Bo czĹowiek gĹupi jest tak bez przyczyny
Imię:Iwo Wiidman
Klasa postaci: Bard
Płeć postaci: Mężczyzna
Rasa postaci: Człowiek
Wiek postaci: 19
Wyznanie postaci: Sharess
Pochodzenie postaci: Smocze Wybrzeże, Teziir
Charakter: Chaotyczny Dobry
Znane języki: Wspólny (common), chondathski, chessentski, aglarondzki
Cechy postaci:
Siła 12
Zręczność 12
Kondycja 12
Inteligencja 14
Mądrość 12
Charyzma 16
Umiejętności: Wycena +4, Blef +4, Koncentracja +4, Dyplomacja +4, Ukrywanie się +4, Nasłuchiwanie +4, Wiedza +4, Cichy chód +4, Aktorstwo +4
Atuty: Artysta, Talent (aktorstwo)
Historia: Hej-ej, przyjacielu! Życie jest piękne! Widzisz, nieważne co w Twym życiu się stanie, musisz odnaleźć swoją drogę w Faerunie, w tym bałaganie! Dobry rym, nie? Hee-eh. Ze mną właśnie tak było. Kojarzysz gdzie jest Teziir, bracie? To tam, na tym.. no!... Smoczym Wybrzeżu! Magiczne miasto, powiadam Ci, chociaż magusów wielu tam nie było. Ale Ci ludzie, bracie!
Mój stary się zajmował... Właściwie nie wiem czym się zajmował, ale monety do domu przynosił i głodny nie chodziłem. Matka siedziała cały czas w domu, co najwyżej sobie z koleżankami poplotkować chodziła. Jako jedynak wynudziłbym się pewnie, gdyby nie moi druchowie, stary! To były dopiero indiwidua! Ileś my to wypili piw w karczmie, ile to pięknych nóg i biustów poobgadywaliśmy! Z czasem żeśmy podorośleli, cała nasza grupa, paczka jak siebie nazywaliśmy rozpadła się. Razem trzymaliśmy się tylko ja i Felix.
Felix, bracie! Felix był kapłanem Sharess. Gdyby nie on w życiu bym pewnie nie usłyszał o tej cudownej Nieśmiertelnej! Jakież ona ma wspaniałe dogmaty, jakież cudowne wartości, bracie! Pij, pal, kochaj, ciesz się życiem! Myśli dokładnie tak jak ja! Nie wyobrażam sobie mojego życia, gdyby Felix nie został moim druchem. Gdy nam się nudziło, wymyślaliśmy na bieżąco słowa piosenek. Nie były to jakieś wielkie pieśni, bardziej spontaniczne utwory, ale o mądrym przekazie.
Szkoda, naprawdę szkoda bracie, że Felix już nie cieszy się życiem. Widzisz, zawsze miał słabość do silniejszych używek. Któregoś popołudnia jak go chciałem wyciągnąć na piwo, zastałem go całego... Obrzyganego, osranego, leżał w kałuży własnych wymiocin i szczyn. Przesadził z przyjemnością. Zawsze go ostrzegałem, że któregoś dnia przesadzi, i proszę. Cholera, od tamtego czasu mam taką kupę w głowie..
Właśnie dlatego teraz zmierzam do tego całego Aeris. Chcę zapomnieć o tym trochę, no i poznać nowych ludzi, stowrzyć nową paczkę. Matka coś mi tam gadała jak wychodziłem, że niby mam przestać myśleć o pierdołach tylko wziąć się do pracy, ale ja mam jeszcze czas, młody jestem! Słyszałem, że jakaś słynna bardka Ale'shehanna, czy jakos tak, gdzieś tam żyje, może by mnie posłuchała i pomogła w wymyślaniu nowych rymów? Zobaczymy bracie! A teraz, patrz co tu mam! Pierwszej klasy niziołkowe zioło! Chcesz spróbować?
Opis Wyglądu: Średniej postury młody chłopak. Od innych wyróżnia się dość nietypową fryzurą - dredami związanymi z tyłu głowy, każdy o różnej grubości. Często się uśmiecha, a oczy ma zwężone, niczym szparki. Na szyji zawsze nosi dziwny szal - z frędzlami na rogach, gdzieniegdzie postrzępiony. Przemawia dość powoli, przynajmniej na co dzień. Gdy śpiewa jest z kolei na odwrót - wymawia słowa tak szybko i wyraźnie, że nie wiadomo w którym momencie łapie na ich wypowiadanie oddech.
