ďťż
OPS'owa gra w trzy słowa


Bo człowiek głupi jest tak bez przyczyny

OPS'owa gra w trzy słowa... Czyli każdy z nas dopisuje trzy słowa by stworzyć jakieś sensowne opowiadanie w realiach OPS'a. Oczywiście chodzi o zabawę, ale chcę też uttrzymać klimat. A więc zaczynam

Wstęp:

Dawno dawno temu na wyspie Aeris...

...był sobie gnom...


...mający w zwyczaju...
...rozśmieszać innych przy...
...nadzwyczaj częstych przytulaskach...


..., a zwał się...
...Wszyk Złośliwy Gnom...
...vel Yannir Groshen...
... miał on jedno ...
...głupie, dziecinne marzenie...
...rzucać szlachetne kamienie...
... do nocnika Khaluma...
...nieużywanego już wcale...
... od lat dwudziestu...
...więc poszedł i...
... kupił nowy w...
.... Saturnie gdzie poznał ...
... pijaną ogrzycę ...
... w różowej miniówce...
...lubującej sie w kobietach...
... które są genasi...
...I które mają...
...na imię Coria...
... i noszą dres...
...z trzema paskami...
...odzwierciedlającymi ich wspaniałą...
... i bystrą właścicielkę...
...która jechawszy na...
... różowym, pluszowym orangutanie...
...wypchanym elfimi włosami...
... zaplecionymi w warkoczyki...
...tańczyła latynoski taniec...
...razem z gnomami...
... farbowanymi na blond...
... i pachnącymi jak...
...pieczona rzepa w...
... złotej panierce z...
.. dodatkiem siekanego majeranku.
Nagle zza krzaka...
... wyskoczyła drobna, jasnowłosa...
... dziewczyna z dużym...
...czarnym kotem w...
...maybachu razem z...
...Ojcem Tadeuszem, który...
... palił ogromne cygaro...
.... i machał siekierą.
...która była tępa...
...Jak blondynka Hyjka..
...która zbudowała własną...
.... Kryptę, w której ...
...było Wielkie Zło...
...które lubiło placki...
...z duszonymi Zubenami...
...i opiekanymi Avarielami...
...a nienawidziło czekolady...

/Zanim zostanę zaszlachotwany przez Xune... Ja osobiście też uwielbiam czekoladę. /
...którą kochał ojciec...
...przybrany tego zła...
...które było różowe...
...jak osławiony Jednorożec...
...o imieniu Lubiem'Rushhh...
... które nadane zostało ....
...przez przepiękną rusałkę...
...która ukrywała się...
...w ciemnej...
...mokrej, Jaskini Gnolli...
... które ubierały się ...
... w adamantytowe płytówki...
...wysadzane drogimi kamieniami...
...i najeżone zatrutymi...
...różowymi, pluszowymi kolcami...
... o smaku bananowym...
...które często strzelały...
...brzydkimi, gejowskimi butami...
...w sam raz...
...dla krasnoludów, bo...
... lubi fasolkę czerwoną...
...taką, po której...
...rosną na ciele...
...straszne krosty wywołujące...
...prosto z Baator...
...baatezu, które śmierdzą...
...tanimi, damskimi perfumami...
...kupionymi w Rosji...
... za paczkę fajek...
... wartą 100 rubli...

PS: Kto czyta Basha ten wie o co chodzi ze 100 rubli
...wykonanych z drewna...
... i popisanych markerem...
...i bez akcyzy...
, które od dawna...
...spamują na forum...

(ktoś jeszcze wie, o co chodzi?)
... Made in China...
... które głosi "Wiwat...

(Eee ja niewiem ale jest śmiesznie Jakis wolontariusz by zestawić to w jeden tekst? )
...Latające Potforry Spaghetti"...

(*wskazuje siebie* On może to skleić w jedną całość)
...bo nie chce...
...dłużej sie męczyć.

(też nie wiem o co chodzi )
Tym też sposobem...

*jak to sklecicie w całość to powstanie dobra historia napisana przez gnoma *
PROPONUJE CIĄG DALSZY DOPISYWAĆ DO TEJ HISTORII skopiować z dopisanym fragmentem

Dawno dawno temu na wyspie Aeris...

...był sobie gnom......mający w zwyczaju......rozśmieszać innych przy......nadzwyczaj częstych przytulaskach......, a zwał się......Wszyk Złośliwy Gnom......vel Yannir Groshen....rzucać szlachetne kamienie........głupie, dziecinne marzenie....... do nocnika Khaluma..... miał on jedno ......nieużywanego już wcale...... od lat dwudziestu......więc poszedł i...... kupił nowy w .... Saturnie gdzie poznał ... pijaną ogrzycę ...... w różowej miniówce.....lubującej sie w kobietach....... które są genasi.....I które mają.......na imię Coria...... i noszą dres......z trzema paskami......odzwierciedlającymi ich wspaniałą...... i bystrą właścicielkę......która jechawszy na..... różowym, pluszowym orangutanie.......wypchanym elfimi włosami...... zaplecionymi w warkoczyki......tańczyła latynoski taniec......razem z gnomami...... farbowanymi na blond...... i pachnącymi jak......pieczona rzepa w..... złotej panierce z... dodatkiem siekanego majeranku.Nagle zza krzaka...wyskoczyła drobna, jasnowłosa...dziewczyna z dużym...czarnym kotem w......maybachu razem z...Ojcem Tadeuszem, który...palił ogromne cygaro....... i machał siekierą.
...która była tępa... Jak blondynka Hyjka..
która zbudowała własną...Kryptę, w której ......było Wielkie Zło...które lubiło placki......z duszonymi Zubenami...i opiekanymi Avarielami......a nienawidziło czekolady... ...którą kochał ojciec...przybrany tego zła...które było różowe...jak osławiony Jednorożec......o imieniu Lubiem'Rushhh..... które nadane zostało ....przez przepiękną rusałkę....która ukrywała się...w ciemnej...mokrej, Jaskini Gnolli... które ubierały się ...... w adamantytowe płytówki...wysadzane drogimi kamieniami......i najeżone zatrutymi...różowymi, pluszowymi kolcami...... o smaku bananowym...które często strzelały...brzydkimi, gejowskimi butami......w sam raz......dla krasnoludów, bo...lubi fasolkę czerwoną...taką, po której...rosną na ciele...straszne krosty wywołujące...prosto z Baator...baatezu, które śmierdzą...tanimi, damskimi perfumami...kupionymi w Rosji...za paczkę fajek... wartą 100 rubli... wykonanych z drewna... i popisanych markerem......i bez akcyzy..., które od dawna...spamują na forum... ... Made in China...... które głosi "Wiwat... ...Latające Potforry Spaghetti"... bo nie chce...dłużej sie męczyć.
Tym też sposobem... potrafił on przywoływać...
Dawno dawno temu na wyspie Aeris...

...był sobie gnom......mający w zwyczaju......rozśmieszać innych przy......nadzwyczaj częstych przytulaskach......, a zwał się......Wszyk Złośliwy Gnom......vel Yannir Groshen....rzucać szlachetne kamienie........głupie, dziecinne marzenie....... do nocnika Khaluma..... miał on jedno ......nieużywanego już wcale...... od lat dwudziestu......więc poszedł i...... kupił nowy w .... Saturnie gdzie poznał ... pijaną ogrzycę ...... w różowej miniówce.....lubującej sie w kobietach....... które są genasi.....I które mają.......na imię Coria...... i noszą dres......z trzema paskami......odzwierciedlającymi ich wspaniałą...... i bystrą właścicielkę......która jechawszy na..... różowym, pluszowym orangutanie.......wypchanym elfimi włosami...... zaplecionymi w warkoczyki......tańczyła latynoski taniec......razem z gnomami...... farbowanymi na blond...... i pachnącymi jak......pieczona rzepa w..... złotej panierce z... dodatkiem siekanego majeranku.Nagle zza krzaka...wyskoczyła drobna, jasnowłosa...dziewczyna z dużym...czarnym kotem w......maybachu razem z...Ojcem Tadeuszem, który...palił ogromne cygaro....... i machał siekierą.
...która była tępa... Jak blondynka Hyjka..
która zbudowała własną...Kryptę, w której ......było Wielkie Zło...które lubiło placki......z duszonymi Zubenami...i opiekanymi Avarielami......a nienawidziło czekolady... ...którą kochał ojciec...przybrany tego zła...które było różowe...jak osławiony Jednorożec......o imieniu Lubiem'Rushhh..... które nadane zostało ....przez przepiękną rusałkę....która ukrywała się...w ciemnej...mokrej, Jaskini Gnolli... które ubierały się ...... w adamantytowe płytówki...wysadzane drogimi kamieniami......i najeżone zatrutymi...różowymi, pluszowymi kolcami...... o smaku bananowym...które często strzelały...brzydkimi, gejowskimi butami......w sam raz......dla krasnoludów, bo...lubi fasolkę czerwoną...taką, po której...rosną na ciele...straszne krosty wywołujące...prosto z Baator...baatezu, które śmierdzą...tanimi, damskimi perfumami...kupionymi w Rosji...za paczkę fajek... wartą 100 rubli... wykonanych z drewna... i popisanych markerem......i bez akcyzy..., które od dawna...spamują na forum... ... Made in China...... które głosi "Wiwat... ...Latające Potforry Spaghetti"... bo nie chce...dłużej sie męczyć.
Tym też sposobem... potrafił on przywoływać...Thayańskich komunistów pragnących...
Dawno dawno temu na wyspie Aeris...

...był sobie gnom......mający w zwyczaju......rozśmieszać innych przy......nadzwyczaj częstych przytulaskach......, a zwał się......Wszyk Złośliwy Gnom......vel Yannir Groshen....rzucać szlachetne kamienie........głupie, dziecinne marzenie....... do nocnika Khaluma..... miał on jedno ......nieużywanego już wcale...... od lat dwudziestu......więc poszedł i...... kupił nowy w .... Saturnie gdzie poznał ... pijaną ogrzycę ...... w różowej miniówce.....lubującej sie w kobietach....... które są genasi.....I które mają.......na imię Coria...... i noszą dres......z trzema paskami......odzwierciedlającymi ich wspaniałą...... i bystrą właścicielkę......która jechawszy na..... różowym, pluszowym orangutanie.......wypchanym elfimi włosami...... zaplecionymi w warkoczyki......tańczyła latynoski taniec......razem z gnomami...... farbowanymi na blond...... i pachnącymi jak......pieczona rzepa w..... złotej panierce z... dodatkiem siekanego majeranku.Nagle zza krzaka...wyskoczyła drobna, jasnowłosa...dziewczyna z dużym...czarnym kotem w......maybachu razem z...Ojcem Tadeuszem, który...palił ogromne cygaro....... i machał siekierą.
...która była tępa... Jak blondynka Hyjka..
która zbudowała własną...Kryptę, w której ......było Wielkie Zło...które lubiło placki......z duszonymi Zubenami...i opiekanymi Avarielami......a nienawidziło czekolady... ...którą kochał ojciec...przybrany tego zła...które było różowe...jak osławiony Jednorożec......o imieniu Lubiem'Rushhh..... które nadane zostało ....przez przepiękną rusałkę....która ukrywała się...w ciemnej...mokrej, Jaskini Gnolli... które ubierały się ...... w adamantytowe płytówki...wysadzane drogimi kamieniami......i najeżone zatrutymi...różowymi, pluszowymi kolcami...... o smaku bananowym...które często strzelały...brzydkimi, gejowskimi butami......w sam raz......dla krasnoludów, bo...lubi fasolkę czerwoną...taką, po której...rosną na ciele...straszne krosty wywołujące...prosto z Baator...baatezu, które śmierdzą...tanimi, damskimi perfumami...kupionymi w Rosji...za paczkę fajek... wartą 100 rubli... wykonanych z drewna... i popisanych markerem......i bez akcyzy..., które od dawna...spamują na forum... ... Made in China...... które głosi "Wiwat... ...Latające Potforry Spaghetti"... bo nie chce...dłużej sie męczyć.
Tym też sposobem... potrafił on przywoływać...Thayańskich komunistów pragnących... Zastrzelić misia Jogi...
...który od dawna...
Dawno dawno temu na wyspie Aeris...

