ďťż
[ Łowca ] Malchus Rinbo


Bo człowiek głupi jest tak bez przyczyny

- Nazwa konta postaci: Mariusz85x
- Nazwa postaci: Malchus Rinbo
- Płeć postaci: Mężczyzna
- Rasa postaci: Człowiek
- Klasa postaci: Łowca
- Wiek postaci: 20
- Wyznanie postaci: Bahamut
- Pochodzenie postaci: puszcza Du Weldenvarden
- Charakter postaci: Praworządny dobry

OPIS:
Malchus to bardzo wysoki średnio zbudowany młody chłopak. Włosy jego są krótkie i czarne. Ma małe, zielone oczy, które zazwyczaj są skierowane ku ziemi. Jego cera jest dosyć blada, jakby postać miała bardzo sporadyczny kontakt ze słońcem.. Porusza się cicho i z gracją.

HISTORIA:
Urodziłem się w małej chatce nieopodal puszczy Du Weldenvarden. Mój ojciec był wyśmienitym myśliwym, matka zaś skromną kobietą opiekującą się domem i trójką młodszego rodzeństwa. Od najmłodszych lat ojciec uczył mnie rzemiosła łowieckiego. Jako swemu pierworodnemu synowi przekazał mi pewną misję. Miałem strzec swojej rodziny za wszelką cenę, nawet własnego życia. W ciągu dnia pomagałem ojcu w tropieniu zwierzyny, wieczorem zaś doglądałem młodszego rodzeństwa. W domu rodzinnym wpajano we mnie takie zasady jak religijność, uczciwość i pomoc słabszym. Okolica w której mieszkaliśmy nie była spokojna. Często można było napotkać niebezpieczne grupy orków, dlatego ojciec zabraniał mi samemu wyruszać do lasu na polowania. Pewnego dnia chcąc udowodnić ojcu swą dojrzałość i męstwo złamałem ten zakaz. O świcie gdy wszyscy jeszcze spali ruszyłem tropem dużego jelenia. Polowanie zakończyło się sukcesem. Dumny spieszyłem do domu, by pochwalić się ojcu, a upolowaną zdobycz darować matce. Zamiast rodzinnego domu zastałem zgliszcza. Grupa wściekłych orków zaatakowała rodziców i braci, gdy Ci jeszcze spali. Nie mieli żadnych szans na przeżycie. Klęcząc nad grobem rodziców i z trudem powstrzymując łzy, poprzysiągłem zemstę. Wiedziałem jednak, że walka z orkami wymaga większych umiejętności niż posiadałem. W poszukiwaniu nauczyciela udałem się do Aries.


Bahamut to smocze Bóstwo. Ale niezbyt pasuje do łowcy, raczej do paladyna. I w jaki sposób człowiek poznał smocze bóstwo? Nie jest to bynajmniej wiedza powszechna, wręcz przeciwnie.

Co do miejsca pochodzenia - proszę o tytuł książki do Forgotten Realms, w której ta puszcza występuje.

P.S. Naprawdę, proste historie na podstawie poradnika są najlepsze.
pochodzenie puszczy jest z ksiazki Christophera Paoliniego Eragon a czy ta zmiana bostwa jest konieczna? kierowalem sie tutaj charakterem bochatera
- Nazwa konta postaci: Mariusz85x
- Nazwa postaci: Malchus Rinbo
- Płeć postaci: Mężczyzna
- Rasa postaci: Człowiek
- Klasa postaci: Łowca
- Wiek postaci: 20
- Wyznanie postaci: Bahamut
- Pochodzenie postaci: puszcza Du Weldenvarden
- Charakter postaci: Praworządny dobry

OPIS:
Malchus to bardzo wysoki średnio zbudowany młody chłopak. Włosy jego są krótkie i czarne. Ma małe, zielone oczy, które zazwyczaj są skierowane ku ziemi. Jego cera jest dosyć blada, jakby postać miała bardzo sporadyczny kontakt ze słońcem.. Porusza się cicho i z gracją.

