Bo czĹowiek gĹupi jest tak bez przyczyny
Już do paru osób na forum, z tego co zauważyłem, dotarła wieść o istnieniu pewnego nad wyraz wartego uwagi, polskiego moda do Gothica. Zwie się on Mroczne Tajemnice. Zakończywszy swoje zmagania z Gothiciem trójką, w moim uznaniu nietrzymającym klimatu poprzednich części, zdecydowałem się sprawdzić czym ten osławiony mod jest i co on oferuje.
Na początek dowiedziałem się wszystkiego co mogłem o samej modyfikacji. Porównywano go rozmachem do Nocy Kruka, co mnie osobiście bardzo zaintrygowało. Mówiono też, że gra stała się trudniejsza, bardziej dopracowana, ogólnie mówiono, że teraz gra zapełnia ten niedosyt, który pozostawał po ukończeniu jej w wersji niemodowanej (recenzję znajdziecie tutaj). Muszę wierzyć na słowo - póki co moje zmagania z tym modem ograniczyły się do kilku godzin. Ale po kolei.
Oczywiście musiałem się zapoznać z technicznymi kwestiami tego moda, bez tego ani rusz. Dowiedziałem się dwóch bardzo ważnych rzeczy:
- Mod nie jest wyposażony w dubbing, a więc we wszystkich nowych dialogach NPC są niemi.
- Mod wymaga posiadania zainstalowanego GII:NK do poprawnego działania, co dla mnie jest sporym minusem, gdyż jedyną wersję tej gry mam na DVD: a to, siłą rzeczy, uniemożliwia mi granie na swoim dziadowskim kompie, muszę przechodzić na kompa wujka.
Ale ok. Jakoś się to zniesie. Przeszukałem naprędce Internet i mam linki zarówno do moda, jak i do wszystkich patchy. EDIT: Poniżej macie zarówno te linki, z których ja mam moda, jak również uploadowany przeze mnie zip z zebranym wszystkim w jedno miejsce.
Oto link do podstawowych Mrocznych Tajemnic:
http://www.megaupload.com/?d=KTSMYDLM
A to zaś linki do kolejnych patchy:
(UWAGA: Ponieważ na Rapidshare wprowadzili kretyńskie ograniczenie wielkości plików do ściągnięcia, należy koniecznie ściągać patche w kolejności 1.03->1.01, czyli tak, jak są ułożone linki poniżej - jeśli tego tak nie zrobicie, nie będziecie mogli ściągnąć patcha 1.03!)
http://rapidshare.com/fil...ch_103.exe.html
http://rapidshare.com/fil...ch_101.exe.html
Uwaga, mam już linka do wszystkich plików razem:
http://www.megaupload.com/pl/?d=2XLPMLW6
Oprócz samych linków, garść technicznych informacji ode mnie.
Po pierwsze w czytajto.txt (pojawia się ono w folderze z grą po zainstalowaniu moda) występuje informacja, iż PRZED uruchomieniem moda należy wejść do niemodowanego Gothica oraz wszystko sobie poustawiać w ustawieniach, tj. rozdzielczość, klawiszologię i inne tam takie. Zaznaczyli przy tym, iż mod optymalnie działa na rozdzielczości 1024x768 - nie wiem jakie błędy wywołuje korzystanie z innej rozdzielczości, ale fakt faktem, że na kompie wujka (monitor panoramiczny) używanie podanej byłoby niewskazane. Swoją drogą jakież było moje zdumienie, gdy wśród dostępnych rozdzielczości znalazłem 1440x900 (czy ile to tam było) - rozdzielczość używaną przez komputer wujka. Była to najwyższa możliwa. Nie podejrzewałem, że taka stara gra ją w ogóle ma...
Kiedy już uporacie się ze zmianą ustawień, pozostaje tylko zainstalować PlayerKita (mod dodaje go wśród plików gry), a potem za jego pośrednictwem odpalić grę. Wydawałoby się, że to już koniec Waszych zmartwień i możecie się zacząć już cieszyć zmodowanym Gothiciem. Nic bardziej mylnego! Czeka Was przedtem jeszcze jedna niespodzianka. Otóż po wciśnięciu Nowej Gry oraz rozpoczęciu oczekiwania na mozolne załadowanie się paska ładowania, gra się po chwili zawiesi. Musicie wtedy zamknąć ją za pomocą Ctrl+Alt+Delete, a potem spróbować jeszcze raz. I tak do skutku. Mnie odpaliła za trzecim razem.
Zanim przejdę dalej, mała uwaga ode mnie. Jak już pisałem wyżej, mod nie posiada zamieszczonego dubbingu. Niezbyt mi się uśmiechała wizja grania w grę, w której raz to NPC mają głos, a raz to są całkowicie niemi. Rujnowałoby mi to klimat. Dlatego zdecydowałem się sięgnąć po rozwiązanie radykalne. Przy instalacji pierwszego Gothica zaznaczyłem, aby gra nie instalowała na twardy dysk oryginalnego dubbingu z gry. A później nie włożyłem po prostu do napędu tej płyty, z której w takim wypadku gra odczytywałaby dialogi. Efekt? WSZYSCY NPC w grze stali się całkowicie niemi. Wiedziałem, że tak się właśnie stanie - kiedyś musiałem instalować z tych starych płyt Gothica bez pełnej instalacji, gdyż przy pełnej następował błąd. A później zapomniałem wymienić płytkę. Stąd wiem o tym tricku. A jak to wpłynęło na grę? Wbrew pozorom bardzo łatwo przyzwyczaiłem się do całkowitej bezgłośności wszystkich NPC. Przypomniało mi to czasy gier typu Baldur's Gate czy Divine Divinity. A głos znanych mi osób rozbrzmiewał i tak w mojej głowie, więc tak czy siak było dobrze. Wam też proponuję tak zrobić, lepiej się wczujecie w grę.