...był sobie gnom......mający w zwyczaju......rozśmieszać innych przy......nadzwyczaj częstych przytulaskach......, a zwał się......Wszyk Złośliwy Gnom......vel Yannir Groshen....rzucać szlachetne kamienie........głupie, dziecinne marzenie....... do nocnika Khaluma..... miał on jedno ......nieużywanego już wcale...... od lat dwudziestu......więc poszedł i...... kupił nowy w .... Saturnie gdzie poznał ... pijaną ogrzycę ...... w różowej miniówce.....lubującej sie w kobietach....... które są genasi.....I które mają.......na imię Coria...... i noszą dres......z trzema paskami......odzwierciedlającymi ich wspaniałą...... i bystrą właścicielkę......która jechawszy na..... różowym, pluszowym orangutanie.......wypchanym elfimi włosami...... zaplecionymi w warkoczyki......tańczyła latynoski taniec......razem z gnomami...... farbowanymi na blond...... i pachnącymi jak......pieczona rzepa w..... złotej panierce z... dodatkiem siekanego majeranku.Nagle zza krzaka...wyskoczyła drobna, jasnowłosa...dziewczyna z dużym...czarnym kotem w......maybachu razem z...Ojcem Tadeuszem, który...palił ogromne cygaro....... i machał siekierą.
...która była tępa... Jak blondynka Hyjka..
która zbudowała własną...Kryptę, w której ......było Wielkie Zło...które lubiło placki......z duszonymi Zubenami...i opiekanymi Avarielami......a nienawidziło czekolady... ...którą kochał ojciec...przybrany tego zła...które było różowe...jak osławiony Jednorożec......o imieniu Lubiem'Rushhh..... które nadane zostało ....przez przepiękną rusałkę....która ukrywała się...w ciemnej...mokrej, Jaskini Gnolli... które ubierały się ...... w adamantytowe płytówki...wysadzane drogimi kamieniami......i najeżone zatrutymi...różowymi, pluszowymi kolcami...... o smaku bananowym...które często strzelały...brzydkimi, gejowskimi butami......w sam raz......dla krasnoludów, bo...lubi fasolkę czerwoną...taką, po której...rosną na ciele...straszne krosty wywołujące...prosto z Baator...baatezu, które śmierdzą...tanimi, damskimi perfumami...kupionymi w Rosji...za paczkę fajek... wartą 100 rubli... wykonanych z drewna... i popisanych markerem......i bez akcyzy..., które od dawna...spamują na forum... ... Made in China...... które głosi "Wiwat... ...Latające Potforry Spaghetti"... bo nie chce...dłużej sie męczyć.
Tym też sposobem... potrafił on przywoływać...Thayańskich komunistów pragnących... Zastrzelić misia Jogi.....który od dawna...lubił nekromantyczne sztuki...
... dlatego las tak ....
...był sobie gnom......mający w zwyczaju......rozśmieszać innych przy......nadzwyczaj częstych przytulaskach......, a zwał się......Wszyk Złośliwy Gnom......vel Yannir Groshen....rzucać szlachetne kamienie........głupie, dziecinne marzenie....... do nocnika Khaluma..... miał on jedno ......nieużywanego już wcale...... od lat dwudziestu......więc poszedł i...... kupił nowy w .... Saturnie gdzie poznał ... pijaną ogrzycę ...... w różowej miniówce.....lubującej sie w kobietach....... które są genasi.....I które mają.......na imię Coria...... i noszą dres......z trzema paskami......odzwierciedlającymi ich wspaniałą...... i bystrą właścicielkę......która jechawszy na..... różowym, pluszowym orangutanie.......wypchanym elfimi włosami...... zaplecionymi w warkoczyki......tańczyła latynoski taniec......razem z gnomami...... farbowanymi na blond...... i pachnącymi jak......pieczona rzepa w..... złotej panierce z... dodatkiem siekanego majeranku.Nagle zza krzaka...wyskoczyła drobna, jasnowłosa...dziewczyna z dużym...czarnym kotem w......maybachu razem z...Ojcem Tadeuszem, który...palił ogromne cygaro....... i machał siekierą.
...która była tępa... Jak blondynka Hyjka..
która zbudowała własną...Kryptę, w której ......było Wielkie Zło...które lubiło placki......z duszonymi Zubenami...i opiekanymi Avarielami......a nienawidziło czekolady... ...którą kochał ojciec...przybrany tego zła...które było różowe...jak osławiony Jednorożec......o imieniu Lubiem'Rushhh..... które nadane zostało ....przez przepiękną rusałkę....która ukrywała się...w ciemnej...mokrej, Jaskini Gnolli... które ubierały się ...... w adamantytowe płytówki...wysadzane drogimi kamieniami......i najeżone zatrutymi...różowymi, pluszowymi kolcami...... o smaku bananowym...które często strzelały...brzydkimi, gejowskimi butami......w sam raz......dla krasnoludów, bo...lubi fasolkę czerwoną...taką, po której...rosną na ciele...straszne krosty wywołujące...prosto z Baator...baatezu, które śmierdzą...tanimi, damskimi perfumami...kupionymi w Rosji...za paczkę fajek... wartą 100 rubli... wykonanych z drewna... i popisanych markerem......i bez akcyzy..., które od dawna...spamują na forum... ... Made in China...... które głosi "Wiwat... ...Latające Potforry Spaghetti"... bo nie chce...dłużej sie męczyć.
Tym też sposobem... potrafił on przywoływać...Thayańskich komunistów pragnących... Zastrzelić misia Jogi.....który od dawna...lubił nekromantyczne sztuki..... dlatego las tak .....wyjątkowo dziwnie pachniał...
Był sobie gnom mający w zwyczaju rozśmieszać innych przy nadzwyczaj częstych przytulaskach, a zwał się Wszyk Złośliwy Gnom vel Yannir Groshen. Miał on jedno głupie, dziecinne marzenie: rzucać szlachetne kamienie do nocnika Khaluma nieużywanego już wcale od lat dwudziestu Więc poszedł i kupił nowy w Saturnie gdzie poznał pijaną ogrzycę w różowej miniówce lubującej sie w kobietach. które są genasi, które mają na imię Coria i noszą dres z trzema paskami odzwierciedlającymi ich wspaniałą i bystrą właścicielkę, która jechawszy na różowym, pluszowym orangutanie wypchanym elfimi włosami zaplecionymi w warkoczyki. Tańczyła latynoski taniec razem z gnomami farbowanymi na blond i pachnącymi jak pieczona rzepa w złotej panierce z dodatkiem siekanego majeranku. Nagle zza krzaka wyskoczyła drobna, jasnowłosa dziewczyna z dużym czarnym kotem w maybachu razem z Ojcem Tadeuszem, który palił ogromne cygaro i machał siekierą, która była tępa jak blondynka Hyjka która zbudowała własną kryptę, w której było Wielkie Zło które lubiło placki z duszonymi Zubenami i opiekanymi Avarielami a nienawidziło czekolady którą kochał ojciec przybrany tego zła które było różowe jak osławiony Jednorożec o imieniu Lubiem'Rushhh które nadane zostało przez przepiękną rusałkę która ukrywała się w ciemnej mokrej, Jaskini Gnolli które ubierały się w adamantytowe płytówki wysadzane drogimi kamieniami i najeżone zatrutymi różowymi, pluszowymi kolcami o smaku bananowym, które często strzelały brzydkimi, gejowskimi butami w sam raz dla krasnoludów, bo lubi fasolkę czerwoną taką, po której rosną na ciele straszne krosty wywołujące prosto z Baator baatezu, które śmierdzą tanimi, damskimi perfumami kupionymi w Rosji za paczkę fajek wartą 100 rubli wykonanych z drewna i popisanych markerem i bez akcyzy, które od dawna spamują na forum Made in China, które głosi "Wiwat Latające Potforry Spaghetti"bo nie chce...dłużej sie męczyć.
Tym też sposobem potrafił on przywoływać Thayańskich komunistów pragnących zastrzelić misia Jogi, który od dawna lubił nekromantyczne sztuki, dlatego las tak wyjątkowo dziwnie pachniał, tak, że zwierzęta ...
Był sobie gnom mający w zwyczaju rozśmieszać innych przy nadzwyczaj częstych przytulaskach, a zwał się Wszyk Złośliwy Gnom vel Yannir Groshen. Miał on jedno głupie, dziecinne marzenie: rzucać szlachetne kamienie do nocnika Khaluma nieużywanego już wcale od lat dwudziestu Więc poszedł i kupił nowy w Saturnie gdzie poznał pijaną ogrzycę w różowej miniówce lubującej sie w kobietach. które są genasi, które mają na imię Coria i noszą dres z trzema paskami odzwierciedlającymi ich wspaniałą i bystrą właścicielkę, która jechawszy na różowym, pluszowym orangutanie wypchanym elfimi włosami zaplecionymi w warkoczyki. Tańczyła latynoski taniec razem z gnomami farbowanymi na blond i pachnącymi jak pieczona rzepa w złotej panierce z dodatkiem siekanego majeranku. Nagle zza krzaka wyskoczyła drobna, jasnowłosa dziewczyna z dużym czarnym kotem w maybachu razem z Ojcem Tadeuszem, który palił ogromne cygaro i machał siekierą, która była tępa jak blondynka Hyjka która zbudowała własną kryptę, w której było Wielkie Zło które lubiło placki z duszonymi Zubenami i opiekanymi Avarielami a nienawidziło czekolady którą kochał ojciec przybrany tego zła które było różowe jak osławiony Jednorożec o imieniu Lubiem'Rushhh które nadane zostało przez przepiękną rusałkę która ukrywała się w ciemnej mokrej, Jaskini Gnolli które ubierały się w adamantytowe płytówki wysadzane drogimi kamieniami i najeżone zatrutymi różowymi, pluszowymi kolcami o smaku bananowym, które często strzelały brzydkimi, gejowskimi butami w sam raz dla krasnoludów, bo lubi fasolkę czerwoną taką, po której rosną na ciele straszne krosty wywołujące prosto z Baator baatezu, które śmierdzą tanimi, damskimi perfumami kupionymi w Rosji za paczkę fajek wartą 100 rubli wykonanych z drewna i popisanych markerem i bez akcyzy, które od dawna spamują na forum Made in China, które głosi "Wiwat Latające Potforry Spaghetti"bo nie chce...dłużej sie męczyć.
Tym też sposobem potrafił on przywoływać Thayańskich komunistów pragnących zastrzelić misia Jogi, który od dawna lubił nekromantyczne sztuki, dlatego las tak wyjątkowo dziwnie pachniał, tak, że zwierzęta zaczęły palić trawę...
Był sobie gnom mający w zwyczaju rozśmieszać innych przy nadzwyczaj częstych przytulaskach, a zwał się Wszyk Złośliwy Gnom vel Yannir Groshen. Miał on jedno głupie, dziecinne marzenie: rzucać szlachetne kamienie do nocnika Khaluma nieużywanego już wcale od lat dwudziestu Więc poszedł i kupił nowy w Saturnie gdzie poznał pijaną ogrzycę w różowej miniówce lubującej sie w kobietach. które są genasi, które mają na imię Coria i noszą dres z trzema paskami odzwierciedlającymi ich wspaniałą i bystrą właścicielkę, która jechawszy na różowym, pluszowym orangutanie wypchanym elfimi włosami zaplecionymi w warkoczyki. Tańczyła latynoski taniec razem z gnomami farbowanymi na blond i pachnącymi jak pieczona rzepa w złotej panierce z dodatkiem siekanego majeranku. Nagle zza krzaka wyskoczyła drobna, jasnowłosa dziewczyna z dużym czarnym kotem w maybachu razem z Ojcem Tadeuszem, który palił ogromne cygaro i machał siekierą, która była tępa jak blondynka Hyjka która zbudowała własną kryptę, w której było Wielkie Zło które lubiło placki z duszonymi Zubenami i opiekanymi Avarielami a nienawidziło czekolady którą kochał ojciec przybrany tego zła które było różowe jak osławiony Jednorożec o imieniu Lubiem'Rushhh które nadane zostało przez przepiękną rusałkę która ukrywała się w ciemnej mokrej, Jaskini Gnolli które ubierały się w adamantytowe płytówki wysadzane drogimi kamieniami i najeżone zatrutymi różowymi, pluszowymi kolcami o smaku bananowym, które często strzelały brzydkimi, gejowskimi butami w sam raz dla krasnoludów, bo lubi fasolkę czerwoną taką, po której rosną na ciele straszne krosty wywołujące prosto z Baator baatezu, które śmierdzą tanimi, damskimi perfumami kupionymi w Rosji za paczkę fajek wartą 100 rubli wykonanych z drewna i popisanych markerem i bez akcyzy, które od dawna spamują na forum Made in China, które głosi "Wiwat Latające Potforry Spaghetti"bo nie chce...dłużej sie męczyć.
Tym też sposobem potrafił on przywoływać Thayańskich komunistów pragnących zastrzelić misia Jogi, który od dawna lubił nekromantyczne sztuki, dlatego las tak wyjątkowo dziwnie pachniał, tak, że zwierzęta zaczęły palić trawę...sprzedawaną w kartonach..
Był sobie gnom mający w zwyczaju rozśmieszać innych przy nadzwyczaj częstych przytulaskach, a zwał się Wszyk Złośliwy Gnom vel Yannir Groshen. Miał on jedno głupie, dziecinne marzenie: rzucać szlachetne kamienie do nocnika Khaluma nieużywanego już wcale od lat dwudziestu Więc poszedł i kupił nowy w Saturnie gdzie poznał pijaną ogrzycę w różowej miniówce lubującej sie w kobietach. które są genasi, które mają na imię Coria i noszą dres z trzema paskami odzwierciedlającymi ich wspaniałą i bystrą właścicielkę, która jechawszy na różowym, pluszowym orangutanie wypchanym elfimi włosami zaplecionymi w warkoczyki. Tańczyła latynoski taniec razem z gnomami farbowanymi na blond i pachnącymi jak pieczona rzepa w złotej panierce z dodatkiem siekanego majeranku. Nagle zza krzaka wyskoczyła drobna, jasnowłosa dziewczyna z dużym czarnym kotem w maybachu razem z Ojcem Tadeuszem, który palił ogromne cygaro i machał siekierą, która była tępa jak blondynka Hyjka która zbudowała własną kryptę, w której było Wielkie Zło które lubiło placki z duszonymi Zubenami i opiekanymi Avarielami a nienawidziło czekolady którą kochał ojciec przybrany tego zła które było różowe jak osławiony Jednorożec o imieniu Lubiem'Rushhh które nadane zostało przez przepiękną rusałkę która ukrywała się w ciemnej mokrej, Jaskini Gnolli które ubierały się w adamantytowe płytówki wysadzane drogimi kamieniami i najeżone zatrutymi różowymi, pluszowymi kolcami o smaku bananowym, które często strzelały brzydkimi, gejowskimi butami w sam raz dla krasnoludów, bo lubi fasolkę czerwoną taką, po której rosną na ciele straszne krosty wywołujące prosto z Baator baatezu, które śmierdzą tanimi, damskimi perfumami kupionymi w Rosji za paczkę fajek wartą 100 rubli wykonanych z drewna i popisanych markerem i bez akcyzy, które od dawna spamują na forum Made in China, które głosi "Wiwat Latające Potforry Spaghetti"bo nie chce...dłużej sie męczyć.
Tym też sposobem potrafił on przywoływać Thayańskich komunistów pragnących zastrzelić misia Jogi, który od dawna lubił nekromantyczne sztuki, dlatego las tak wyjątkowo dziwnie pachniał, tak, że zwierzęta zaczęły palić trawę sprzedawaną w kartonach, ze znakiem jakości Andirisa.
.. zbyt pijany na...
...to żeby być...
Jeśli będziecie kopiować tekst wszystkim będzie łatwiej.