HISTORIA:
Urodziłem się w małej chatce nieopodal puszczy Du Weldenvarden. Mój ojciec był wyśmienitym myśliwym, matka zaś skromną kobietą opiekującą się domem i trójką młodszego rodzeństwa. Od najmłodszych lat ojciec uczył mnie rzemiosła łowieckiego. Jako swemu pierworodnemu synowi przekazał mi pewną misję. Miałem strzec swojej rodziny za wszelką cenę, nawet własnego życia. W ciągu dnia pomagałem ojcu w tropieniu zwierzyny, wieczorem zaś doglądałem młodszego rodzeństwa. W domu rodzinnym wpajano we mnie takie zasady jak religijność, uczciwość i pomoc słabszym. Okolica w której mieszkaliśmy nie była spokojna. Często można było napotkać niebezpieczne grupy orków, dlatego ojciec zabraniał mi samemu wyruszać do lasu na polowania. Pewnego dnia chcąc udowodnić ojcu swą dojrzałość i męstwo złamałem ten zakaz. O świcie gdy wszyscy jeszcze spali ruszyłem tropem dużego jelenia. Polowanie zakończyło się sukcesem. Dumny spieszyłem do domu, by pochwalić się ojcu, a upolowaną zdobycz darować matce. Zamiast rodzinnego domu zastałem zgliszcza. Grupa wściekłych orków zaatakowała rodziców i braci, gdy Ci jeszcze spali. Nie mieli żadnych szans na przeżycie. Klęcząc nad grobem rodziców i z trudem powstrzymując łzy, poprzysiągłem zemstę. Wiedziałem jednak, że walka z orkami wymaga większych umiejętności niż posiadałem. W poszukiwaniu nauczyciela udałem się do Aries.

pochodzenie puszczy jest z ksiazki Christophera Paoliniego Eragon a czy ta zmiana bostwa jest konieczna? kierowalem sie tutaj charakterem bochatera


ehh ... czytałes poradnik ? to jest swiat FR a nie eragona to nie jest to samo. zmiana bóstwa jest konieczna i miejsca pochodzenia równiez.
Istnieją dziesiątki niezależnych światów fantasy. Śródziemie Tokiena to nie to samo co świat "Wiedźmina" Sapkowskiego, "Świat czarownic" Andre Norton, świat "Eragona", świat Warhammera itp.

W szczególności, świat Forgotten Realms jest niezależny od wszelkich pozostałych. Opisany jest baaardzo dokładnie w dziesiątkach ksiażek. I nie ma w nim puszczy Du Weldenvarden.

Co do bóstwa - bóstwa natury - a takie z reguły wyznają łowcy - są na ogół przynajmniej częściowo neutralne. Przykład - Neutralna Dobra Mielikki.
- Nazwa konta postaci: Mariusz85x
- Nazwa postaci: Malchus Rinbo
- Płeć postaci: Mężczyzna
- Rasa postaci: Człowiek
- Klasa postaci: Łowca
- Wiek postaci: 20
- Wyznanie postaci: Gwaeron Wichura
- Pochodzenie postaci: puszcza leżąca w sąsiedztwie Wrót Baldura
- Charakter postaci: Praworządny dobry

OPIS:
Malchus to bardzo wysoki średnio zbudowany młody chłopak. Włosy jego są krótkie i czarne. Ma małe, zielone oczy, które zazwyczaj są skierowane ku ziemi. Jego cera jest dosyć blada, jakby postać miała bardzo sporadyczny kontakt ze słońcem.. Porusza się cicho i z gracją.