Rys psychologiczny: Rasta - w sumie tak by można było opisać go najkrócej. Skłonny do używek wszelkiego rodzaju, jednak o łagodnym usposobieniu - nie krzywdzi nikogo umyślnie, a przywalić przywali co najwyżej w obronie własnej. Mało rzeczy traktuje poważnie, najważniejsze jest dla niego korzystanie z życia i przyjaciele, tacy na których zawsze można liczyc, zawsze można z nimi wypic lub zapalić. Skrycie marzy o własnej knajpie - klubie.
Imię Felix - do zmiany.
I niestety, postać ta łamie lekko ograniczenia 13+ :>
Po zmianie imienia
Warunkowo Akceptuję
I jeszcze dwie poproszę.
Zareczam, ze sam Lyth nie mial nic przeciwko temu (nowemu) imieniu!
Historia: Hej-ej, przyjacielu! Życie jest piękne! Widzisz, nieważne co w Twym życiu się stanie, musisz odnaleźć swoją drogę w Faerunie, w tym bałaganie! Dobry rym, nie? Hee-eh. Ze mną właśnie tak było. Kojarzysz gdzie jest Teziir, bracie? To tam, na tym.. no!... Smoczym Wybrzeżu! Magiczne miasto, powiadam Ci, chociaż magusów wielu tam nie było. Ale Ci ludzie, bracie!
Mój stary się zajmował... Właściwie nie wiem czym się zajmował, ale monety do domu przynosił i głodny nie chodziłem. Matka siedziała cały czas w domu, co najwyżej sobie z koleżankami poplotkować chodziła. Jako jedynak wynudziłbym się pewnie, gdyby nie moi druchowie, stary! To były dopiero indiwidua! Ileś my to wypili piw w karczmie, ile to pięknych nóg i biustów poobgadywaliśmy! Z czasem żeśmy podorośleli, cała nasza grupa, paczka jak siebie nazywaliśmy rozpadła się. Razem trzymaliśmy się tylko ja i Aaron.
Aaron, bracie! Aaron był kapłanem Sharess. Gdyby nie on w życiu bym pewnie nie usłyszał o tej cudownej Nieśmiertelnej! Jakież ona ma wspaniałe dogmaty, jakież cudowne wartości, bracie! Pij, pal, kochaj, ciesz się życiem! Myśli dokładnie tak jak ja! Nie wyobrażam sobie mojego życia, gdyby Felix nie został moim druchem. Gdy nam się nudziło, wymyślaliśmy na bieżąco słowa piosenek. Nie były to jakieś wielkie pieśni, bardziej spontaniczne utwory, ale o mądrym przekazie.
Szkoda, naprawdę szkoda bracie, że Aaron już nie cieszy się życiem. Widzisz, zawsze miał słabość do silniejszych używek. Któregoś popołudnia jak go chciałem wyciągnąć na piwo, zastałem go całego... Obrzyganego, osranego, leżał w kałuży własnych wymiocin i szczyn. Przesadził z przyjemnością. Zawsze go ostrzegałem, że któregoś dnia przesadzi, i proszę. Cholera, od tamtego czasu mam taką kupę w głowie..
Właśnie dlatego teraz zmierzam do tego całego Aeris. Chcę zapomnieć o tym trochę, no i poznać nowych ludzi, stworzyć nową paczkę. Matka coś mi tam gadała jak wychodziłem, że niby mam przestać myśleć o pierdołach tylko wziąć się do pracy, ale ja mam jeszcze czas, młody jestem! Słyszałem, że jakaś słynna bardka Ale'shehanna, czy jakos tak, gdzieś tam żyje, może by mnie posłuchała i pomogła w wymyślaniu nowych rymów? Zobaczymy bracie! A teraz, patrz co tu mam! Pierwszej klasy niziołkowe zioło! Chcesz spróbować?
*pac* Może od razu Mojżesz...?
Edit:I zostało kilka Felixów.