Był sobie gnom mający w zwyczaju rozśmieszać innych przy nadzwyczaj częstych przytulaskach, a zwał się Wszyk Złośliwy Gnom vel Yannir Groshen. Miał on jedno głupie, dziecinne marzenie: rzucać szlachetne kamienie do nocnika Khaluma nieużywanego już wcale od lat dwudziestu Więc poszedł i kupił nowy w Saturnie gdzie poznał pijaną ogrzycę w różowej miniówce lubującej sie w kobietach. które są genasi, które mają na imię Coria i noszą dres z trzema paskami odzwierciedlającymi ich wspaniałą i bystrą właścicielkę, która jechawszy na różowym, pluszowym orangutanie wypchanym elfimi włosami zaplecionymi w warkoczyki. Tańczyła latynoski taniec razem z gnomami farbowanymi na blond i pachnącymi jak pieczona rzepa w złotej panierce z dodatkiem siekanego majeranku. Nagle zza krzaka wyskoczyła drobna, jasnowłosa dziewczyna z dużym czarnym kotem w maybachu razem z Ojcem Tadeuszem, który palił ogromne cygaro i machał siekierą, która była tępa jak blondynka Hyjka która zbudowała własną kryptę, w której było Wielkie Zło które lubiło placki z duszonymi Zubenami i opiekanymi Avarielami a nienawidziło czekolady którą kochał ojciec przybrany tego zła które było różowe jak osławiony Jednorożec o imieniu Lubiem'Rushhh które nadane zostało przez przepiękną rusałkę która ukrywała się w ciemnej mokrej, Jaskini Gnolli które ubierały się w adamantytowe płytówki wysadzane drogimi kamieniami i najeżone zatrutymi różowymi, pluszowymi kolcami o smaku bananowym, które często strzelały brzydkimi, gejowskimi butami w sam raz dla krasnoludów, bo lubi fasolkę czerwoną taką, po której rosną na ciele straszne krosty wywołujące prosto z Baator baatezu, które śmierdzą tanimi, damskimi perfumami kupionymi w Rosji za paczkę fajek wartą 100 rubli wykonanych z drewna i popisanych markerem i bez akcyzy, które od dawna spamują na forum Made in China, które głosi Wiwat Latające Potforry Spaghettibo nie chce...dłużej sie męczyć.
Tym też sposobem potrafił on przywoływać Thayańskich komunistów pragnących zastrzelić misia Jogi, który od dawna lubił nekromantyczne sztuki, dlatego las tak wyjątkowo dziwnie pachniał, tak, że zwierzęta zaczęły palić trawę sprzedawaną w kartonach, ze znakiem jakości Andirisa. Zbyt pijany na to żeby być wielkim wojownikiem, który
Był sobie gnom mający w zwyczaju rozśmieszać innych przy nadzwyczaj częstych przytulaskach, a zwał się Wszyk Złośliwy Gnom vel Yannir Groshen. Miał on jedno głupie, dziecinne marzenie: rzucać szlachetne kamienie do nocnika Khaluma nieużywanego już wcale od lat dwudziestu Więc poszedł i kupił nowy w Saturnie gdzie poznał pijaną ogrzycę w różowej miniówce lubującej sie w kobietach. które są genasi, które mają na imię Coria i noszą dres z trzema paskami odzwierciedlającymi ich wspaniałą i bystrą właścicielkę, która jechawszy na różowym, pluszowym orangutanie wypchanym elfimi włosami zaplecionymi w warkoczyki. Tańczyła latynoski taniec razem z gnomami farbowanymi na blond i pachnącymi jak pieczona rzepa w złotej panierce z dodatkiem siekanego majeranku. Nagle zza krzaka wyskoczyła drobna, jasnowłosa dziewczyna z dużym czarnym kotem w maybachu razem z Ojcem Tadeuszem, który palił ogromne cygaro i machał siekierą, która była tępa jak blondynka Hyjka która zbudowała własną kryptę, w której było Wielkie Zło które lubiło placki z duszonymi Zubenami i opiekanymi Avarielami a nienawidziło czekolady którą kochał ojciec przybrany tego zła które było różowe jak osławiony Jednorożec o imieniu Lubiem'Rushhh które nadane zostało przez przepiękną rusałkę która ukrywała się w ciemnej mokrej, Jaskini Gnolli które ubierały się w adamantytowe płytówki wysadzane drogimi kamieniami i najeżone zatrutymi różowymi, pluszowymi kolcami o smaku bananowym, które często strzelały brzydkimi, gejowskimi butami w sam raz dla krasnoludów, bo lubi fasolkę czerwoną taką, po której rosną na ciele straszne krosty wywołujące prosto z Baator baatezu, które śmierdzą tanimi, damskimi perfumami kupionymi w Rosji za paczkę fajek wartą 100 rubli wykonanych z drewna i popisanych markerem i bez akcyzy, które od dawna spamują na forum Made in China, które głosi Wiwat Latające Potforry Spaghettibo nie chce...dłużej sie męczyć.
Tym też sposobem potrafił on przywoływać Thayańskich komunistów pragnących zastrzelić misia Jogi, który od dawna lubił nekromantyczne sztuki, dlatego las tak wyjątkowo dziwnie pachniał, tak, że zwierzęta zaczęły palić trawę sprzedawaną w kartonach, ze znakiem jakości Andirisa. Zbyt pijany na to żeby być wielkim wojownikiem, który jest niepiśmienny oraz...
Był sobie gnom mający w zwyczaju rozśmieszać innych przy nadzwyczaj częstych przytulaskach, a zwał się Wszyk Złośliwy Gnom vel Yannir Groshen. Miał on jedno głupie, dziecinne marzenie: rzucać szlachetne kamienie do nocnika Khaluma nieużywanego już wcale od lat dwudziestu Więc poszedł i kupił nowy w Saturnie gdzie poznał pijaną ogrzycę w różowej miniówce lubującej sie w kobietach. które są genasi, które mają na imię Coria i noszą dres z trzema paskami odzwierciedlającymi ich wspaniałą i bystrą właścicielkę, która jechawszy na różowym, pluszowym orangutanie wypchanym elfimi włosami zaplecionymi w warkoczyki. Tańczyła latynoski taniec razem z gnomami farbowanymi na blond i pachnącymi jak pieczona rzepa w złotej panierce z dodatkiem siekanego majeranku. Nagle zza krzaka wyskoczyła drobna, jasnowłosa dziewczyna z dużym czarnym kotem w maybachu razem z Ojcem Tadeuszem, który palił ogromne cygaro i machał siekierą, która była tępa jak blondynka Hyjka która zbudowała własną kryptę, w której było Wielkie Zło które lubiło placki z duszonymi Zubenami i opiekanymi Avarielami a nienawidziło czekolady którą kochał ojciec przybrany tego zła które było różowe jak osławiony Jednorożec o imieniu Lubiem'Rushhh które nadane zostało przez przepiękną rusałkę która ukrywała się w ciemnej mokrej, Jaskini Gnolli które ubierały się w adamantytowe płytówki wysadzane drogimi kamieniami i najeżone zatrutymi różowymi, pluszowymi kolcami o smaku bananowym, które często strzelały brzydkimi, gejowskimi butami w sam raz dla krasnoludów, bo lubi fasolkę czerwoną taką, po której rosną na ciele straszne krosty wywołujące prosto z Baator baatezu, które śmierdzą tanimi, damskimi perfumami kupionymi w Rosji za paczkę fajek wartą 100 rubli wykonanych z drewna i popisanych markerem i bez akcyzy, które od dawna spamują na forum Made in China, które głosi Wiwat Latające Potforry Spaghettibo nie chce...dłużej sie męczyć.
Tym też sposobem potrafił on przywoływać Thayańskich komunistów pragnących zastrzelić misia Jogi, który od dawna lubił nekromantyczne sztuki, dlatego las tak wyjątkowo dziwnie pachniał, tak, że zwierzęta zaczęły palić trawę sprzedawaną w kartonach, ze znakiem jakości Andirisa. Rune jednak był zbyt pijany na to żeby być wielkim wojownikiem, który jest niepiśmienny oraz nadzwyczaj mało inteligentnym...
bękartem o białych
Był sobie gnom mający w zwyczaju rozśmieszać innych przy nadzwyczaj częstych przytulaskach, a zwał się Wszyk Złośliwy Gnom vel Yannir Groshen. Miał on jedno głupie, dziecinne marzenie: rzucać szlachetne kamienie do nocnika Khaluma nieużywanego już wcale od lat dwudziestu Więc poszedł i kupił nowy w Saturnie gdzie poznał pijaną ogrzycę w różowej miniówce lubującej sie w kobietach. które są genasi, które mają na imię Coria i noszą dres z trzema paskami odzwierciedlającymi ich wspaniałą i bystrą właścicielkę, która jechawszy na różowym, pluszowym orangutanie wypchanym elfimi włosami zaplecionymi w warkoczyki. Tańczyła latynoski taniec razem z gnomami farbowanymi na blond i pachnącymi jak pieczona rzepa w złotej panierce z dodatkiem siekanego majeranku. Nagle zza krzaka wyskoczyła drobna, jasnowłosa dziewczyna z dużym czarnym kotem w maybachu razem z Ojcem Tadeuszem, który palił ogromne cygaro i machał siekierą, która była tępa jak blondynka Hyjka która zbudowała własną kryptę, w której było Wielkie Zło które lubiło placki z duszonymi Zubenami i opiekanymi Avarielami a nienawidziło czekolady którą kochał ojciec przybrany tego zła które było różowe jak osławiony Jednorożec o imieniu Lubiem'Rushhh które nadane zostało przez przepiękną rusałkę która ukrywała się w ciemnej mokrej, Jaskini Gnolli które ubierały się w adamantytowe płytówki wysadzane drogimi kamieniami i najeżone zatrutymi różowymi, pluszowymi kolcami o smaku bananowym, które często strzelały brzydkimi, gejowskimi butami w sam raz dla krasnoludów, bo lubi fasolkę czerwoną taką, po której rosną na ciele straszne krosty wywołujące prosto z Baator baatezu, które śmierdzą tanimi, damskimi perfumami kupionymi w Rosji za paczkę fajek wartą 100 rubli wykonanych z drewna i popisanych markerem i bez akcyzy, które od dawna spamują na forum Made in China, które głosi Wiwat Latające Potforry Spaghettibo nie chce...dłużej sie męczyć.
Tym też sposobem potrafił on przywoływać Thayańskich komunistów pragnących zastrzelić misia Jogi, który od dawna lubił nekromantyczne sztuki, dlatego las tak wyjątkowo dziwnie pachniał, tak, że zwierzęta zaczęły palić trawę sprzedawaną w kartonach, ze znakiem jakości Andirisa. Rune jednak był zbyt pijany na to żeby być wielkim wojownikiem, który jest niepiśmienny oraz nadzwyczaj mało inteligentnym bękartem o białych dlugich, ostrych paznokciach...
Był sobie gnom mający w zwyczaju rozśmieszać innych przy nadzwyczaj częstych przytulaskach, a zwał się Wszyk Złośliwy Gnom vel Yannir Groshen. Miał on jedno głupie, dziecinne marzenie: rzucać szlachetne kamienie do nocnika Khaluma nieużywanego już wcale od lat dwudziestu Więc poszedł i kupił nowy w Saturnie gdzie poznał pijaną ogrzycę w różowej miniówce lubującej sie w kobietach. które są genasi, które mają na imię Coria i noszą dres z trzema paskami odzwierciedlającymi ich wspaniałą i bystrą właścicielkę, która jechawszy na różowym, pluszowym orangutanie wypchanym elfimi włosami zaplecionymi w warkoczyki. Tańczyła latynoski taniec razem z gnomami farbowanymi na blond i pachnącymi jak pieczona rzepa w złotej panierce z dodatkiem siekanego majeranku. Nagle zza krzaka wyskoczyła drobna, jasnowłosa dziewczyna z dużym czarnym kotem w maybachu razem z Ojcem Tadeuszem, który palił ogromne cygaro i machał siekierą, która była tępa jak blondynka Hyjka która zbudowała własną kryptę, w której było Wielkie Zło które lubiło placki z duszonymi Zubenami i opiekanymi Avarielami a nienawidziło czekolady którą kochał ojciec przybrany tego zła które było różowe jak osławiony Jednorożec o imieniu Lubiem'Rushhh które nadane zostało przez przepiękną rusałkę która ukrywała się w ciemnej mokrej, Jaskini Gnolli które ubierały się w adamantytowe płytówki wysadzane drogimi kamieniami i najeżone zatrutymi różowymi, pluszowymi kolcami o smaku bananowym, które często strzelały brzydkimi, gejowskimi butami w sam raz dla krasnoludów, bo lubi fasolkę czerwoną taką, po której rosną na ciele straszne krosty wywołujące prosto z Baator baatezu, które śmierdzą tanimi, damskimi perfumami kupionymi w Rosji za paczkę fajek wartą 100 rubli wykonanych z drewna i popisanych markerem i bez akcyzy, które od dawna spamują na forum Made in China, które głosi Wiwat Latające Potforry Spaghettibo nie chce...dłużej sie męczyć.
