Bo czĹowiek gĹupi jest tak bez przyczyny
Mam małe pytanie - załóżmy że na jakiegoś czarnoksiężnika/piekielnego czarnoksiężnika zostaje nałożony szablon kryptowy podmiot albo trupiego stworzenia (ten pierwszy opisany w Magi Faerunu, drugi w Księdze Plugawego Mroku, jakby ktoś był zainteresowany). Wtedy podtyp postaci zmienia sie na nieumarły i traci ona wartość budowy... Czy w związku z tym nie może korzystać z piekielnego uderzenia, do którego wykorzystania konieczne jest oddanie cząstki własnych sił, czyli punktów budowy? Domyślam sie, że nie jest to możliwe. Czy w takim razie piekielny czarnoksiężnik mógłby stworzyć np. amulet, który wchłaniałby Budowe pokonanych wrogów i w efekcie owy czarnoksiężnik dawałby diabłom korzystając z piekielnego uderzenia siły witalne z amuletu?
Gdyby to ode mnie zależało, wszystko musiałoby byc uwarunkowane w pakcie.
Faktem jest że Hellfire wymaga punktu budowy użytkownika. Jeżeli w jakiś sposób uodparnia się na zmniejszenie punktu, to Piekielny Ogień nie działa, po prostu nie ma amunicji.
Jeżeli jednak dogada się z diabłem, że będzie poswięcał w jakiś sposób uzyskane punkty z zewnątrz to... czemu nie.
Jedynym znanym mi sposobem (tzn. takim, do którego nie można się przyczepić) na nieograniczone korzystanie ze zdolności hellfire jest multiklasowanie z binderem (Tome of Magic)i paktowanie z... nie pamiętam już z kim (musisz sobie sprawdzić ) - ale tak czy inaczej jest tam pakt pozwalający m.in. leczyć obrażenia atrybutów w tempie 1/rundę.
Tome of magic został przetłumaczony na język polski?
Jakby został przetłumaczony to bym podał polską nazwę
Niestety, tak jak praktycznie wszystkie najlepsze, najciekawsze podręczniki, nie został i nie zostanie.
Ja osobiście tłumaczę ją jako Łącznik, chyba najlepiej oddaje to co robi ta klasa
A może mógł by bardziej szczegółowo opisać tą klasę, jako że nie mam do niej dostępu.
Binder czy Łącznik, jak go tłumaczę, to klasa hybryda. Fabularnie łączy się ona z Vestige, w moim tłumaczeniu "Okruchy". Są to potężne istoty, które z różnych powodów znalazły się poza światem. Wiele z nich zostało w ten sposób ukarane, a obecność kogoś kto je wzywa jest uznawana przez większość religii jako bluźnierstwo. Każdy z Okruchów ma swoją legendę, znak, swojej cele, zachowanie, manifestacje i moce, którymi obdarza Łącznika w zamian za pakt z nim zawarty.
Łącznik tworzy pakty z tymi istotami, które dają mu różne moce. W zależności od testów pakt może być udany i nieudany. W obydwóch przypadkach otrzymujesz moce, ale w przypadku nieudanego paktu twój wygląd i zachowanie się zmienia w zależności od Okrucha, z którym go zawarłeś. Z czasem Okruch chroni również twoją duszę zapewniając różne premie i odporności.
Okruch ofiarowuje Łącznikowi różne czaropodobne moce i atuty. Może dać zdolność leczenia, magicznego otwierania drzwi, umiejętność doskonałego posługiwania się bronią, strzelania promieniami z oczu, itd. Oczywiście ilość Okruchów z jakimi masz pakt jest ograniczona, choć wraz z poziomami się zwiększa. Łącznik to klasa, która przy odpowiednim doborze Okruchów może pełnić funkcję niemal każdej klasy, choć z pewnymi ograniczeniami.
Ciekawą rzeczą jest chociażby fakt, że Karsus, ten sam od Nethrilu i zaklęcia Avatara, jest jednym z Okruchów
Ooooooo, to widzę, że ta klasa może być użyta nieźle w fabule, już widzę swojego Czarnoksiężnika, który zabija Mystrę , oczywiście przed spellplague.
