Bo czĹowiek gĹupi jest tak bez przyczyny
Elo wszystkim
Byłem zmuszony odstawić na jakiś czas NwN, teraz siadłem przekonany że z marszu je dokończę... A tu lopa.
Jestem w wiosce, przekułem już kryształowy miecz i dochodzę do niespodziewajki - łupieżcy z ostrzakami. Parę raz próbowałem ich przejść, ale zawsze fekt jest taki sam. Cienie, elementale i ostrzaki giną, a łupieżca - choć traci całą energię - cały czas we mnie nap. czarami. Nie podejrzewam żeby rzucał na siebie berserka, więc
CO SIĘ DO CHOLERY DZIEJE?!
Czy ktoś miał podobne problemy?
A Zhaejve lub Ammon wyrecytowali prawdziwe imię łupieżcy ze zwoju? I nikt im nie przerwał recytacji?
Witam
A odczytałeś za pomocą Zhjaeve jego prawdziwe imię?
//damn, drugi
Ehhh... No niestety tak. A ze względu na moje rzadkie savy, najwyraźniej czeka mnie podróż o dobre 10 h wstecz
Dzieki za pomoc - niezbyt liczyłem na inne rozwiązanie, ale jednak tliła się we mnie nadzieja że to jednak moje przeoczenie, a nie kolejny babol NwN2
Na nvalult jest taki mod co się nazywa "Campaign Tools" czy jakoś podobnie (był do niego link ze strony neverwinter2.gram.pl w aktualnościach chyba ze stycznia (jak przejrzysz po kolei, to znajdziesz). Dzięki temu modowi możesz w dowolnym momencie zmienić skład drużyny. Jeśli nie masz Ammona ani Zhjaeve w drużynie, to możesz to naprawić. Może to trochę nieeleganckie, ale...
Najpierw trzeba z tym smokiem porozmawiać i zgodzić się skończyć jego życie... no, w każdym razie pomóc mu odejść. Następnie idziesz do serca, "zagadujesz" do niego i klikasz na "zaatakuj serce" czy coś w tym stylu. Wtedy Pojawiają się 2 czarne smoki, które likwidujesz (metoda dowolna). Wtedy już tylko klikasz na serce prawym myszki i dajesz "wyważ". Jeśli grasz magiem albo inną postacią zadającą słabe obrażenia w walce wręcz, radzę pomóc sobie jakimś towarzyszem, tak czy owak może to chwilę zająć. Z resztek serca można zabrać kryształ, z którego można uzyskać rozjarzone esencje (nie pamiętam dokładnie które).
Jeśli pogadałeś już z Nolalothem i pokonałeś czarne smoki, zaatakuj serce (uwaga - NIE jest to czynność domyślna - ja klikałem na ten kloc parę minut, po czym wrzuciłem sobie broń na pasek skrótów i "użyłem" jej na sercu).
Marekb - jestem pewien że recytacja została zakończona. Za pierwszym razem (oczywisćie po pokonaniu całego tałatajstwa) chyba z trzy razy (oczywiście mając kontrolę nad Zj) powtarzałem odczytywanie zwoju..
A jesli chodzi o smoki - za chwilę to sprawdzę. Dzięki za cenną radę. Spróbuję "wyważyć", albo użyć broni z paska. Oba czarne smoki oczywiście zdechły, ale moja inwencja skończyła się później na próbach rozmowy i ataku na kryształ.
Darmowy hosting zapewnia PRV.PL