Bo czĹowiek gĹupi jest tak bez przyczyny
Nazwa konta postaci: Nurthell
Nazwa postaci: Nallafein
Płeć postaci: mężczyzna
Rasa postaci: półdrow
Wiek postaci: 30 lat
Wyznanie postaci: brak bóstwa
Pochodzenie postaci: Ched Nasad
Charakter postaci: chaotyczny zły
Języki: wspólny, drowi
Opis zewnętrzny:
Nallafein jest dość wysoki, ok. 1,8 m, lecz bardzo szczupły. Nie jest bynajmniej chuderlakiem, swą smukłość zawdzięcza drowim przodkom. Jego karnacja jest tylko trochę jaśniejsza od typowego wśród mrocznych elfów mahoniowego koloru. Duże oczy o barwie rubinów podkreślane są przez białe brwi. Długie śnieżnobiałe włosy nosi związane w warkocz. Rozwinięta muskulatura jest wynikiem trudnego, pełnego niebezpieczeństw życia.
Atrybuty:
Siła: 12
Zręczność:14
Kondycja:12
Inteligencja:14
Mądrość:10
Charyzma:16
Historia postaci:
Nallafein urodził się w Ched Nasad, drowim mieście oddającym cześć Lloth, pajęczej królowej. Jego matką była młoda kapłanka pochodząca z mało znaczącej rodziny szlacheckiej, zaś ojcem ludzki niewolnik, do którego drowka czuła słabość. Jako półdrow traktowany był podobnie do reszty nie drowich mieszkańców miasta. Na każdym kroku doświadczał pogardy, i zła jakie mroczne elfy czuły do takich jak on. Wszystko jednak zmieniło się gdy młody półdrow zetknął się z wyznawcami Vhaerauna. Ich ideologia bardzo przypadła Nallafeinowi do gustu, postanowił opuścić Ched Nasad razem z wyznawcami boga w masce.
Po opuszczeniu miasta bardzo długo błąkali się po pełnym niebezpieczeństw pomroku, grupa była na tyle duża by poradzić sobie z większością niebezpieczeństw jednak wielu z jej członków nie osiągnęło celu podróży, a była nim powierzchnia. Oczy młodzieńca światło dzienne po raz pierwszy ujrzały w Cormanthorze, w pobliżu Myth Drannor. Tam też znajdowała się twierdza klanu Jaelre. Do którego należeli wyznawcy Vhaerauna. Nallafein był oczarowany powierzchnią, stanowiła dla niego wielką zagadkę, tak różna od miejsca w którym się narodził i jednocześnie nierozerwalnie połączona z jego ludzkimi przodkami. Jednakże szczęście nie trwało długo. Młody półdrow od wczesnego dzieciństwa wykazywał duży talent w arkanach Sztuki. Jaelre postanowili to wykorzystać. Nallafein w twierdzy drowów poddawany był stałej indoktrynacji, której celem było stworzenie wojownika całkowicie oddanego sprawie Vhaerauna. Wreszcie uznano go za gotowego, miał dostąpić zaszczytu stania się naczyniem, w które zamierzano przelać ogromną moc.
Nallafein nie miał jednak pojęcia, iż tak naprawdę chodziło o zawarcie paktu z demonem, w którym zapłatą miała być jego dusza. W tym celu przyzwano potężnego Baatezu, mieszkańca Piekieł. Półdrow miał otrzymać w zamian za swą duszę ogromną siłę. Gdy mieszaniec ujrzał na czym polega rytuał zrozumiał, że zmanipulowano go, było wtedy jednak za późno, wymiana dokonała się.
Gdy okazało się, że po obrzędzie nie wykazuje on żadnych nadnaturalnych zdolności porzucono go. Kilka tygodni spędził w lochach twierdzy czując z wolna budzącą się w sobie moc. Koszmar niewoli skończył się wraz z atakiem Rycerzy Myth Drannor na kryjówkę Jaelre. Nallafeina uwolniono sądząc, że jest zwykłym jeńcem, ofiarą rajdów Jaerle na pobliską wioskę Elfie Drzewo, w którym mieszkało kilkoro drowów, wyznawców Eilistraee. Półdrow spędził w elfickiej wiosce pół roku. Jego coraz potężniejsze zdolności powoli zaczęły mu się wymykać spod kontroli. Skończyłoby się to tragedią gdyby nie grupa poszukiwaczy przygód, którzy w tym czasie przechodzili przez wioskę. Wracali oni z Myth Drannor z sakwami wypełnionymi złotem i starożytnymi, elfickimi artefaktami. Zgodzili zabrać się ze sobą młodego czarnoksiężnika. Podróżowali razem przez wiele tygodni, chcąc dotrzeć do Waterdeep, miasta wspaniałości. W czasie wędrówki Nallafein zaprzyjaźnił się ze starym magiem, członkiem drużyny. Starał się on pomóc półdrowowi zapanować nad swymi zdolnościami.
Po dotarciu do celu drużyna rozstała się, każdy udał się we własną stronę. Nallafein pozostał razem z czarodziejem, który zamierzał udać się na Aeris. Miejsce na statku opłacono z części łupów zdobytych w Myth Drannor. Podczas rejsu rozpętała się potężna burza. Fale zalewały pokład raz po raz. Czarodziej próbując uchronić statek przed zatonięciem został zmyty z pokładu. Jego ciała nie odnaleziono. Statek przetrwał burzę i osamotniony półdrow wylądował na Aeris.
Nie wiem czy wiesz, ale bez bóstwa patronującego pierwsza śmierć kończy się śmiercią postaci? Jako, że przebywał w towarzystwie Kapłanek Eilistraee z pewnością namawiały go na nawrócenie się, więc możesz ją wybrać.
Mógłbyś jeszcze napisać, kiedy się urodził, bo Ched Nasad przeżyło.. hm.. zniszczenie?
Reszta jest całkiem ładna.
Tylko że nie jest to historia 1-poziomowej postaci...
CytatNie wiem czy wiesz, ale bez bóstwa patronującego pierwsza śmierć kończy się śmiercią postaci? Jako, że przebywał w towarzystwie Kapłanek Eilistraee z pewnością namawiały go na nawrócenie się, więc możesz ją wybrać.
Mógłbyś jeszcze napisać, kiedy się urodził, bo Ched Nasad przeżyło.. hm.. zniszczenie?
Reszta jest całkiem ładna.
Wiem, że Ched Nasad zostało zniszczone przez wyznawców Vhaerauna, czytałem wojnę pajęczej królowej. Nallafein narodził się 12 lat przed tym wydarzeniem. Co do bóstwa mogę je zmienić na Vhaerauna, bądź Ghaunadaura, Eilistraee mi niezbyt pasuje .
CytatNallafein narodził się 12 lat przed tym wydarzeniem.
