ďťż
Podroz dobiegla konca - czyli spojzenie od drugiej strony


Bo człowiek głupi jest tak bez przyczyny

Koniec....

Ale wracajac do poczatku....

Pierwsze obawy zrodzone przez spolecznosc wzgledem wymagan gry okazaly sie troche przesadzone. Instalacja i zabawa... ktora trwala kilka ladnych dni. I co teraz - a no wypadalo by cos napisac...wszak sam do siebie gadac nie bede.

Przed sequelem postawilismy sobie nie male wymagania... ktory u niektorych siegaja mniej lub bardziej odleglych czasow zwiazanych z pierwsza komputerowa opowiescia ktora zabrala nas w krainy forgoten realms (afaik...bylo cos wczesniej? ) czyli Wrotami Baldura.

I niestety na ocenie gry odbic sie musza nasze nieprzespane noce, nerwy zwiazane z kolejnymi przesunieciami premiery, mniej lub bardziej wybujale oczekiwania.... a co z tego wyniklo...

Patrzac z perspektywy outra ciezko znalezc cos co by ta gre spalilo i spowodowal by zabicie krolika narysowanie jego krwia pentagramu i rzucenie klatwy na to cale towarzystwo z "O" "A" i "BW", jednak pojawia sie pare rzeczy ktore ciezko przelknac.

Moze to dlatego iz poprzedniczka doczekala sie 2 dodatkow oraz wspanialego wsparcia ze strony sceny, jednak trudno nie patrzec na nwn2 przez taki pryzmat. Wszak porownywanie jej do pierwszej czesci bez dodatkow bylo by idiotyzmem.

Ale do rzeczy. Pierwsza sprawa to:

Swoboda wedrowki po swiecie. Mniemam iz rozwiazanie modulowe (czyli miasteczka, akty, przygody etc) to osobne moduly bylo narzucone jakimis waznymi powodami wydajnosciowo/technicznymi. Ale z bardziej juz graczowej perspektywy widzenia to te moduly mozna by bylo przelknac.... ale do zyci gobliniej te domki do ktorych wejsc nie mozna. W miescie na stojacych okolo tuzina budynkow interaktywny jest jeden. Sprzedawcy straganowi to wiekszosc... zadko ktorego stac na wlasny przybytek. Czyli jednym slowem stojacy npce na podworku a budynki dla picu.... Wielgachny minus.

Druga sprawa to juz bardziej zgapione rzeczy. Np werbujac npca z miasta A do miasta B (co wiaze sie fabularnie z tym iz on do tego miasta sie przeprowadza) to po powrocie do miasta A jak gdyby nigdy nic on sobie tam stoi szykujac sie do drogi. Chociaz rownolegle w miescie B zdazyl narobic dzieci.

Dziennik: Kwestia zakonczonych a nie usunietych z "aktywnych" questow. Komus moze nie przeszkadzac ale ja osobiscie wole miec porzadek i wiedziec co mam zrobic... a nie po kilku godzinach przerwy zastanawiac sie czy owy quest zrobilem i zapomnialo przeniesc czy moze cos nie tak z nim.

Dodatki w grze: Czyli romanse twierdze i inne tego typu. Tu w zasadzie nie ma sie do czego przyczepic ale tez lekkim ciennie kladzie sie jak by zapomniane pare watkow. Jesli sie przyjzec sprawie pobieznie niby nic... wnikajac w temat glebiej mozna dostrzec pewne mankamenty (o romansie z panna ktora na nocleg sie zatrzymala po mimo tego ze slowa z nia nie zamienilem i z nia nie wedrowalem szkoda wspominac - twardo zaszyte w fabule)

Rzemioslo: Jest o kant zyci trollej rozbic. Sa fajne przepisy... ale co z tego jak skladnikow znalezc nie mozna...zrobic nie mozna. Mialem postac do rzemiosla caly plecak skladnikow a i tak nic ponad pelna zbroje plytowa z adamantu zrobic sie nie udalo z braku w/w. Zeby chociaz sklep jakis byl...czy cos podobnego...a tu random drop i chulaj dusza.

...i w zwiazku z rzemioslem przejde teraz do tematu zwiazanego z multiplayerem. Czyli czego brak...

W rzemiosle nie ma wogole czegos takiego jak uczenie sie na bledach - masz punkt zrobisz.. nie masz lvl i trza dodac. Moze i do singla dobre...do muli...*kreci glowa*

Sprawy socjalne...czyli to czym zyje czlowiek lubiacy poodgrywac....
Niestety w karczmie sobie nie usiadziemy...bo krzesel czy innych mebli na ktorych zad mozna posadzic brak. A jak juz sie tak nastoimy...spocimy...to i sie przebrac w cywilne rzeczy tez nie mozna... Bo takowych brak. Czyli jakowes spodnie...czy jak kto woli sukienka. Slowem albo defaultowy wyglad klasy albo "ubranie robocze" (czyt. na piwko tylko w pancerzu z czerwonego smoka...)

