Bo czĹowiek gĹupi jest tak bez przyczyny
Wieści wśród elfów niosą, że zupełnie z dnia na dzień czarny wojownik postanowił rozpocząć szkolenie elfich oddziałów bojowych, zwłaszcza ciężkiej piechoty oraz zająć się sprawami związanymi z militarną stroną elfiej społeczności Aeris. Przeto każdy chętny elf może dołączyć się do tego przedsięwzięcia, bowiem każdy zostanie wyszkolony, zaprawiony w boju i przygotowany do walki z nadchodzącą ciemnością, której każdy z Ludu się strzec winien. Mile widziani będą również wszelacy kapłani, którzy postanowili poszerzyć swą znajomość wojennego rzemiosła i stać się bojowymi orędownikami spraw Ludu, a także każdy, kto tylko pragnie nauczyć się czegoś nowego. Ponadto wieść głosi, że metody szkoleń Vasaryna ponoć mają być zdecydowanie bardzo niepospolite jak na elfie standardy i intensywne, bowiem każdy ma poznać wiele na temat zarówno elfich technik bojowych, jak i nauczyć się wcale niemało o wszystkim, co tylko związane ze stylami walk ludzi i innych ras. Będzie to droga przez ból i przez wysiłek, ale nie będzie to daremny trud. Nie wiadomo jednak, czy ktokolwiek z Rady Elfów jakkolwiek był informowany o tym pomyśle, niemniej ci znający Vasaryna uważają, że nawet jeśli komuś nie spodobałby się ten pomysł to ten i tak zrobiłby wszystko po swojemu, jak zwykle zresztą. Wygląda na to, że zanosi się na coś niedobrego, skoro ten ekscentryczny wojownik zdecydował się na taki krok...
Miedzianoskóry tropiciel, przemierzając Las spokojnym krokiem, zaczepiony przez jednego z Braci, został poinformowany o tym przedsięwzięciu i zamyśliwszy się przez chwilę, podziękował skinieniem swemu Bratu. Uśmiechnął się pod nosem i ruszył przez Las, spoglądając na kołyszące się na wietrze korony drzew. W jego myślach kłębiło się wiele pytań, lecz ciekawiła go ta wiadomość, więc postanowił przy najbliższej okazji porozmawiać z Vasarynem i wyjaśnić swoje wątpliwości. Usiadł zatem na jednym ze wzgórz i wypatrywał wysokiej postaci, odzianej w ciemną płytę, której odgłosy chrzęszczenia rozpoznawał już z okolic Jasnej Polany.
*Elfka słysząc wieści od jednej z Sióstr na ziemiach Ludu nie poruszyła się się wcale podczas jej przemowy, nie poruszył się żaden mięsień na jej twarzy pozostawiając ją chłodną i jakby nieobecną. Mimo to słuchała a jej umysł pracował intensywnie. Skinęła tylko w podziękowaniu głośno wypuszczając powietrze przez nos. Drgnęła instynktownie na własne myśli i niechętnie ruszyła dalej...*
Darmowy hosting zapewnia PRV.PL