Czy to znaczy, że ma 17 lat?
CytatTo wskazuje na to, jakby półdrow paktował wbrew swej woli.
Paktował z własnej woli, dopiero po wszystkim zorientował się, że został wykorzystany. Jeżeli jest to nie jasne napiszę sprostowanie.
CytatPaktował z własnej woli, dopiero po wszystkim zorientował się, że został wykorzystany. Jeżeli jest to nie jasne napiszę sprostowanie. Tylko podczas Paktu podpisuje się stosowny 'dokument' i generalnie paktujący omawia wszelkie warunki osobiście z baatezu i musi być świadomy swych czynów.
CytatTylko podczas Paktu podpisuje się stosowny 'dokument' i generalnie paktujący omawia wszelkie warunki osobiście z baatezu i musi być świadomy swych czynów.
Wybacz nie uściśliłem: wszystko to zrobił świadomie i jak należy, lecz po tym wszystkim (negocjacjach, podpisywaniu) zorientował się, że go zmanipulowano(wymagało to od niego wielu przemyśleń, spędził kilka godzin dochodząc do tego. W końcu ma WIS: 10)
CytatO ile to będzie Pakt Pewny - nie radzę. Pierwsza śmierć = ostateczna. Lepiej daj np. NZ i postać dopiero byłaby w trakcie zmiany na PZ.
Dzięki za radę. Zabieram się za poprawki:).
Oto poprawiona wersja:
Nazwa konta postaci: Nurthell
Nazwa postaci: Nallafein
Płeć postaci: mężczyzna
Rasa postaci: półdrow
Wiek postaci: 30 lat
Wyznanie postaci: Vhaeraun
Pochodzenie postaci: Ched Nasad
Charakter postaci: neutralny zły
Języki: wspólny, drowi
Opis zewnętrzny:
Nallafein jest dość wysoki, ok. 1,8 m, lecz bardzo szczupły. Nie jest bynajmniej chuderlakiem, swą smukłość zawdzięcza drowim przodkom. Jego karnacja jest tylko trochę jaśniejsza od typowego wśród mrocznych elfów mahoniowego koloru. Duże oczy o barwie rubinów podkreślane są przez białe brwi. Długie śnieżnobiałe włosy nosi związane w warkocz. Rozwinięta muskulatura jest wynikiem trudnego, pełnego niebezpieczeństw życia.
Atrybuty:
Siła: 12
Zręczność:14
Kondycja:12
Inteligencja:14
Mądrość:10
Charyzma:16
Historia postaci:
Nallafein urodził się w Ched Nasad, drowim mieście oddającym cześć Lloth, pajęczej królowej. Jego matką była młoda kapłanka pochodząca z mało znaczącej rodziny szlacheckiej, zaś ojcem ludzki niewolnik, do którego drowka czuła słabość. Jako półdrow traktowany był podobnie do reszty nie drowich mieszkańców miasta. Na każdym kroku doświadczał pogardy, i zła jakie mroczne elfy czuły do takich jak on. Wszystko jednak zmieniło się gdy młody półdrow zetknął się z wyznawcami Vhaerauna. Ich ideologia bardzo przypadła Nallafeinowi do gustu, postanowił opuścić Ched Nasad razem z wyznawcami boga w masce.
Po opuszczeniu miasta bardzo długo błąkali się po pełnym niebezpieczeństw pomroku, grupa była na tyle duża by poradzić sobie z większością niebezpieczeństw jednak wielu z jej członków nie osiągnęło celu podróży, a była nim powierzchnia. Oczy młodzieńca światło dzienne po raz pierwszy ujrzały w Cormanthorze, w pobliżu Myth Drannor. Tam też znajdowała się twierdza klanu Jaelre. Do którego należeli wyznawcy Vhaerauna. Nallafein był oczarowany powierzchnią, stanowiła dla niego wielką zagadkę, tak różna od miejsca w którym się narodził i jednocześnie nierozerwalnie połączona z jego ludzkimi przodkami. Jednakże szczęście nie trwało długo. Młody półdrow od wczesnego dzieciństwa wykazywał duży talent w arkanach Sztuki. Jaelre postanowili to wykorzystać. Nallafein w twierdzy drowów poddawany był stałej indoktrynacji, której celem było stworzenie wojownika całkowicie oddanego sprawie Vhaerauna. Wreszcie uznano go za gotowego, miał dostąpić zaszczytu stania się naczyniem, w które zamierzano przelać ogromną moc.
Nallafeina długo i cierpliwie przygotowywano do rytuału paktowania. Gdy wreszcie nadszedł ten moment przyzwano potężnego Baatezu, mieszkańca Piekieł. Półdrow miał otrzymać w zamian za swą duszę ogromną siłę. Po zakończeniu ceremonii mieszaniec zrozumiał, że okrutnie go wykorzystano. Nie utracił jednak swej wiary w Vaerauna, przeciwnie to zdarzenie umocniło ją gdyż pokazało potęgę Pana w masce.
Gdy okazało się, że po obrzędzie nie wykazuje on żadnych nadnaturalnych zdolności porzucono go. Kilka tygodni spędził w lochach twierdzy czując z wolna budzącą się w sobie moc. Koszmar niewoli skończył się wraz z atakiem Rycerzy Myth Drannor na kryjówkę Jaelre. Nallafeina uwolniono sądząc, że jest zwykłym jeńcem, ofiarą rajdów Jaerle na pobliską wioskę Elfie Drzewo, w którym mieszkało kilkoro drowów, wyznawców Eilistraee. Półdrow spędził w elfickiej wiosce pół roku. Jego coraz potężniejsze zdolności powoli zaczęły mu się wymykać spod kontroli. Skończyłoby się to tragedią gdyby nie grupa poszukiwaczy przygód, którzy w tym czasie przechodzili przez wioskę. Wracali oni z Myth Drannor z sakwami wypełnionymi złotem i starożytnymi, elfickimi artefaktami. Zgodzili zabrać się ze sobą młodego czarnoksiężnika. Podróżowali razem przez wiele tygodni, chcąc dotrzeć do Waterdeep, miasta wspaniałości. W czasie wędrówki Nallafein zaprzyjaźnił się ze starym magiem, członkiem drużyny. Starał się on pomóc półdrowowi zapanować nad swymi zdolnościami.
Po dotarciu do celu drużyna rozstała się, każdy udał się we własną stronę. Nallafein pozostał razem z czarodziejem, który zamierzał udać się na Aeris. Miejsce na statku opłacono z części łupów zdobytych w Myth Drannor. Podczas rejsu rozpętała się potężna burza. Fale zalewały pokład raz po raz. Czarodziej próbując uchronić statek przed zatonięciem został zmyty z pokładu. Jego ciała nie odnaleziono. Statek przetrwał burzę i osamotniony półdrow wylądował na Aeris.
