Bo czĹowiek gĹupi jest tak bez przyczyny
Konto : Nefertiti12
Nazwa postaci : Ceidil Rein
Rasa : Człowiek
Klasa : Kapłanka/Ulubienica Sune
Wiek : 17 lat
Wyznanie : Sune
Domeny kapłańskie : Dobro, Chaos
Pochodzenie : Suldophor, Calimshan
Charakter : Chaotyczny dobry
Bardzo młoda, szczupła dziewczyna o oliwkowej karnacji skóry i dużych, brązowych oczach. Ciemne, prawie czarne brwi wznosza sie lagodnym łukiem ku skroniom, nadajac twarzy nieco egzotyczny wyraz i doskonale współgrajac z kruczoczarnymi włosami zazwyczaj splecionymi w długi warkocz. Kształtne uczy zdobią kolczyki, podobnie jak przedramiona bogate branzolety, dzwięczące przy każdym ruchu dłoni. Nieskazitelna cera i wesoły uśmiech zazwyczaj umalowanych jaskrawo ust dopelniaja wizerunku twarzy.
Ceidil urodzila się, i wychowala w Suldaphor, metropolii leżacej nad przesmykiem miedzy Morzem Lśniacym a Jeziorem Pary, jako najmłodsza córka średniozamożnego kupca i kapłanki Sune. Wiekszość czasu spedzila wiec w pobliskiej światyni, jako, że ojciec zazwyczaj na kupieckie wyprawy zabieral jej trzech starszych braci. Pod opieka matki wiodla szczęśliwe dzieciństwo otoczona pieknem i miłością, wszechobecna w światyni. Matka myslała o stanie kapłańskim, dla swej rozpieszczonej córki i nawet skloniła Ceidil do odbycia nowicjatu, jednak dziewczyna miała wrodzona niecheć do nauki, która szła jej bardzo opornie.
Ojciec czasem zabierał córke na swoje podróże, wiec miala okazje zobaczyc Calimport, Manshake, a nawet Ankhapur nad Jeziorem Pary. Jednak podróże owe były nieczeste, gdyż dziewczyna przekładała beztroskie życie w światyni ponad wszystko.
Podczas ostatniej podróży z ojcem do Memnon, gdzie załatwial on jak zwykle jakieś interesy,
Ceidil zwiedzajac miasto poznala Jannica, mlodego i przystojnego kapitana statku handlowego z Neverwinter. Zauroczona młodym meżczyzną i wiedziona impulsem postanowila płynąć z nim na północ, gdzie mieli sie pobrać.
Wspólna podróż upływała beztrosko na igraszkach w kajucie kapitańskiej, jednak nie trawało to zbyt dlugo. Plynac przez Przesmyk Asavir natkneli sie na dwa okręty Nelanterskich piratów, które rozpoczely pościg na powolnym statkiem kupieckim. Wyrzucenie znacznej czesci towarów za burte nieco zwiekszyło szybkość uciekajacych, jednaj jeden z Nelanterskich okrętow, znacznie szybszy nie rezygnowal z pościgu. Sto mil na zachód od Atkatli zbliżył sie na tyle by rozpocząc ostrzał kupieckiego statku. Krótka, choć gwaltowna wymiana pocisków skończyła sie uszkodzeniem takielunku pirata i znacznym zmiejszeniem jego predkości, jednak poszycie okrętu Jannica zostało powaznie uszkodzone, i tylko rozpaczliwa praca marynarzy usuwajacych wlewajaca sie wode pozwoliła mu kontynuowac ucieczke. Ceidil pomagała jak tylko mogła korzystajac, ze swych jakże slabych jeszcze mocy kapłańskich, lecząc rannych podczas starcia. Niestety, młody kapitan byl jedna z niewielu smiertelnych ofiar bitwy ugodzony strzała w oko zmarł na miejscu, a jego cialo załoga oddała morzu. Solidnie uszkodzony statek doplynol wreszcie do Małej wysepki na zachód od Candlekeep, gdzie pogrążona w rozpaczy Ceidil zeszła z pokładu, bojąc sie nawet myśleć o powrocie do domu w obawie przed gniewem ojca.
Warunkowo Akceptuję
Przeczytaj to jeszcze raz i popraw literówki, błędy ortograficzne i pozjadane "ogonki" (już wolałabym chyba jakby nie było ich wcale, niż takie śladowe ilości), koszmarnie się to czyta.