Tym też sposobem potrafił on przywoływać Thayańskich komunistów pragnących zastrzelić misia Jogi, który od dawna lubił nekromantyczne sztuki, dlatego las tak wyjątkowo dziwnie pachniał, tak, że zwierzęta zaczęły palić trawę sprzedawaną w kartonach, ze znakiem jakości Andirisa. Rune jednak był zbyt pijany na to żeby być wielkim wojownikiem, który jest niepiśmienny oraz nadzwyczaj mało inteligentnym bękartem o białych dlugich, ostrych paznokciach. Dlatego też Rune...
Był sobie gnom mający w zwyczaju rozśmieszać innych przy nadzwyczaj częstych przytulaskach, a zwał się Wszyk Złośliwy Gnom vel Yannir Groshen. Miał on jedno głupie, dziecinne marzenie: rzucać szlachetne kamienie do nocnika Khaluma nieużywanego już wcale od lat dwudziestu Więc poszedł i kupił nowy w Saturnie gdzie poznał pijaną ogrzycę w różowej miniówce lubującej sie w kobietach. które są genasi, które mają na imię Coria i noszą dres z trzema paskami odzwierciedlającymi ich wspaniałą i bystrą właścicielkę, która jechawszy na różowym, pluszowym orangutanie wypchanym elfimi włosami zaplecionymi w warkoczyki. Tańczyła latynoski taniec razem z gnomami farbowanymi na blond i pachnącymi jak pieczona rzepa w złotej panierce z dodatkiem siekanego majeranku. Nagle zza krzaka wyskoczyła drobna, jasnowłosa dziewczyna z dużym czarnym kotem w maybachu razem z Ojcem Tadeuszem, który palił ogromne cygaro i machał siekierą, która była tępa jak blondynka Hyjka która zbudowała własną kryptę, w której było Wielkie Zło które lubiło placki z duszonymi Zubenami i opiekanymi Avarielami a nienawidziło czekolady którą kochał ojciec przybrany tego zła które było różowe jak osławiony Jednorożec o imieniu Lubiem'Rushhh które nadane zostało przez przepiękną rusałkę która ukrywała się w ciemnej mokrej, Jaskini Gnolli które ubierały się w adamantytowe płytówki wysadzane drogimi kamieniami i najeżone zatrutymi różowymi, pluszowymi kolcami o smaku bananowym, które często strzelały brzydkimi, gejowskimi butami w sam raz dla krasnoludów, bo lubi fasolkę czerwoną taką, po której rosną na ciele straszne krosty wywołujące prosto z Baator baatezu, które śmierdzą tanimi, damskimi perfumami kupionymi w Rosji za paczkę fajek wartą 100 rubli wykonanych z drewna i popisanych markerem i bez akcyzy, które od dawna spamują na forum Made in China, które głosi Wiwat Latające Potforry Spaghettibo nie chce...dłużej sie męczyć.
Tym też sposobem potrafił on przywoływać Thayańskich komunistów pragnących zastrzelić misia Jogi, który od dawna lubił nekromantyczne sztuki, dlatego las tak wyjątkowo dziwnie pachniał, tak, że zwierzęta zaczęły palić trawę sprzedawaną w kartonach, ze znakiem jakości Andirisa. Rune jednak był zbyt pijany na to żeby być wielkim wojownikiem, który jest niepiśmienny oraz nadzwyczaj mało inteligentnym bękartem o białych dlugich, ostrych paznokciach. Dlatego też Rune miał wielką stopę..
Był sobie gnom mający w zwyczaju rozśmieszać innych przy nadzwyczaj częstych przytulaskach, a zwał się Wszyk Złośliwy Gnom vel Yannir Groshen. Miał on jedno głupie, dziecinne marzenie: rzucać szlachetne kamienie do nocnika Khaluma nieużywanego już wcale od lat dwudziestu Więc poszedł i kupił nowy w Saturnie gdzie poznał pijaną ogrzycę w różowej miniówce lubującej sie w kobietach. które są genasi, które mają na imię Coria i noszą dres z trzema paskami odzwierciedlającymi ich wspaniałą i bystrą właścicielkę, która jechawszy na różowym, pluszowym orangutanie wypchanym elfimi włosami zaplecionymi w warkoczyki. Tańczyła latynoski taniec razem z gnomami farbowanymi na blond i pachnącymi jak pieczona rzepa w złotej panierce z dodatkiem siekanego majeranku. Nagle zza krzaka wyskoczyła drobna, jasnowłosa dziewczyna z dużym czarnym kotem w maybachu razem z Ojcem Tadeuszem, który palił ogromne cygaro i machał siekierą, która była tępa jak blondynka Hyjka która zbudowała własną kryptę, w której było Wielkie Zło które lubiło placki z duszonymi Zubenami i opiekanymi Avarielami a nienawidziło czekolady którą kochał ojciec przybrany tego zła które było różowe jak osławiony Jednorożec o imieniu Lubiem'Rushhh które nadane zostało przez przepiękną rusałkę która ukrywała się w ciemnej mokrej, Jaskini Gnolli które ubierały się w adamantytowe płytówki wysadzane drogimi kamieniami i najeżone zatrutymi różowymi, pluszowymi kolcami o smaku bananowym, które często strzelały brzydkimi, gejowskimi butami w sam raz dla krasnoludów, bo lubi fasolkę czerwoną taką, po której rosną na ciele straszne krosty wywołujące prosto z Baator baatezu, które śmierdzą tanimi, damskimi perfumami kupionymi w Rosji za paczkę fajek wartą 100 rubli wykonanych z drewna i popisanych markerem i bez akcyzy, które od dawna spamują na forum Made in China, które głosi Wiwat Latające Potforry Spaghettibo nie chce...dłużej sie męczyć.
Tym też sposobem potrafił on przywoływać Thayańskich komunistów pragnących zastrzelić misia Jogi, który od dawna lubił nekromantyczne sztuki, dlatego las tak wyjątkowo dziwnie pachniał, tak, że zwierzęta zaczęły palić trawę sprzedawaną w kartonach, ze znakiem jakości Andirisa. Rune jednak był zbyt pijany na to żeby być wielkim wojownikiem, który jest niepiśmienny oraz nadzwyczaj mało inteligentnym bękartem o białych dlugich, ostrych paznokciach. Dlatego też Rune miał wielką stopę życiową, której nie
Był sobie gnom mający w zwyczaju rozśmieszać innych przy nadzwyczaj częstych przytulaskach, a zwał się Wszyk Złośliwy Gnom vel Yannir Groshen. Miał on jedno głupie, dziecinne marzenie: rzucać szlachetne kamienie do nocnika Khaluma nieużywanego już wcale od lat dwudziestu Więc poszedł i kupił nowy w Saturnie gdzie poznał pijaną ogrzycę w różowej miniówce lubującej sie w kobietach. które są genasi, które mają na imię Coria i noszą dres z trzema paskami odzwierciedlającymi ich wspaniałą i bystrą właścicielkę, która jechawszy na różowym, pluszowym orangutanie wypchanym elfimi włosami zaplecionymi w warkoczyki. Tańczyła latynoski taniec razem z gnomami farbowanymi na blond i pachnącymi jak pieczona rzepa w złotej panierce z dodatkiem siekanego majeranku. Nagle zza krzaka wyskoczyła drobna, jasnowłosa dziewczyna z dużym czarnym kotem w maybachu razem z Ojcem Tadeuszem, który palił ogromne cygaro i machał siekierą, która była tępa jak blondynka Hyjka która zbudowała własną kryptę, w której było Wielkie Zło które lubiło placki z duszonymi Zubenami i opiekanymi Avarielami a nienawidziło czekolady którą kochał ojciec przybrany tego zła które było różowe jak osławiony Jednorożec o imieniu Lubiem'Rushhh które nadane zostało przez przepiękną rusałkę która ukrywała się w ciemnej mokrej, Jaskini Gnolli które ubierały się w adamantytowe płytówki wysadzane drogimi kamieniami i najeżone zatrutymi różowymi, pluszowymi kolcami o smaku bananowym, które często strzelały brzydkimi, gejowskimi butami w sam raz dla krasnoludów, bo lubi fasolkę czerwoną taką, po której rosną na ciele straszne krosty wywołujące prosto z Baator baatezu, które śmierdzą tanimi, damskimi perfumami kupionymi w Rosji za paczkę fajek wartą 100 rubli wykonanych z drewna i popisanych markerem i bez akcyzy, które od dawna spamują na forum Made in China, które głosi Wiwat Latające Potforry Spaghettibo nie chce...dłużej sie męczyć.
Tym też sposobem potrafił on przywoływać Thayańskich komunistów pragnących zastrzelić misia Jogi, który od dawna lubił nekromantyczne sztuki, dlatego las tak wyjątkowo dziwnie pachniał, tak, że zwierzęta zaczęły palić trawę sprzedawaną w kartonach, ze znakiem jakości Andirisa. Rune jednak był zbyt pijany na to żeby być wielkim wojownikiem, który jest niepiśmienny oraz nadzwyczaj mało inteligentnym bękartem o białych dlugich, ostrych paznokciach. Dlatego też Rune miał wielką stopę życiową, której nie mógł włożyć do
Był sobie gnom mający w zwyczaju rozśmieszać innych przy nadzwyczaj częstych przytulaskach, a zwał się Wszyk Złośliwy Gnom vel Yannir Groshen. Miał on jedno głupie, dziecinne marzenie: rzucać szlachetne kamienie do nocnika Khaluma nieużywanego już wcale od lat dwudziestu Więc poszedł i kupił nowy w Saturnie gdzie poznał pijaną ogrzycę w różowej miniówce lubującej sie w kobietach. które są genasi, które mają na imię Coria i noszą dres z trzema paskami odzwierciedlającymi ich wspaniałą i bystrą właścicielkę, która jechawszy na różowym, pluszowym orangutanie wypchanym elfimi włosami zaplecionymi w warkoczyki. Tańczyła latynoski taniec razem z gnomami farbowanymi na blond i pachnącymi jak pieczona rzepa w złotej panierce z dodatkiem siekanego majeranku. Nagle zza krzaka wyskoczyła drobna, jasnowłosa dziewczyna z dużym czarnym kotem w maybachu razem z Ojcem Tadeuszem, który palił ogromne cygaro i machał siekierą, która była tępa jak blondynka Hyjka która zbudowała własną kryptę, w której było Wielkie Zło które lubiło placki z duszonymi Zubenami i opiekanymi Avarielami a nienawidziło czekolady którą kochał ojciec przybrany tego zła które było różowe jak osławiony Jednorożec o imieniu Lubiem'Rushhh które nadane zostało przez przepiękną rusałkę która ukrywała się w ciemnej mokrej, Jaskini Gnolli które ubierały się w adamantytowe płytówki wysadzane drogimi kamieniami i najeżone zatrutymi różowymi, pluszowymi kolcami o smaku bananowym, które często strzelały brzydkimi, gejowskimi butami w sam raz dla krasnoludów, bo lubi fasolkę czerwoną taką, po której rosną na ciele straszne krosty wywołujące prosto z Baator baatezu, które śmierdzą tanimi, damskimi perfumami kupionymi w Rosji za paczkę fajek wartą 100 rubli wykonanych z drewna i popisanych markerem i bez akcyzy, które od dawna spamują na forum Made in China, które głosi Wiwat Latające Potforry Spaghettibo nie chce...dłużej sie męczyć.
Tym też sposobem potrafił on przywoływać Thayańskich komunistów pragnących zastrzelić misia Jogi, który od dawna lubił nekromantyczne sztuki, dlatego las tak wyjątkowo dziwnie pachniał, tak, że zwierzęta zaczęły palić trawę sprzedawaną w kartonach, ze znakiem jakości Andirisa. Rune jednak był zbyt pijany na to żeby być wielkim wojownikiem, który jest niepiśmienny oraz nadzwyczaj mało inteligentnym bękartem o białych dlugich, ostrych paznokciach. Dlatego też Rune miał wielką stopę życiową, której nie mógł włożyć do wyżej wymienionego nocnika
Nic nie kumam z tej historyjki. KOMPLETNIE nic. X_x

