ďťż
[Bard] Drom Ringe


Bo człowiek głupi jest tak bez przyczyny

- Nazwa konta postaci: L0_oL
- Nazwa postaci: Drom Ringe
- Płeć postaci: mężczyzna
- Rasa postaci: gnom
- Wiek postaci: 45 lat
- Wyznanie postaci: Baravar Cloakshadow
- Pochodzenie postaci: Beregost
- Opis postaci:
Niska postac, o niebieskich oczach, dużych policzkach, małych brwiach.
Ma włosy brązowego koloru. Stąpa pewnie po ziemi. Dość duży nos widoczny jest z daleka, na całej twarzy widać nieczęste zmarszczki, jest smukłej postury.

- Historia postaci:
Drom Ringe urodził się w Beregost, gdzie jego rodzice zarabiali dość duże pieniądze, matka Ringe'a była praczką, a ojciec kowalem.
Kiedy młody Ringe skończył 16 lat, za pieniądze które dostał od ojca na urodziny kupił sobię mandolinę. Przez następne parę tygodni męczył rodzinę graniem całymi dniami i nocami na rozstrojonym instrumencie.
W końcu ojciec nie mógł już wytrzymać i za pieniądze jakie jeszcze zostały po ostatnim zleceniu wysłał go do barda Ralfa dobrze znanego w mieście.
Przez 9 lat Drom jeździł do swojego nauczyciela i coraz lepiej mu wychodziła gra na instrumencie. W wieku 25 lat ojciec zadowolony z postępów zgodził się, aby jego najmłodszy syn pokazał całemu miastu, że potrafi grać.
Swój pierwszy koncert zagrał przed swoim domem, ale niestety publicznosci nie spodobały się dźwięki wydobywane z mandoliny. Nawet kilku słuchaczy rzucilo w niego kamieniami, a jeden rzucony był tak mocno, że złamał gryf instrumentu.
Przez kilka tygodni gdy najmłodszy z Ringe'ów zarabiał na nową mandolinę pomagając ojcu w kuźni matka podsunęła mu pomysł, żeby zaczął pisać wiersze do swoich pieśni. Nie umiał jednak zdobyć dobrego tematu, więc pisał o rzeczach prawie niezauważalnych - o wietrze, o kobiecie którą zobaczył na targu, itp.
W wieku 33 lat miał napisanych ponad 100 wierszy ze skomponowaną do nich muzyką,
poszedł z nimi do swojego starego nauczyciela Ralfa, aby skomentował jego twórczość.
Ralf jednak powiedział mu, że nie ani krzty barda w sobie... Ringe uwierzył i przez kilka lat zamiast grać chodził do karczmy z przyjaciółmi, pomagał ojcu w pracy, itp.
40 rok za pasem już miał, a w karczmie zabrakło muzyka, więc Drom zgłosił się, w nowej pracy nie zarabiał dużo, ale mu to wystarczało... przez 4 lata tam grał.
Pewnego dnia do karczmy w Beregost przyszedł dziwny kapitan, który aż tutaj, w Beregoście, szukał ludzi chętnych na rejs do Aeris, Drom nie był wcześniej nigdzie poza Beregostem, ale większych oporów nie miał, więc porzucił zespół i zaciągnął się do załogi.
Po czterech dniach cała zebrana załoga razem z kapitanem pojechała do Wrót Baldura skąd wypłyneli na wyspę... kto wie ile poematów na tym rejsie ułożył...


Naciągana historia. Ale ok, nie będę się czepiał.

Warunkowo akceptuję
Cytata jeden rzucony był tak mocno, że złamał gryf instrumentu.

I mam uwierzyć, że nie zauważył kto, nie złapał sprawcy i zapomniał języka w gębie? Nawet początkujący, ale jednak bard?...

Ale OK, Akceptuję warunkowo.
Tia,

Powiedzmy, że liczymy, iż mądrość będzie wynosiła 10 lub mniej i ten bard nie będzie specjalnie spostrzegawczy.
  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • latwa-kasiora.pev.pl