ďťż
[Łowca] Elenthari Vilkarion


Bo człowiek głupi jest tak bez przyczyny

Login : intharus
Imię i nazwisko : Elenthari Vilkarion
Wiek : 22 lata
Płeć : mężczyzna
Wyznanie : Shaundakul
Pochodzenie : Srebrne Marchie (Silverymoon, aczkolwiek od dziecka przebywał w podrózy z rodzicami)

Wysoki, szczupły półelf . Smutne szarozielone oczy, długie brązowe włosy upięte w kucyk spływający na plecy. Jasna skóra, aczkolwiek twarz ogorzała od wiatru. Porusza się szybkim, sprężystym krokiem.Głos dźwięczny, ale trochę matowy.

Potomek człowieka i leśnej elfki. Jego rodzice byli handlarzami, zginęli w napadzie bandytów na karawanę gdy Elenthari miał dwa lata. Wychował go brat matki, stary elficki łowca. Wychowany na wytrzymałego podróżnika, nielubiącego miast i ceniącego wolność, Elenthari opuścił wuja i z kołczanem pełnym strzał i łukiem rozpoczął podróż przez Fearun. Nie umie znaleźć sobie miejsca do życia zarówno wśród ludzi, jak i elfów. Dotarł do Wysokiego Lasu. Tam związał się z miejscową elficką organizacją skupiającą łowców i druidów. Traktowali go z góry, w końcu był tylko półelfem, ale musiał pożyć w jakiejś większej grupie, choćby przez chwilę. Razem z innymi młodymi łowcami poznawał las pod okiem doświadczonych mentorów. Jednak jego niekoniecznie poddańczy charakter nie pozwalał mu dłużej znosić traktowania jako "człowiek". Znów wyruszył w podróż sam, tak jak poprzednio spalając za sobą wszystkie mosty. Zwiedzał okoliczne lasy i puszcze, przewędrował Knieję Neverwinter, Lurkwood, zapuścił się aż do podnurzy Grzbietu Świata, skąd zawrócił i skierował się na południe. Wędrując wzdłuż Wybrzeża Mieczy nauczył się co nieco na temat ludzi i życia w społeczeństwie. W końcu dotarł do Miasta Wspaniałości, Waterdeep. Przechadzając się po mieście zobaczył statek, którego załoga wyraźnie nie radziła sobie z załadunkiem. Nie miał nic do roboty, więc pomógł. Kapitan w zamian zaoferował podróż za pół ceny. Celem wyprawy był archipelag Moonshae. Łowca przystał na propozycję z ochotą. Wylądował w porcie Caer Calidyrr na wyspie Alaron. W trakcie zwiedzania okolicznych ziem dowiedział się, że na pobliskiej wyspie Aeris zwierzętą są rozdrażnione i że przydał by się tam ktoś z jego wiedzą. Dodatkowo usłyszał, że w miasteczku Silwood na Aeris znajduje się społeczność półelfów. Tyle wytarczyło i następnego ranka był już na niewielkim stateczku rybackim płynącym na Aeris.


Akceptuję.
Dobrze wkomponowane w realia.

Akceptuję
  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • latwa-kasiora.pev.pl