Był sobie gnom mający w zwyczaju rozśmieszać innych przy nadzwyczaj częstych przytulaskach, a zwał się Wszyk Złośliwy Gnom, vel Yannir Groshen. Miał on jedno głupie, dziecinne marzenie: rzucać szlachetne kamienie do nocnika Khaluma, nieużywanego już wcale od lat dwudziestu. Więc poszedł i kupił nowy w Saturnie, gdzie poznał pijaną ogrzycę w różowej miniówce, lubującej się w kobietach, które są genasi, mają na imię Coria i noszą dres z trzema paskami, odzwierciedlającymi ich wspaniałą i bystrą właścicielkę, która, jadąc na różowym, pluszowym orangutanie wypchanym elfimi włosami zaplecionymi w warkoczyki, tańczyła latynoski taniec razem z gnomami farbowanymi na blond, pachnącymi jak pieczona rzepa w złotej panierce z dodatkiem siekanego majeranku. Nagle zza krzaka wyskoczyła drobna, jasnowłosa dziewczyna z dużym czarnym kotem w maybachu, razem z Ojcem Tadeuszem, który palił ogromne cygaro i machał siekierą, a która była tępa jak blondynka Hyjka, która zbudowała własną kryptę, w której było Wielkie Zło, które lubiło placki z duszonymi Zubenami i opiekanymi Avarielami, a nienawidziło czekolady, którą kochał ojciec przybrany tego zła, które było różowe jak osławiony Jednorożec o imieniu Lubiem'Rushhh, które nadane zostało przez przepiękną rusałkę, która ukrywała się w ciemnej i mokrej Jaskini Gnolli, które ubierały się w adamantytowe płytówki wysadzane drogimi kamieniami i najeżone zatrutymi, różowymi, pluszowymi kolcami o smaku bananowym, które często strzelały brzydkimi, gejowskimi butami w sam raz dla krasnoludów, bo lubiły fasolkę czerwoną, taką, po której rosną na ciele straszne krosty wywołujące prosto z Baator baatezu, które śmierdzą tanimi, damskimi perfumami kupionymi w Rosji za paczkę fajek wartą 100 rubli wykonanych z drewna i popisanych markerem i bez akcyzy, które od dawna spamują na forum Made in China, które głosi 'Wiwat Latające Potforry Spaghetti', bo nie chcą... dłużej się męczyć.
Tym też sposobem potrafił on przywoływać thayańskich komunistów, pragnących zastrzelić misia Jogi, który od dawna lubił nekromantyczne sztuki, dlatego las tak wyjątkowo dziwnie pachniał - tak, że zwierzęta zaczęły palić trawę sprzedawaną w kartonach ze znakiem jakości Andirisa. Rune jednak był zbyt pijany na to żeby być wielkim wojownikiem, który jest niepiśmiennym oraz nadzwyczaj mało inteligentnym bękartem o białych dlugich, ostrych paznokciach. Dlatego też Rune miał wielką stopę życiową, której nie mógł włożyć do wyżej wymienionego nocnika, a bił nią
Był sobie gnom mający w zwyczaju rozśmieszać innych przy nadzwyczaj częstych przytulaskach, a zwał się Wszyk Złośliwy Gnom, vel Yannir Groshen. Miał on jedno głupie, dziecinne marzenie: rzucać szlachetne kamienie do nocnika Khaluma, nieużywanego już wcale od lat dwudziestu. Więc poszedł i kupił nowy w Saturnie, gdzie poznał pijaną ogrzycę w różowej miniówce, lubującej się w kobietach, które są genasi, mają na imię Coria i noszą dres z trzema paskami, odzwierciedlającymi ich wspaniałą i bystrą właścicielkę, która, jadąc na różowym, pluszowym orangutanie wypchanym elfimi włosami zaplecionymi w warkoczyki, tańczyła latynoski taniec razem z gnomami farbowanymi na blond, pachnącymi jak pieczona rzepa w złotej panierce z dodatkiem siekanego majeranku. Nagle zza krzaka wyskoczyła drobna, jasnowłosa dziewczyna z dużym czarnym kotem w maybachu, razem z Ojcem Tadeuszem, który palił ogromne cygaro i machał siekierą, a która była tępa jak blondynka Hyjka, która zbudowała własną kryptę, w której było Wielkie Zło, które lubiło placki z duszonymi Zubenami i opiekanymi Avarielami, a nienawidziło czekolady, którą kochał ojciec przybrany tego zła, które było różowe jak osławiony Jednorożec o imieniu Lubiem'Rushhh, które nadane zostało przez przepiękną rusałkę, która ukrywała się w ciemnej i mokrej Jaskini Gnolli, które ubierały się w adamantytowe płytówki wysadzane drogimi kamieniami i najeżone zatrutymi, różowymi, pluszowymi kolcami o smaku bananowym, które często strzelały brzydkimi, gejowskimi butami w sam raz dla krasnoludów, bo lubiły fasolkę czerwoną, taką, po której rosną na ciele straszne krosty wywołujące prosto z Baator baatezu, które śmierdzą tanimi, damskimi perfumami kupionymi w Rosji za paczkę fajek wartą 100 rubli wykonanych z drewna i popisanych markerem i bez akcyzy, które od dawna spamują na forum Made in China, które głosi 'Wiwat Latające Potforry Spaghetti', bo nie chcą... dłużej się męczyć.
Tym też sposobem potrafił on przywoływać thayańskich komunistów, pragnących zastrzelić misia Jogi, który od dawna lubił nekromantyczne sztuki, dlatego las tak wyjątkowo dziwnie pachniał - tak, że zwierzęta zaczęły palić trawę sprzedawaną w kartonach ze znakiem jakości Andirisa. Rune jednak był zbyt pijany na to żeby być wielkim wojownikiem, który jest niepiśmiennym oraz nadzwyczaj mało inteligentnym bękartem o białych dlugich, ostrych paznokciach. Dlatego też Rune miał wielką stopę życiową, której nie mógł włożyć do wyżej wymienionego nocnika, a bił nią swą ciotkę gdyż
Był sobie gnom mający w zwyczaju rozśmieszać innych przy nadzwyczaj częstych przytulaskach, a zwał się Wszyk Złośliwy Gnom, vel Yannir Groshen. Miał on jedno głupie, dziecinne marzenie: rzucać szlachetne kamienie do nocnika Khaluma, nieużywanego już wcale od lat dwudziestu. Więc poszedł i kupił nowy w Saturnie, gdzie poznał pijaną ogrzycę w różowej miniówce, lubującej się w kobietach, które są genasi, mają na imię Coria i noszą dres z trzema paskami, odzwierciedlającymi ich wspaniałą i bystrą właścicielkę, która, jadąc na różowym, pluszowym orangutanie wypchanym elfimi włosami zaplecionymi w warkoczyki, tańczyła latynoski taniec razem z gnomami farbowanymi na blond, pachnącymi jak pieczona rzepa w złotej panierce z dodatkiem siekanego majeranku. Nagle zza krzaka wyskoczyła drobna, jasnowłosa dziewczyna z dużym czarnym kotem w maybachu, razem z Ojcem Tadeuszem, który palił ogromne cygaro i machał siekierą, a która była tępa jak blondynka Hyjka, która zbudowała własną kryptę, w której było Wielkie Zło, które lubiło placki z duszonymi Zubenami i opiekanymi Avarielami, a nienawidziło czekolady, którą kochał ojciec przybrany tego zła, które było różowe jak osławiony Jednorożec o imieniu Lubiem'Rushhh, które nadane zostało przez przepiękną rusałkę, która ukrywała się w ciemnej i mokrej Jaskini Gnolli, które ubierały się w adamantytowe płytówki wysadzane drogimi kamieniami i najeżone zatrutymi, różowymi, pluszowymi kolcami o smaku bananowym, które często strzelały brzydkimi, gejowskimi butami w sam raz dla krasnoludów, bo lubiły fasolkę czerwoną, taką, po której rosną na ciele straszne krosty wywołujące prosto z Baator baatezu, które śmierdzą tanimi, damskimi perfumami kupionymi w Rosji za paczkę fajek wartą 100 rubli wykonanych z drewna i popisanych markerem i bez akcyzy, które od dawna spamują na forum Made in China, które głosi 'Wiwat Latające Potforry Spaghetti', bo nie chcą... dłużej się męczyć.
Tym też sposobem potrafił on przywoływać thayańskich komunistów, pragnących zastrzelić misia Jogi, który od dawna lubił nekromantyczne sztuki, dlatego las tak wyjątkowo dziwnie pachniał - tak, że zwierzęta zaczęły palić trawę sprzedawaną w kartonach ze znakiem jakości Andirisa. Rune jednak był zbyt pijany na to żeby być wielkim wojownikiem, który jest niepiśmiennym oraz nadzwyczaj mało inteligentnym bękartem o białych dlugich, ostrych paznokciach. Dlatego też Rune miał wielką stopę życiową, której nie mógł włożyć do wyżej wymienionego nocnika, a bił nią swą ciotkę gdyż kochała pieczone ksiązki