Mam jeszcze pytanie:
Czy ta postać ma szansę na prestiżówkę piekielnego czarnoksiężnika?
Nazwa konta postaci: Nurthell
Nazwa postaci: Nallafein
Płeć postaci: mężczyzna
Rasa postaci: półdrow
Wiek postaci: 30 lat
Wyznanie postaci: Vhaeraun
Pochodzenie postaci: Ched Nasad
Charakter postaci: neutralny zły
Języki: wspólny, drowi, piekielny
Opis zewnętrzny:
Nallafein jest dość wysoki, ok. 1,8 m, lecz bardzo szczupły. Nie jest bynajmniej chuderlakiem, swą smukłość zawdzięcza drowim przodkom. Jego karnacja jest tylko trochę jaśniejsza od typowego wśród mrocznych elfów mahoniowego koloru. Duże oczy o barwie rubinów podkreślane są przez białe brwi. Długie śnieżnobiałe włosy nosi związane w warkocz. Rozwinięta muskulatura jest wynikiem trudnego, pełnego niebezpieczeństw życia.
Atrybuty:
Siła: 12
Zręczność:14
Kondycja:12
Inteligencja:14
Mądrość:10
Charyzma:16
Historia postaci:
Nallafein urodził się w Ched Nasad, drowim mieście oddającym cześć Lloth, pajęczej królowej. Jego matką była młoda kapłanka pochodząca z mało znaczącej rodziny szlacheckiej, zaś ojcem ludzki niewolnik, do którego drowka czuła słabość. Jako półdrow traktowany był podobnie do reszty nie drowich mieszkańców miasta. Na każdym kroku doświadczał pogardy, i zła jakie mroczne elfy czuły do takich jak on. Wszystko jednak zmieniło się gdy młody półdrow zetknął się z wyznawcami Vhaerauna. Ich ideologia bardzo przypadła Nallafeinowi do gustu, postanowił opuścić Ched Nasad razem z wyznawcami boga w masce.
Po opuszczeniu miasta bardzo długo błąkali się po pełnym niebezpieczeństw pomroku, grupa była na tyle duża by poradzić sobie z większością niebezpieczeństw jednak wielu z jej członków nie osiągnęło celu podróży, a była nim powierzchnia. Oczy młodzieńca światło dzienne po raz pierwszy ujrzały w Cormanthorze, w pobliżu Myth Drannor. Tam też znajdowała się twierdza klanu Jaelre. Do którego należeli wyznawcy Vhaerauna. Nallafein był oczarowany powierzchnią, stanowiła dla niego wielką zagadkę, tak różna od miejsca w którym się narodził i jednocześnie nierozerwalnie połączona z jego ludzkimi przodkami. Jednakże szczęście nie trwało długo. Młody półdrow od wczesnego dzieciństwa wykazywał duży talent w arkanach Sztuki. Jaelre postanowili to wykorzystać. Nallafein w twierdzy drowów poddawany był stałej indoktrynacji, której celem było stworzenie wojownika całkowicie oddanego sprawie Vhaerauna. Wreszcie uznano go za gotowego, miał dostąpić zaszczytu stania się naczyniem, w które zamierzano przelać ogromną moc.
Nallafeina długo i cierpliwie przygotowywano do rytuału paktowania. Gdy wreszcie nadszedł ten moment przyzwano potężnego Baatezu, mieszkańca Piekieł. Półdrow miał otrzymać w zamian za swą duszę ogromną siłę. Po zakończeniu ceremonii mieszaniec zrozumiał, że okrutnie go wykorzystano. Nie utracił jednak swej wiary w Vaerauna, przeciwnie to zdarzenie umocniło ją gdyż pokazało potęgę Pana w masce.
Gdy okazało się, że po obrzędzie nie wykazuje on żadnych nadnaturalnych zdolności porzucono go. Kilka tygodni spędził w lochach twierdzy czując z wolna budzącą się w sobie moc. Koszmar niewoli skończył się wraz z atakiem Rycerzy Myth Drannor na kryjówkę Jaelre. Nallafeina uwolniono sądząc, że jest zwykłym jeńcem, ofiarą rajdów Jaerle na pobliską wioskę Elfie Drzewo, w którym mieszkało kilkoro drowów, wyznawców Eilistraee. Półdrow spędził w elfickiej wiosce pół roku. Jego coraz potężniejsze zdolności powoli zaczęły mu się wymykać spod kontroli. Skończyłoby się to tragedią gdyby nie grupa poszukiwaczy przygód, którzy w tym czasie przechodzili przez wioskę. Wracali oni z Myth Drannor z sakwami wypełnionymi złotem i starożytnymi, elfickimi artefaktami. Zgodzili zabrać się ze sobą młodego czarnoksiężnika. Podróżowali razem przez wiele tygodni, chcąc dotrzeć do Waterdeep, miasta wspaniałości. W czasie wędrówki Nallafein zaprzyjaźnił się ze starym magiem, członkiem drużyny. Starał się on pomóc półdrowowi zapanować nad swymi zdolnościami.
Po dotarciu do celu drużyna rozstała się, każdy udał się we własną stronę. Nallafein pozostał razem z czarodziejem, który zamierzał udać się na Aeris. Miejsce na statku opłacono z części łupów zdobytych w Myth Drannor. Podczas rejsu rozpętała się potężna burza. Fale zalewały pokład raz po raz. Czarodziej próbując uchronić statek przed zatonięciem został zmyty z pokładu. Jego ciała nie odnaleziono. Statek przetrwał burzę i osamotniony półdrow wylądował na Aeris.
Dopisałem język piekielny, choć moim zdaniem nie jest on obowiązkowy do paktowania z diabłami, przykładem jest chociażby paktowanie naszej postaci w nwn2 z Mefasmem w Twierdzy na Rozstajach. Uważam jednak, że pikielny to w sumie świetny pomysł, spodobał mi się:).
Do paktowania - Nie.
Do Piekielnego Czarnoksiężnika - Tak.
Ok, dopisałem już.
Proszę o opinię
Oto finalna wersja(tak mi się wydaje )
Nazwa konta postaci: Nurthell
Nazwa postaci: Nallafein
Płeć postaci: mężczyzna
Rasa postaci: półdrow
Klasa postaci: czarnoksiężnik/piekielny czrnoksiężnik
Wiek postaci: 25 lat
Wyznanie postaci: Vhaeraun
Pochodzenie postaci: Ched Nasad
Charakter postaci: neutralny zły
Języki: wspólny, drowi, piekielny
Opis zewnętrzny:
Nallafein jest dość wysoki, ok. 1,8 m, lecz bardzo szczupły. Nie jest bynajmniej chuderlakiem, swą smukłość zawdzięcza drowim przodkom. Jego karnacja jest tylko trochę jaśniejsza od typowego wśród mrocznych elfów mahoniowego koloru. Duże oczy o barwie rubinów podkreślane są przez białe brwi. Długie śnieżnobiałe włosy nosi związane w warkocz. Rozwinięta muskulatura jest wynikiem trudnego, pełnego niebezpieczeństw życia.
