ďťż
Wasze zakończenia???


Bo człowiek głupi jest tak bez przyczyny

Chciałbym wiedzieć jakie scenki zostały wam ukazane po zakończonej walce z królem cieni.
Jeżeli nikt niechce czytać dlatego swoją wersje zapodam w spoilerze:

Spoiler: Moira wprowadziłe swoje prawa do Neverwinter co powodowało że syuacja była bardzo napięta,i po rozkazie o arszetowaniach najważniejszych złodzieji przyczyniło się do kolejnych starć.
Spoiler: Bevil po wojnie zdezerterował i zamieszkał gdzieć w odosobnieniu. Deghen zniknoł i zaczeły krążyć plotki/legendy o samotnym elfie poszukującym powiernika.
Spoiler: Githjanki zaszyły się gdzieś i nikt juz na nie niepolował. Warownia (robudowałem do maxa) straciła na znaczeniu i popadła w ruinę.

Sorry, że dodałem to w 3 spoilerach ale nie mogłem (lub nie umiałem) żeby cały text zmieścił się w jednym spoilerze.


hehe.mialem takie samo zakonczenie
A ja miałem
Spoiler: ta kobieta co dawała mi zadania kiedy byłem w straży została radną

Spoiler: Bevil został kapitanem szarych płaszczy i spędził życie na szukaniu powiernika, Deghen zniknął ale ludzie słyszeli plotki o elfie który szukał powiernika

Spoiler: Githjanki znikły. Warownia na rozstajach rozwijała się wspaniale czy jakoś tak
jest mozliwość abym przeżył z moimi kompanami??


Spoiler: A czy ktokolwiek napisał, że na pewno cała drużyna zginęła?
Cholercia , pomózta, jak czytac te spoilery, bo nie chce mi się o tej porze szukac po forum instruckji i widze tylko zólte pola
Spróbuj na nich kliknąć
hehe dzięki, ale ubogie te spoilery - po jednym zdaniu doslownie
Foris----------> Miałem identyczne zakończenie jak ty. Jaką postacią grałeś? Moja- elf, łowca 9, szermierz 10, neutralny dobry, widnieje na avatarze
Człowiek 10 paladyn i 10 Boski czempion
Proszę się trzymać tematu i nie zmieniać go w listę postaci jakimi kończyliście kampanie.
A ja mam pytanie, tez dotyczące zakończenia: "romans" jaki występuje w grze.. czy jakaś pani mogła by się wypowiedzieć co już ukończyła NWN2 z kim miała możliwość go przeprowadzenia??
Dla faceta jest taki romans Spoiler: Eleanee się w tobie zakochuje i w trakcie oblężenia warowni idzie z tobą do łóżka ale taki temat chyba już był
CytatA ja mam pytanie, tez dotyczące zakończenia: romans jaki występuje w grze.. czy jakaś pani mogła by się wypowiedzieć co już ukończyła NWN2 z kim miała możliwość go przeprowadzenia??

nie ukończyłam, acz wiem Spoiler: grając kobietą możesz mieć romans z Casavirem [paladynem].

temat odnośnie romansów - wystarczy poszukać^^
Wybaczcie ale nie wiem jak sie pisze w spoilerze, wiec napisze mój koniec normalnie, zresztą do tego tematu nie muszą wchodzić ludzie którzy jeszcze gry nie przeszli ^^
no więc :
Spoiler: Lord Kapitan (jak na mnie mówili) zaginął, pozostał po nim tylko ten płaszcz który dostał od Sir Neavalla
Spoiler: Bevil został generałem szarych płaszczy
Spoiler: Warownia na rozstajach...ehh była na maxa rozbudowana ale pod moją nieobecność przemieniła się w ruine, to mnie najbardziej zabolało :/
Spoiler: Degan (czy jakoś tak) udał się na północ na poszukiwania powiernika
Spoiler: Githyanki gdzieś zniknęły
Spoiler: Neverwinter odzyskało dawną świetność
i to tyle o czym pamiętam, ale pierwsze słysze o tym, że Spoiler: podczas obrony warowni możesz przespać się z Eleanee ^^ , możecie mi wyjaśnić dlaczego u mnie tak się nie stało? : P
Dzięki za informacje, tak podejrzewałem, że z paladynem można romansować, bo dla mnie wydał się jakiś taki nijaki

Poza tym zastanawia mnie od czego dokładnie zależało utrzymanie warowni. Ja też rozbudowałem na maxa Warownie:
Spoiler: A jednak nie popadła w ruinę, a tylko Kana została jej kapitanem i Warownia miała się całkiem dobrze