Ostatnie pytanie: czy są jakieś kanoniczni Binderzy? Znaczy czy jakaś postać która jest kanoniczna posiada taką klasę?
Hmmm z tego co właśnie czytam to w Narfell byli... ale nie ma nikogo z imienia: http://www.wizards.com/de...d/frcc/20070718
"Vestige" lepiej przetłumaczyć jako "Pozostałość". Binder - "Wiążący", "Związujący". Gdyż związuje on ze sobą owe pozostałości potężnych istot
Co do Piekielnego Czarnoksiężnika - nieumarły nawet wtedy nie mógłby używać tej zdolności gdyż NIE POSIADA Kondycji Więc nie może tracić jej punktów. Leczenie nie ma nic do rzeczy, krokpa
To jest dosłowne znaczenie słowa "Vestige" - "Pozostałość", "Resztka".
W sumie jak by wziąść to na logikę to diabłu to obojętne skąd jest ta Budowa, byle ją by dostał. Zresztą skoro ten amulet wchłania budowę, to kiedy zabiera ci budowę z piekła, to ty ją sobie zastępujesz tymi od przeciwników. To tak jak byś użył 4 razy piekiekielnego ognia, ale amulet nagle dawał ci premię +4 do kondycji. Gorzej, jeśli prawdziwa wartość twojej kondycji będzie wynosiła zero.
DarkWolf, nieumarli w ogóle nie mają kondycji. Nie wynosi ona u nich 0, tylko po prostu "-", tak jak u konstruktów, więc itemy dające premie do kondycji na nich nie działają. Próbuje właśnie kombinować, jak by to obejść, żeby istoty bez kondycji mogły korzystać z piekielnego uderzenia
Swoją drogą musze sie zainteresować Tome of Magic... Ten Binder zapowiada sie co najmniej interesująco.
A zaklęcie Iskry życia? Przywraca nieumarłemu częściowo cechy żywych...
A w jakiej jest ona księdze czarów? I na którym levelu dostępna?
Generalnie w opisie umiejętności HW napisane jest wprost: "Jeśli jesteś odporny na obrażenia do Kondycji, bądź nie masz Kondycji - nie możesz używać tej zdolności". Kropka. Diabły domagaja się zgodnie z opisem TWOJEJ esencji, a nie czyjejkolwiek.
Qumi - jak podajesz nazwy zaklęć, podawaj je w oryginale, nie własnym tłumaczeniu i wraz ze źródłami Ułatwia
W Libris Mortis jest. Spark of Life
Ale jak teraz poczytałem, to niestety nie przywraca Budowy :/
Vaseloth, a potrzebne ci to do gry czy sesji D&D?
Tak na marginesie - diabły nie zawrą z nieumarłymi niektórych paktów Bo w jakim celu...?
No ale, to może w 2 stronę iść. Jest człowiek, paktuje z diabłem, a na koniec w lisza się przemienia.
Pytanie, czy mu się uda przemienić w licza. Jeśli tak - to pewnie straci wszelkie zdolności z paktu - bo go złamie.
/A Piekielny Czarnoksiężnik straci tą zdolność/.
To już zależy od tego czy zawarł pakt z inteligentnym diabłem, czy lekko skretyniałym demonem
Wiem, że nie ma to nic do rzeczy, ale w nwn2 można przywołać wampira, który ma 15 level Czarnoksiężnika. Oczywiście w NWN2 pojawiają się takie nie ścisłości.
To nie musi byc nieścisłośc, a co z lordem demonów - Orcusem?
Właściwie to... czy zdolnośc Hellfire jest przypisana tylko dla paktujących z piekłami? Nie jest jakoś możliwa do przetransferowania dla dobrych czarnoksiężników i reszty?
Morrie, ale piekielny czarnoksiężnik może zostać zmieniony w nieumarłego po śmierci, chociażby stworzeniem większego nieumarłego.
Nie. Trzeba znać język piekielny, odpowiednie umiejętności - i odpowiednie inwokacje
Niemniej pakty diabłów bywają różne...
/Demony niekoniecznie są skretyniałe - a co do stworzenia większego nieumarłego, zaklęcie to ma swoje ograniczenia/.
