ďťż
Przygody Joakoba


Bo człowiek głupi jest tak bez przyczyny

Mam zamiar stworzyć własny mod, ale myślę, że przydałaby mi się pomoc. Mod ma nosić nazwę "Przgody Joakoba". Joakob to postać gracza, poszukiwacz przygód, który na zlecenie elfa Angusa Lueline'a i prefekta Azina Jelkara ma zbadać podejrzane przypływy populacji potworów. Okazuje się, że kult Półsmoków i Asabi chce wskrzesić półsmoczego boga Isaira...

Aby stworzyć ten mod potrzebuję jednak pomocy! Nie znam się za bardzo na edytorze no i nazwa wydaje się być troche bzdurna... Więc jeśli ktoś ma jakieś pomysły na tytuł lub imiona postaci niech wali śmiało, bo nie jestem w tym aspekcie kreatywny... I jakby ktoś miał dla mnie jakieś ciekawe skrypty to byłbym rad.


Na imiona polecam generator (choćby ten http://www.benito.2-0.pl/...Team/imiona.htm )

Co do nazwy to dobra będzie Isair. (wg. mnie)

A co do toolseta to jest go łatwo opanować w godzinke.

Pozdro
Thamior Aerlin
Dzięki, ten generator mi pomógł, no i dodałeś mi otuchy... Należy ci się za to punkt do pomocy.
Ok dzięki za rady (i za krytykę ). Ale fajnie by było jakbyś miał dla mnie jakieś sugestie, na przykład do fabuły.


I opanowanie toolset'a to na pewno nie godzina... Może się tak wydawać po tej godzinie, ale...
Lythari ma tutaj słuszność, wymaga on wyspecjalizowania, ja mogę powiedzieć, że w budowie lokacji znalazłem swoją dziedzinę, ale za to są aspekty toolsetu kompletnie mi obce.

A co do fabuły, zadaj sobie pytania: po co? co z czym się wiąże? co ma z tego wyniknąć?
Przykłady:
- Jaki jest związek ze wzrostem populacji a całą resztą?
- Po co chcą go wskrzesić, aby po raz natrętny bohater mógł pokrzyżować plany przejęcia władzy nad światem?
co do fabuły to możesz np. w googlach wpisać sobie hasło "sesja" i tam podpatrzec kilka pomysłów.
Polecam też gry paragrafowe typu Labirynt.(chyba taki tytuł)
Poszperaj też na zielonej wiezy czy isa.pl tam też mają całkiem ciekawe rzeczy.
Lythari, trochę słów otuchy, tak to podciąłeś chłopakowi skrzydła, a co do tych Asabi to trochę się myliłeś. Asabi są często najemnikami, bądź niewolnikami, więc mogą występować w różnych miejscach Faerunu, byle było dostatecznie ciepło (w końcu ich naturalnym środowiskiem jest pustynia). Skończmy już dywagacje i popiszmy jeszcze trochę o fabule...
Schemat "gdzieś tam się lęgnie zło i ty musisz je powstrzymać" jest już trochę wyeksploatowany i sztampowy. Warto by wymyślić coś nowego, albo lepiej ukazać problem z drugiej strony konfliktu np. twój bohater jest bratem/ synem/ kamratem/ dalszym krewnym jednego z głównych przedstawicieli kultu i gracz w zależności od charakteru może:
(Praworządny Dobry) Zdusić zło w zarodku,
(PN) Pomóc kultystom/spiskowcom urzeczywistnić ich cel,
(CD) Poprzez działania dywersyjne pokrzyżować plany kultystów/spiskowców,
(ND,NN,NZ) Przeciwdziałać/pomagać w realizacji planów tych złych w tobie tylko znany sposób,
(PD) Wykożystać plany kultystów/spiskowców w celu realizacji swoich własnych diabolicznych celów,
(CZ) Zabić wszystko co się nasunie pod twój oręż/ czar/ zasięg strzału,
(CN) Zrobić cokolwiek,
itp, itd, etc. (to tylko sugestie)