Był sobie gnom mający w zwyczaju rozśmieszać innych przy nadzwyczaj częstych przytulaskach, a zwał się Wszyk Złośliwy Gnom, vel Yannir Groshen. Miał on jedno głupie, dziecinne marzenie: rzucać szlachetne kamienie do nocnika Khaluma, nieużywanego już wcale od lat dwudziestu. Więc poszedł i kupił nowy w Saturnie, gdzie poznał pijaną ogrzycę w różowej miniówce, lubującej się w kobietach, które są genasi, mają na imię Coria i noszą dres z trzema paskami, odzwierciedlającymi ich wspaniałą i bystrą właścicielkę, która, jadąc na różowym, pluszowym orangutanie wypchanym elfimi włosami zaplecionymi w warkoczyki, tańczyła latynoski taniec razem z gnomami farbowanymi na blond, pachnącymi jak pieczona rzepa w złotej panierce z dodatkiem siekanego majeranku. Nagle zza krzaka wyskoczyła drobna, jasnowłosa dziewczyna z dużym czarnym kotem w maybachu, razem z Ojcem Tadeuszem, który palił ogromne cygaro i machał siekierą, a która była tępa jak blondynka Hyjka, która zbudowała własną kryptę, w której było Wielkie Zło, które lubiło placki z duszonymi Zubenami i opiekanymi Avarielami, a nienawidziło czekolady, którą kochał ojciec przybrany tego zła, które było różowe jak osławiony Jednorożec o imieniu Lubiem'Rushhh, które nadane zostało przez przepiękną rusałkę, która ukrywała się w ciemnej i mokrej Jaskini Gnolli, które ubierały się w adamantytowe płytówki wysadzane drogimi kamieniami i najeżone zatrutymi, różowymi, pluszowymi kolcami o smaku bananowym, które często strzelały brzydkimi, gejowskimi butami w sam raz dla krasnoludów, bo lubiły fasolkę czerwoną, taką, po której rosną na ciele straszne krosty wywołujące prosto z Baator baatezu, które śmierdzą tanimi, damskimi perfumami kupionymi w Rosji za paczkę fajek wartą 100 rubli wykonanych z drewna i popisanych markerem i bez akcyzy, które od dawna spamują na forum Made in China, które głosi 'Wiwat Latające Potforry Spaghetti', bo nie chcą... dłużej się męczyć.
Tym też sposobem potrafił on przywoływać thayańskich komunistów, pragnących zastrzelić misia Jogi, który od dawna lubił nekromantyczne sztuki, dlatego las tak wyjątkowo dziwnie pachniał - tak, że zwierzęta zaczęły palić trawę sprzedawaną w kartonach ze znakiem jakości Andirisa. Rune jednak był zbyt pijany na to żeby być wielkim wojownikiem, który jest niepiśmiennym oraz nadzwyczaj mało inteligentnym bękartem o białych, długich, ostrych paznokciach. Dlatego też Rune miał wielką stopę życiową, której nie mógł włożyć do wyżej wymienionego nocnika, a bił nią swą ciotkę, gdyż kochała pieczone książki. Ciotka ta używała
Był sobie gnom mający w zwyczaju rozśmieszać innych przy nadzwyczaj częstych przytulaskach, a zwał się Wszyk Złośliwy Gnom, vel Yannir Groshen. Miał on jedno głupie, dziecinne marzenie: rzucać szlachetne kamienie do nocnika Khaluma, nieużywanego już wcale od lat dwudziestu. Więc poszedł i kupił nowy w Saturnie, gdzie poznał pijaną ogrzycę w różowej miniówce, lubującej się w kobietach, które są genasi, mają na imię Coria i noszą dres z trzema paskami, odzwierciedlającymi ich wspaniałą i bystrą właścicielkę, która, jadąc na różowym, pluszowym orangutanie wypchanym elfimi włosami zaplecionymi w warkoczyki, tańczyła latynoski taniec razem z gnomami farbowanymi na blond, pachnącymi jak pieczona rzepa w złotej panierce z dodatkiem siekanego majeranku. Nagle zza krzaka wyskoczyła drobna, jasnowłosa dziewczyna z dużym czarnym kotem w maybachu, razem z Ojcem Tadeuszem, który palił ogromne cygaro i machał siekierą, a która była tępa jak blondynka Hyjka, która zbudowała własną kryptę, w której było Wielkie Zło, które lubiło placki z duszonymi Zubenami i opiekanymi Avarielami, a nienawidziło czekolady, którą kochał ojciec przybrany tego zła, które było różowe jak osławiony Jednorożec o imieniu Lubiem'Rushhh, które nadane zostało przez przepiękną rusałkę, która ukrywała się w ciemnej i mokrej Jaskini Gnolli, które ubierały się w adamantytowe płytówki wysadzane drogimi kamieniami i najeżone zatrutymi, różowymi, pluszowymi kolcami o smaku bananowym, które często strzelały brzydkimi, gejowskimi butami w sam raz dla krasnoludów, bo lubiły fasolkę czerwoną, taką, po której rosną na ciele straszne krosty wywołujące prosto z Baator baatezu, które śmierdzą tanimi, damskimi perfumami kupionymi w Rosji za paczkę fajek wartą 100 rubli wykonanych z drewna i popisanych markerem i bez akcyzy, które od dawna spamują na forum Made in China, które głosi 'Wiwat Latające Potforry Spaghetti', bo nie chcą... dłużej się męczyć.
Tym też sposobem potrafił on przywoływać thayańskich komunistów, pragnących zastrzelić misia Jogi, który od dawna lubił nekromantyczne sztuki, dlatego las tak wyjątkowo dziwnie pachniał - tak, że zwierzęta zaczęły palić trawę sprzedawaną w kartonach ze znakiem jakości Andirisa. Rune jednak był zbyt pijany na to żeby być wielkim wojownikiem, który jest niepiśmiennym oraz nadzwyczaj mało inteligentnym bękartem o białych, długich, ostrych paznokciach. Dlatego też Rune miał wielką stopę życiową, której nie mógł włożyć do wyżej wymienionego nocnika, a bił nią swą ciotkę, gdyż kochała pieczone książki. Ciotka ta używała skunksa aby móc...
Był sobie gnom mający w zwyczaju rozśmieszać innych przy nadzwyczaj częstych przytulaskach, a zwał się Wszyk Złośliwy Gnom, vel Yannir Groshen. Miał on jedno głupie, dziecinne marzenie: rzucać szlachetne kamienie do nocnika Khaluma, nieużywanego już wcale od lat dwudziestu. Więc poszedł i kupił nowy w Saturnie, gdzie poznał pijaną ogrzycę w różowej miniówce, lubującej się w kobietach, które są genasi, mają na imię Coria i noszą dres z trzema paskami, odzwierciedlającymi ich wspaniałą i bystrą właścicielkę, która, jadąc na różowym, pluszowym orangutanie wypchanym elfimi włosami zaplecionymi w warkoczyki, tańczyła latynoski taniec razem z gnomami farbowanymi na blond, pachnącymi jak pieczona rzepa w złotej panierce z dodatkiem siekanego majeranku. Nagle zza krzaka wyskoczyła drobna, jasnowłosa dziewczyna z dużym czarnym kotem w maybachu, razem z Ojcem Tadeuszem, który palił ogromne cygaro i machał siekierą, a która była tępa jak blondynka Hyjka, która zbudowała własną kryptę, w której było Wielkie Zło, które lubiło placki z duszonymi Zubenami i opiekanymi Avarielami, a nienawidziło czekolady, którą kochał ojciec przybrany tego zła, które było różowe jak osławiony Jednorożec o imieniu Lubiem'Rushhh, które nadane zostało przez przepiękną rusałkę, która ukrywała się w ciemnej i mokrej Jaskini Gnolli, które ubierały się w adamantytowe płytówki wysadzane drogimi kamieniami i najeżone zatrutymi, różowymi, pluszowymi kolcami o smaku bananowym, które często strzelały brzydkimi, gejowskimi butami w sam raz dla krasnoludów, bo lubiły fasolkę czerwoną, taką, po której rosną na ciele straszne krosty wywołujące prosto z Baator baatezu, które śmierdzą tanimi, damskimi perfumami kupionymi w Rosji za paczkę fajek wartą 100 rubli wykonanych z drewna i popisanych markerem i bez akcyzy, które od dawna spamują na forum Made in China, które głosi 'Wiwat Latające Potforry Spaghetti', bo nie chcą... dłużej się męczyć.
Tym też sposobem potrafił on przywoływać thayańskich komunistów, pragnących zastrzelić misia Jogi, który od dawna lubił nekromantyczne sztuki, dlatego las tak wyjątkowo dziwnie pachniał - tak, że zwierzęta zaczęły palić trawę sprzedawaną w kartonach ze znakiem jakości Andirisa. Rune jednak był zbyt pijany na to żeby być wielkim wojownikiem, który jest niepiśmiennym oraz nadzwyczaj mało inteligentnym bękartem o białych, długich, ostrych paznokciach. Dlatego też Rune miał wielką stopę życiową, której nie mógł włożyć do wyżej wymienionego nocnika, a bił nią swą ciotkę, gdyż kochała pieczone książki. Ciotka ta używała skunksa aby móc dawać za nic
Był sobie gnom mający w zwyczaju rozśmieszać innych przy nadzwyczaj częstych przytulaskach, a zwał się Wszyk Złośliwy Gnom, vel Yannir Groshen. Miał on jedno głupie, dziecinne marzenie: rzucać szlachetne kamienie do nocnika Khaluma, nieużywanego już wcale od lat dwudziestu. Więc poszedł i kupił nowy w Saturnie, gdzie poznał pijaną ogrzycę w różowej miniówce, lubującej się w kobietach, które są genasi, mają na imię Coria i noszą dres z trzema paskami, odzwierciedlającymi ich wspaniałą i bystrą właścicielkę, która, jadąc na różowym, pluszowym orangutanie wypchanym elfimi włosami zaplecionymi w warkoczyki, tańczyła latynoski taniec razem z gnomami farbowanymi na blond, pachnącymi jak pieczona rzepa w złotej panierce z dodatkiem siekanego majeranku. Nagle zza krzaka wyskoczyła drobna, jasnowłosa dziewczyna z dużym czarnym kotem w maybachu, razem z Ojcem Tadeuszem, który palił ogromne cygaro i machał siekierą, a która była tępa jak blondynka Hyjka, która zbudowała własną kryptę, w której było Wielkie Zło, które lubiło placki z duszonymi Zubenami i opiekanymi Avarielami, a nienawidziło czekolady, którą kochał ojciec przybrany tego zła, które było różowe jak osławiony Jednorożec o imieniu Lubiem'Rushhh, które nadane zostało przez przepiękną rusałkę, która ukrywała się w ciemnej i mokrej Jaskini Gnolli, które ubierały się w adamantytowe płytówki wysadzane drogimi kamieniami i najeżone zatrutymi, różowymi, pluszowymi kolcami o smaku bananowym, które często strzelały brzydkimi, gejowskimi butami w sam raz dla krasnoludów, bo lubiły fasolkę czerwoną, taką, po której rosną na ciele straszne krosty wywołujące prosto z Baator baatezu, które śmierdzą tanimi, damskimi perfumami kupionymi w Rosji za paczkę fajek wartą 100 rubli wykonanych z drewna i popisanych markerem i bez akcyzy, które od dawna spamują na forum Made in China, które głosi 'Wiwat Latające Potforry Spaghetti', bo nie chcą... dłużej się męczyć.