Owszem, stworzenie potężniejszego nieumarłego ma swoje ograniczenia, Morrie, ale z jego pomocą można nałożyć na postać szablon trupiego stworzenia albo kryptowego pomiotu. Postać zachowuje wtedy wszystkie swoje zdolności, jakie miała za życia, tylko jej podtyp zmienia sie na nieumarły, kości rosną do k12, traci wartość Budowy, zyskuje widzenie w mroku, cechy nieumarłych i premie do naturalnego pancerza. Reszta zostaje bez zmian, zdolności, które postać miała za życia też zostają takie same
Jeśli chodzi o szablony nieumarłych to dla graczy chyba najkorzystniejszym wyborem jest necropolitan z Libris Mortis - po prostu zmienia typ na nieumarłego i ma LA 0.
Wydaje mi się, że wszystkie inne szablony mają LA 1 i więcej.
CytatPytanie, czy mu się uda przemienić w licza. Jeśli tak - to pewnie straci wszelkie zdolności z paktu - bo go złamie.
Hmm, zastanawia mnie co by się stało gdyby ktoś takiego czarnoksiężnika przemienił w cursta (czy jak on się tam nazywał, taki nieumarły którego można zniszczyć tylko zdejmując z niego klątwę, tworzy się go najpierw nakładając na niego klątwę a następnie odpowiednio formułując życzenie). A tak z innej beczki, to diabeł chce od czarnoksiężnika tych punktów budowy w zamian za moc, czy to po prostu skutek uboczny używania hellfire?
Wysysa Kondycje, czyli esencje życiową. To taka wymiana. Twoje życie uchodzi z ziemi do piekła, a hellfire uchodzi z piekła na ziemię. Przynajmniej w moim mniemaniu.
A i nie wiem czy dobrze zrozumiałem, bo za dużo nie czytałem tego tematu, ale....czy ktoś tu twierdzi, że stawanie się nieumarłym to łamanie paktu? Z tego co wiem, w cyrografach nie jest zapisane, że ,,nie wolno być nieumarłym". To, że nie można dać esencji życiowej i nie dostaje się hellfire, nie znaczy, że nie jest się piekielnym. Bo czysto hipotetycznie, jeśli ktoś zapaktował będąc nie żywym, a później się ożywił będzie w stanie używać hellfire, bo tak obowiązuje cyrograf, to czy ma sens, to druga sprawa, ale ktoś z wyobraźnią zawsze coś wymyśli.
Generalnie cyrografy obowiązują do śmierci, Darkwolf. Nie da się stać "nieumarłym" nie umierając
Tak Morrie tylko, że założyłem, że pakt następuje w momencie już BYCIA nieumarłym. przeczytaj jeszcze raz co napisałem. Zresztą podczas paktu,niekoniecznie daje się moc, ale można ją przebudzić. Czyli ma się jakieś piekielne dziedzictwo. A jak się umiera, to się go nie traci. tak jak z Drakoliszem. umarł, ale to nie znaczy, że nie jest już smokiem...no dobra liszem pochodzenia smoczego, czy jakoś tak. Śmierć może oznaczać zniknięcie paktu, ale niekoniecznie jego efektów.
Zatem założenie było błędne. Owszem, można zawrzeć pakt po śmierci /przykład Planu Letargu/ ale na zdrowy rozum - jak musiałby brzmieć pakt, by diabeł zgodził się go podpisać z nieumarłym? W jaki sposób miałby dostać DUSZĘ nieumarłego /albowiem to zawsze jest ceną/.
Powiadam wam, ze jeśli postać traci budowę, wszystkie elementa, które z niej korzystają, opierają się na charyzmie, jeśli nie jest napisane inaczej. Wydaje się logicznym, ze taka postać będzie traciła charyzmę.
Dokładnie tak. Brak kondycji oznacza brak tej zdolności, co napisano wprost.
A co do wyobraźni - wiem, że istnieje coś takiego. Ale mimo wszystko ciężko mi sobie wyobrazić, by ktoś "zły" dawał cokolwiek "za zasługi". Demony, diabły czy yugolothy działają w ZAMIAN ZA WYNAGRODZENIE. Dla diabła wynagrodzeniem tym jest ZAWSZE dusza delikwenta. Asmodeusz swoich wiernych wyznawców nagrodzić zmianą w diabła, ale niekoniecznie nieśmiertelnością - bo NIE OTRZYMA TEGO NA CZYM NAPRAWDĘ MU ZALEŻY.