Poruszając inne sprawy, które teraz mi się podsunęły:
- Asabi to kiepscy współpracownicy dla pół-smoków (pasują bardziej do roli mięsa armatniego), lepsze by były dragonele, dragonkiny, a nawet koboldy,
- Wskrzeszanie nikomu nieznanego boga to przeżytek, ile to ciekawych stworzeń odeszło na tamten świat, które tylko czekają na druga szansę (to coś nie musi byś wskrzeszone, kultyści mogą też wyprodukować jakiegoś potężnego nieumarłego, którego łatwiej kontrolować),
- "Przygody Joakoba" to rzeczywiście kiepska nazwa. Trzeba by ją zmienić na bardziej klimatyczną i zagadkową (obecnie brak mi weny).
- Gracze (a przynajmniej ja) nie lubią jak narzuca im się odgórnie jakąś postać, lub choćby jej imię.
Na razie to wszystko co miałem do napisania. Z góry przepraszam za trochę "chaotyczny" post.
Co nie zmienia faktu, że to ciągle to ten sam region, a w kanonicznych źródłach nie znajdziesz przykładu asabich (czy właściwie laertich) poza regionem.
Dzięki wam wszystkim za pomoc. Chyba lepiej zrobię jak wykreślę Asabich z fabuły...
Tak w ogóle to nie wiemy gdzie ta przygoda ma mieć miejsce. Może właśnie Anauroch?? Ja osobiście sugerowałbym jakieś bardziej wilgotne miejsce w związku z tym, że z ras reptilianów w toolsecie mamy wyłącznie jasczuroludzi i ewentualnie koboldy. Polecam odwiedzić NW2 Vaulta, lub przynajmniej zerknąć na Storytellers Customized Humanoids.
Właściwie to nie... Ale to właśnie Asabi chcieli wskrzesić półsmoka. A to miało się dokonać na pustyni.
Przeglądam sobie właśnie mapę FR i tak się zastanawiam co byś powiedział na smoka w Damarze albo Vassie?
Przepraszam... To nie ma być jakiś już gotowy świat, tylko mój własny... Nie mam jeszcze dla niego nazwy.
Mam dobrą radę.

Zanim przystąpisz do myślenia o module, napisz sobie 10-15 stronnicowy konspekt z założeniami świata, ze scenariuszem (ogólnym) przygody. Później do tego dopnij listę zmian, które zamierzasz wprowadzić w porównaniu ze standardowymi ustawieniami kampanii.

Wtedy poznaj toolset, jego ustawienia i sposób działania. Naucz się korzystać z pluginów i zewnętrznych narzędzi (typu TlkEdit, nwnpacker, czy GFF Editor). Przejrzyj skrypty i naucz się czytać pliki .2da.

Następnie szczegółowo opisz, które skrypty i .2da musisz zmienić, wypisz typy obszarów, które są ci potrzebne. Skorzystaj z papieru milimetrowego i zaplanuj obszar gry.

Wtedy dopiero możesz przejść do właściwego projektowania modułu. Nie ma sensu robić niczego na żywioł. Entuzjazm jest pożyteczny, ale bez ciężkiej, systematycznej pracy, tak naprawdę nic nie znaczy.

Jeśli przyjdziesz z gotowym planem działania, dobrym scenariuszem, będziesz wiedział czego chcesz i dokąd zmierzasz, to masz o wiele większe szanse na poważenie, na to, że osoby, które na stałe pracują przy TŚ, czy innych modułach, zechcą rozwiazać konkretne zagwozdki, przetestować błędy itp.
Oj ten Lythari.. ja zawsze robie to, co mi wpadnie akurat do glowy i nigdy zaden crap z tego nie wyszedł.