Tym też sposobem potrafił on przywoływać thayańskich komunistów, pragnących zastrzelić misia Jogi, który od dawna lubił nekromantyczne sztuki, dlatego las tak wyjątkowo dziwnie pachniał - tak, że zwierzęta zaczęły palić trawę sprzedawaną w kartonach ze znakiem jakości Andirisa. Rune jednak był zbyt pijany na to żeby być wielkim wojownikiem, który jest niepiśmiennym oraz nadzwyczaj mało inteligentnym bękartem o białych, długich, ostrych paznokciach. Dlatego też Rune miał wielką stopę życiową, której nie mógł włożyć do wyżej wymienionego nocnika, a bił nią swą ciotkę, gdyż kochała pieczone książki. Ciotka ta używała skunksa aby móc dawać za nic orkom po łbie.
Był sobie gnom mający w zwyczaju rozśmieszać innych przy nadzwyczaj częstych przytulaskach, a zwał się Wszyk Złośliwy Gnom, vel Yannir Groshen. Miał on jedno głupie, dziecinne marzenie: rzucać szlachetne kamienie do nocnika Khaluma, nieużywanego już wcale od lat dwudziestu. Więc poszedł i kupił nowy w Saturnie, gdzie poznał pijaną ogrzycę w różowej miniówce, lubującej się w kobietach, które są genasi, mają na imię Coria i noszą dres z trzema paskami, odzwierciedlającymi ich wspaniałą i bystrą właścicielkę, która, jadąc na różowym, pluszowym orangutanie wypchanym elfimi włosami zaplecionymi w warkoczyki, tańczyła latynoski taniec razem z gnomami farbowanymi na blond, pachnącymi jak pieczona rzepa w złotej panierce z dodatkiem siekanego majeranku. Nagle zza krzaka wyskoczyła drobna, jasnowłosa dziewczyna z dużym czarnym kotem w maybachu, razem z Ojcem Tadeuszem, który palił ogromne cygaro i machał siekierą, a która była tępa jak blondynka Hyjka, która zbudowała własną kryptę, w której było Wielkie Zło, które lubiło placki z duszonymi Zubenami i opiekanymi Avarielami, a nienawidziło czekolady, którą kochał ojciec przybrany tego zła, które było różowe jak osławiony Jednorożec o imieniu Lubiem'Rushhh, które nadane zostało przez przepiękną rusałkę, która ukrywała się w ciemnej i mokrej Jaskini Gnolli, które ubierały się w adamantytowe płytówki wysadzane drogimi kamieniami i najeżone zatrutymi, różowymi, pluszowymi kolcami o smaku bananowym, które często strzelały brzydkimi, gejowskimi butami w sam raz dla krasnoludów, bo lubiły fasolkę czerwoną, taką, po której rosną na ciele straszne krosty wywołujące prosto z Baator baatezu, które śmierdzą tanimi, damskimi perfumami kupionymi w Rosji za paczkę fajek wartą 100 rubli wykonanych z drewna i popisanych markerem i bez akcyzy, które od dawna spamują na forum Made in China, które głosi 'Wiwat Latające Potforry Spaghetti', bo nie chcą... dłużej się męczyć.
Tym też sposobem potrafił on przywoływać thayańskich komunistów, pragnących zastrzelić misia Jogi, który od dawna lubił nekromantyczne sztuki, dlatego las tak wyjątkowo dziwnie pachniał - tak, że zwierzęta zaczęły palić trawę sprzedawaną w kartonach ze znakiem jakości Andirisa. Rune jednak był zbyt pijany na to żeby być wielkim wojownikiem, który jest niepiśmiennym oraz nadzwyczaj mało inteligentnym bękartem o białych, długich, ostrych paznokciach. Dlatego też Rune miał wielką stopę życiową, której nie mógł włożyć do wyżej wymienionego nocnika, a bił nią swą ciotkę, gdyż kochała pieczone książki. Ciotka ta używała skunksa aby móc dawać za nic orkom po łbie. Orki zaś nienawidziły (...)
Był sobie gnom mający w zwyczaju rozśmieszać innych przy nadzwyczaj częstych przytulaskach, a zwał się Wszyk Złośliwy Gnom, vel Yannir Groshen. Miał on jedno głupie, dziecinne marzenie: rzucać szlachetne kamienie do nocnika Khaluma, nieużywanego już wcale od lat dwudziestu. Więc poszedł i kupił nowy w Saturnie, gdzie poznał pijaną ogrzycę w różowej miniówce, lubującej się w kobietach, które są genasi, mają na imię Coria i noszą dres z trzema paskami, odzwierciedlającymi ich wspaniałą i bystrą właścicielkę, która, jadąc na różowym, pluszowym orangutanie wypchanym elfimi włosami zaplecionymi w warkoczyki, tańczyła latynoski taniec razem z gnomami farbowanymi na blond, pachnącymi jak pieczona rzepa w złotej panierce z dodatkiem siekanego majeranku. Nagle zza krzaka wyskoczyła drobna, jasnowłosa dziewczyna z dużym czarnym kotem w maybachu, razem z Ojcem Tadeuszem, który palił ogromne cygaro i machał siekierą, a która była tępa jak blondynka Hyjka, która zbudowała własną kryptę, w której było Wielkie Zło, które lubiło placki z duszonymi Zubenami i opiekanymi Avarielami, a nienawidziło czekolady, którą kochał ojciec przybrany tego zła, które było różowe jak osławiony Jednorożec o imieniu Lubiem'Rushhh, które nadane zostało przez przepiękną rusałkę, która ukrywała się w ciemnej i mokrej Jaskini Gnolli, które ubierały się w adamantytowe płytówki wysadzane drogimi kamieniami i najeżone zatrutymi, różowymi, pluszowymi kolcami o smaku bananowym, które często strzelały brzydkimi, gejowskimi butami w sam raz dla krasnoludów, bo lubiły fasolkę czerwoną, taką, po której rosną na ciele straszne krosty wywołujące prosto z Baator baatezu, które śmierdzą tanimi, damskimi perfumami kupionymi w Rosji za paczkę fajek wartą 100 rubli wykonanych z drewna i popisanych markerem i bez akcyzy, które od dawna spamują na forum Made in China, które głosi 'Wiwat Latające Potforry Spaghetti', bo nie chcą... dłużej się męczyć.
Tym też sposobem potrafił on przywoływać thayańskich komunistów, pragnących zastrzelić misia Jogi, który od dawna lubił nekromantyczne sztuki, dlatego las tak wyjątkowo dziwnie pachniał - tak, że zwierzęta zaczęły palić trawę sprzedawaną w kartonach ze znakiem jakości Andirisa. Rune jednak był zbyt pijany na to żeby być wielkim wojownikiem, który jest niepiśmiennym oraz nadzwyczaj mało inteligentnym bękartem o białych, długich, ostrych paznokciach. Dlatego też Rune miał wielką stopę życiową, której nie mógł włożyć do wyżej wymienionego nocnika, a bił nią swą ciotkę, gdyż kochała pieczone książki. Ciotka ta używała skunksa aby móc dawać za nic orkom po łbie. Orki zaś nienawidziły pływać w wodzie, (...)
Był sobie gnom mający w zwyczaju rozśmieszać innych przy nadzwyczaj częstych przytulaskach, a zwał się Wszyk Złośliwy Gnom, vel Yannir Groshen. Miał on jedno głupie, dziecinne marzenie: rzucać szlachetne kamienie do nocnika Khaluma, nieużywanego już wcale od lat dwudziestu. Więc poszedł i kupił nowy w Saturnie, gdzie poznał pijaną ogrzycę w różowej miniówce, lubującej się w kobietach, które są genasi, mają na imię Coria i noszą dres z trzema paskami, odzwierciedlającymi ich wspaniałą i bystrą właścicielkę, która, jadąc na różowym, pluszowym orangutanie wypchanym elfimi włosami zaplecionymi w warkoczyki, tańczyła latynoski taniec razem z gnomami farbowanymi na blond, pachnącymi jak pieczona rzepa w złotej panierce z dodatkiem siekanego majeranku. Nagle zza krzaka wyskoczyła drobna, jasnowłosa dziewczyna z dużym czarnym kotem w maybachu, razem z Ojcem Tadeuszem, który palił ogromne cygaro i machał siekierą, a która była tępa jak blondynka Hyjka, która zbudowała własną kryptę, w której było Wielkie Zło, które lubiło placki z duszonymi Zubenami i opiekanymi Avarielami, a nienawidziło czekolady, którą kochał ojciec przybrany tego zła, które było różowe jak osławiony Jednorożec o imieniu Lubiem'Rushhh, które nadane zostało przez przepiękną rusałkę, która ukrywała się w ciemnej i mokrej Jaskini Gnolli, które ubierały się w adamantytowe płytówki wysadzane drogimi kamieniami i najeżone zatrutymi, różowymi, pluszowymi kolcami o smaku bananowym, które często strzelały brzydkimi, gejowskimi butami w sam raz dla krasnoludów, bo lubiły fasolkę czerwoną, taką, po której rosną na ciele straszne krosty wywołujące prosto z Baator baatezu, które śmierdzą tanimi, damskimi perfumami kupionymi w Rosji za paczkę fajek wartą 100 rubli wykonanych z drewna i popisanych markerem i bez akcyzy, które od dawna spamują na forum Made in China, które głosi 'Wiwat Latające Potforry Spaghetti', bo nie chcą... dłużej się męczyć.
Tym też sposobem potrafił on przywoływać thayańskich komunistów, pragnących zastrzelić misia Jogi, który od dawna lubił nekromantyczne sztuki, dlatego las tak wyjątkowo dziwnie pachniał - tak, że zwierzęta zaczęły palić trawę sprzedawaną w kartonach ze znakiem jakości Andirisa. Rune jednak był zbyt pijany na to żeby być wielkim wojownikiem, który jest niepiśmiennym oraz nadzwyczaj mało inteligentnym bękartem o białych, długich, ostrych paznokciach. Dlatego też Rune miał wielką stopę życiową, której nie mógł włożyć do wyżej wymienionego nocnika, a bił nią swą ciotkę, gdyż kochała pieczone książki. Ciotka ta używała skunksa aby móc dawać za nic orkom po łbie. Orki zaś nienawidziły pływać w wodzie, bez betonowych butów