HISTORIA:
Urodziłem się w puszczy leżącej w sąsiedztwie Wrót Baldura. Mój ojciec był wyśmienitym myśliwym, matka zaś skromną kobietą opiekującą się domem i trójką młodszego rodzeństwa. Od najmłodszych lat ojciec uczył mnie rzemiosła łowieckiego. Jako swemu pierworodnemu synowi przekazał mi pewną misję. Miałem strzec swojej rodziny za wszelką cenę, nawet własnego życia. W ciągu dnia pomagałem ojcu w tropieniu zwierzyny, wieczorem zaś doglądałem młodszego rodzeństwa. W domu rodzinnym wpajano we mnie takie zasady jak religijność, uczciwość i pomoc słabszym. Okolica w której mieszkaliśmy nie była spokojna. Często można było napotkać niebezpieczne grupy orków, dlatego ojciec zabraniał mi samemu wyruszać do lasu na polowania. Pewnego dnia chcąc udowodnić ojcu swą dojrzałość i męstwo złamałem ten zakaz. O świcie gdy wszyscy jeszcze spali ruszyłem tropem dużego jelenia. Polowanie zakończyło się sukcesem. Dumny spieszyłem do domu, by pochwalić się ojcu, a upolowaną zdobycz darować matce. Zamiast rodzinnego domu zastałem zgliszcza. Grupa wściekłych orków zaatakowała rodziców i braci, gdy Ci jeszcze spali. Nie mieli żadnych szans na przeżycie. Klęcząc nad grobem rodziców i z trudem powstrzymując łzy, poprzysiągłem zemstę. Wiedziałem jednak, że walka z orkami wymaga większych umiejętności niż posiadałem. W poszukiwaniu nauczyciela udałem się do Aries.
- Nazwa konta postaci: Mariusz85x
- Nazwa postaci: Malchus Rinbo
- Płeć postaci: Mężczyzna
- Rasa postaci: Człowiek
- Klasa postaci: Łowca
- Wiek postaci: 20
- Wyznanie postaci: Gwaeron Wichura
- Pochodzenie postaci: puszcza leżąca w sąsiedztwie Wrót Baldura
- Charakter postaci: Praworządny dobry

OPIS:
Malchus to bardzo wysoki średnio zbudowany młody chłopak. Włosy jego są krótkie i czarne. Ma małe, zielone oczy, które zazwyczaj są skierowane ku ziemi. Jego cera jest dosyć blada, jakby postać miała bardzo sporadyczny kontakt ze słońcem.. Porusza się cicho i z gracją.

HISTORIA:
Urodziłem się w puszczy leżącej w sąsiedztwie Wrót Baldura. Mój ojciec był wyśmienitym myśliwym, matka zaś skromną kobietą opiekującą się domem i trójką młodszego rodzeństwa. Od najmłodszych lat ojciec uczył mnie rzemiosła łowieckiego. Jako swemu pierworodnemu synowi przekazał mi pewną misję. Miałem strzec swojej rodziny za wszelką cenę, nawet własnego życia. W ciągu dnia pomagałem ojcu w tropieniu zwierzyny, wieczorem zaś doglądałem młodszego rodzeństwa. W domu rodzinnym wpajano we mnie takie zasady jak religijność, uczciwość i pomoc słabszym. Ojciec był wielkim tropicielem jako boga czcił swojego patrona Gwaerona Wichura zawsze tłumaczył mi iż wiara w niego wcale nie polega na regularnym kulcie lecz jego naśladownictwie. Okolica w której mieszkaliśmy nie była spokojna. Często można było napotkać niebezpieczne grupy orków, dlatego ojciec zabraniał mi samemu wyruszać do lasu na polowania. Pewnego dnia chcąc udowodnić ojcu swą dojrzałość i męstwo złamałem ten zakaz. O świcie gdy wszyscy jeszcze spali ruszyłem tropem dużego jelenia. Polowanie zakończyło się sukcesem. Dumny spieszyłem do domu, by pochwalić się ojcu, a upolowaną zdobycz darować matce. Zamiast rodzinnego domu zastałem zgliszcza. Grupa wściekłych orków zaatakowała rodziców i braci, gdy Ci jeszcze spali. Nie mieli żadnych szans na przeżycie. Klęcząc nad grobem rodziców i z trudem powstrzymując łzy, poprzysiągłem zemstę. Wiedziałem jednak, że walka z orkami wymaga większych umiejętności niż posiadałem. W poszukiwaniu nauczyciela udałem się do Aries.
akceptuje
dzieki wielkie dzieki dzieki jestescie super
*wzdycha cicho* Która puszcza w pobliżu Wrót?
- Nazwa konta postaci: Mariusz85x
- Nazwa postaci: Malchus Rinbo
- Płeć postaci: Mężczyzna
- Rasa postaci: Człowiek
- Klasa postaci: Łowca
- Wiek postaci: 20
- Wyznanie postaci: Gwaeron Wichura
- Pochodzenie postaci: puszcza leżąca w sąsiedztwie Wrót Baldura
- Charakter postaci: Praworządny dobry