Zbyt daleko posunięte planowanie zabija spontaniczną kreatywność, a ta przeciez daje najlepsze efekty

Z tym papierem milimetrowym to juz pojechałeś po bandzie
FR- Faerun
Damar, Vassa- państwa koło Implitur i Morza Księżycowego
Ja też nigdy nie planuje tak dokładnie, ale nie zgodzę się, że nie należy planować. Zaoszczędza to nie tylko czas, ale i nerwy. Ponad to daje możliwość ogarnięcia tego na co się porywamy.

Kiedyś ot, tak spontanicznie postanowiłem dla siebie i znajomych zrobić prosty H&S w Warcraft'cie 3, miałem tak dużo dobrych pomysłów, że sięgnąłem granic możliwości programu, a też potrafi on sporo. Z prostego H&S wyszedł prosty RPG, nawet z dubbingiem się bawiliśmy... Ten etap lepiej przemilczę...
O co mi chodzi? O to, że niedawno wróciłem do tego tworu i aż mi szczena opadła: chaos, chaos i anarchia. Przy dużym projekcie, nawet średnim bez planu, nadzoru nie zapanujesz na tym co robisz, nawet jeżeli pracujesz sam. W zespole może się zrobić jeszcze większe bagno...
Jeszcze raz dziękuję wam wszystkim za wsparcie... To z tym papierem milimetrowym to wcale nie jest zły pomysł, będe miał przynajmniej dobrze zaprojektowane obszary .
Jeśli planujesz robić bardzo spójny świat (tak że obszary sąsiadujące obok siebie idealnie pasują) to na vaulcie jest bardzo przydatny plugin o nazwie TerraCoppa

Kiedyś robiliśmy moduł nwn1 z idealnie pasującymi obszarami.
Pod tym linkiem możesz zobaczyć mapki naszego moda które może cię zainspirują
http://asgraf.kom.pl/R%C3...C5%9Bci/Aelsia/
Naprawdę, bardzo ciekawe mapki ! Ja mój mod też zacząłem robić na toolsecie pierwszego nevera, ale był, hmmm, średnio udany... A zresztą go nie ukończyłem.
Tym razem ale mam nadzieję, że coś się uda...

[ Dodano: Czw Cze 07, 2007 8:26 pm ]
No proszę, nawet wymyśliłem niezły początek. Twoja postać (to gracz ją tworzy, nie będe jej narzucał ) budzi się w domu pewnego elfa. Ten oto przyjazny elf wręcza postaci kościany amulet. Mówi, że znalazł postać nieprzytomną w lesie z dłonią zaciśniętą na tym amulecie...

Ok, dalej chyba nie będe mówił. Jak się wam podoba taki wstęp???
Co do fabuły to pisz. Chętnie się coś poczyta bo nudno w domu.
Ale tego elfa zamień na człowieka. Elf za bardzo bedzie sie z deghunem kojarzył.
Ja bym pewnego elfa zamienił na znanego postaci elfa, dawnego przyjaciela rodziny (albo postaci osobiście), reszta bez zmian, to doda głębi historii. I zgadzam się, że elf budzi skojarzenia. Ja w tej roli widzę jeszcze gnoma, człowiek za krótko żyje.
CytatJeszcze raz dziękuję wam wszystkim za wsparcie... To z tym papierem milimetrowym to wcale nie jest zły pomysł, będe miał przynajmniej dobrze zaprojektowane obszary

Co nie znaczy ani dobrze wykonane, ani ładne.