Konto : Nefertiti12
Nazwa postaci : Ceidil Rein
Rasa : Człowiek
Klasa : Kapłanka/Ulubienica Sune
Wiek : 17 lat
Wyznanie : Sune
Domeny kapłańskie : Dobro, Chaos
Pochodzenie : Suldophor, Calimshan
Charakter : Chaotyczny dobry
Bardzo młoda, szczupła dziewczyna o oliwkowej karnacji skóry i dużych, brązowych oczach. Ciemne, prawie czarne brwi wznosza sie lagodnym łukiem ku skroniom, nadajac twarzy nieco egzotyczny wyraz i doskonale współgrajac z kruczoczarnymi włosami zazwyczaj splecionymi w długi warkocz. Kształtne uszy zdobią kolczyki, podobnie jak przedramiona bogate branzolety, dzwięczące przy każdym ruchu dłoni. Nieskazitelna cera i wesoły uśmiech zazwyczaj umalowanych jaskrawo ust dopełniaja wizerunku twarzy.
Ceidil urodziła się, i wychowała w Suldaphor, metropolii leżacej nad przesmykiem między Morzem Lśniącym a Jeziorem Pary, jako najmłodsza córka średniozamożnego kupca i kapłanki Sune. Wiekszość czasu spedziła wiec w pobliskiej światyni, jako, że ojciec zazwyczaj na kupieckie wyprawy zabierał jej trzech starszych braci. Pod opieka matki wiodła szczęśliwe dzieciństwo otoczona pieknem i miłością, wszechobecną w światyni. Matka myślała o stanie kapłańskim, dla swej rozpieszczonej córki i nawet skloniła Ceidil do odbycia nowicjatu, jednak dziewczyna miała wrodzona niechęć do nauki, która szła jej bardzo opornie.
Ojciec czasem zabierał córke w swoje podróże, wiec miala okazje zobaczyc Calimport, Manshake, a nawet Ankhapur nad Jeziorem Pary. Jednak podróże owe były nieczęste, gdyż dziewczyna przekładała beztroskie życie w światyni ponad wszystko.
Podczas ostatniej podróży z ojcem do Memnon, gdzie załatwial on jak zwykle jakieś interesy,
Ceidil zwiedzając miasto poznala Jannica, mlodego i przystojnego kapitana statku handlowego z Neverwinter. Zauroczona młodym meżczyzną i wiedziona impulsem postanowila płynąć z nim na północ, gdzie mieli sie pobrać.
Wspólna podróż upływała beztrosko na igraszkach w kajucie kapitańskiej, jednak nie trawało to zbyt długo. Płynac przez Przesmyk Asavir spotkali dwa okręty Nelanterskich piratów, które rozpoczely pościg na powolnym statkiem kupieckim. Wyrzucenie znacznej czesci towarów za burte nieco zwiekszyło szybkość uciekajacych, jednak jeden z Nelanterskich okrętow, znacznie szybszy nie rezygnowal z pościgu. Sto mil na zachód od Atkathli zbliżył sie na tyle by rozpocząc ostrzał kupieckiego statku. Krótka, choć gwaltowna wymiana pocisków skończyła sie uszkodzeniem takielunku pirata i znacznym zmiejszeniem jego predkości, jednak poszycie okrętu Jannica zostało poważnie uszkodzone, i tylko rozpaczliwa praca marynarzy usuwajacych wlewająca się wode pozwoliła mu kontynuowac ucieczke. Ceidil pomagała jak tylko mogła, korzystajac ze swych jakże słabych jeszcze mocy kapłańskich, lecząc rannych podczas starcia. Niestety, młody kapitan byl jedną z niewielu smiertelnych ofiar bitwy, ugodzony strzałą w oko zmarł na miejscu. Jego ciało załoga oddała morzu. Solidnie uszkodzony statek dopłynol wreszcie do małej wysepki na zachód od Candlekeep, gdzie pogrążona w rozpaczy Ceidil zeszła z pokładu, bojąc sie nawet myśleć o powrocie do domu w obawie przed gniewem ojca.
Nadal nie widzę poprawek. Chyba nie muszę ich po kolei wymieniać? Do tego jeszcze można by popracować nad interpunkcją.