OPIS:
Malchus to bardzo wysoki średnio zbudowany młody chłopak. Włosy jego są krótkie i czarne. Ma małe, zielone oczy, które zazwyczaj są skierowane ku ziemi. Jego cera jest dosyć blada, jakby postać miała bardzo sporadyczny kontakt ze słońcem.. Porusza się cicho i z gracją.

HISTORIA:
Urodziłem się w lesie Ostrego Zęba który leży w sąsiedztwie Wrót Baldura. Mój ojciec był wyśmienitym myśliwym, matka zaś skromną kobietą opiekującą się domem i trójką młodszego rodzeństwa. Od najmłodszych lat ojciec uczył mnie rzemiosła łowieckiego. Jako swemu pierworodnemu synowi przekazał mi pewną misję. Miałem strzec swojej rodziny za wszelką cenę, nawet własnego życia. W ciągu dnia pomagałem ojcu w tropieniu zwierzyny, wieczorem zaś doglądałem młodszego rodzeństwa. W domu rodzinnym wpajano we mnie takie zasady jak religijność, uczciwość i pomoc słabszym. Ojciec był wielkim tropicielem jako boga czcił swojego patrona Gwaerona Wichura zawsze tłumaczył mi iż wiara w niego wcale nie polega na regularnym kulcie lecz jego naśladownictwie. Okolica w której mieszkaliśmy nie była spokojna. Często można było napotkać niebezpieczne grupy orków, dlatego ojciec zabraniał mi samemu wyruszać do lasu na polowania. Pewnego dnia chcąc udowodnić ojcu swą dojrzałość i męstwo złamałem ten zakaz. O świcie gdy wszyscy jeszcze spali ruszyłem tropem dużego jelenia. Polowanie zakończyło się sukcesem. Dumny spieszyłem do domu, by pochwalić się ojcu, a upolowaną zdobycz darować matce. Zamiast rodzinnego domu zastałem zgliszcza. Grupa wściekłych orków zaatakowała rodziców i braci, gdy Ci jeszcze spali. Nie mieli żadnych szans na przeżycie. Klęcząc nad grobem rodziców i z trudem powstrzymując łzy, poprzysiągłem zemstę. Wiedziałem jednak, że walka z orkami wymaga większych umiejętności niż posiadałem. W poszukiwaniu nauczyciela udałem się do Aries.
mam nadzieje ze just jest lepiej czekam na dalsze opinie a co najwazniejsze na akceptacje
A ja proszę o przeczytanie regulaminu i zachowywanie się na wiek 22 latka.
ale oco Ci chodzi
regulamin przecytalem ito kilka razy i zachowuje sie jak 22latek
Postanowiłem napisac nowa chistorie moze ta bardziej przypadnie wam do gustu

- Nazwa konta postaci: Mariusz85x
- Nazwa postaci: Malchus Rinbo
- Płeć postaci: Mężczyzna
- Rasa postaci: Człowiek
- Klasa postaci: Łowca
- Wiek postaci: 20
- Wyznanie postaci: Gwaeron Wichura
- Pochodzenie postaci: Candlekeep
- Charakter postaci: Praworządny dobry

OPIS:
Malchus to bardzo wysoki średnio zbudowany młody chłopak. Włosy jego są krótkie i czarne. Ma małe, zielone oczy, które zazwyczaj są skierowane ku ziemi. Jego cera jest dosyć blada, jakby postać miała bardzo sporadyczny kontakt ze słońcem.. Porusza się cicho i z gracją.