Może zależało to od wojska jakie się rekrutowało, albo od morale?
Urrizjel wiesz co to spioler?? jeśli nie to poszukaj sobie o nim na forum i z łaski swojej używaj
Boże.. wiem co to spoiler tylko nie wiem jak sie go UZYWA, napisałem wyraźnie...
A więc co do romansów dla postaci kobiecych to oficjalnie jest tak jak napisała moja poprzedniczka ale to wynika tylko z tego że twórcy nie zdążyli dopracować tego aspektu gry, tak naprawdę to "swoistym romansem" mozna nazwać także relacje z Bishopem, dowody na to pojawiają się w fabule, jeśli ma się na niego wysoki wpływ Tak samo dla postaci męskiej miała być jakaś alternatywa.
Khem... W premierowym BG2 też widac było pośpiech - bug w romansie z Jaheirą, zapętlanie się tego z Viconią, nie mówiąc o tym, że widać było, że drugiego romansu dla postaci kobiecych nie dopisano
No właśnie! A w NWN2 akurat dokończyli te z mało wyrazistymi postaciami...
Hm... Oj, Elanee była aż nazbyt wyrazista.

Po prostu zrobili romanse z postaciami dla przeciętnego gracza (a ten ma w okolicach 30-35).
Zebrałem się dzisiaj w sobie i zabiłem króla cieni bo doszedłem do niego z 2 tygodnie temu, ale nie chciało mi się kończyć I kiedy oglądnąłem koniec byłem wielce oburzony ;] Tyle namęczyłem się grając tą postacią tylko po to aby jakiś franc....narrator powiedział, że gdzieś przepadła!? Normalnie skandal ;] A jak wyjdzie dodatek i nie będzie kontynuacją tego, a zapewne tak będzie to pieprze granie w kampanie ;P
No tak w sumie Valantor ma racje, ehh sam spodziewałem się lepszego zakończenia, ale szczerze powiem że po przejściu gry troche posmutniałem to jedyna gra która na mnie tak podziałała ^^ tak się przywiązałem do mojej postaci i towarzyszy że szkoda mi było tego słuchać i jeszcze ta warownia :/
Nie wiem jak reszta ale ja osobiście bardzo przywiązuję się do moich postaci w tak dobrych RPG`ach i naprawdę żałuje że muszę się z nią rozstać na dłuższy czas, a na dobitkę czort wie co się z nią stało
Pamiętam jak zdradziły mnie moi członkowi (łącznie czworo) ale każdy zginął z tej samej ręki która w przeszłości je uratowała/przygarnęła do siebie. Przyjemnie było spuścić im łomot Kto mnie zdradzi temu śmierć
Mnie ostatecznie zdradziła Neeshka Quara i Bishop czyli cała trójka której nie lubiłem przyjemnością było dla mnie ich zlikwidowanie ;P
Spoiler: Mnie też zdradziła Neeshka, Quara i Bishop. Neeshkę dało się jeszcze wyciągnąć, ale albo Quara albo Sand by uległ namowom Gariusa. Bishop natomiast zdradził, ale sobie poszedł i nie walczył, dzięki temu konstrukt pozostał, uff

Poza tym podobnie jak Ty Valantor ja też się przywiązuje i w czuwam się w postacie i dlatego nie potrafił bym na przykład zagrać kobietą Uważam zresztą, że zakończenie jest na tyle ciekawe, że daje do myślenia co się stało i tym bardziej zachęca do dodatku No, ale w oczekiwaniu na dodatek zabieram się za BG2.
Obydwaj macie racje ja tylko mam nadzieje że w dodatku się okaże co się stało z naszymi postaciami ^^

mnie zdradziła Neshka, Quara i Bishop, Quare akurat lubiłem ale reszty niezbyt ^^ ciekawe czy jakbym miał wysoki wpływ na Bishopa to czy walczyłby dalej po mojej stronie w Warowni
Spoiler: u mnie odłączył się Sand Neeshka oraz Bishop .Quara została
Spoiler: A zakończenia miałem: Mroczne prawo w Neverwinter. Miasto nie popadło w totalny chaos dzięki Axelowi
Spoiler: Bevil zdezerterował.
Spoiler: twierdza rozwijała się znakominie
Co do pytania Valantora o Bishopa i Casavira, to np. Casavir wiecznie sie miota między swoją "paladynowością" a miłością, Spoiler: ale i tak zostaje z nami do końca