Atrybuty:
Siła: 12
Zręczność:14
Kondycja:12
Inteligencja:14
Mądrość:10
Charyzma:16
Historia postaci:
Nallafein urodził się w Ched Nasad, drowim mieście oddającym cześć Lloth, pajęczej królowej. Jego matką była młoda kapłanka pochodząca z mało znaczącej rodziny szlacheckiej, zaś ojcem ludzki niewolnik, do którego drowka czuła słabość. Jako półdrow traktowany był podobnie do reszty nie drowich mieszkańców miasta. Na każdym kroku doświadczał pogardy, i zła jakie mroczne elfy czuły do takich jak on. Wszystko jednak zmieniło się gdy młody półdrow zetknął się z wyznawcami Vhaerauna. Ich ideologia bardzo przypadła Nallafeinowi do gustu, postanowił opuścić Ched Nasad razem z wyznawcami boga w masce.
Po opuszczeniu miasta bardzo długo błąkali się po pełnym niebezpieczeństw pomroku, grupa była na tyle duża by poradzić sobie z większością niebezpieczeństw jednak wielu z jej członków nie osiągnęło celu podróży, a była nim powierzchnia. Oczy młodzieńca światło dzienne po raz pierwszy ujrzały w Cormanthorze, w pobliżu Myth Drannor. Tam też znajdowała się twierdza klanu Jaelre. Do którego należeli wyznawcy Vhaerauna. Nallafein był oczarowany powierzchnią, stanowiła dla niego wielką zagadkę, tak różna od miejsca w którym się narodził i jednocześnie nierozerwalnie połączona z jego ludzkimi przodkami. Jednakże szczęście nie trwało długo. Młody półdrow od wczesnego dzieciństwa wykazywał duży talent w arkanach Sztuki. Jaelre postanowili to wykorzystać. Nallafein w twierdzy drowów poddawany był stałej indoktrynacji, której celem było stworzenie wojownika całkowicie oddanego sprawie Vhaerauna. Wreszcie uznano go za gotowego, miał dostąpić zaszczytu stania się naczyniem, w które zamierzano przelać ogromną moc.
Nallafeina długo i cierpliwie przygotowywano do rytuału paktowania. Gdy wreszcie nadszedł ten moment przyzwano potężnego Baatezu, mieszkańca Piekieł. Półdrow miał otrzymać w zamian za swą duszę ogromną siłę. Po zakończeniu ceremonii mieszaniec zrozumiał, że okrutnie go wykorzystano. Nie utracił jednak swej wiary w Vaerauna, przeciwnie to zdarzenie umocniło ją gdyż pokazało potęgę Pana w masce.
Gdy okazało się, że po obrzędzie nie wykazuje on żadnych nadnaturalnych zdolności porzucono go. Kilka tygodni spędził w lochach twierdzy czując z wolna budzącą się w sobie moc. Koszmar niewoli skończył się wraz z atakiem Rycerzy Myth Drannor na kryjówkę Jaelre. Nallafeina uwolniono sądząc, że jest zwykłym jeńcem, ofiarą rajdów Jaerle na pobliską wioskę Elfie Drzewo, w którym mieszkało kilkoro drowów, wyznawców Eilistraee. Półdrow spędził w elfickiej wiosce pół roku. Jego coraz potężniejsze zdolności powoli zaczęły mu się wymykać spod kontroli. Skończyłoby się to tragedią gdyby nie grupa poszukiwaczy przygód, którzy w tym czasie przechodzili przez wioskę. Wracali oni z Myth Drannor z sakwami wypełnionymi złotem i starożytnymi, elfickimi artefaktami. Zgodzili zabrać się ze sobą młodego czarnoksiężnika. Podróżowali razem przez wiele tygodni, chcąc dotrzeć do Waterdeep, miasta wspaniałości. W czasie wędrówki Nallafein zaprzyjaźnił się ze starym magiem, członkiem drużyny. Starał się on pomóc półdrowowi zapanować nad swymi zdolnościami.
Po dotarciu do celu drużyna rozstała się, każdy udał się we własną stronę. Nallafein pozostał razem z czarodziejem, który zamierzał udać się na Aeris. Miejsce na statku opłacono z części łupów zdobytych w Myth Drannor. Podczas rejsu rozpętała się potężna burza. Fale zalewały pokład raz po raz. Czarodziej próbując uchronić statek przed zatonięciem został zmyty z pokładu. Jego ciała nie odnaleziono. Statek przetrwał burzę i osamotniony półdrow wylądował na Aeris.
Oto finalna wersja(tak mi się wydaje )
Nazwa konta postaci: Nurthell
Nazwa postaci: Nallafein
Płeć postaci: mężczyzna
Rasa postaci: półdrow
Klasa postaci: czarnoksiężnik/piekielny czarnoksiężnik
Wiek postaci: 25 lat
Wyznanie postaci: Vhaeraun
Pochodzenie postaci: Ched Nasad
Charakter postaci: neutralny zły
Języki: wspólny, drowi, piekielny
Opis zewnętrzny:
Nallafein jest dość wysoki, ok. 1,8 m, lecz bardzo szczupły. Nie jest bynajmniej chuderlakiem, swą smukłość zawdzięcza drowim przodkom. Jego karnacja jest tylko trochę jaśniejsza od typowego wśród mrocznych elfów mahoniowego koloru. Duże oczy o barwie rubinów podkreślane są przez białe brwi. Długie śnieżnobiałe włosy nosi związane w warkocz. Rozwinięta muskulatura jest wynikiem trudnego, pełnego niebezpieczeństw życia.
Atrybuty:
Siła: 12
Zręczność:14
Kondycja:12
Inteligencja:14
Mądrość:10
Charyzma:16
Historia postaci:
Nallafein urodził się w Ched Nasad, drowim mieście oddającym cześć Lloth, pajęczej królowej. Jego matką była młoda kapłanka pochodząca z mało znaczącej rodziny szlacheckiej, zaś ojcem ludzki niewolnik, do którego drowka czuła słabość. Jako półdrow traktowany był podobnie do reszty nie drowich mieszkańców miasta. Na każdym kroku doświadczał pogardy, i zła jakie mroczne elfy czuły do takich jak on. Wszystko jednak zmieniło się gdy młody półdrow zetknął się z wyznawcami Vhaerauna. Ich ideologia bardzo przypadła Nallafeinowi do gustu, postanowił opuścić Ched Nasad razem z wyznawcami boga w masce.
