Bo czĹowiek gĹupi jest tak bez przyczyny
Chciałbym żebyście uściślili mi pewien fragment z księgi D&D 3.5 :
" Więź Empatyczna: Pana i jego chowańca łączy specjalna więź działająca na odległość 1,5 kilometra. Bohater nie widzi oczami stworzenia, a komunikuje się z nim empatycznie. Więź ta ma pewne ograniczenia i przekazuje jedynie emocje (takie jak strach, głód, szczęście, ciekawość). Trzeba pamiętać, że ewentualny niski intelekt chowańców może utrudnić przekazywanie informacji. Ponadto nawet inteligentne zwierzę tego rodzaju postrzega świat inaczej niż ludzie, zawsze zatem może dojść do nieporozumienia."
Z tego fragmentu wynika, że jak zobaczę maga "podsłuchującego" szepczących, za pomocą chowańca to mam go zgłosić do mg za łamanie rpg ??
Chociaż czytając dalej znalazłem:
"Szpiegowanie przez chowańca: Pan przynajmniej 13. poziomu może raz dziennie szpiegować poprzez chowańca (analogicznie jak w przypadku czaru szpiegowanie)."
Czyli musi znać czar "Szpiegowanie" czy jak ?
CytatZ tego fragmentu wynika, że jak zobaczę maga podsłuchującego szepczących, za pomocą chowańca to mam go zgłosić do mg za łamanie rpg ??
Jeśli podczas rozmowy jakiś chowaniec będzie się obok ciebie kręcił - nie, po prostu gracz może być ciekawski i uzyska wiedzę OOC.
Jeśli później jego właściciel stwierdzi, że byłeś zdenerwowany/radosny itp. - nie, na to pozwala więź.
Jeśli później jego właściciel zda ci relację z tej rozmowy - tak.
Magów 13-poziomowych jeszcze nie ma, ale na przyszłość:
no ok ale co z sytuacja zawładniecia chowancem ? skoro gdy nim włada to portafi przez niego rzucac czary wiec ....
Dochodzi tu do pomieszania tego, co można przy użyciu chowańca zrobic w PnP oraz w NWN.
Jeśli dobrze rozumiem, w DnD coś takiego jak zawładnięcie chowańcem nie istnieje.
Co do zaklęć dotykowych - najprościej mówiąc zamiast dotykać cel czaru osobiście mag zastępuje sobie chowańcem dłoń
Żeby uściślić kwestię więzi empatycznej - od 5 poziomu mag może rozmawiać ze swoim chowańcem w specjalnym, znanym tylko im języku. Taki "podsłuchiwacz" może wrócić do właściciela i przekazać mu opis rozmowy, ale nadal nie jej treść - bo żaden, oprócz kruka, nie zna nie-zwierzęcych języków.
Jednocześnie NWN-wskiego zawładnięcia chowańcem powinno się używać właśnie dopiero od 5 poziomu, wcześniej mag nie jest w stanie przekazać mu dokładnych poleceń (oczywiście niska inteligencja chowańca będzie tu znaczną przeszkodą).
Teraz moje pytanie - ile zazwyczaj o wszystkich opisanych tu własnościach wiedzą inne klasy? Są to powszechne fakty, o których wie każdy karczemny bywalec czy sprawy, które zostawia się tylko magom?
O większości tych zdolności wiedzą inne klasy.
Pomijając fakt, że część ulepszonych chowańców może przekazywać normalnie treść rozmowy (np. imp, homunkulus itp.)
Brak możliwości przekazywania treści wiąże się głównie się z brakiem odpowiednich narządów głosowych. Chociaż...
Jeśli chowaniec stanie się ze zwykłego stworzenia magicznym to teoretycznie po rzuceniu języków mógłby porozumieć się z magiem.
1. Zobacz SRD? O ile się nie mylę to czar znają Irenez i Irasiel. Ale zasadniczo z punktu widzenia mechaniki to wymaga jeszcze - inteligencji chowańca na odpowiednim poziomie (10+).
2. Druidzi (i łowcy) nie są w stanie porozumieć się z chowańcem.
3. Nie. Mag będzie zawsze lepiej rozumiał własnego chowańca od druida.
Hm. Druid ewnetualnie łowca zaznajomiony może (na podstawie zachowań normalnych np. kotów) odróznić chowańca od niechowańca?
Raczej nie.
A jeśli gra sie druidem/ czarodziejem można rozmawiać z chowańcem w zwierzęcym?
*mruga* A po co mag ma gadać w zwierzęcym ze swoim chowańcem...? Przecież więź, która ich łączy pozwala porozumiewać się "obrazami" "uczuciami". Chowaniec z magiem rozumie się lepiej niż druid/łowca/kapłan ze swoim zwierzęcym towarzyszem.
*wzdycha* Ale czy jeśli sie gra druidem/łowcą czarodziejem teoretycznie można
to robić?
Darmowy hosting zapewnia PRV.PL