Dla diabła wartość ma jedynie dusza i nic więcej. Złoto, magia itp. są tylko środkami do celu. Diabeł nie uznaje czegoś takiego jak "wierny wyznawca". Po prostu - to nie jest w jego naturze. Kontraktu będzie się trzymał do ostatniej litery, ale nie podpisze czegoś, co będzie dla niego niekorzystne - czy tak trudno TO sobie wyobrazić?
CytatNieumarły prędzej lub później zostanie zabity (zniszczony/rozerwane zostaną jego więzy z ciałem/itp.) - diabeł/yugoloth/demon ma czas
Gwarancji nie ma /Larloch, Acererak/ - diabły też mogą zostać zniszczone...
Morrie, ja zawsze wspominalem o diable albo DEMONIE. To nie jest dyskusja tylko o diabłach, ale o samym paktowaniu. Wiem, że główny temat to piekielny, ale tematy są pokrewne, więc to raczej off-top nie jest.
Tak, więc z tego co wiem niektóre diabły czy demony, nie mogą sobie od tak pojawiać się na ziemi(czy tam feurunie czy czymś tam), dlatego mogą być zmuszone do posiadania pośredników. Może to być jakiś wyznawca, ale mniej popularne piekielne stworzenia nie maja takowych. Więc jeśli jakiś czarownik ich wezwie, na pewno skorzystają z okazji by rozszerzyć swe wpływy, wszak każdy z tych bestii, chce być potężniejszy i mieć wyższy szczebel w hierarchi czy też może anarchi(bo tak jest chyba z demonami nie?).
Tak po za tym Morrie, może i diabły też giną, ale raczej jest to rzadkie i tak wpierw duuuużo przeżyją(no może ci słabsi na pewno będą zabici podczas wojny krwi, ale większe szychy bezpiecznie pociągają za sznurki), co najwyżej mogą być zdegradowane, a przynajmniej w piekłach.
Co do czynników zewnętrznych, to jest ich od cholery, ale nie wszystkie muszą mieć duży wpływ na przebieg paktu. Czarownik, wiedząc, że istoty piekielne są sprytne, na pewno by się jakoś zabezpieczył. Może po prostu porwać dwoje kochanków i torturować jednego z nich, aż drugi nie zgodzi się na paktowanie. Raczej diabeł od tak sobie się nie pojawi i nie zaproponuje zemsty...Przecież nie obserwują całego świata na raz i non stop i wiele okazji przechodzi im kolo nosa, przecież nie są bogami.
Cytat DEMONIE. To nie jest dyskusja tylko o diabłach, ale o samym paktowaniu.
Owszem ale pakty z demonami są dużo mniej popularne i bardziej ryzykowne. Diabły trzymają się swoich zasad i pakty z nimi są pewniejsze. Demony są chaotyczne i trudno na nich polegać.
Tak swoją drogą zawsze mnie zastanawiało dlaczego diabły, gdy już będą miały duszę powiedzmy jakiegoś dość potężnego czarnoksiężnika, i tak przekształcą ją w podrzędnego diabła zamiast wykorzystać samego czarnoksiężnika (na pewno w wojnach krwi więcej by zdziałał).
Xemil, nie neguje tego, że z demonami trudniej się dogadać , ale trzeba je uwzględniać. mięso armatnie jest jednostką strategiczną i raczej się nie zbuntuje diabłu.
Potężna osoba, która chce sprzedać swoją duszę diabłom ma duże szanse, by wytargować warunki "extra", np. przejście od razu do formy jakiegoś potężnego czarta, zamiast startowania od zera jako bezmyślny lemure. A czy byłoby możliwe, by ktoś ustalił z diabłem, iż zachowa swoje śmiertelne wspomnienia jako diaboł? Swoją drogą, może ktoś wydzieliłby dyskusję o paktach do nowego tematu, bo rozmowa już znacznie odbiegła od pierwotnego toru?
Darmowy hosting zapewnia PRV.PL