[ Dodano: Pon Sty 22, 2007 5:17 pm ]
A Bishop tak jak pisali poprzednicy, Spoiler: przy niskim wpływie walczy przeciwko naszej postaci, a przy wysokim ucieka co do pytania Valantora to ten wątek romansowy nie jest zrobiony, więc są tylko rzeczy w stylu na przykład: Spoiler: Przed procesem proponuje rzucić to wszystko i uciec z nim i takie tam...
Mam pytanie (jakie to przewidywalne...). Czy Bishop w ostatniej walce może przejść na stronę gracza? Bo w anglojęzycznej solucji było że może wrócić, ale musisz mieć na niego duży wpływ. Ja miałam 33. I szłam grę drugi raz byle by to zmienić i grać jako zły charakter. A, grałam dziewczyną. A może trzeba mieć wysoką dyplomację jeszcze? Miałam ok. 25. Wie ktoś??

Kto mówił, że będzie dodatek? i to kontynuacja? Bo mi się tak lepiej zrobiło jak to usłyszałam ;p
Odnośnie Biszopa to nie wiem, ale pewnie istnieje możliwość żeby wrócił chociaż po jego zachowaniu ciężko to stwierdzić, a co do dodatku to cóż...nadzieje można mieć ale nie nastawiał bym się na to... ;/
Choćby z tego powodu, że zakończenie gry jest różne i trudno przewidzieć jak grał dany gracz, czy jego postać była dobra, zła, kim była, miała romans czy nie miała, a także kto się od niej odwrócił na końcu. Dlatego też trudno byłoby zrobić kontynuację tej wspaniałej kampanii.

Inna rzecz, że mały Marcus przewidział śmierć naszej postaci w jednej ze swoich wizji kiedy rozmawiamy z nim w Karczmie w Port Llast (mówił coś bodaj o tym, że nasza postać jest już w tm momencie ledwie dostrzegalna i pożera ją paszcza cienia czy coś w tym stylu). Oczywiście, ja to tak interpretuję, mogę się mylić (i szczerze mówiąc chciałbym:P).

Podobnie jak niektórzy, również wczułem się w moją postać, którą zwiedziłem kawałek świata i wykonałem tyyyyle rzeczy. Naprawdę żal mi było kończyć kampanię, żegnać się ze swoją postacią i jej towarzyszami (najbardziej z Elanee i Khelgarem). Panowie z Obsidianu wykonali świetną robotę, bo właściwie żadna gra mnie tak nie wzruszyła (i nie pozostawiła takiego niedosytu) na końcu, który jednak mógłby być czymś więcej niż tylko pokazem slajdów, ale i tak chylę czoła.

PS. Pokonać potężnego Króla Cieni za pomocą wspaniałej współpracy oręża z potężną magią, unikać jego śmiercionośnych ciosów dzięki epickim już umiejętnościom, a lec przygniecionym przez jakieś tam kamyki zawalającego się sanktuarium?! Oburzające! Dlatego, mimo wszystko, wierzę i mam nadzieję, że historia Powiernika Okrucha (nie wiem czemu, ale gdy słyszę ten tytuł nadal coś mnie chwyta za serce :) ) będzie jednak kontynuowana w dodatkach NWN2.

I jeszcze moje zakończenia:
Spoiler: Githyanki znikły, a Warownia na Rozstajach rozwijała się dalej
Spoiler: Neverwinter odzyskało dawne znaczenie
Spoiler: Bevil został kapitanem Szarych Płaszczy w Warowni na Rozstajach
Spoiler: Ta kobieta (chyba jej imię zaczynało się na B) od straży została radną
Spoiler: Zachodni Port został ponownie osiedlony
To fakt że mimo różnych elementów niedopracowanych i dyskusyjnych NWN2 jest i tak super...Podzielam więc sentyment kolegi Ja chciałabym żeby jednak dodatek był kontynuacją tej kampanii. Co do tego czy Bishop może jednak walczyc po stronie naszej postaci to wydaje mi się że nie (na 90%) ale chyba komuś udało się np. zatrzymac i Quare i Sanda jednoczesne co też niby jest niemożliwe (?)
Ode mnie dostali po jednym maxymalizowanym Izaaku, Bishop musiał dostać jeszcze jednego zwykłego, ale również główną postacią ich zabiłem, a co do fabuły z diablo, to była dobra historia na jeden raz
A ktoś się przyłączył na końcu do Króla? Podobno jak się jest złym to daje rade. Sam grałem dobrym i nie wiem. Ale fajnie by było jakoś pod koniec stać się panem/panią z płonącą główką i siać wokól zniszczenie
A mi się tylko Sand odłączył, bo właściwie to (nie licząc początku 2 aktu z nim nie chodziłem). No i jeszcze Bishop sobie poszedł dzięki dyplomacji, ale wcześniej był test wpływu (oblany )więc sądze, że da się go nakłonić do powrotu
Na gości z płonącymi główkami laski nie lecą ;P A odnośnie Sanda to u mnie całe szczęście zdał ;P Bo o ile tą szm....Quare przeżyłem bo i tak jej nie lubiłem o tyle Sand to był by wielki zawód, zwłaszcza, że co by nie było magowie to jest jednak spora siła rażenia
Dobra powiem wam teraz rzecz straszną (dla tych co zakonczyli kampanie, a mają jeszcze zbyt dużo pytań ) Otwieracie konsolę: ~ Wpisujecie DebugMode1 - dokładnie tak.
Potem kolejny wpis: rs ks_influence i możecie zobaczyć jaki wpływ miała wasza postać na innych członków drużyny i poeksperymentować dodając, bądź odejmując trochę punktów. Więc... Bishop niestety w najlepszym razie po prostu sobie pójdzie.