Po opuszczeniu miasta bardzo długo błąkali się po pełnym niebezpieczeństw pomroku, grupa była na tyle duża by poradzić sobie z większością niebezpieczeństw jednak wielu z jej członków nie osiągnęło celu podróży, a była nim powierzchnia. Oczy młodzieńca światło dzienne po raz pierwszy ujrzały w Cormanthorze, w pobliżu Myth Drannor. Tam też znajdowała się twierdza klanu Jaelre. Do którego należeli wyznawcy Vhaerauna. Nallafein był oczarowany powierzchnią, stanowiła dla niego wielką zagadkę, tak różna od miejsca w którym się narodził i jednocześnie nierozerwalnie połączona z jego ludzkimi przodkami. Jednakże szczęście nie trwało długo. Młody półdrow od wczesnego dzieciństwa wykazywał duży talent w arkanach Sztuki. Jaelre postanowili to wykorzystać. Nallafein w twierdzy drowów poddawany był stałej indoktrynacji, której celem było stworzenie wojownika całkowicie oddanego sprawie Vhaerauna. Wreszcie uznano go za gotowego, miał dostąpić zaszczytu stania się naczyniem, w które zamierzano przelać ogromną moc.
Nallafeina długo i cierpliwie przygotowywano do rytuału paktowania. Gdy wreszcie nadszedł ten moment przyzwano potężnego Baatezu, mieszkańca Piekieł. Półdrow miał otrzymać w zamian za swą duszę ogromną siłę. Po zakończeniu ceremonii mieszaniec zrozumiał, że okrutnie go wykorzystano. Nie utracił jednak swej wiary w Vaerauna, przeciwnie to zdarzenie umocniło ją gdyż pokazało potęgę Pana w masce.
Gdy okazało się, że po obrzędzie nie wykazuje on żadnych nadnaturalnych zdolności porzucono go. Kilka tygodni spędził w lochach twierdzy czując z wolna budzącą się w sobie moc. Koszmar niewoli skończył się wraz z atakiem Rycerzy Myth Drannor na kryjówkę Jaelre. Nallafeina uwolniono sądząc, że jest zwykłym jeńcem, ofiarą rajdów Jaerle na pobliską wioskę Elfie Drzewo, w którym mieszkało kilkoro drowów, wyznawców Eilistraee. Półdrow spędził w elfickiej wiosce pół roku. Jego coraz potężniejsze zdolności powoli zaczęły mu się wymykać spod kontroli. Skończyłoby się to tragedią gdyby nie grupa poszukiwaczy przygód, którzy w tym czasie przechodzili przez wioskę. Wracali oni z Myth Drannor z sakwami wypełnionymi złotem i starożytnymi, elfickimi artefaktami. Zgodzili zabrać się ze sobą młodego czarnoksiężnika. Podróżowali razem przez wiele tygodni, chcąc dotrzeć do Waterdeep, miasta wspaniałości. W czasie wędrówki Nallafein zaprzyjaźnił się ze starym magiem, członkiem drużyny. Starał się on pomóc półdrowowi zapanować nad swymi zdolnościami.
Po dotarciu do celu drużyna rozstała się, każdy udał się we własną stronę. Nallafein pozostał razem z czarodziejem, który zamierzał udać się na Aeris. Miejsce na statku opłacono z części łupów zdobytych w Myth Drannor. Podczas rejsu rozpętała się potężna burza. Fale zalewały pokład raz po raz. Czarodziej próbując uchronić statek przed zatonięciem został zmyty z pokładu. Jego ciała nie odnaleziono. Statek przetrwał burzę i osamotniony półdrow wylądował na Aeris.
Przepraszam za zdublowanie posta, stronka się przycięła i niechcący wysłałem 2 razy.
CytatWyznanie postaci: Vhaeraun
Vhaerun trup. Eilistraee go zabiła i przejeła wyznawców. Tzn - w praktyce kazdy wyznawca Vhaerna powoli będzie szedł ku dobremu charakterowi.
Heh, będę musiał to zmienić. Możesz podać jakąś stronkę na której są bogowie z 4 ed?
Heh, to akurat trudne, bo to nie tyle chodzi o samą 4 edycję. To po prostu na bieżąco w czasach Faerunu bogowie toczą walki, umierają starzy a rodzą się nowi. Najlepiej poproś jakiegoś arbitra o pomoc. I z nim spróbuj ustalić odpowiednie bóstw dla swego bohatera (bo jeżeli spis, to tylko książki CI chyba można polecić)
mam podręczniki , ale z 3 edycji więc niezbyt aktualne:).
Dobrze, udało mi się znaleźć aktualny spis panteonu drowów i wychodzi na to, że do wyboru pozostali mi: Lloth, Ghaunadaur i Eilistree. Z tej trójki najlepszy będzie Ghaunadaur, ale za cholerę nie dopasuję go do historii:).
Jest JESZCZE Kiaransalee. Ale tą opcję odradzam.
Zawsze postać poznać jakieś bóstwo z powierzchni.
/Jaerle jednak w większości zapewne przyjęli Eislitraee - a miało to miejsce ponad rok temu/.
Eilistraee nie pasuje do charakteru i ogólnego zarysu postaci zostanę przy Ghaunadaurze
Poprawiłem wyznanie i historię.
Nazwa konta postaci: Nurthell
Nazwa postaci: Nallafein
Płeć postaci: mężczyzna
Rasa postaci: półdrow
Klasa postaci: czarnoksiężnik/piekielny czarnoksiężnik
Wiek postaci: 25 lat
Wyznanie postaci: Ghaunadaur
Pochodzenie postaci: Ched Nasad
Charakter postaci: neutralny zły
Języki: wspólny, drowi, piekielny
Opis zewnętrzny:
Nallafein jest dość wysoki, ok. 1,8 m, lecz bardzo szczupły. Nie jest bynajmniej chuderlakiem, swą smukłość zawdzięcza drowim przodkom. Jego karnacja jest tylko trochę jaśniejsza od typowego wśród mrocznych elfów mahoniowego koloru. Duże oczy o barwie rubinów podkreślane są przez białe brwi. Długie śnieżnobiałe włosy nosi związane w warkocz. Rozwinięta muskulatura jest wynikiem trudnego, pełnego niebezpieczeństw życia.