HISTORIA:

Moje dzieciństwo nie było łatwe. Matka Amie zmarła tuż po porodzie, więc moim wychowaniem zajął się ojciec Galen. Był surowym człowiekiem, lecz na swój sposób mnie kochał, choć winił mnie po części za śmierć matki, nigdy jednak wprost nie powiedział mi tego. Wraz z ojcem mieszkaliśmy w Candlkeep. Od małego wpajał mi dyscyplinę i poszanowanie do innych ras, uczył swych wyśmienitych umiejętności ,gdyż uchodził za najlepszego łucznika w mieście. Często razem wyruszaliśmy na polowania, wówczas szkolił mnie w sztuce przetrwania oraz tropienia dzikiej zwierzyny. Wciąż powtarzał mi o naszym Bogu Gwaeronie Wichurze, uczył bym starał się go naśladować, gdyż On właśnie by tego chciał. Mając 17 lat byłem coraz rzadszym bywalcem w domu, coraz częściej sam zapuszczałem się w las. Ojciec nie mógł mnie już niczego nauczyć, gdyż przekazał mi całą swoją wiedzę. Ja zaś pragnąłem czegoś więcej, lecz sam nie wiedziałem jeszcze czego. Lubiłem przesiadywać w karczmie”Zatopiony Dzban” i wsłuchiwać się w opowieści przesiadujących tam od czasu do czasu poszukiwaczy przygód. Ojciec widząc, iż nie mogę odnaleźć się w tym małym miasteczku oddał mi wszystkie swoje oszczędności i powiedział: „Ruszaj w świat mój drogi synu, pamiętaj o doskonaleniu swoich umiejętności i o wszystkim tym czego Cię uczyłem’’. Nie mogłem uwierzyć własnym uszom, iż mój ojciec oddał mi oszczędności swojego życia. Najwyraźniej źle go oceniałem. Z jego błogosławieństwem ruszyłem do portu. W porcie dowiedziałem się o tajemniczej wyspie leżącej w niedalekim sąsiedztwie z Candlkeep. To od niej postanowiłem zacząć moje nowe życie.
Candlkeep nie ma portu.
- Nazwa konta postaci: Mariusz85x
- Nazwa postaci: Malchus Rinbo
- Płeć postaci: Mężczyzna
- Rasa postaci: Człowiek
- Klasa postaci: Łowca
- Wiek postaci: 20
- Wyznanie postaci: Gwaeron Wichura
- Pochodzenie postaci: Candlekeep
- Charakter postaci: Praworządny dobry

OPIS:
Malchus to bardzo wysoki średnio zbudowany młody chłopak. Włosy jego są krótkie i czarne. Ma małe, zielone oczy, które zazwyczaj są skierowane ku ziemi. Jego cera jest dosyć blada, jakby postać miała bardzo sporadyczny kontakt ze słońcem.. Porusza się cicho i z gracją.

HISTORIA:

Moje dzieciństwo nie było łatwe. Matka Amie zmarła tuż po porodzie, więc moim wychowaniem zajął się ojciec Galen. Był surowym człowiekiem, lecz na swój sposób mnie kochał, choć winił mnie po części za śmierć matki, nigdy jednak wprost nie powiedział mi tego. Wraz z ojcem mieszkaliśmy w Candlkeep. Od małego wpajał mi dyscyplinę i poszanowanie do innych ras, uczył swych wyśmienitych umiejętności ,gdyż uchodził za najlepszego łucznika w mieście. Często razem wyruszaliśmy na polowania, wówczas szkolił mnie w sztuce przetrwania oraz tropienia dzikiej zwierzyny. Wciąż powtarzał mi o naszym Bogu Gwaeronie Wichurze, uczył bym starał się go naśladować, gdyż On właśnie by tego chciał. Mając 17 lat byłem coraz rzadszym bywalcem w domu, coraz częściej sam zapuszczałem się w las. Ojciec nie mógł mnie już niczego nauczyć, gdyż przekazał mi całą swoją wiedzę. Ja zaś pragnąłem czegoś więcej, lecz sam nie wiedziałem jeszcze czego. Lubiłem przesiadywać w karczmie”Zatopiony Dzban” i wsłuchiwać się w opowieści przesiadujących tam od czasu do czasu poszukiwaczy przygód. Ojciec widząc, iż nie mogę odnaleźć się w tym małym miasteczku oddał mi wszystkie swoje oszczędności i powiedział: „Ruszaj w świat mój drogi synu, pamiętaj o doskonaleniu swoich umiejętności i o wszystkim tym czego Cię uczyłem’’. Nie mogłem uwierzyć własnym uszom, iż mój ojciec oddał mi oszczędności swojego życia. Najwyraźniej źle go oceniałem. Z jego błogosławieństwem wyruszyłem do Wrót Baldura. Podróż była długa lecz z łukiem na plecach, oraz długim mieczem przypasanym do boku i zapasami jakie kupiłem za pieniądze Ojca przebiegła bezpiecznie. W mieście dowiedziałem się o pięknej i tajemniczej wyspie Aries. Postanowiłem się tam udać aby własnie tam zacząć moje nowe życie.
*wzdycha* Przeczytaj proszę ze zrozumieniem mój podpis. I popraw błędy ortograficzne. Dysleksja/dysortografia nikogo nie usprawiedliwia w dobie programów sprawdzających pisownię.
- Nazwa konta postaci: Mariusz85x
- Nazwa postaci: Malchus Rinbo
- Płeć postaci: Mężczyzna
- Rasa postaci: Człowiek
- Klasa postaci: Łowca
- Wiek postaci: 20
- Wyznanie postaci: Gwaeron Wichura
- Pochodzenie postaci: Candlekeep
- Charakter postaci: Praworządny dobry

OPIS:
Malchus to bardzo wysoki, średnio zbudowany, młody chłopak. Ma krótkie i czarne włosy, zielone oczy, które zazwyczaj są skierowane ku ziemi. Jego cera jest blada, jak gdyby postać miała sporadyczny kontakt ze słońcem.. Porusza się cicho i z gracją.

HISTORIA:

Moje dzieciństwo nie było łatwe. Matka Amie zmarła przy porodzie, więc moim wychowaniem zajął się ojciec Galen. Był on spokojnym, lecz surowym człowiekiem. Choć nigdy nie powiedział mi tego wprost to wiem, że po części winił mnie za śmierć matki. Wraz z ojcem mieszkaliśmy w Candlkeep. Od małego uczył mnie dyscypliny i szacunku do innych ras. Wytrwale przekazywał mi swą wiedzę, gdyż uchodził za najlepszego łucznika w mieście. Często razem wyruszaliśmy na polowania, podczas których szkolił mnie w sztuce przetrwania oraz tropieniu dzikiej zwierzyny. Wciąż powtarzał mi o naszym Bogu Gwaeronie Wichurze. Nakazywał bym starał się Go naśladować. W wieku 17 lat coraz częściej sam zapuszczałem się w las. Ojciec nie mógł mnie już niczego nauczyć, gdyż przekazał mi całą swoją wiedzę. Ja zaś pragnąłem czegoś więcej…. Lecz sam nie wiedziałem jeszcze czego. Jako młody chłopak często przebywałem w karczmie ”Zatopiony Dzban”. Z zapatrym tchem wsłuchiwałem się w opowieści poszukiwaczy przygód. Ojciec widząc, iż nie mogę odnaleźć się w małym miasteczku, jakim było Candlkeep, ofiarował mi wszystkie swoje oszczędności i powiedział: „Ruszaj w świat, mój Drogi Synu, pamiętaj o doskonaleniu swoich umiejętności, i o wszystkim tym czego Cię uczyłem. Lecz przede wszystkim w tych poszukiwaniach nie zatrać siebie…’’. Z jego błogosławieństwem wyruszyłem do Wrót Baldura. Podróż była długa i męcząca… W mieście dowiedziałem się o tajemniczej wyspie Aries. Postanowiłem zaryzykować, by właśnie tam rozpocząć swoje nowe życie…
Wciąż nie przeczytałeś mojego podpisu. Candlekeep nie jest miastem. I nie ma tam łowców.
- Nazwa konta postaci: Mariusz85x
- Nazwa postaci: Malchus Rinbo
- Płeć postaci: Mężczyzna
- Rasa postaci: Człowiek
- Klasa postaci: Łowca
- Wiek postaci: 20
- Wyznanie postaci: Gwaeron Wichura
- Pochodzenie postaci: Wrota Baldura
- Charakter postaci: Praworządny dobry