Imię:Iwo Wiidman
Klasa postaci: Bard
Płeć postaci: Mężczyzna
Rasa postaci: Człowiek
Wiek postaci: 19
Wyznanie postaci: Sharess
Pochodzenie postaci: Smocze Wybrzeże, Teziir
Charakter: Chaotyczny Dobry
Znane języki: Wspólny (common), chondathski, chessentski, aglarondzki
Cechy postaci:
Siła 12
Zręczność 12
Kondycja 12
Inteligencja 14
Mądrość 12
Charyzma 16
Umiejętności: Wycena +4, Blef +4, Koncentracja +4, Dyplomacja +4, Ukrywanie się +4, Nasłuchiwanie +4, Wiedza +4, Cichy chód +4, Aktorstwo +4
Atuty: Artysta, Talent (aktorstwo)
Historia: Hej-ej, przyjacielu! Życie jest piękne! Widzisz, nieważne co w Twym życiu się stanie, musisz odnaleźć swoją drogę w Faerunie, w tym bałaganie! Dobry rym, nie? Hee-eh. Ze mną właśnie tak było. Kojarzysz gdzie jest Teziir, bracie? To tam, na tym.. no!... Smoczym Wybrzeżu! Magiczne miasto, powiadam Ci, chociaż magusów wielu tam nie było. Ale Ci ludzie, bracie!
Mój stary się zajmował... Właściwie nie wiem czym się zajmował, ale monety do domu przynosił i głodny nie chodziłem. Matka siedziała cały czas w domu, co najwyżej sobie z koleżankami poplotkować chodziła. Jako jedynak wynudziłbym się pewnie, gdyby nie moi druchowie, stary! To były dopiero indiwidua! Ileś my to wypili piw w karczmie, ile to pięknych nóg i biustów poobgadywaliśmy! Z czasem żeśmy podorośleli, cała nasza grupa, paczka jak siebie nazywaliśmy rozpadła się. Razem trzymaliśmy się tylko ja i Gover.
Gover, bracie! Gover był kapłanem Sharess. Gdyby nie on w życiu bym pewnie nie usłyszał o tej cudownej Nieśmiertelnej! Jakież ona ma wspaniałe dogmaty, jakież cudowne wartości, bracie! Pij, pal, kochaj, ciesz się życiem! Myśli dokładnie tak jak ja! Nie wyobrażam sobie mojego życia, gdyby Gover nie został moim druchem. Gdy nam się nudziło, wymyślaliśmy na bieżąco słowa piosenek. Nie były to jakieś wielkie pieśni, bardziej spontaniczne utwory, ale o mądrym przekazie.
Szkoda, naprawdę szkoda bracie, że Gover już nie cieszy się życiem. Widzisz, zawsze miał słabość do silniejszych używek. Któregoś popołudnia jak go chciałem wyciągnąć na piwo, zastałem go całego... Obrzyganego, osranego, leżał w kałuży własnych wymiocin i szczyn. Przesadził z przyjemnością. Zawsze go ostrzegałem, że któregoś dnia przesadzi, i proszę. Cholera, od tamtego czasu mam taką kupę w głowie..
Właśnie dlatego teraz zmierzam do tego całego Aeris. Chcę zapomnieć o tym trochę, no i poznać nowych ludzi, stowrzyć nową paczkę. Matka coś mi tam gadała jak wychodziłem, że niby mam przestać myśleć o pierdołach tylko wziąć się do pracy, ale ja mam jeszcze czas, młody jestem! Słyszałem, że jakaś słynna bardka Ale'shehanna, czy jakos tak, gdzieś tam żyje, może by mnie posłuchała i pomogła w wymyślaniu nowych rymów? Zobaczymy bracie! A teraz, patrz co tu mam! Pierwszej klasy niziołkowe zioło! Chcesz spróbować?
Opis Wyglądu: Średniej postury młody chłopak. Od innych wyróżnia się dość nietypową fryzurą - dredami związanymi z tyłu głowy, każdy o różnej grubości. Często się uśmiecha, a oczy ma zwężone, niczym szparki. Na szyji zawsze nosi dziwny szal - z frędzlami na rogach, gdzieniegdzie postrzępiony. Przemawia dość powoli, przynajmniej na co dzień.
Rys psychologiczny: Rasta - w sumie tak by można było opisać go najkrócej. Skłonny do używek wszelkiego rodzaju, jednak o łagodnym usposobieniu - nie krzywdzi nikogo umyślnie, a przywalić przywali co najwyżej w obronie własnej. Mało rzeczy traktuje poważnie, najważniejsze jest dla niego korzystanie z życia i przyjaciele, tacy na których zawsze można liczyc, zawsze można z nimi wypic lub zapalić. Skrycie marzy o własnej knajpie - klubie.
Warunkowo akceptuję
One more to go.
Warunkowo akceptuję.
Wiadomo?? ukryta / Hidden messageWiadomość została ukryta, aby ją przeczytać należy odpowiedzieć w temacie.
Darmowy hosting zapewnia PRV.PL