Skoro jestesmy przy zbrojach. Gdzies do zyci anielki ktos mowil ze mozna wyglad zmieniac. Nie mozna. Co gorsze przez te widoczne elementy czasem mnie cholera strzelala. Ladny pancerz zakladam nie mam nic na sobie super wyglada. Wloze buty i teraz np mialem adamantowy pancerz - caly czarny - a buty gargulca jak cholerne pantofle legionow rzymskich wygladaja. Postac w takim zestawieniu wyglada w najlepszym razie jak nadworny clown Lorda Nashera.

No ale co by nie pozostawiac goryczy. Niektorzy npc'e zostali zrobienie naprawde z jajem. Zwlasza jeden krasnolud. Fabule tez niczego nie mozna zazucic.

Slowem podsumowania.

Jako rozgrywka dla jednego gracza -godny nastepca nwn1
Jako platforna do serwerow stricto h'n's - niby dobra - ale znowu malo leveli zeby sobie tylko ciupac. O braku random dropa nie wspomne
Jako platforma do serwerow H'n'S z elementami RPG i stricto RPG - w porownaniu do NWN1 roznica jak miedzy Londynem a Londkiem Zdrojem. I nie chodzi mi tu tylko o literki.

Ale jedno jest pewne. Panowie z Obsidiana maja duze pole do popisu jak sie przyloza to pod wzgledem mp po paru patchach moze dodatku beda z nwn2 ludzie....


Odnośnie MP to ja myślę, że to nie tylko Obisidian ma się popisać ale także gracze i osoby które zamierzają tworzyć serwer...
odnosnie MP:
A jak panowie bylo z nwn1? :> GRacze/Tworcy musze sie najpierw ograc, toolseta poznac na wskros/wylot/przelot/od-tylu-do-przodu/i odwrotnie. Dopiero wtedy mozna mowic o robieniu porzadnego moda do MP.

@slimxx: dzieki za pare zdan o grze Napisz recenzje ^^
Ja ze swojej strony dodam tylko jeden, BARDZO duzy "-" gierka wymaga, zeby DVD bylo ciagle w napedzie, widac nic sie nie nauczyli - bo "nocd" juz jest.


Jak było w NWN 1? Też dopiero z dodatkami powychodziły krzesła,kanapy itp.
Myśle, że i tak będzie dobrze. Bo często słysze od wielu, że "wszyscy sie napalają a kicha bedize z tego NWN". ale widze ze jest dobrze I MP dzięki "nam" będzie jeszcze lepsze.
Ale głupio by spieprzyć ten multiplayer, bo w NWN1 był prawie idelany. A po co dobre rzeczy usuwać, wystarczy dodawac kolejne (a błędy usuwać).
Właśnie skończyłem grać... i musze powiedzieć, że jestem trochę zawiedziony.

Generalnie gra jest fajna, ale brakuje w niej paru elementów z BG, czy NWN1.

Zacznijmy od tego, ze brak mi planu miasta na mapie a’la BG, czy też jednak Inventory stało się mniej czytelne. Nie mówiąc, że inventory straciło parę opcji, które były chyba jeszcze w BG2, a w NWN1 były wielce przydatne.

Brakuje mi niektórych czarów z NWN1, ale zarazem doszły nowe, lecz jak dla mnie, niezbyt ciekawe… co do czarów ich efekty i ikonki nie podobają mi się. Skowyt Banshee, Dziwo straciło swój urok. Teraz efekty czarów to przede wszystkim światło, linie świetle itp. bez ciekawych animacji jak w przypadku tych dwóch wyżej wymienionych. Bardzo mi żal efektów, niektórych zaklęć i okonek. Btw. w NWN1 czary były 3D… kula była kula itp., a teraz są to płaskie efekty 2D, które z daleka jeszcze dobrze wyglądają, ale z bliska tragicznie, szczególnie na cut scenkach.

Ikonki atutów to też masakra… kiedyś wszystkie atuty miały własne ikonki, każdy atut „ulubiona broń” miał własną ikonkę, teraz wszystkie mają taką samą i ciężko się w tym zorientować. Nie mówiąc, że wolałbym, żeby to był 1 atut jak w NWN1, a nie 20, które zasypiają obraz.

