ďťż
Poruszenie w Górach


Bo człowiek głupi jest tak bez przyczyny

Dzisiejszego wieczora, z Cytadeli Eiverhow i z Lasu Elfów wyruszyły oddziały w góry, w okolice Wieży Szarych Czarodziejów. Wieża została obstawiona wokół przez kapłanów elfich i krasnoludzkich, oraz zwykłe oddziały uzbrojone w łuki i kusze(jak i tradycyjną broń). Nie mogło zabraknąć także czarodziejów i tych elfich, jak i przybyłych magów z Konwentu Wiedzy Mistycznej którzy zbliżyli się do wieży...


Elfickie oddziały szturmowe natomiast sformowały się w czteroosobowe zespoły i zwarły swe szyki pod dowództwem kilkunastu rosłych żołdaków o schowanych za przyłbicami twarzach, których zbroje wyróżniały się od szeregowych żołnierzy prawymi naramiennikami. Te w porównaniu do zwyczajnych modeli były całkowicie błękitne, już z daleka dając znać kto dowodzi poszczególnymi jednostkami.

Trójka dobyła mieczy, jeden łuku, a dowódca szepcząc ciche modlitwy wzmocnił swych towarzyszy, gdy oddział ruszył ku murom wieży.
Po pojawiających się w ciszy i szelestach wzorem płatków śniegu w owej górskiej krainie, pojawiła się spóźniona Lady Calantar. Gdyby ktoś chciał wytknąć jej niedbałość, starczyłoby spojrzeć w jej twarz. Oczy miała zmęczone, lico bledsze niż zazwyczaj. Ruszyła za swoimi magami w ciszy, nie rozmawiając z nikim, poza tylko drobną, ubraną na czarno drowką. Tej coś mówiła - szeptem, przez chwilę, głosem złamanym przez ból.
pojawił się i złoty elf, który sprawiał wrażenie raczej biernego obserwatora przez pewien czas. Z czasem starał się dowiedzieć nieco więcej na temat powodu ich pobytu tutaj. Ponieważ jak sam mówi nie rozumie za bardzo czemu szanująca się organizacja magów nie mogła by sobie poradzić z takim problemem.


*Ashario, powiadomiony o wyprawie w góry przez członków Konwentu, udał się zaklęciem teleportacji w okolice wieży. Rozejrzał się z znudzeniem na twarzy, stłumił ziewnięcie i przeciągnął się nieznacznie. Udał się za swoimi towarzyszami, mrucząc pod nosem*

Etien, Lia, Ilryn.... Coście znowu, na kaprys Tymory, wymyślili? Cóż, nie można się z wami nudzić...

*Delikatny uśmieszek zagościł mu na twarzy, lecz szybko zniknął, gdy przeniknął go zimniejszy powiew wiatru. Otulił się szczelniej płaszczem i zbliżył się do reszty magów. Choć jego twarz zdradzała tylko znużenie, czasami zza sporego, zielonego kapelusza maga można było dojrzeć wyraz troski*
*Przechodząc traktem przez las zauważyła poruszenie. Widząc tłumy idące w bok od głównego traktu przez las uniosła brew. Jednak widząc, że w tej masie ludzi i elfów i krasnoludów znajdują się też znane i jej osoby, w tym Lenya, podeszła do niej, przywitawszy się uprzejmie, po czym zamieniwszy kilka zdań udała się wraz z konduktem w miejsce przeznaczenia. Kiedy dotarli na miejsce zdziwiła się mocno. Od razu spytała się Lenyi*
- Co się dzieje, siostro? Czemu tyle osób tu przybyło?
Lenya Calantar - tu trzeba powiedzieć, że swoje długie, jasne włosy obcięła do ramion - milczała jednak, nie odpowiadając na pytanie.
*Nemeyeth z zimnym spokojem popatrzyła na to co się działo i odeszła w swoją stronę*
Poproszony przez Wysokich Lordów Ferran stanął pod wieżą, pomiędzy elfimi oddziałami, gotów wesprzeć ich w boju, gdyby do walki rzeczywiście doszło. Ze spokojem czeka, na obrót wydarzeń.
Nalavein wraz z niewielkim oddziałem łuczników, stanęli nieco dalej od elfich oddziałów szturmowych, co jakiś czas, dwójka z nich patroluje okolicę.
* Znajdujący się w pobliżu strażnicy kręgu z ciekawością udali się za zbrojnymi oddziałami po czym z ukrycia obserwowali całe zajście *
*poobijany elf z ornamentami Czarnego Łucznika na zbroi krąży gdzieś pomiędzy Vasarynem, Ferranem i Nalaveinem obserwując uważnie okolicę. Czasami znika podążają w kierunku lasu elfów by powiadomić o sytuacji Lady Thalię oraz resztę rady i przekazać zwrotne wiadomości*
*Saeval zawisł w powietrzu, w milczeniu obserwując gładkie mury wieży*
*Gdy Oddział Mistrzów Bitewnych Konwentu Wiedzy Mistycznej dotarł na miejsce, w milczeniu zgromadzili się po czym weszli do wieży..*
OOC: co wy odgrywacie? bo chyba już jest po akcji.. dekret wydany, jakieś tam kary nałożone, wieża przejęta...
  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • latwa-kasiora.pev.pl