Bo czĹowiek gĹupi jest tak bez przyczyny
pomocy jak go przejsc za kazdym razem mnie rozwalaja moze ktos cos doradzi
koraboros i jego diably. Eee dokładniej proszę, bo nie wiem o który moment ci chodzi...
Spróbuj się skupić na Koraborosie, bo wydaje mi się, że on ciągle przyzywa rogate diabły. Jak z nim skończysz, to ubij diabły.
Nie miałem z nimi żadnych problemów W drużynie miałem Khelgara, Elanee, Sanda (i chyba jeszcze Gith - nie pamiętam czy można tutaj mieć 4 towarzyszy), sam byłem łowcą. Dodatkowo oczywiście był Ammon. Żadnej specjalnej taktyki nie stosowałem.
Jak bardzo ci nie idzie zmniejsz na walkę poziom trudności.
Niestety, każdy demon przyzywa kolejne. Aczkolwiek najlepiej ubić na początku Koraborosa.
aczkolwiek to sobie na pralke naklej Ja gralem powerbuildem i nie mialem zadnych problemow
Mi to nie sprawiło naimniejszych problemów, świetną taktyką jest mieć sanda i quarę, i żeby obydwoje dysponowali większą burzą pocisków izzaka z 6 kręgu i do tego atutem maksymalizacja zaklęcia. Obydwaj puszczą to zaklęcie po dwa razy i z korobarosa i jego diablów nic nie zostaje
Ale jak grasz na pełnych zasadach D&D, to i twoja drużyna walcząca w zwarciu może nieźle oberwać
Ale ten czar sam trafia celu, nie może porazić twoiej drużyny nawet na pełnych zasadach
Otóż nie. Opis rzeczywiście jest taki, że sugeruje, że pociski trafiają we wrogów. Ale z tego co wiem (i co testowałem kiedyś na swojej drużynie) jest to czar obszarowy. Zatem wali równo po wszystkich w obszarze działania (przy pełnym D&D oczywiście).
A już wiem:D Ja zrobiłem tak: Wysłałem K(?)rasnoluda do boju. Nisha(?:D) osłaniała mnie (czarownik), a Druidem leczyłem Krasnoluda, który siekał w Koraborosa, a ja rzucał zaklęcia obszarowe na niego, tak żeby raniły demony, które przyzywał. I tyle:D
COOOOOO człowieku gdzie ci izaki w twoich trafiają, mi ani jeden pocisk nigdy w mojego nie trafił, tylko we wrogów, i trzeba zaznaczyć, że zawsze miałem klasyczne D&D a troche tych pocisków było, i wszystkie miały jeden cel- wróg, bardzo często pojedyńczy boss okrążony przez moich wojów i wszystkie pociski zbierał boss, więc coś głupoty pleciesz, co do topica to ja też miałem w tym miejscu problem, ale zamiast zadawać pytania na forum to grałem, aż wygrałem i powiem, że przede wszystkim trzeba korabolosa rozwalić, bo rogate diabły to dosyć łatwo idą, a reszta to już bezproblemowo.
Już ten etap przeszedłem a Koraborosa zniszczyłem Większą Burzą Pocisków Izaakaa resztę to dobiłem normalnie tz. mieczem
poza tym to Pociski Izaaka nigdy nie trafiają we twoich NIGDY
Wiecie co ? Większa Burza może trafi w towarzyszy, jak się nie "najedzie kursorem Burzy" na wroga, a "obszar". Nie sprawdzałem tego, bo nie mam jak, ale takie moje przypuszczenia, można zawsze sprawdzić
Burza trafiała w towarzyszy na poziomach D&D i bardzo trudnym.
To był bug który został naprawiony w jednej z łat (nie pamiętam w której)
też z początku miałem z nim problemy, należy pierw wykończyć koraborosa ponieważ zadaje on największy dammage.
Najlepiej użyć wiele czarów obszarowych.
Darmowy hosting zapewnia PRV.PL