OPIS:
Malchus to bardzo wysoki, średnio zbudowany, młody chłopak. Ma krótkie i czarne włosy, zielone oczy, które zazwyczaj są skierowane ku ziemi. Jego cera jest blada, jak gdyby postać miała sporadyczny kontakt ze słońcem.. Porusza się cicho i z gracją.

HISTORIA:

Moje dzieciństwo nie było łatwe. Matka Amie zmarła przy porodzie, więc moim wychowaniem zajął się ojciec Galen. Był on spokojnym, lecz surowym człowiekiem. Choć nigdy nie powiedział mi tego wprost to wiem, że po części winił mnie za śmierć matki. Wraz z ojcem mieszkaliśmy we Wrotach Baldura. Od małego uczył mnie dyscypliny i szacunku do innych ras. Wytrwale przekazywał mi swą wiedzę, gdyż uchodził za najlepszego łucznika w mieście. Często razem wyruszaliśmy na polowania, podczas których szkolił mnie w sztuce przetrwania oraz tropieniu dzikiej zwierzyny. Wciąż powtarzał mi o naszym Bogu Gwaeronie Wichurze. Nakazywał bym starał się Go naśladować. W wieku 17 lat coraz częściej sam zapuszczałem się w las. Ojciec nie mógł mnie już niczego nauczyć, gdyż przekazał mi całą swoją wiedzę. Ja zaś pragnąłem czegoś więcej…. Lecz sam nie wiedziałem jeszcze czego. Jako młody chłopak często przebywałem w karczmie ”Zatopiony Dzban”. Z zapatrym tchem wsłuchiwałem się w opowieści poszukiwaczy przygód. Ojciec widząc, iż nie mogę odnaleźć się w małym miasteczku, jakim było Candlkeep, ofiarował mi wszystkie swoje oszczędności i powiedział: „Ruszaj w świat, mój Drogi Synu, pamiętaj o doskonaleniu swoich umiejętności, i o wszystkim tym czego Cię uczyłem. Lecz przede wszystkim w tych poszukiwaniach nie zatrać siebie…’’. Z jego błogosławieństwem wyruszyłem do portu. W porcie dowiedziałem się o tajemniczej wyspie Aries. Postanowiłem zaryzykować, by właśnie tam rozpocząć swoje nowe życie…
tak miałes racje pomylilem nazwy

- Nazwa konta postaci: Mariusz85x
- Nazwa postaci: Malchus Rinbo
- Płeć postaci: Mężczyzna
- Rasa postaci: Człowiek
- Klasa postaci: Łowca
- Wiek postaci: 20
- Wyznanie postaci: Gwaeron Wichura
- Pochodzenie postaci: Wrota Baldura
- Charakter postaci: Praworządny dobry

OPIS:
Malchus to bardzo wysoki, średnio zbudowany, młody chłopak. Ma krótkie i czarne włosy, zielone oczy, które zazwyczaj są skierowane ku ziemi. Jego cera jest blada, jak gdyby postać miała sporadyczny kontakt ze słońcem.. Porusza się cicho i z gracją.

HISTORIA:

Moje dzieciństwo nie było łatwe. Matka Amie zmarła przy porodzie, więc moim wychowaniem zajął się ojciec Galen. Był on spokojnym, lecz surowym człowiekiem. Choć nigdy nie powiedział mi tego wprost to wiem, że po części winił mnie za śmierć matki. Wraz z ojcem mieszkaliśmy we Wrotach Baldura. Od małego uczył mnie dyscypliny i szacunku do innych ras. Wytrwale przekazywał mi swą wiedzę, gdyż uchodził za najlepszego łucznika w mieście. Często razem wyruszaliśmy na polowania, podczas których szkolił mnie w sztuce przetrwania oraz tropieniu dzikiej zwierzyny. Wciąż powtarzał mi o naszym Bogu Gwaeronie Wichurze. Nakazywał bym starał się Go naśladować. W wieku 17 lat coraz częściej sam zapuszczałem się w las. Ojciec nie mógł mnie już niczego nauczyć, gdyż przekazał mi całą swoją wiedzę. Ja zaś pragnąłem czegoś więcej…. Lecz sam nie wiedziałem jeszcze czego. Jako młody chłopak często przebywałem w karczmie. Z zapatrym tchem wsłuchiwałem się w opowieści poszukiwaczy przygód. Ojciec widząc, iż nie mogę odnaleźć się w małym miasteczku, jakim było Wrota Baldura, ofiarował mi wszystkie swoje oszczędności i powiedział: „Ruszaj w świat, mój Drogi Synu, pamiętaj o doskonaleniu swoich umiejętności, i o wszystkim tym czego Cię uczyłem. Lecz przede wszystkim w tych poszukiwaniach nie zatrać siebie…’’. Z jego błogosławieństwem wyruszyłem do portu. W porcie dowiedziałem się o tajemniczej wyspie Aries. Postanowiłem zaryzykować, by właśnie tam rozpocząć swoje nowe życie…
Akceptuję.
popraw ze wrota to małe miasteczko mojego akcepta juz masz
- Nazwa konta postaci: Mariusz85x
- Nazwa postaci: Malchus Rinbo
- Płeć postaci: Mężczyzna
- Rasa postaci: Człowiek
- Klasa postaci: Łowca
- Wiek postaci: 20
- Wyznanie postaci: Gwaeron Wichura
- Pochodzenie postaci: Wrota Baldura
- Charakter postaci: Praworządny dobry

OPIS:
Malchus to bardzo wysoki, średnio zbudowany, młody chłopak. Ma krótkie i czarne włosy, zielone oczy, które zazwyczaj są skierowane ku ziemi. Jego cera jest blada, jak gdyby postać miała sporadyczny kontakt ze słońcem.. Porusza się cicho i z gracją.

HISTORIA:

Moje dzieciństwo nie było łatwe. Matka Amie zmarła przy porodzie, więc moim wychowaniem zajął się ojciec Galen. Był on spokojnym, lecz surowym człowiekiem. Choć nigdy nie powiedział mi tego wprost to wiem, że po części winił mnie za śmierć matki. Wraz z ojcem mieszkaliśmy we Wrotach Baldura. Od małego uczył mnie dyscypliny i szacunku do innych ras. Wytrwale przekazywał mi swą wiedzę, gdyż uchodził za najlepszego łucznika w mieście. Często razem wyruszaliśmy na polowania, podczas których szkolił mnie w sztuce przetrwania oraz tropieniu dzikiej zwierzyny. Wciąż powtarzał mi o naszym Bogu Gwaeronie Wichurze. Nakazywał bym starał się Go naśladować. W wieku 17 lat coraz częściej sam zapuszczałem się w las. Ojciec nie mógł mnie już niczego nauczyć, gdyż przekazał mi całą swoją wiedzę. Ja zaś pragnąłem czegoś więcej…. Lecz sam nie wiedziałem jeszcze czego. Jako młody chłopak często przebywałem w karczmie. Z zapatrym tchem wsłuchiwałem się w opowieści poszukiwaczy przygód. Ojciec widząc, że przygnębia mnie „szara codzienność” we Wrotach Baldura, ofiarował mi wszystkie swoje oszczędności i powiedział: „Ruszaj w świat, mój Drogi Synu, pamiętaj o doskonaleniu swoich umiejętności, i o wszystkim tym czego Cię uczyłem. Lecz przede wszystkim w tych poszukiwaniach nie zatrać siebie…’’. Z jego błogosławieństwem wyruszyłem do portu. W porcie dowiedziałem się o tajemniczej wyspie Aries. Postanowiłem zaryzykować, by właśnie tam rozpocząć swoje nowe życie…

dzieki wielkie
  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • latwa-kasiora.pev.pl