Bo czĹowiek gĹupi jest tak bez przyczyny
Właśnie jak go pokonac na tej niby pustyni?Piore doniego ze wszystkiego co mam ale zawsze gine gdy on jest na skaru śmierci w poradniku pisze ze musze pokonac cos innego dopiero wtedy jego ale nic tam niewiedze
PS
Gram czarnoksieznikiem
Bijesz go aż zregeneruje mu się HP wtedy pojawi się mniejsza wersja jego, zabijasz mniejszą i potem znowu Człowieka bez twarzy i tak kilka razy. trzeba uważać żeby nie wyssał ci całej energii czyli trzeba się od czasu do czasu posilić naszym Bossem lub jego instynktem, najłatwiej odnajdziesz jego kopie(instynkt) klawiszem TAB. polecam użyć mocy Ostrza Gith w celach obronnych. jeśli nasz ze sobą Gana od snów ta walka nie powinna być za trudna(musi cię lubić).
Szkoda ze gaana niewiziąłem :/ ale niewiem dlaczego niemoge pic miksturek zdrowia w snie.Jakas inna taktyka?
Nie da się zabrać tam ganna (grając facetem). Ja miałem tam Safiyę. Walka najprostsza będzie, jeśli najpierw porzuca się na siebie wszystkie dost. buffy.
Użyj na Człowieku bez Twarzy Wyssania Duszy. To najlepsza taktyka. Miałem umiejetność Przyznanie sił życiowych, więc leczyłem się (i Safiyę) tym.
Wyssanie dusz ciągle, leczysz się ostrzem Gith, regenerujesz ostrze kilkoma uderzeniami. Walka bardzo łatwa.
EDIT: Grałem mnichem więc mnie żaden jego czar nie trzepnął.
Właśnie nie wiem czy to bug, ale nie musiałem tam czekać 5min pomiędzy rzucaniem tego atutu
Ale co prawda to prawda męczyłem się z nim pół godziny drań był niewrażliwy na atak z zaskoczenia (mimo, że miałem ten atut co sprawa, że niewrażliwość można sobie wsadzić), dałem sobie radę dopiero, Żarłocznym ucieleśnienem
to normalne tam jest jakies wyjasnienie od czerwonej pani a i wreszcie wygralem choc mialem buga bo bez twarzy stanął jak kamien i nie walczyl
Cytatto normalne tam jest jakies wyjasnienie od czerwonej pani a i wreszcie wygralem choc mialem buga bo bez twarzy stanął jak kamien i nie walczyl
Też tak miałem. Dlatego polecam zrobić szybko zapis tuż przed dobiciem ostatniego instynktu. Jeśli chodzi o taktyke, to sam nie wiem. Miałem Krasnoluda z MB na Halabarde i jakoś nie miałem problemu ( 3 ciasy i już był na skraju śmierci). xD
Pfff, a ja mam kaplana/wladce burz i ni cholery nie moge go zabic... nie dosc, ze po jakims czasie znika mi Safiya, to jeszcze koles rzuca to swoje badziewie, co mi wysysa energie i po zabawie...
edit: Dobra, okazalo sie, ze mozna spamowac pozarcie dusz, wiec dostal w pupe
Też możesz go wysysać, ile razy chcesz.
Polecam zalozenie Maski Zdrajcy na siebie podczas walki. JAk Ulubieniec bostwa powinienes skupic sie na zajmowaniu Czlowieka walka, a Safiya niech wali z zaklec (epicka brama sie przyda, do zajmowania wrogow, Hellball i wampiryczna uczta tez niczego sobie).
Ja osobiscie Warlockiem wlaczylem sobie epicka demoniczna zywotnosc, ten mnie tlukl a mi nic, razem z Safiya zbombardowalismy go czarami + ja inwokacjami (12k6 z mistrzostwem) i nie bylo problemu
Taktyka jest dosć prosta: musisz go zjechać na kraniec śmierci pożarciem duszy a potem szybko walić czym sieda ,ąż będzie ledwie zipiał, wtedy się pojawi ten nienasycony głód (Czy jakoś tak) i musisz go zabić.I tak to powtarzasz 3 razy , bo zanim zabijesz Człowieka Bez TWarzy musisz zabić te 3 ...stworzenia.Jesli zabijesz ostatnie (czarna rozpacz chyba) to szybko pożarcie duszy parę czarów czy uderzeń i leży.
ja zabilem wszystkie 3 stworzenia i dalej piore drania i nic
z czarow sie wypstrykalem, juz tylko magiczne pociski zostaly jakis inny ciut lepszy badziew
chyba jakiegos buga mam bo biegalem by sprawdzic czy napewno zabilem tamte 3 ale nic nowego sie nie pojawia nigdzie, czasami maskopies staje jak wryty , potem sie troche leczy itd itp i tak bez konca jesli nie dam mu sie zabic
chyba zaczne cala walke od 0 bo cos dziwnie mi to wyglada
tworcy gry wiedza jak wnerwic studentow
cala gra pikus a tu na koniec typek co ma atut : nie do zajechania ,
oby walka od poczatku cos dala
Ja tam nie wiem jaki problem . Mój Czerwony Czarodziej (Mistrz wywołań) wpadł tam z Safiyą. Ogólnie: Przeczucie, Opończe, lustarze odbicie itp. Wyposażamy sie w łapki bigbiego plus wzmocione, lub zmksymalizowane, lub przespieszone izaaki lub dezintegracje, znaki ognia, płonące strzały itp. czyli wszystko na pojedynczego przeciwnika. Jak się robi gorąco to epicka brama. Ja miałem z 6 czy 7 zwojów z przywołaniem żywiałaków (VII, VIII, IX) bo nie moge używać sprowadzań. Czasem sie przyzwało to zajmował na chwile tego wiekszego a ja szybko załatwiałem mniejszego. Ogólnie walka bardzo łatwa. Można było na fulla zaklęciami wymiatać. Aż się jaskinia trzęsie . Jednak najbardziej radze łapki bigbiego. Chwytamy delikwentów. Odchodzimy se (łapki dają im klapsy) a my se spokojnie dezintegracjami i izaakami ich bijemy
ja jak wchodze na ta pustynie to nie widać ani mnie ani nikogo i nie wiem czy to bug czy tak powinno byc?
Darmowy hosting zapewnia PRV.PL