Co do dodatku, to nawet ostatnie zdanie w epilogu mówiące Spoiler: ten kto włada mieczem Gith to jego droga nie będzie prosta i napewno tak szybko się nie skończy!! moim zdaniem to bardzo wyraźna aluzja.
Miejmy nadzieje, ale używanie takich tricków to cheaterstwo ;P
Tak, ale ja na swoje usprawiedliwienie powiem, że zrobiłem to z ciekawości już po przejściu gry, bardzo pouczające Dowiedziałem się, że największy wpływ miałem na Shandrę, Khelgara i Elanee
Moja wredna drowka miała takie zakończenia:
Spoiler: Axel i jego Złodzieje Cienia się rozpanoszyli po cały Neverwinter
Spoiler: Bevil na skutek traumy uciekł z wojska i ślad po nim wszelki zaginął
Spoiler: Mroczna elfica na czele armii wyrżnęła ludność z własnej twierdzy(a wszyscy przekonani byli, że to zabójca ich Pani Kapitan, o ironio), po drodze znalazła pożartego przez bestie tatusia i pobawiła się we wskrzeszanie go i zabijanie; w końcu(zapewne zmęczona) osiadła w zamczysku w towarzystwie głów przyjaciół na ścianie, a brrr
Spoiler: Githayanki zniknęły jak to łatwo przewidziec
Spoiler: Na famie Shandry ludzie czcili jej pamięć jako bohaterki