Był sobie gnom mający w zwyczaju rozśmieszać innych przy nadzwyczaj częstych przytulaskach, a zwał się Wszyk Złośliwy Gnom, vel Yannir Groshen. Miał on jedno głupie, dziecinne marzenie: rzucać szlachetne kamienie do nocnika Khaluma, nieużywanego już wcale od lat dwudziestu. Więc poszedł i kupił nowy w Saturnie, gdzie poznał pijaną ogrzycę w różowej miniówce, lubującej się w kobietach, które są genasi, mają na imię Coria i noszą dres z trzema paskami, odzwierciedlającymi ich wspaniałą i bystrą właścicielkę, która, jadąc na różowym, pluszowym orangutanie wypchanym elfimi włosami zaplecionymi w warkoczyki, tańczyła latynoski taniec razem z gnomami farbowanymi na blond, pachnącymi jak pieczona rzepa w złotej panierce z dodatkiem siekanego majeranku. Nagle zza krzaka wyskoczyła drobna, jasnowłosa dziewczyna z dużym czarnym kotem w maybachu, razem z Ojcem Tadeuszem, który palił ogromne cygaro i machał siekierą, a która była tępa jak blondynka Hyjka, która zbudowała własną kryptę, w której było Wielkie Zło, które lubiło placki z duszonymi Zubenami i opiekanymi Avarielami, a nienawidziło czekolady, którą kochał ojciec przybrany tego zła, które było różowe jak osławiony Jednorożec o imieniu Lubiem'Rushhh, które nadane zostało przez przepiękną rusałkę, która ukrywała się w ciemnej i mokrej Jaskini Gnolli, które ubierały się w adamantytowe płytówki wysadzane drogimi kamieniami i najeżone zatrutymi, różowymi, pluszowymi kolcami o smaku bananowym, które często strzelały brzydkimi, gejowskimi butami w sam raz dla krasnoludów, bo lubiły fasolkę czerwoną, taką, po której rosną na ciele straszne krosty wywołujące prosto z Baator baatezu, które śmierdzą tanimi, damskimi perfumami kupionymi w Rosji za paczkę fajek wartą 100 rubli wykonanych z drewna i popisanych markerem i bez akcyzy, które od dawna spamują na forum Made in China, które głosi 'Wiwat Latające Potforry Spaghetti', bo nie chcą... dłużej się męczyć.
Tym też sposobem potrafił on przywoływać thayańskich komunistów, pragnących zastrzelić misia Jogi, który od dawna lubił nekromantyczne sztuki, dlatego las tak wyjątkowo dziwnie pachniał - tak, że zwierzęta zaczęły palić trawę sprzedawaną w kartonach ze znakiem jakości Andirisa. Rune jednak był zbyt pijany na to żeby być wielkim wojownikiem, który jest niepiśmiennym oraz nadzwyczaj mało inteligentnym bękartem o białych, długich, ostrych paznokciach. Dlatego też Rune miał wielką stopę życiową, której nie mógł włożyć do wyżej wymienionego nocnika, a bił nią swą ciotkę, gdyż kochała pieczone książki. Ciotka ta używała skunksa aby móc dawać za nic orkom po łbie. Orki zaś nienawidziły pływać w wodzie, bez betonowych butów, chyba, że aura...
Był sobie gnom mający w zwyczaju rozśmieszać innych przy nadzwyczaj częstych przytulaskach, a zwał się Wszyk Złośliwy Gnom, vel Yannir Groshen. Miał on jedno głupie, dziecinne marzenie: rzucać szlachetne kamienie do nocnika Khaluma, nieużywanego już wcale od lat dwudziestu. Więc poszedł i kupił nowy w Saturnie, gdzie poznał pijaną ogrzycę w różowej miniówce, lubującej się w kobietach, które są genasi, mają na imię Coria i noszą dres z trzema paskami, odzwierciedlającymi ich wspaniałą i bystrą właścicielkę, która, jadąc na różowym, pluszowym orangutanie wypchanym elfimi włosami zaplecionymi w warkoczyki, tańczyła latynoski taniec razem z gnomami farbowanymi na blond, pachnącymi jak pieczona rzepa w złotej panierce z dodatkiem siekanego majeranku. Nagle zza krzaka wyskoczyła drobna, jasnowłosa dziewczyna z dużym czarnym kotem w maybachu, razem z Ojcem Tadeuszem, który palił ogromne cygaro i machał siekierą, a która była tępa jak blondynka Hyjka, która zbudowała własną kryptę, w której było Wielkie Zło, które lubiło placki z duszonymi Zubenami i opiekanymi Avarielami, a nienawidziło czekolady, którą kochał ojciec przybrany tego zła, które było różowe jak osławiony Jednorożec o imieniu Lubiem'Rushhh, które nadane zostało przez przepiękną rusałkę, która ukrywała się w ciemnej i mokrej Jaskini Gnolli, które ubierały się w adamantytowe płytówki wysadzane drogimi kamieniami i najeżone zatrutymi, różowymi, pluszowymi kolcami o smaku bananowym, które często strzelały brzydkimi, gejowskimi butami w sam raz dla krasnoludów, bo lubiły fasolkę czerwoną, taką, po której rosną na ciele straszne krosty wywołujące prosto z Baator baatezu, które śmierdzą tanimi, damskimi perfumami kupionymi w Rosji za paczkę fajek wartą 100 rubli wykonanych z drewna i popisanych markerem i bez akcyzy, które od dawna spamują na forum Made in China, które głosi 'Wiwat Latające Potforry Spaghetti', bo nie chcą... dłużej się męczyć.
Tym też sposobem potrafił on przywoływać thayańskich komunistów, pragnących zastrzelić misia Jogi, który od dawna lubił nekromantyczne sztuki, dlatego las tak wyjątkowo dziwnie pachniał - tak, że zwierzęta zaczęły palić trawę sprzedawaną w kartonach ze znakiem jakości Andirisa. Rune jednak był zbyt pijany na to żeby być wielkim wojownikiem, który jest niepiśmiennym oraz nadzwyczaj mało inteligentnym bękartem o białych, długich, ostrych paznokciach. Dlatego też Rune miał wielką stopę życiową, której nie mógł włożyć do wyżej wymienionego nocnika, a bił nią swą ciotkę, gdyż kochała pieczone książki. Ciotka ta używała skunksa aby móc dawać za nic orkom po łbie. Orki zaś nienawidziły pływać w wodzie, bez betonowych butów, chyba, że aura o zapachu orczych..
Był sobie gnom mający w zwyczaju rozśmieszać innych przy nadzwyczaj częstych przytulaskach, a zwał się Wszyk Złośliwy Gnom, vel Yannir Groshen. Miał on jedno głupie, dziecinne marzenie: rzucać szlachetne kamienie do nocnika Khaluma, nieużywanego już wcale od lat dwudziestu. Więc poszedł i kupił nowy w Saturnie, gdzie poznał pijaną ogrzycę w różowej miniówce, lubującej się w kobietach, które są genasi, mają na imię Coria i noszą dres z trzema paskami, odzwierciedlającymi ich wspaniałą i bystrą właścicielkę, która, jadąc na różowym, pluszowym orangutanie wypchanym elfimi włosami zaplecionymi w warkoczyki, tańczyła latynoski taniec razem z gnomami farbowanymi na blond, pachnącymi jak pieczona rzepa w złotej panierce z dodatkiem siekanego majeranku. Nagle zza krzaka wyskoczyła drobna, jasnowłosa dziewczyna z dużym czarnym kotem w maybachu, razem z Ojcem Tadeuszem, który palił ogromne cygaro i machał siekierą, a która była tępa jak blondynka Hyjka, która zbudowała własną kryptę, w której było Wielkie Zło, które lubiło placki z duszonymi Zubenami i opiekanymi Avarielami, a nienawidziło czekolady, którą kochał ojciec przybrany tego zła, które było różowe jak osławiony Jednorożec o imieniu Lubiem'Rushhh, które nadane zostało przez przepiękną rusałkę, która ukrywała się w ciemnej i mokrej Jaskini Gnolli, które ubierały się w adamantytowe płytówki wysadzane drogimi kamieniami i najeżone zatrutymi, różowymi, pluszowymi kolcami o smaku bananowym, które często strzelały brzydkimi, gejowskimi butami w sam raz dla krasnoludów, bo lubiły fasolkę czerwoną, taką, po której rosną na ciele straszne krosty wywołujące prosto z Baator baatezu, które śmierdzą tanimi, damskimi perfumami kupionymi w Rosji za paczkę fajek wartą 100 rubli wykonanych z drewna i popisanych markerem i bez akcyzy, które od dawna spamują na forum Made in China, które głosi 'Wiwat Latające Potforry Spaghetti', bo nie chcą... dłużej się męczyć.
Tym też sposobem potrafił on przywoływać thayańskich komunistów, pragnących zastrzelić misia Jogi, który od dawna lubił nekromantyczne sztuki, dlatego las tak wyjątkowo dziwnie pachniał - tak, że zwierzęta zaczęły palić trawę sprzedawaną w kartonach ze znakiem jakości Andirisa. Rune jednak był zbyt pijany na to żeby być wielkim wojownikiem, który jest niepiśmiennym oraz nadzwyczaj mało inteligentnym bękartem o białych, długich, ostrych paznokciach. Dlatego też Rune miał wielką stopę życiową, której nie mógł włożyć do wyżej wymienionego nocnika, a bił nią swą ciotkę, gdyż kochała pieczone książki. Ciotka ta używała skunksa aby móc dawać za nic orkom po łbie. Orki zaś nienawidziły pływać w wodzie, bez betonowych butów, chyba, że aura o zapachu orczych spoconych, śmierdzących noł-lajfuf
  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • latwa-kasiora.pev.pl