Atrybuty:
Siła: 12
Zręczność:14
Kondycja:12
Inteligencja:14
Mądrość:10
Charyzma:16
Historia postaci:
Nallafein urodził się w Ched Nasad, drowim mieście oddającym cześć Lloth, pajęczej królowej. Jego matką była młoda kapłanka pochodząca z mało znaczącej rodziny szlacheckiej, zaś ojcem ludzki niewolnik, do którego drowka czuła słabość. Jako półdrow traktowany był podobnie do reszty nie drowich mieszkańców miasta. Na każdym kroku doświadczał pogardy, i zła jakie mroczne elfy czuły do takich jak on. Wszystko jednak zmieniło się gdy młody półdrow zetknął się z wyznawcami Vhaerauna. Ich ideologia bardzo przypadła Nallafeinowi do gustu, postanowił opuścić Ched Nasad razem z wyznawcami boga w masce.
Po opuszczeniu miasta bardzo długo błąkali się po pełnym niebezpieczeństw pomroku, grupa była na tyle duża by poradzić sobie z większością niebezpieczeństw jednak wielu z jej członków nie osiągnęło celu podróży, a była nim powierzchnia. Oczy młodzieńca światło dzienne po raz pierwszy ujrzały w Cormanthorze, w pobliżu Myth Drannor. Tam też znajdowała się twierdza klanu Jaelre. Do którego należeli wyznawcy Vhaerauna. Nallafein był oczarowany powierzchnią, stanowiła dla niego wielką zagadkę, tak różna od miejsca w którym się narodził i jednocześnie nierozerwalnie połączona z jego ludzkimi przodkami. Jednakże szczęście nie trwało długo. Młody półdrow od wczesnego dzieciństwa wykazywał duży talent w arkanach Sztuki. Jaelre postanowili to wykorzystać. Nallafein w twierdzy drowów poddawany był stałej indoktrynacji, której celem było stworzenie wojownika całkowicie oddanego sprawie Vhaerauna. Wreszcie uznano go za gotowego, miał dostąpić zaszczytu stania się naczyniem, w które zamierzano przelać ogromną moc.
Nallafeina długo i cierpliwie przygotowywano do rytuału paktowania. Gdy wreszcie nadszedł ten moment przyzwano potężnego Baatezu, mieszkańca Piekieł. Półdrow miał otrzymać w zamian za swą duszę ogromną siłę. Po zakończeniu ceremonii mieszaniec zrozumiał, że okrutnie go wykorzystano. Wydarzenie to sprawiło, iż zwątpił w Vhaerauna.
Gdy okazało się, że po obrzędzie nie wykazuje on żadnych nadnaturalnych zdolności porzucono go. Kilka tygodni spędził w lochach twierdzy czując z wolna budzącą się w sobie moc. W trakcie niewoli półdrow odkrył kolejną siłę obok Lloth i Vhaerauna, był to Ghaunadaur. Jeden z współwięźniów Nallafeina okazał się być kapłanem tegoż tajemniczego bóstwa. Kleryk opowiedział bohaterowi o nim i zdołał nawróć go na wiarę w Ghaunadaura Koszmar niewoli skończył się wraz z atakiem Rycerzy Myth Drannor na kryjówkę Jaelre. Nallafeina uwolniono sądząc, że jest zwykłym jeńcem, ofiarą rajdów Jaerle na pobliską wioskę Elfie Drzewo, w którym mieszkało kilkoro drowów, wyznawców Eilistraee. Półdrow spędził w elfickiej wiosce pół roku. Jego coraz potężniejsze zdolności powoli zaczęły mu się wymykać spod kontroli. Skończyłoby się to tragedią gdyby nie grupa poszukiwaczy przygód, którzy w tym czasie przechodzili przez wioskę. Wracali oni z Myth Drannor z sakwami wypełnionymi złotem i starożytnymi, elfickimi artefaktami. Zgodzili zabrać się ze sobą młodego czarnoksiężnika. Podróżowali razem przez wiele tygodni, chcąc dotrzeć do Waterdeep, miasta wspaniałości. W czasie wędrówki Nallafein zaprzyjaźnił się ze starym magiem, członkiem drużyny. Starał się on pomóc półdrowowi zapanować nad swymi zdolnościami.
Po dotarciu do celu drużyna rozstała się, każdy udał się we własną stronę. Nallafein pozostał razem z czarodziejem, który zamierzał udać się na Aeris. Miejsce na statku opłacono z części łupów zdobytych w Myth Drannor. Podczas rejsu rozpętała się potężna burza. Fale zalewały pokład raz po raz. Czarodziej próbując uchronić statek przed zatonięciem został zmyty z pokładu. Jego ciała nie odnaleziono. Statek przetrwał burzę i osamotniony półdrow wylądował na Aeris.
Proszę o opinię .
Omawiałem to już z Avasil, który stwierdził, że NZ może być.
Dla mnie sytuacja wydaje się jasna. Postać podpisała pakt pewny i otrzymała moc, więc musi mieć PZ charakter.
CytatO ile to będzie Pakt Pewny - nie radzę. Pierwsza śmierć = ostateczna. Lepiej daj np. NZ i postać dopiero byłaby w trakcie zmiany na PZ.
Można więc powiedzieć, że moja postać jest w trakcie przechodzenia na PZ, ale wciąż posiada NZ .
Dobra nie znam się na tym może być pakt zdradziecki
Mam takie pytanie. Czym dokładnie różni się pakt pewny od paktu zdradzieckiego? Pytam bo nie chcę jakieś wpadki później mieć.
To całkiem proste:
Pakt pewny to prosta piłka: dajesz duszę, a diabeł spełnia swoją część umowy. Charakter śmiertelnika zmienia się automatycznie na PZ.
Pakt zdradziecki ma zazwyczaj formę umowy o pracę i daje śmiertelnikowi złudne wrażenie, że nie poświęca on swojej duszy. Diabeł zamiast prosić o duszę, zleca wykonanie jakiegoś zadania (przed, lub po spełnieniu swojej części umowy), które i tak w ostatecznym rozrachunku powinno zmienić charakter śmiertelnika na PZ.
Dobra wezmę Pakt Pewny gdyż jestem pewny, że musiałbym zmieniać historię, aby opisać zadanie od diabła, na co prawdę mówiąc nie mam ochoty .
Nazwa konta postaci: Nurthell
Nazwa postaci: Nallafein
Płeć postaci: mężczyzna
Rasa postaci: półdrow
Klasa postaci: czarnoksiężnik/piekielny czarnoksiężnik
Wiek postaci: 25 lat
Wyznanie postaci: Ghaunadaur
Pochodzenie postaci: Ched Nasad
Charakter postaci: praworządny zły
Języki: wspólny, drowi, piekielny
Opis zewnętrzny:
Nallafein jest dość wysoki, ok. 1,8 m, lecz bardzo szczupły. Nie jest bynajmniej chuderlakiem, swą smukłość zawdzięcza drowim przodkom. Jego karnacja jest tylko trochę jaśniejsza od typowego wśród mrocznych elfów mahoniowego koloru. Duże oczy o barwie rubinów podkreślane są przez białe brwi. Długie śnieżnobiałe włosy nosi związane w warkocz. Rozwinięta muskulatura jest wynikiem trudnego, pełnego niebezpieczeństw życia.