PS. Ciąża elfek jest strasznie długa, bodaj 16-18 miesięcy
Mnie zdradziły 3 osoby.. Spoiler: Bishop, Quara oraz niestety Diabelstwo.. ;/ a szkoda. A własnie mam pytanie mozliwe jest aby zatrzymac Spoiler: Quare i Sanda u siebie
Spoiler: Ja miałem szczęście i zdradziła mnie tylko Quara. No i oczywiście Bishop, ale udało mi się go nakłonić do tego, by nie brał udziału w walc. A co do Quary i Sanda to mi suę wydaje, że może zostać tylko jedno z nich.
w niektórych zakończeniach pojawia się moira... jakim cudem!? przeciez ją zatukłem i zostawiła mi księżycową maskę
Być może jak postanowiło się dla niej zabić Alexa
Spoiler: a da się zrobić żeby Neeshka została mimo wszystko? czy zawsze przechodzi na drugą stronę?
Spoiler: O ile pamiętam połączenie wysokiego wpływu na Neeshkę z odpowiednio wysoką dyplomacja skutkuje.
Neeshka może zostać w drużynie, myślę że można zatrzymać Quarę i Sanda
neeshka zostaje i wystarczą dobre stosunki. u mnie było kiepsko z dyplomacją. Quara też została. Jedyni, którzy odeszli to Beshop i Sand (w sumie trochę go olałem
Mnie zdradził Bishop i chyba Quara.
Ktokolwiek będzie to czytał, ostrzegam - SPOILER (za dużo mam do powiedzenie by bawiać się w żółte buttony, bez urazy dla nikogo oczywiście:)
Podejrzewam, że mimo wszystko nie da się mieć zakończenia z Sandem i Quarą jednocześnie - to 2 postacie (pomijam relacje Bishopa^^), które do samego końca nie były w stanie się ze sobą porozumieć.
Nie da sie przekonać naszego cynicznego łowcy do pozostania - grałam kobietą, sugerował, że naprawdę coś do mnie czuje i to jest jeden z powodów, dla którego nie może pozostać (jego słynne teksty o więzach, pętach, łańcuchach i tych innych) - próbowałam nawet pobawić się w kody - miałam max wpływu i 56 punktów dyplomacji^^ o ciekawe wyglada na to, że zdrajcy mają najlepiej - jeśli nie będziemy wgłębiać się w przesłania o dodatku wynika, że tylko Bishop z cełej ekipy przeżył ostateczną wyprawę.
Takie wspomnienie o romansie z Casavirem - to samo, co z Elanee, w nocy przed oblężeniem wyznaje swoje uczucia i można mu zasugerowac, że w "mojej komnacie jest przyjemniej więc może współnie ze mną spędzisz tam noc" - jak na Paladyna zgadza się coś podejrzanie szybko ale co tam...^^ I w ostatecznej przemowie oświadcza "Oddałbym za nią życie" (nawet nie wiedział, jak wiele w tym prawdy jak się na końcu okazuje:).
Ogólnie zakończenie typu happy end miałam - wszyscy byli szczęśliwi, wszystko się odbudowało i wróciło do swej świetności... W międzyczasie pojawiło się o Luskanie, iż mieli nadzieję na wojnę, ale, krótko mówiąc, baaardzo się przeliczyli i... własnie, jedna scenka mi przeleciała - pojawiła się farma Shandry i zaczął być czytany tekst ale nim zostało dokończone pierwsze zdanie przeskoczyło dalej więc nie wiem co ciekawego tam się wydarzyło^^
No własnie, jak to dokładnie jest z tym wpływem? Najbardziej chodzi mi o Neeshkę, bo jej stratę najbardziej mnie zabolała.
Otóż najpierw, Spoiler: gdy tylko wszedłem do ostatniej komnaty, wygrałem test na wpływ na kózkę i stanęła po mojej stronie. Potem jednak, Spoiler: gdy pojawił się Garius, żadnego testu nie było i Neeshka przeszła na jego stronę. To takie frustrujące!
Spoiler: Także nie zauważyłem żadnego testu przy dezercji Sanda. Może dlatego, że jak nie Quara, to on?
Spoiler: Za to oblałem test wpływu na Ammona, a jednak on pozostał. Może on zawsze zostaje?
Ponownie SPOILER - za drugim razem w przypadku Neeshki włączył mi się test wpływu, nie wiem, może to zalezy od tego czy wypełniło się jej quest/od dyplomacji? W przypadku Ammona - również niepowodzenie mimo iż miałam na niego wpływ maxymalny - albo błąd w grze, albo zalezy to od naszych decyzcji w odniesieniu do Shandry lub po prostu nas lubi^^ Ja napierw miałam rozmowę z Sandem - automatycznie po jego poparciu odeszła Quara, w drugą stronę podejrzewam, że wyglada to tak samo. Zresztą potwierdzeniem iż nie można miec ich oboje jest zabawa w kody - pomimo max wpływu pozostaje tylko jedno (podejrzewam że to, z którym najwięcej się podróżowało). W pewnien posób zastanawiająca jest postawa Zhjaeve - nie ma na nią nawet testu wpływu bo i tak zostaje^^
Zjeahve chyba nie moze odejsc. Zawsze jest po naszej stronie.
Heh, IMHO Ammon tez nie odejdzie nigdy.
Ok, i ponownie SPOILER (w takim type tematów raczej nie da się tego uniknąć). Właściwie biorąc pod uwagę zakończenia innych graczy zastanawiam się jak mogłaby zostać rozwiązana kontynuacja - łatwiej podejrzewam byłoby stworzyć dodatek dziejący się gdzieś w połowie/pod koniec. Czemu? Pomijam kwiestie, że musiałby się dziać sopro lat po wydarzeniach z gry (trochę niepotrzebnie dodali, że NIGDY już nie usłyszano o Powierniku Okrucha (Powiernik Pierścienia się kłania^^) i że Deaghan poświecił swe życie poszukując przybranego dziecka) - lub... w całkiem innym miejscu (bo ja wiem, inna sfera?). Poza tym różnie kończyło miasto i warownia - kolejny problem - ktoś ma w zakończeniu, że Neverwinter upadło a w dodatku będzie mieć wspaniałą metropolię (albo odwrotnie). No i oczywiście kompani. Albo byliby całkiem nowi albo... nie wiem właśnie co^^ komuś zginął Sand - komuś Quara. Komuś odeszła Neeshka. Komuś Bishop zwiał, komuś zaginął (wraz z Konstruktem ale to tak przy okazji:). Nie wiem, może by się okazało, że jednak nie zdradził i przedzierał się przez korytarze w nadziei odszukania towarzyszy i bezpiecznego ich wyprowadzenia... ... ... Taaa, jasne^^ Chyba, że pozostaliby tylko ci bohaterowie, którzy na pewno cię nie opuszczają (czyli mimo wszystko lojalna większość^^).
Właśnie skończyłam kampanię, trochę jestem rozczarowana ale nie zakończeniem tylko tym, że trochę zbyt łatwe było. Zakończenie zdecydowanie zapowiada kontynuację i moim zdaniem dziać sie będzie w sferach ( albo przynajmniej tam zacznie). Zakończenie miałam typowe dla dobrych postaci więc opis sobie daruje.
Zdradzili Spoiler: Sand i Neeshka, Bishop poszedł
Co do romansów to trochę lipa. Ten palladyn mdły jakiś i nawet nie chciało mi sie z nim gadać
No ja nie wiem jak z kontynuacją, ja przyłączyłem się do króla cieni a w zakończeniu było min że Spoiler: moją warownie zdobią czaszki byłych towarzyszy czy jakoś tak, czyli że nie żyją a poza tym mozecie tu zobaczyc całę moje zakonczenie http://www.speedyshare.com/817380701.html
W kontynuacji mogli by dać chociaż mały wątek z tajemniczą postacią(naszą postacia). Niezgodności mozna by łatwo wyjasnic dodajac jakas nowa mroczna klase. Przeciez nasza postac mogla sie załamać a po kilku latach przemyslen w samotnosci zupelnie sie zmienic... Ja osobiście w kontynuacji chcialabym spotkac zakapturzona postac gadającą ze kilka lat temu stracila sens zycia
A ja miałem że: Spoiler: miasto NW sie szybko odrodziło, warownia ciągle się rozbudowywała, Brelaina została kimś tam ważnym, a Bevil został przywódcą szarych płaszczy, Kana została kapitanem warowni ja zaginąłem, a Deaugn(przybrany ojciec)mnie szukał
a zradzili
Spoiler: Nishka, Qara i Bishop (on też walczył przeciw mnie)
I po co odgrzebywać martwy temat, zwłaszcza, że Obsidian juz udzielił stosownych informacji w temacie kontynuacji naszej przygody.
U mnie Warownia popadła w ruinę. I wiecie co mi się wydaje, że od tego czy przetrwa czy nie zależy ile mieliście procentów przy rozbudowie, u mnie było 27%, a u was ?
To zależy czy Spoiler: przeszedłeś na ,,ziemną stronę mocy. Czy cos takiego:D
Ja byłam cały czas dobra, ale problem miałam z rozbudową i szkoleniem woja.
ja skończyłem chyba z 80%
Jak to zrobiłeś ?
Grałem ^_^
Na początku chcę uprzedzić, że, ogólnie, stawiam pierwsze kroki na forum i chciałabym dzisiaj poeksperymentować z BBCode'ami, więc gdy pojawią się tutaj jakieś dziwne rzeczy, proszę mnie nie przeklinać.