Interface przestałbyć userfrendly, zaczynając od księgi zaklęć, poprzez okrągłe menu i na karcie postaci kończąc. Przy pauzie brakuje możliwości jej odblokowania poprzez kliknięcie na obrazek, brak guzików do poszczególnych części inventory i wiele, wiele innych.

Interface z NWN1 był przyjazny dla daltonistów, ten z NWN2 już nie jest.

Nie będę się tutaj rozwodził o fabule, bo ta jest świetna, ale mogłobyć lepiej pod względem questów pobocznych.

Btw. Modele Drowek są jakieś takie… nieładne… generalnie chodzi o twarze.

Przydługie rozmowy są fajne, ale podczas tych rozmów, co krócej trwające czary spadają…

Moim zdaniem możliwości w gry są wielkie, ale wiele rzeczy brakuje…

Wkurza mnie to, że Drow Praworządny Zły nie może czcić Drowich Bogów… a z tego, co wiem, LE, nie jest zakazanym charakterem dla Drowów.

Eh, chaotycznie, ale nie będę się więcej rozwodził, gra jest dobra, ale mogłobyć trochę lepiej, już czekam na dodatek.
No chyba zadna gra juz nie pobije BG2. Ta stara grafika wiele razy zacheca mnie bardziej niz te nowiutkie gry z piekna grafa.
Nie zgadzam się z wiekrzością zarzutów Night Elf'a ale jako że pisze ze szkoły i czas mnie goni rozpisze się wiecej po weekendzie
Cytat- Morrowind / Oblivion / Gothic 3 (świat Obliviona jest mniej więcej wielkości samego miasta Neverwinter z przedmieściami, a gotyki spokojnie zmieściłyby się w Waterdeep)

Nie wierzę, chyba coś ci sie pomerdało ;o
Wuwun, podejrzewam ze jemu chodzilo o rzeczywistą wielkość tych miast na kartach książek i opowiadań.
No dobra, ale jak to się ma do gry? Porównujesz miasto spisane na kartach książek do światów gier ograniczonych możliwościami ludzkimi.. Równie dobrze mogę przyrównać do Gothica dziesiejszą Warszawę i stwierdzić, że Gothic się nie umywa bo ma 1000 NPC, a wawa 1,6 mln ;o
Może ktoś wie, czy w NWN2 jest możliwe rozpoczęcie gry z własnoręcnzie zrobioną drużyną? Pamiętam że takie coś było w multiplayerze BG
W NWN1, jak się już przeszło dany rozdział, to drugi można było wystartować niezależnie. Ja np. pamiętam, że w drugim stwierdziłem że zmienie taktyke co do rozwoju postaci i zacząłem z postacią od nowa.

Czy w NWN2 jest to możliwe?
Nie. Nwn2 wykorzystuje mase zmiennych z poprzednich rozdziałów, przez co niemozliwe jest rozpoczynanie historii od srodka.
A właśnie - jak rozwiązano interakcje na lini gracz - NPC przy przechodzeniu kampanii w multi? Opcje dialogowe są dostępne tylko dla "głównej" postaci czy też każdy z graczy może sobie z NPCami pogadać?
Opcje dialogowe zawsze są dla głównej postaci, ale często towarzysze wtrącają się do rozmowy. Czasami towarzysz może nam tak zaszkodzić (np palnie coś czego nie powinien) a czasami nam pomaga (np jeśli zna odpowiedź na zagadkę to odpowie za ciebie). Tak więc (nie)posiadanie danego towarzysza przy sobie może mieć czasem spory wpływ na wynik rozmowy.
Nie jestem do końca pewien czy się zrozumieliśmy - podczas kampanii przechodzonej na multi postać główna kontrolowana jest przez gracza1, postać druga jest kontrolowana przez gracza2. Czy postać sterowana przez gracza2 może pogadać sobie z dajmy na to drużynowym NPCem, nawiązać jakieś przyjaźnie/romanse itp, czy jest to zarezerwowane tylko dla głównej postaci?
znajac zycie pewnie tylko dla 1 gracza
Drugi gracz tez może podjąć rozmowe! W jedynce NwN tak było, i nie sądze żeby to zmieniali! Bardzo korzystne to rozwiązanie tym bardziej kiedy ten drugi gracz ma większa charyzme i atuty z nią związane typy perswazja, blef, czy wycena. Pozatym zawsze można przekazać dowodzenie drużyny innemu graczowi. Wiec ja nie widze problemu.
Ale jednak problem jest. Kampania nwn2 nie jest przystosowana dla wielu graczy i to czuć, nawet w prelude. Juz nie mowie jakie kwiatki by wynikały w dalszej grze przy nawiazywaniu romansow itp.
  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • latwa-kasiora.pev.pl