathea
trafiła do świątyni Sune w tym mieście na obrzeżach Calimshanu.

Po kilku miesiącach spędzonych w świątyni, Nathea stwierdziła jednak, iż tkwi bezużytecznie w enklawie piękna i dobroci, podczas, gdy widziała tyle zła i zniszczenia. Zmęczona chaosem, poprosiła matkę przełozoną o pozwolenie zostanie Rycerką Ognistowłosej, gdyz w tej roli będzie mogła bronić piękna tego świata przed pożogą.

Ta, po namyśle, zgodziła się, aby Nathea rozpoczęła swoją powolną podróż do Waterdeep, gdzie miała zapoznać się w Świątyni Piękna ze wszystkimi tajnikami Ognistowłosej Pani. I tak, aasimarka płynie od portu do portu - z Suldofur do Calimportu, z Calimportu do Valen, z Valen do Athkatli, a z Athkatli na małą wysepkę zwaną Aeris...


Akceptuję
Całkiem niezła historia.
Akceptacja.
  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • latwa-kasiora.pev.pl