Bo czĹowiek gĹupi jest tak bez przyczyny
*W Aulorze na wzgórzu stoi posąg. Cały z kamienia. Spogląda w stronę labiryntu. Strzeże tych ziem. Posąg przedstawia Corellona Larethiana. Ojca Ludu, Elfów. Mocno w dłoni trzyma miecz wzniesiony w górę ku słońcu. Jego usta otwarte, jakby krzyczał. Wołał, aby Lud go słyszał. Ubrany w swojej zbroi, wręcz z detalami wyrzeźbionej. Płaszcz, gdyby nie był z kamienia, powiewałby, a na razie robi tylko takie wrażenie. Lairlassduil ukończył posąg i umieścił go tam z pomocą kilku Braci. Podobno robił go na krańcu Auloru w najmniej odwiedzanym miejscu.*
OOC: Będę tutaj zamieszczał robotę Laira.
*Z dnia na dzień w Aulorze pojawiły się trzy pomniki. Wszystkie trzy stały na jednym płaskim kamiennym podium.
Pierwszy od lewej przedstawiał słonecznego elfa w pięknej zbroi. Długie włosy falowały z tyłu wraz z płaszczem. Jedną ręką wyciągnął w dół, jakby chciał powiedzieć "Chodź zemną", a drugą wskazywał przed siebie. Rzeźbiarz o każdy szczegół zadbał. Twarz elfa była uśmiechnięta, pełna nadziei. Ostatnia rzec jego tożsamości zdradzał naszyjnik, na którym był zawieszony znak półksiężyca. Corellon Larethian. Oto był pomnik Alaverla, kapłana Ojca Elfów.
Drugim pomnikiem, który znajdował się po środku. Pomiędzy pierwszym a trzecim pomnikiem. Był to posąg przedstawiający księżycową elfkę, która była najniższa z całej trójki. Również posiadała zbroję płytową, ale wyglądała na lżejszą, chudszą. Możliwe że była to zbroja z mithralu, gdyby nie byłby to posąg z kamienia. Elfa również miała długie włosy, które luźno opadły na zbroję. Dłonie trzymała na rękojeści cudownego miecza, który był wbity przed nią. Spoglądała przed siebie w spokoju. Posiadała wyryty znak bogini na ramionach zbroi. Jeśli dalej nikt nie potrafił się domyślić, to jedna rzecz jeszcze dała. Blizna w kształcie miecza na szyi pod lewym uchem. Posąg przedstawiał służkę Eillistraee, Leirelle Earisienne.
Trzecim i ostatnim posągiem był pomnik przedstawiający złotego elfa, który jako jedyny nie posiadał zbroi. Był ubrany w bogato zdobione szaty. Rzeźbiarz był bardzo zdolny i nawet najmniejszy detal dziwnych wzorków zrobił na posągu. Złoty elf nie posiadał tak długich włosów, jak poprzednicy, ale nadal dosięgały mu do ramion. Na głowie miał metalową opaskę, jak się wydaje wysadzaną klejnotami. W lewej ręce miał otwartą księgę, w której można było przeczytać jakieś mistyczne słowa. W drugiej trzymał kostur, który na górze się zaokrąglił w klejnot. Poza tym miał jeszcze amulet z symbolem Ojca Elfów. Posąg przedstawiał najpotężniejszego czarodzieja wyspy. Rune Le'tner.*
Darmowy hosting zapewnia PRV.PL