Mam krótkie pytanie dotyczące zakończenia, dlatego tez postanowiłam nie tworzyć nowego tematu, ale podpiąć się tutaj.

Pytanie skierowane do osób, które ukończyły kampanię podstawową i miały wysoki wpływ na Grobnara. Spoiler: W momencie kiedy Bishop kradnie Konstrukta, jest przeprowadzany test wpływu na Grobnara. U mnie zakończył się niepowodzeniem. Jestem ciekawa co się dzieje gdy test wpływu jest skuteczny, co on mniej więcej mówi i czy to doprowadza do pozostania Konstrukta w drużynie

Ja miałem około 90 %. Się wszyscy pytają jak. Ja się pytam jak nie?
Ja też miałam sporo wpływu u Grobnara. Nie miałam żadnego problemu z zebraniem. Zwłaszcza, że lubię z nim podróżować i czytać jego wypowiedzi

I mam małe pytanie. Przeszłam gre 2 razy i za każdym razem w zakończeniu Bevil mi dezerterował. Ktoś wie czemu?
W porządku. Widzę, że odezwały się osoby, które miały duży wpływ na Grobnara, ale nie zdobycie tego wpływu jest dla mnie istotne. Nie wydaje też mi się to niczym trudnym. Jeżeli lubisz bohatera i w drużynie jest potrzebny bard, to z nim podróżujesz i zdobywasz wpływ, tak jak u każdego.

Mimo wszystko nie otrzymałam odpowiedzi na pytanie. Być może te posty nie były skierowane do mnie, ale jeżeli ktoś jeszcze miał spory wpływ na Grobnara, to będę wdzięczna za bardziej dokładną odpowiedź.