Naprawdę, z własnego doświadczenia wiem, ze poprzednie drobiazgowe projektowanie obszarów nie ma sensu w nwn2, dopoki ktos nie zna toolsetu na pamięć i nie ma talentu architekta. Lepiej po prostu mieć w glowie ogólny zarys, co ma sie znaleźć na mapie, a potem poeksperymentować. Znajdą się ludzie, którzy twierdzą ze robie ładne obszary, więc to nie moze być az taka zła metoda.
Inna sprawa ze te moduly z nwvault wcale takie powalające nie są...
Mam pytanie: Czy istnieje skrypt, którym można zmieniać magiczne właściwości przedmiotów?? Bo ten kościany amulet ma być (podobnie jak twierdza w głównej kampanii) obrazem osobowośco bohatera. Czyli jeśli postać postępuje źle, to amulet ma inne właściwości niż jeśli postać postępuje dobrze.
Tak, jest to bez najmniejszych problemow możliwe.
ShinAd ma racje. Pozatym (przygłupi) gnom (będzie się nazywał Borgy ) lepiej pasuje do roli pustelnika, a właśnie takim elf miał być.
A jaką ten gnom będzie miał klasę?? Brb?? bo chyba nie brd?? Stwórz jeszcze dla niego wyimaginowanego/niewidzialnego kumpla, lub jakiś martwy przedmiot (sztuciec, patyk, piłka - koniecznie o imieniu Wilson , lub coś w tym stylu), który będzie się posługiwać językiem wyłącznie słyszanym i rozumianym przez tego gnoma.
Aha i jeszcze stwórz taki atut historyczny:
Ocalony przez gnoma
"Ile razy mama cię ostrzegała: Nie biegaj z artefaktycznym medalionem po lesie, bo to się dla ciebie skończy! Trzeba było jej słuchać. Teraz zawdzięczasz swoje życie gnomowi, więc niżej już upaść nie mogłeś. „
A czemu to nie ma być gnom?? Jak chcesz, żeby to było coś innego, to powiedz proszę, co!
Mamy tutaj rasistę, ewidentna dyskryminacja wyznawców Gond'a! Hańba! Masz jakiś kompleks?

A na serio, gnom może mieć jakąś klasę czarującą, ewentualnie po prostu wojownika. Woj, czarodziej i złodziej pasują zawsze - to klasy, można rzec, protoplastyczne dla wszystkich innych. Niby łowca by się nadał, ale średnio w wypadku gnoma. Do tego pustelnik - łowca to ograne niemożebnie...
Eee tam, gnom nie ma mieć żadnej specjalnej klasy... To tylko taki stuknięty karzełek co mieszka w lesie na kompletnym odludziu (albo odgnomiu ). No i na spacerku potknął się o nieprzytomnego bohatera...
No to może bard ? Z nudów pewnie lubił sobie podśpiewywać
Wiecie, mi się pomysł Yomina bardzo podoba, gdyby go dobrze zrealizować, bez przesadnych przejaskrawień. Dowcip powinien być mocny, cięty, ale nie przepełniać formą swojej treści.

Atut historyczny wymiata.
odwalić się od barda. To jest bardzo fajna klasa.
Gnom nie odegra raczej żadnej większej roli. Mogę powiedzieć, że zginie, gdy pojawią się prześladowcy bohatera...

Aha, wymyśliłem niezły prolog, znaczy to, co dzieje się jeszcze przed rozpoczęciem rozgrywki. Jak chcecie, mogę wam tu napisać .
Wszystko świetnie, fajnie, ale dobry pomysł to jedno, a przekucie tego na moduł to wieeeeleee godzin wytężonej pracy nad kowadłem toolseta. Ćwicz.
Ok, oto prolog. Ekhem, proszę o ciszę ...
"Przed tysiącami laty, ludzkość dowodzona przez boginię Aendalaine stoczyła bitwę z Taa'ransharrem, wcieleniem zła. Gdy Taa'ransharr został pokonany, jego serce rozpadło się na piętnaście fragmentów. Aendalaine przemieniła te fragmenty w kościane amulety i rozdała je swoim piętnastu najdzielniejszym wojownikom, którzy je przekazywali swoim potomkom. Wśród tych piętnastu wojownikó byli ojciec i syn, którzy przekazywali amulety swoim wnukom. Aendalaine ostrzegała, że ponowne połączenie amuletów wyzwoliłoby przeklętą moc Taa'ransharra.
Minęło kilka tysięcy lat. Zło zaczęło sączyć się w serce jednego z piętnastu. Zachciało mu się władzy i bogactwa. Zaczą więc polować na inne amulety. Zdobył już 14... Zostałeś tylko Ty."

