Bo czĹowiek gĹupi jest tak bez przyczyny
Ok, zaraz poprawie moją historię.
[ Dodano: Wto Lip 03, 2007 3:06 pm ]
Nazwa konta postaci: Jazz Kulawiec
- Nazwa postaci: Synthiel En'Queressih
- Płeć postaci: kobieta
- Rasa postaci: drow
- Wiek postaci: 118
- Wyznanie postaci: Lolth
- Domeny kapłańskie: Wojna, Zło
- Pochodzenie postaci: Menzoberranzan
Opis postaci:
Widzisz przed sobą drowkę o śnieżno-białych włosach i oczach koloru żółtego.
Jej kolor skóry jest całkiem czarny. Porusza się z gracją stawiając duże kroki.
Jej Wspólny, jakim porozumiewają się na powierzchni, pozostawia wiele do życzenia.
Historia postaci:
Synthiel En'Queressih urodziła się w mieście Menzoberranzan. Mieszkała tam ze swoją rodziną. Dziewczyna była, ze względu na wrodzone zdolności, szkolona była na obiecującą kapłankę Pajęczej Królowej. Kiedy dowiedziała się od swych przełożonych, że ma udać się na powierzchnię, dalej szerzyć swą wiarę, natychmiast zabrała się do nauki języka wspólnego.
Jedak w parę dni, nie można się nauczyć tak rozbudowanego języka, więc jej mowa we wspólnym pozostawiała wiele do życzenia. Pocieszała się myślą, że kiedy nabędzie doświadczenia, znów przyjdzie jej wrócić do własnej ojczyzny.
Wreszcie nastąpiła jej próba. Synthiel długie godziny błąkała się po tunelach Podmroku, w poszukiwaniu wyjścia.
Kiedy nareszcie przyszło jej wydostania się z czeluści Podmroku,
położyła się na pagórku w Wysokim Lesie, oślepiona blaskiem słońca.
Znalazła ją tam grupka bandytów.
Niezdolną do walki drowkę, pojmali do swej siedziby. Była związana sznurem do drzewa.
Niedługo po dotarciu to obozu bandytów, obóz zaatakował wielki Troll.
Synthiel skorzystała z nieuwagi bandytów, walczących z trollem.
Jakimś cudem udało jej się wyrwać ze sznurów. Pognała do miejsca, gdzie bandyci trzymali konie i ukradła jednego.
Pędziła na koniu całą noc, w nieznanym jej kierunku. Postanowiła osiedlić się gdzieś dopóki dopóty nie nabędzie dość doświadczenia, by wrócić do Menzoberranzan.
Po wielu tygodniach błąkania się po wybrzeżu mieczy, dotarła do Wrót Baldura.
Nazwa miasta była jej obca, jak zresztą było z większością miast na powierzchni. Ku jej zaskoczeniu wpuścili ją do miasta, gdzie ten zaszczyt nie spotkał drowa w żadnym innym mieście. Dowiedziała się, że niedługo z doków ma wypłynąć statek na wyspę Aeris. Podczas rozmowy z kapitanem statku, dowiedziała się, że ta wyspa, to raj dla poszukiwaczy przygód - wielkie kopalnie i masa potworów. Synthiel przypomniała sobie rozmowę z przełożonymi i pomyślała, że wyspa Aeris była by świetnym miejscem na szerzenie swych umiejętności. Po chwili zastanowienia, kupiła bilet na statek wiodący na piękną wyspę Aeris...
P.S nie rozumiem tego zdania -
Poza tym, kaprysy Lolth kaprysami, są zwykle piękne w tym, iż są niepowtarzalne... - to jest zastrzeżenie do mojej histori? Jeśli tak, to jak mam to poprawić?
Niech ci będzie z tą kapłanką. Nie mam już siły.
Warunkowo akceptuję.
Ale gwarantuję, że będę za nią chodził krok w krok i sprawdzał, czy jest odgrywana.
Dziękuję:) Obiecuje będę ją dobrze odgrywał
[ Dodano: Wto Lip 03, 2007 9:50 pm ]
eh, potrzebuje jeszcze zaakceptowania przez innego mg
[ Dodano: Sro Lip 04, 2007 11:42 am ]
dlaczego tak długo czekam na drugie zaakceptowanie?
[ Dodano: Sro Lip 04, 2007 2:53 pm ]
Już ponad 24h minęło od mojego podania, dlaczego drugi MG nie może zaakceptować mojej postaci?
Kurcze no mój optymizm mnie zgubi kiedyś ;p akceptuje warunkowo
chodzi o tą mowę ze wspólnym?? powiedzmy że od 3 poziomu moja postać będzie mówiła normalnie...
Darmowy hosting zapewnia PRV.PL