Zaintrygowała mnie sprawa Bevile`a. Czy może ktoś napisać jak przyjmuje się go do drużyny? Grę przechodziłam dwa razy, dużo z nim rozmawiałam i nigdy nie miałam okazji go zaprosić.

Pozdrawiam
Jeśli chcesz mieć jakiś spory wpływ u Grobnara to weź go do twierdzy żelaznej pięści gdy będziesz ją odbijał. Potem weź go do archiw w czarnystawie, możesz tam dostać 3 pkt w wpływu gdy będziesz odpowiadał na pytania. Potem możesz wziąć go na wyzwanie bardów i poprosić go aby zagrał z Tobą ostatnią piosenkę. Hmm.. Gdy Shandra już zginie to idź z nim porozmawiać do warowni w piwnicy i dostaniesz chyba ze 2 pkt wpływu. Ah i jeszcze 2 istotne ;p Gdy będziesz z nim rozmawiać ( chyba po zdobyciu księgi golemów ) to zapyta czy to dobry pomysł uruchomić konstrukta, jeśli odpowiesz, że tak to zwiększy się wpływ i gdy gdy go uruchomi to pochwal go za to i też masz wpływ ;p

A co do Bevila to z tego co mi wiadomo to raczej nie można go mieć w drużynie po wydarzeniach w zachodnim porcie.
Cieszę się Ashii, że tak dokładnie opisałaś interakcje z Grobnarem, ale jak już wcześniej wspomniałam, nie o to mi chodziło. Nie miałam go w drużynie i nie zależało mi na jego wpływie. Po prostu chcę wiedzieć, czy wysoki wpływ na niego spowoduje, że walka finałowa stanie się prostsza. To tylko czysta ciekawość. W bliższej bądź dalszej przyszłości nie planuję zaczynać tej gry od początku, a tym bardziej w jego towarzystwie.

Widzę, że jesteś zorientowana w temacie, więc proszę Cię, jeśli ukończyłaś podstawową kampanię, przeczytaj jeszcze raz dokładnie moje pytanie w spoilerze i postaraj się odpowiedzieć.

Dziękuję
Wybacz, moja wina Rzeczywiście nie przeczytałam dokładnie.

No to jeśli chodzi o Twoje pytanie to walka w pewnym stopniu łatwiejsza jest, bo masz jednego towarzysza więcej. Dla mnie osobiście wielkiej różnicy nie ma bo przeszłam grę bez i z konstruktem ;p
Może to dziwne, ale ja w walce finałowej miałam z Konstruktem największy problem :p grałam magiem, ale jakoś sobie poradziłam. Biegałam w koło i wskrzeszałam Kelghara. Dobrze, że przynajmniej Bishop uciekł... w ogóle jak przypomnę sobie sobie tę noc jak kończyłam grę to zimny pot wstępuje mi na czoło.

Ale nie o tym chciałam. Jak to się stało, że Grobnar utrzymał kontrolę nad Konstruktem, jeżeli Bishop poznał hasło go kontrolujące? Może już zawracam głowę, ale interesuje mnie ten wątek
Niestety nie pamiętam dokładnie jak to było, ale Grobnar coś wspominał, że (chyba) po rozmowie z Tobą zmienił to hasło na zmianę czy cuś ;p Gram sobie teraz czystym hunterem ale mam jakiś bug i nie mogę iść dalej.. Gdy Ammon idzie do gospodarstwa Shandry walczyć z demonem umiera mi Casavir i po walce nie chce się wskrzesić.. A dziwne jest to, że mogę nim biegać >.>. Przez ten bug nie mogę dokończyć gry hunterem a jestem bliska dojścia już to tej walki finałowej i mogłabym Ci udzielić dokładnej odpowiedzi ;p
Nie znam żadnych i nie wiem jak się nimi obsługiwać ;p
Podczas gry naciśnij klawisz tyldy ' ~ ' i wpisz DebugMode 1 Gdy chcesz wyłączyć działanie kodów wpisz DebugMode 0

