Bo czĹowiek gĹupi jest tak bez przyczyny
Jak sobie radzicie z pokonywaniem Łupieżców Cienia ? U mnie jest tak, że z pierwszym nie ma problemu, z drugim jest mały ale się udaje ale z trzecim nie mogę wygrać. Ma jako obstawę 5 golemów i ja zabijam jedynie 3.. Ciągle przegrywam... Macie jakąś taktyke ? Jak atakować ? Bo już nie mam siły. Ja atakuje tak, że wszystkimi na jednego, jak on padnie to znów szystkimi na następnego i tak ciągle aż mnie nie rozwalą ;/ Acha po pokonanniu łupieżcy, jego potwory znikają czy je tez musze rozwalić ?
Kogo masz w drużynie?
A golemy nie przerywają kapłance lub Ammonowi recytacji zwoju z prawdziwym imieniem?
W druzynie mam Siebie(Barbarzyńca), Casavira, Ammona Jerro, Bishopa, Khelgara.
Wiesz, o to chodzi, że Ammon jest z tyłu i zawsze przeczyta zwój, ale co z tego jak ja już nie mam nikogo a zostają zawsze 3 golemy... A sam ammon nie da rady.
Skład drużyny może być przyczyną twoich problemów. Zdecydowanie brakuje w niej czarownika/czarodzieja. Ja zawsze na tym etapie miałem w drużynie kogoś władającego magią - kilka burzy pocisków izaaka i ognistych znaków i sprawa załatwiona.
Spróbuj rzucić przyśpieszenie na drużynę - jeśli masz odpowiedni przedmiot lubskorzystaj z mikstury.
Może najlepiej zmień Casavira na Qare, Bishopa na Zhajve, Khelgara zostaw, niezły z niego czołg, daj wszystkim (jeśli masz kilka przy sobie) jakieś przedmioty wspomagające regenerację, Ammona zostaw z tyłu kiedy będzie czytał prawdziwe imiona, ty z Khelgarem bijcie, Quarą uderzaj z obszarowych (jak ktoś już wymienił np. ze znaków ognia), lub jeśli ma to z dezintegracji w pojedyncze cele, przyzwijcie przed walką co się da, a gdy zacznie brakować PW lecz Zhajeve (ma spontaniczną przemianę i chyba neutralny charakter). Sam pamiętam ile się z tym męczyłem moim czarodziejem/bladym mistrzem.
No dobra, czas spróbować. A ja właśnie myślałem że wojownicy lepiej dadzą radę, niż magowie...
Wręcz przeciwnie - magowie i kapłani to podstawa. Jeśli Quara rzuci na całą drużynę kamienne skóry + Ulepszone Zbroje Maga, to może zwiększyć jej skuteczność kilka razy. Do tego błogosławienstwa, modlitwy itp.
Czyli mam rzucac czary defensywne, czy ofensywne ?
Na razie nie daje sobie rady ;| Ciągle przegrywam
Przed walką dobrze jest przygotować sobie zaklęcia defensywne - i rzucić je na całą drużynę, pozwoli to wydłużyć czas pozostawania na nogach. Zwróć uwagę na kamienne skóry, ochrony przed żywiołami, odporność na czary /to ostanie - kapłańskie z 5 poziomu - zmniejszy ilość zaklęć, jakim ulegnie postać/.
W trakcie samej walki przydadzą się przede wszystkim Większa Burza Pocisków Izaaka, oraz Znak Ognia. Caly czas zakładam, że toczysz walkę w dolinie Merdalain, przed ostatnią bramą. Co do wojowników - ktoś powinien strzec tyłów, gdyż jeden z łupieżców lubi się przenieść za drużynę. Taktykę dostosuj do tego, kim jest twoja główna postać. Pamiętaj, iż musisz pozbawić wszystkich trzech łupieżców ochrony - przez przeczytanie ich prawdziwych imion - mogą to uczynić Ammon i Zhjaeve, zależnie od tego które z nich posiada zwój z imionami /u mnie posiadali oboje, co zwiększało moje szanse /.
Acha, no dobra Wiem, wiem, pamiętam o wypowiedzeniu prawdziwego imienia - tym zajmuje się Ammon. No cóz spróbuje jeszcze raz...
[ Dodano: Pią Lut 22, 2008 11:17 am ]
Haha, udało się ! Jednak teraz wiem co znaczy magia! Wielkie dzięki za pomoc, moge grać dalej :*
[ Dodano: Pią Lut 22, 2008 1:16 pm ]
Ehh, ale powstał nowy problem. Mam rozwalić 2 mosty i wszystko jest świetnie, dopóki Czarny Garius nie powiększa swoich szkieletów i ghastów.... I nawet nie mam gdzie Quarą uciec... Znacie jakiś przedmiot przeciw ogłuszeniu ? Bo te ghasty, właśnie tak mnie rozwalają ;/
w razie problemu zawsze możesz się trochę cofnąć i wykonać kilka pobocznych questów by zyskać na sile
ja ich pokonałem właśnie tak.....
miałem dość rozumu, by zachować wcześniejszy save...
duuuuuużo wcześniejszy
Z tym, że wszystkie questy przeszedłem. Ehhh, a może zamiast Khelgara i Quary, wziąść Zhjeave i Quarę ?
Jaką masz swoją postać główną? Ile postaci możesz wybrać? /Mi się zdawało, że 4, ale nie pamiętam już dokładnie/. U mnie zdaje się byli Ammon, Zhjaeve, Quara i Khelgar. Główna postać - kapłanka.
Do misji Niszczenia Mostów, mogę wziąść 2 towarzyszy + dostanę 3 Szarych Płaszczy.
Moja postac jest PołOrkiem-Barbarzyńcą.
Jakieś rady ?
Ja na tą misję zawsze szedłem (grając postacią walczącą: wojownik, mnich, łowca) z Sandem (jakoś Quara mi do gustu nigdy nie przypadła ) i Khelgarem.
Szare płaszcze zawsze, niestety ginęły - zostawiałem je na środku na przynętę. Sanda usiłowałem wyprowadzić na obrzeża i walił znaki ognia i burze pocisków izaaka (wzmocnione, zmaksymalizowane itp.), Najpierw starałem się zdjąć kapłana cienia (cy kto to był) stojącego na wprost mostu, potem jego obstawę, a potem sie zajmowałem resztą, która ocalała.
Szarych płaszczy możesz mieć więcej, jak uratujesz łuczników przed szkieletami (w sumie chyba 6 lub 8 )
Swoją drogą, ta scena w ogóle mi się nie podoba. Nigdy bym nie wlazł całą drużyną w tą pułapkę. Łuczników szarych płaszczy + maga (+ pewnie wojowników szarych płaszczy do ochrony) zawsze bym zostawił po drugiej stronie mostu. Ale tak się nie da cut-scenka ustawia wszystkich w środku w okrążeniu.
No właśnie to jest najgorsze, że jest się otoczonym ;/ Muszę spróbowac tak jak ty mówisz
Darmowy hosting zapewnia PRV.PL