Konto : Nefertiti12
Nazwa postaci : Ceidil Rein
Rasa : Człowiek
Klasa : Kapłanka/Ulubienica Sune
Wiek : 17 lat
Wyznanie : Sune
Domeny kapłańskie : Dobro, Chaos
Pochodzenie : Suldophor, Calimshan
Charakter : Chaotyczny dobry
Bardzo młoda, szczupła dziewczyna o oliwkowej karnacji skóry i dużych, brązowych oczach. Ciemne, prawie czarne brwi wznoszą się łagodnym łukiem ku skroniom, nadając twarzy nieco egzotyczny wyraz i doskonale współgrając z kruczoczarnymi włosami zazwyczaj splecionymi w długi warkocz. Kształtne uszy zdobią kolczyki, podobnie jak przedramiona bogate bransolety, dźwięczące przy każdym ruchu dłoni. Nieskazitelna cera i wesoły uśmiech zazwyczaj umalowanych jaskrawo ust dopełniają wizerunku twarzy.
Ceidil urodziła się, i wychowała w Suldaphor, metropolii lezącej nad przesmykiem między Morzem Lśniącym a Jeziorem Pary, jako najmłodsza córka średniozamożnego kupca i kapłanki Sune. Większość czasu spędziła wiec w pobliskiej świątyni, jako, że ojciec zazwyczaj na kupieckie wyprawy zabierał jej trzech starszych braci. Pod opieka matki wiodła szczęśliwe dzieciństwo otoczona pięknem i miłością, wszechobecną w świątyni. Matka myślała o stanie kapłańskim, dla swej rozpieszczonej córki i nawet skłoniła Ceidil do odbycia nowicjatu, jednak dziewczyna miała wrodzona niechęć do nauki, która szła jej bardzo opornie.
Ojciec czasem zabierał córkę w swoje podróże, wiec miała okazje zobaczyć Calimport, Manshake, a nawet Ankhapur nad Jeziorem Pary. Jednak podróże owe były nieczęste, gdyż dziewczyna przekładała beztroskie życie w świątyni ponad wszystko.
Podczas ostatniej podróży z ojcem do Memnon, gdzie załatwiał on jak zwykle jakieś interesy,
Ceidil zwiedzając miasto poznała Jannica, młodego i przystojnego kapitana statku handlowego z Neverwinter. Zauroczona młodym mężczyzną i wiedziona impulsem postanowiła płynąć z nim na północ, gdzie mieli się pobrać.
Wspólna podróż upływała beztrosko na igraszkach w kajucie kapitańskiej, jednak nie trwało to zbyt długo. Płynąc przez Przesmyk Asavir spotkali dwa okręty Nelanterskich piratów, które rozpoczęły pościg na powolnym statkiem kupieckim. Wyrzucenie znacznej części towarów za burtę nieco zwiększyło szybkość uciekających, jednak jeden z Nelanterskich okrętów, znacznie szybszy nie rezygnował z pościgu. Sto mil na zachód od Atkathli zbliżył się na tyle by rozpocząć ostrzał kupieckiego statku. Krótka, choć gwałtowna wymiana pocisków skończyła się uszkodzeniem takielunku pirata i znacznym zmniejszeniem jego prędkości, jednak poszycie okrętu Jannica zostało poważnie uszkodzone, i tylko rozpaczliwa praca marynarzy usuwających wlewająca się wodę pozwoliła mu kontynuować ucieczkę. Ceidil pomagała jak tylko mogła, korzystając ze swych jakże słabych jeszcze mocy kapłańskich, lecząc rannych podczas starcia. Niestety, młody kapitan był jedną z niewielu śmiertelnych ofiar bitwy, ugodzony strzałą w oko zmarł na miejscu. Jego ciało załoga oddała morzu. Solidnie uszkodzony statek dopłynoł wreszcie do małej wysepki na zachód od Candlekeep, gdzie pogrążona w rozpaczy Ceidil zeszła z pokładu, bojąc się nawet myśleć o powrocie do domu w obawie przed gniewem ojca.
jak dlamnie poprawione
akceptuje
Warunkowo akceptuję
Ale charakter obniżę do wartości granicznej (71).
Morrie, proszę o twoje potwierdzenie.
Wciąż widzę jeden z błędów ortograficznych, o których wspominała Sil (dopłynoł zamiast dopłynął), niemniej potwierdzam Warunkową akceptację.
Bardzo dziękuje za akceptacje postaci.
Darmowy hosting zapewnia PRV.PL