A tu masz kody:

dm_god - nieśmiertelność
dm_givegold X - dostajesz X złota ( za X wartość )
GetLevel X - zmienia poziom bohatera na X
SetCON X - ustawia konstytucję na X
SetWIS X - ustawia wiedzę bohatera na X
SetINT X - ustawia inteligencję bohatera na X
SetSTR X - ustawia siłę bohatera na X
SetCHA X - zmienia charyzmę bohatera na X
givexp X - daje X punktów doświadczenia
Dziękuję, ale raczej żaden z tych kodów mi nie pomoże. Chyba, że jest jakiś na wskrzeszenie. Na nieśmiertelność jest nieprzydatny, bo zazwyczaj używam quick save i użyłam go w momencie gdy Casavir umarł i nie mam możliwości wczytania wcześniejszego stanu gry ;p Niby moja głupota ale zawsze wystarczał mi 1 save.
Na wskrzeszenie nie znam żadnego niestety.
I tak przepadła mi gra hunterem ;p
I to jest właśnie negatywny aspekt quicksave Zawsze staram się robić savy "normalne" na początku rozdziałów, albo przed ważniejszymi walkami czy zadaniami, na wypadek jakbym coś spieprzyła i zapisała grę w nieodpowiednim momencie. Trzeba przyznać, że Twoja sytuacja jest niezwykle bolesna ... nie uchował się choćby autosave?

I moje pytanie czy zdecydujesz się zacząć od nowa? Ja zaczynałam 2 razy, skończyłam raz i muszę przyznać, że do podstawki już NIE WRÓCĘ. Gra urocza, ale zbyt liniowa i mało różnorodna, w moim przypadku to nawet zmiana klasy nie wnosi wiele nowego do rozgrywki. Ach, brakuje mi rpg`ów pokroju starego, dobrego Baldur`s Gate...
Auto save mam z mojego barda ;p Gram różnymi postaciami na raz xD
Hmm.. a zaczynać gre od nowa hunterem to raczej nie.. Ja już to może mistycznym łucznikiem bo mi się spodobał

OMG! 2:24 a ja nie śpię
Dobranoc! ;p
Po pierwsze to chciał bym jako tako się przywitać, a po drugie to chyba nie obrazicie się jak pobawię się w górnika (tzn. odkopie dość stary temat). Od razu mówię że nie przeczytałem wszystkich postów w tym temacie, tylko ich część.

Pierwsze koty za płoty, a więc ponieważ jest to mój pierwszy post i że wasze forum dosyć często odwiedzałem wcześniej, postanowiłem napisać coś z sensem - mam nadzieje że nikt mnie za to nie zgoni

Otóż ostatnio odkopałem mojego NWN 2 z sterty zakurzonych gier. Gdy grałem w to pierwszy raz nie czułem jakiegoś wielkiego przywiązania do tej gry, pewnie dlatego że byłem wtedy 'mniejszy'. A więc spędziłem ostatni tydzień grając w to cudeńko drugi raz. Z racji że po prawie 3 latach nie zaglądania do tej gry zapomniałem praktycznie wszystko co się tam działo, postanowiłem rzetelnie wykonywać wszystkie questy od początku do końca. Z czasem przypominałem sobie pewne rzeczy i... Zrobiło mi się żal

Nie wiem czemu ale kiedy ukończyłem tą grę, po obejrzeniu paru screenów z dialogami i pomyśleniu "kurde ciekawe co będzie dalej" poleciałem do sklepu i kopiłem jeden z dodatków - Maskę Zdrajcy. Moim zdaniem z fajnej fabuły z podstawki zrobił się taki mętlik, że z miejsca odechciało mi się dalej w to grać. Po tak fajnych przygodach i przywiązaniu do bohaterów niezależnych (najbardziej z tego wszystkiego brakowało mi Khelgara) ląduje na jakimś zadupiu i ratuje mnie łysa, z tatuażem na pół głowy czarodziejka... Na dodatek wprowadzono tyle urozmaiceń, że od samego początku nie chce się patrzeć na to co się widzi. Mój wniosek? Schrzanili wszystko. Jeżeli ktoś z was zna inny dodatek/moduł który jest w miarę... normalny (tj. opowiada ciąg dalszy historii gdzie znalazło by się "starych znajomych" albo chociaż wprowadza część historii z podstawki) byłbym wdzięczny bo to co zobaczyłem po pierwszym z dodatków po prostu mnie odrzuciło.

Sorry że wyszło z tego opowiadanie typu 'life story' ale chciałem wyrazić się dość jasno.

Pozdrawiam.
Niestety kampanie w dodatkach nie stoją na wysokim poziomie (choć niektórzy mówią, że maska zdrajcy tylko na początku jest taka nudnawa, potem się rozkręca)
Mogę polecić tylko zagranie w sieci na jednym z serwerów bo w sumie tam dopiero gra pokazuje swój potencjał.

Teraz przechodzę Wrota Zachodu i na razie jest to kawał dobrego RPG. Z tym, że jest to zupełnie nowa historia, bez żadnego powiązania z oficjalną kampanią.
  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • latwa-kasiora.pev.pl