Atrybuty:
Siła: 12
Zręczność:14
Kondycja:12
Inteligencja:14
Mądrość:10
Charyzma:16
Historia postaci:
Nallafein urodził się w Ched Nasad, drowim mieście oddającym cześć Lloth, pajęczej królowej. Jego matką była młoda kapłanka pochodząca z mało znaczącej rodziny szlacheckiej, zaś ojcem ludzki niewolnik, do którego drowka czuła słabość. Jako półdrow traktowany był podobnie do reszty nie drowich mieszkańców miasta. Na każdym kroku doświadczał pogardy, i zła jakie mroczne elfy czuły do takich jak on. Wszystko jednak zmieniło się gdy młody półdrow zetknął się z wyznawcami Vhaerauna. Ich ideologia bardzo przypadła Nallafeinowi do gustu, postanowił opuścić Ched Nasad razem z wyznawcami boga w masce.
Po opuszczeniu miasta bardzo długo błąkali się po pełnym niebezpieczeństw pomroku, grupa była na tyle duża by poradzić sobie z większością niebezpieczeństw jednak wielu z jej członków nie osiągnęło celu podróży, a była nim powierzchnia. Oczy młodzieńca światło dzienne po raz pierwszy ujrzały w Cormanthorze, w pobliżu Myth Drannor. Tam też znajdowała się twierdza klanu Jaelre. Do którego należeli wyznawcy Vhaerauna. Nallafein był oczarowany powierzchnią, stanowiła dla niego wielką zagadkę, tak różna od miejsca w którym się narodził i jednocześnie nierozerwalnie połączona z jego ludzkimi przodkami. Jednakże szczęście nie trwało długo. Młody półdrow od wczesnego dzieciństwa wykazywał duży talent w arkanach Sztuki. Jaelre postanowili to wykorzystać. Nallafein w twierdzy drowów poddawany był stałej indoktrynacji, której celem było stworzenie wojownika całkowicie oddanego sprawie Vhaerauna. Wreszcie uznano go za gotowego, miał dostąpić zaszczytu stania się naczyniem, w które zamierzano przelać ogromną moc.
Nallafeina długo i cierpliwie przygotowywano do rytuału paktowania. Gdy wreszcie nadszedł ten moment przyzwano potężnego Baatezu, mieszkańca Piekieł. Półdrow miał otrzymać w zamian za swą duszę ogromną siłę. Po zakończeniu ceremonii mieszaniec zrozumiał, że okrutnie go wykorzystano. Wydarzenie to sprawiło, iż zwątpił w Vhaerauna.
Gdy okazało się, że po obrzędzie nie wykazuje on żadnych nadnaturalnych zdolności porzucono go. Kilka tygodni spędził w lochach twierdzy czując z wolna budzącą się w sobie moc. W trakcie niewoli półdrow odkrył kolejną siłę obok Lloth i Vhaerauna, był to Ghaunadaur. Jeden z współwięźniów Nallafeina okazał się być kapłanem tegoż tajemniczego bóstwa. Kleryk opowiedział bohaterowi o nim i zdołał nawróć go na wiarę w Ghaunadaura Koszmar niewoli skończył się wraz z atakiem Rycerzy Myth Drannor na kryjówkę Jaelre. Nallafeina uwolniono sądząc, że jest zwykłym jeńcem, ofiarą rajdów Jaerle na pobliską wioskę Elfie Drzewo, w którym mieszkało kilkoro drowów, wyznawców Eilistraee. Półdrow spędził w elfickiej wiosce pół roku. Jego coraz potężniejsze zdolności powoli zaczęły mu się wymykać spod kontroli. Skończyłoby się to tragedią gdyby nie grupa poszukiwaczy przygód, którzy w tym czasie przechodzili przez wioskę. Wracali oni z Myth Drannor z sakwami wypełnionymi złotem i starożytnymi, elfickimi artefaktami. Zgodzili zabrać się ze sobą młodego czarnoksiężnika. Podróżowali razem przez wiele tygodni, chcąc dotrzeć do Waterdeep, miasta wspaniałości. W czasie wędrówki Nallafein zaprzyjaźnił się ze starym magiem, członkiem drużyny. Starał się on pomóc półdrowowi zapanować nad swymi zdolnościami.
Po dotarciu do celu drużyna rozstała się, każdy udał się we własną stronę. Nallafein pozostał razem z czarodziejem, który zamierzał udać się na Aeris. Miejsce na statku opłacono z części łupów zdobytych w Myth Drannor. Podczas rejsu rozpętała się potężna burza. Fale zalewały pokład raz po raz. Czarodziej próbując uchronić statek przed zatonięciem został zmyty z pokładu. Jego ciała nie odnaleziono. Statek przetrwał burzę i osamotniony półdrow wylądował na Aeris.
Przypominam o sobie .
Jeżeli sądzisz, że twoja postać jest w stanie poradzić sobie z konsekwencjami podpisania Paktu Pewnego, to mogę dać moją Akceptację.
Hmmm, pożyjemy, zobaczymy . Dzięki
Przypominam o sobie.
Hm.. Że tak zapytam.. Wiesz, że Ghaunadaur to bóg szlamu? Osoby go wyznające nie do końca są normalne. Pytam, bo nie wiem czy wiesz i czy chcesz odgrywać taką postać.
Po za tym nie mam żadnych zastrzeżeń. I jestem skłonny zaakceptować. Tylko do czarnoksiężnika nie pasuje mi zbytnio Bóg Szlamu. Proponowałbym jednak Lolth lub dodanie do historii jakiegoś motywu z przejściem na Bóstwo z po za panteonu Drowiego.
W końcu jest półdrowem, więc równie dobrze może być Bane'a, Cyric czy inne złe bóstwa.
Jeśli jednak chcesz zostać przy Szlamie to po odpowiedzi zaakceptuje.
Hmmm, domyślam się tego, choć w regulaminie dotyczącym śmierci nie ma nic o czarnoksiężnikach, tylko o ateistach i wierzących w Ao .
Czekam na drugiego akcepta .
Wybacz Silverek że odpowiadam dopiero teraz (nie zauważyłem posta). Tak wiem komu patronuje Ghaunadaur . Zastanawiałem się nad innym bóstwem (Cyric, lub Bane) ale niezbyt pasują mi oni od strony fabularnej, mój bohater wychował się wśród drowów, kontakt z ludźmi bardzo niewielki. Co do szlamu to Ghaunadaur jest również patronem mrocznych elfów. Początkowo był on ich głównym bogiem (Ilythiiri, miasto Atorrnash), oczywiście potem zastąpiła go Lloth, jednak nadal ma swoich wyznawców pośród mrocznych.