No i co wy na to?? Dobre, czy jeszcze nad tym popracować?
Popracować.

Przydałoby się, żebyśmy nie mogli wskazywać palcami skąd zostały zaczerpnięte poszczególne wątki. Poza tym jeśli na samym początku wspominasz o źle pokonanym i na nowo narodzonym, to większość starych wyjadyczy powie "Następny proszę".

Już lepsza byłaby opowieść o bóstwach grających śmiertelnikami jak pionkami na szachownicy lub też o tym, że kultyści/avatarowie złego boga, szukają odłamków "xxx", aby zapewnić mu prymat w panteonie.
Fakt, dosyć przechodzone... Mniej patetyczności, więcej głębi. Ja darowałbym sobie wątek z ze zbieraniem amuletów... Poza tym, "Minęło kilka tysięcy lat" ? Szansa na przetrwanie wszystkich rodów mikroskopijna. Do tego przez tak długi czas wiedza o naturze amuletów raczej by zaginęła, a jeżeli była podtrzymywana przez jakąś organizację rodzin piętnastu kumpli, to jakim cudem jeden przetrzebił by wszystkich... Geniusze zła nadają się do 007

Popracuj...
Hehe, dobrze, że jeszcze nie zabrałem się za pracę edytorem. Bo bym musiał wszystko zmieniać .
Podzielam opinie przedmówców i chciałby dorzucić coś od siebie. Nie podoba mi się pomysł z rozczłonkowaniem serca tego złego. Dlaczego podzieliłeś je na 15 części?? Równie dobrze mógłbyś podzielić je na 3 albo 13454134356 części, skoro ten żądny potęgi zły facet zdobył już wszystkie amulety poza jednym?? Kawałki serca można by zastąpić jakimiś pieczęciami, albo kluczami (też się zmieszczą w czaszkowym amulecie), które otwierałyby portal/więzienie, gdzie byłby zniewolony ten Taranjakmutam lub leżałyby jego szczątki (jeśli koniecznie musi być trupem).
Według mnie, pomysł, byś wpadł na farmę Jansena nie jest głupi... (:

Fabula jest..oklepana..zlepek wszystkiego co widziałem.
Niech nikt go nie znajduje! Znajdywanie, zaczynanie w ciepłej chatce było już tyle razy, że szkoda o tym znowu gadać.
Nich to będzie deszczowa noc, pościg,a postać ma atak amnezji. To doda dramatyzmu i chaosu, który tak lubię. Potem może trafić do chaty walniętego gnoma.

Gnom może być bardem, może nawet śpiewać w duecie ze swoją łyżką, lub śpiewac dla łyżki(która nawet mogłaby być jego miłością życia)
Cholera. Znowu klucze, pieczęcie, odłamki.
niech bohater rozwali osibe łeb na skale i będzie musiał go zbierać po wybrzeżu by nie wypłynął mu mózg.
Zrób inaczej.
Niech to będą półbóstwa. Bohatera atakuje jakaś banda. Z czasem, okazałoby się, że jest to potomek jednego z półbóstw a przegrane pragnie zemsty. Jeżeli by to jeszcze podkolorować mogłoby być ostro.
Cokolwiek nie wymyślisz, zastanów się ile razy jakiś motyw widziałeś wcześniej.

Przy mojej fabule od razu nasuwa się jeden tytuł(co prawda, oklepany ;p) "The Legacy"
ponarzekał bym jeszcze, ale muszę iść.
Ja już ten pomysł porzuciłem . Pracuję nad nowym konceptem. Po cichutku...
co ja miałbym powiedzieć ? niech fabuła skłania do refleksji i ma niebanalne zakończenie

na razie nie mam pomysłów więc nie będę przydatny - niech inni coś wymyślą bo mój mózg śpi (kawa się skończyła)
Czy to żyje?

Czy padło?
Raczej padło... Za mało znajomości Toolsetu, za mało czasu.
  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • latwa-kasiora.pev.pl