Hmm, po napisaniu wczorajszego posta trochę nad tym myślałem i stwierdziłem, że faktycznie odgrywanie wyznawcy Ghaunadaura może być trochę trudne. Uznałem, że bitewne okrzyki typu: Za władcę szlamu!!! mogłyby być trochę dziwne . Postaram się zmienić historię tak aby pasowała do innego boga.
Poprawiłem bóstwo zgodnie z twoją radą
Nazwa konta postaci: Nurthell
Nazwa postaci: Nallafein
Płeć postaci: mężczyzna
Rasa postaci: półdrow
Klasa postaci: czarnoksiężnik/piekielny czarnoksiężnik
Wiek postaci: 25 lat
Wyznanie postaci: Cyric
Pochodzenie postaci: Ched Nasad
Charakter postaci: praworządny zły
Języki: wspólny, drowi, piekielny
Opis zewnętrzny:
Nallafein jest dość wysoki, ok. 1,8 m, lecz bardzo szczupły. Nie jest bynajmniej chuderlakiem, swą smukłość zawdzięcza drowim przodkom. Jego karnacja jest tylko trochę jaśniejsza od typowego wśród mrocznych elfów mahoniowego koloru. Duże oczy o barwie rubinów podkreślane są przez białe brwi. Długie śnieżnobiałe włosy nosi związane w warkocz. Rozwinięta muskulatura jest wynikiem trudnego, pełnego niebezpieczeństw życia.
Atrybuty:
Siła: 12
Zręczność:14
Kondycja:12
Inteligencja:14
Mądrość:10
Charyzma:16
Historia postaci:
Nallafein urodził się w Ched Nasad, drowim mieście oddającym cześć Lloth, pajęczej królowej. Jego matką była młoda kapłanka pochodząca z mało znaczącej rodziny szlacheckiej, zaś ojcem ludzki niewolnik, do którego drowka czuła słabość. Jako półdrow traktowany był podobnie do reszty nie drowich mieszkańców miasta. Na każdym kroku doświadczał pogardy, i zła jakie mroczne elfy czuły do takich jak on. Wszystko jednak zmieniło się gdy młody półdrow zetknął się z wyznawcami Vhaerauna. Ich ideologia bardzo przypadła Nallafeinowi do gustu, postanowił opuścić Ched Nasad razem z wyznawcami boga w masce.
Po opuszczeniu miasta bardzo długo błąkali się po pełnym niebezpieczeństw pomroku, grupa była na tyle duża by poradzić sobie z większością niebezpieczeństw jednak wielu z jej członków nie osiągnęło celu podróży, a była nim powierzchnia. Oczy młodzieńca światło dzienne po raz pierwszy ujrzały w Cormanthorze, w pobliżu Myth Drannor. Tam też znajdowała się twierdza klanu Jaelre. Do którego należeli wyznawcy Vhaerauna. Nallafein był oczarowany powierzchnią, stanowiła dla niego wielką zagadkę, tak różna od miejsca w którym się narodził i jednocześnie nierozerwalnie połączona z jego ludzkimi przodkami. Jednakże szczęście nie trwało długo. Młody półdrow od wczesnego dzieciństwa wykazywał duży talent w arkanach Sztuki. Jaelre postanowili to wykorzystać. Nallafein w twierdzy drowów poddawany był stałej indoktrynacji, której celem było stworzenie wojownika całkowicie oddanego sprawie Vhaerauna. Wreszcie uznano go za gotowego, miał dostąpić zaszczytu stania się naczyniem, w które zamierzano przelać ogromną moc.
Nallafeina długo i cierpliwie przygotowywano do rytuału paktowania. Gdy wreszcie nadszedł ten moment przyzwano potężnego Baatezu, mieszkańca Piekieł. Półdrow miał otrzymać w zamian za swą duszę ogromną siłę. Po zakończeniu ceremonii mieszaniec zrozumiał, że okrutnie go wykorzystano. Wydarzenie to sprawiło, iż zwątpił w Vhaerauna.
Gdy okazało się, że po obrzędzie nie wykazuje on żadnych nadnaturalnych zdolności porzucono go. Kilka tygodni spędził w lochach twierdzy czując z wolna budzącą się w sobie moc. Koszmar niewoli skończył się wraz z atakiem Rycerzy Myth Drannor na kryjówkę Jaelre. Nallafeina uwolniono sądząc, że jest zwykłym jeńcem, ofiarą rajdów Jaerle na pobliską wioskę Elfie Drzewo, w którym mieszkało kilkoro drowów, wyznawców Eilistraee. Półdrow spędził w elfickiej wiosce pół roku. Jego coraz potężniejsze zdolności powoli zaczęły mu się wymykać spod kontroli. Skończyłoby się to tragedią gdyby nie grupa poszukiwaczy przygód, którzy w tym czasie przechodzili przez wioskę. Wracali oni z Myth Drannor z sakwami wypełnionymi złotem i starożytnymi, elfickimi artefaktami. Zgodzili zabrać się ze sobą młodego czarnoksiężnika. Jak się później okazało ludzie ci mieli dosyć silne powiązania z kościołem Cyrica. To właśnie jego kapłani byli zleceniodawcami drużyny. Nallafeinowi bardzo spodobały się doktryny Cyrica. Wychowywał się pośród mrocznych elfów, które w sztuce kłamstwa nie miały sobie równych.Tak półdrow stał się wyznawcą Księcia Kłamstw. Następnie drużyna udała się do Waterdeep. Podróżowali razem przez wiele tygodni, chcąc dotrzeć do miasta wspaniałości. W czasie wędrówki Nallafein zaprzyjaźnił się ze starym magiem, członkiem drużyny. Starał się on pomóc półdrowowi zapanować nad swymi zdolnościami.
Po dotarciu do celu Nallafein razem ze swym mentorem opuścili drużynę. Zamierzali udać się na Aeris, w nieznanym mieszańcowi celu. Miejsce na statku opłacono z części łupów zdobytych w Myth Drannor. Podczas rejsu rozpętała się potężna burza. Fale zalewały pokład raz po raz. Czarodziej próbując uchronić statek przed zatonięciem został zmyty z pokładu. Jego ciała nie odnaleziono. Statek przetrwał burzę i osamotniony półdrow wylądował na Aeris.
No cóż. Troszkę mało o tym księciu kłamstw, ale podchodzę do tego tak, że półdrow nie miał wyboru innego, gdyż bez Vhearuna na powierzchni nie było innych dla niego ciekawych bóstw.
Akceptuję
Dzięki, 2 wystarczą, tak? W takim razie poproszę o przeniesienie .
Nie mam zastrzeżeń-akceptuję.
Nawet przyjemnie czytało sie twoją historie
Darmowy hosting zapewnia PRV.PL