Idźmy dalej, czyli de facto przejdźmy wreszcie do samej gry. Po obejrzeniu dobrze znanego mi intra (jedynego momentu, gdzie zachowany był dubbing) i przeprowadzeniu z Diegiem równie dobrze znanej mi, choć niemej konwersacji początkowej, popatrzyłem na lewo, widząc od razu coś nowego. Chciałem wziąć kartkę przybitą nożem do słupa. Musiałem stawać pod różnymi kątami względem niej, nim wreszcie udało mi się ją zabrać. A noża W OGÓLE już nie udało się zabrać. So sad. No nic. Czytam wiadomość. I zgrzytam z lekka zębami, czytając nieklimatyczne powitanie od twórców moda. Mogli się bez tego obyć, zbędne toto.
Jedziemy dalej. Jakiś n00b w zbroi strażnika mnie zwyzywał od ścierwa. Przy okazji uderzyła we mnie różnica między dialogami oryginalnymi od dodanych - raz jeszcze zazgrzytałem zębami, nie uświadczając w pewnych momentach przecinków. No niestety, osoby uczulone na odstępstwa od poprawnej pisowni mogą czuć pewną irytację podczas czytania dialogów dodanych przez naszych rodzimych modderów. Mniej wyczulonym na takie rzeczy osobom już to raczej nie powinno przeszkadzać, jak sądzę.
Kiedy spróbowałem ratować swój honor (a konkretnie zaprzeczyć jakobym był łachmytą), mości pan strażnik cisnął we mnie kolejną wiązanką i się na mnie rzucił. W tym momencie odczułem bolesny brak znanego z G3 sprintu. Facet chyba się na mnie uwziął, bo kiedy spróbowałem uciekać, to ten drań się zatrzymał i zdjął mnie z kuszy. Raz jeszcze musiałem dać Nową Grę i przeprowadzić dialog z Diegiem. Wrrr.
Kiedy z już większą ostrożnością uniknąłem wybierania niezbyt rozsądnych opcji dialogowych, spróbowałem się rozejrzeć. Poza paroma nowymi itemami oraz jednym mało gadatliwym strażnikiem pilnującym kołowrotu nie było tam nic - ruszyłem dalej. I znowu zaskoczył mnie ów mod, kiedy jakiś gościu z kilofem, krzycząc "Zabrali mi ją, zabrali!" (chciał się do tej niewiasty z intra dobrać, czy co?), stwierdził, że przypominam wrażych mu bandytów i się na mnie rzucił. Na szczęście zdołałem ubiec przez przeoraniem mi twarzy ostrzem kilofa, jakże zdradliwej i śmiercionośnej broni. Upewniwszy się później, że ten sam gość nie rzuci się na mnie ponownie na sam mój widok, pozabierałem co było do zebrania (przy okazji znalazłem słup z wbitym w niego IDENTYCZNYM sztyletem, co wcześniej - tym razem dało się go zabrać). Następnie spróbowałem się wdrapać na ukryty płaskowyż, na którym, jak już wiedziałem wcześniej, było parę ścierwojadów, kretoszczurów oraz goblin, czyli trochę expa na początek. I zdziwiłem się znów, widząc tam chatkę oraz paru NPC. Nawet jeden questa miał. Wow. Przy okazji zauważyłem, że mobki mają z lekka zmienione tekstury i modele - wyglądają jakby lepiej, niż wcześniej. Fajnie.
Ale powiem Wam coś. Kiedy szedłem dalej i liczyłem kolejne nowości dodawane przez moda, największe wrażenie zrobiła na mnie jedna rzecz. Po tylu przejściach gry, za każdym razem prawie takiej samej i wydawałoby się nie mogącej już zaoferować mi niczego więcej, widok czającego się na skraju lasu, niespotykanego wcześniej dzika - BEZCENNY.
Kiedy dotarłem już szczęśliwie do Starego Obozu, mając już w zanadrzu trochę expa i nabite ze dwa poziomy, byłem przekonany, że natychmiast uderzy we mnie ogrom zmian, jakie przeprowadzono w tej grze. A tu guzik, choć oczywiście bez nowości się nie obyło. Paru nowych NPC (z czego większość nie była zbyt rozmowna), parę nowych questów oraz największa nowość: gruntowne zmiany w arenie, z możliwością obstawiania walk i wzbogacania się na tym. I tu muszę zauważyć: zbyt łatwego wzbogacania się, bo metodą save/load można w godzinę zrobić z siebie rockefellera z pięcioma tysiącami bryłek rudy. No nie za fajnie, bo to rujnuje z lekka to, za co wcześniej kochałem Gothica: trudny i mozolny start.
Przy czym muszę zauważyć, że ta arena jest okropnie zbugowana. Jeśli obstawi się walkę i podejdzie zbyt wcześnie do gościa zajmującego się zakładami (mającego swoją drogą model głowy Diega, co mnie akurat się nie spodobało), to wojownik, który wszedł na arenę jako pierwszy, zacznie lać tego, który dopiero do tej areny dobiega. A to wpływa już na przebieg walki. Zdarza się też, że nie mamy opcji dialogowej odpowiadającej za odebranie nagrody za wygranie zakładu, przez co możemy stracić bez sensu naszą rudę. Scatty ma też iście irytujący bug, przez który zagadany o obstawienie zakładu może nas odprawić z kwitkiem, mówiąc "Nie teraz, muszę coś załatwić" - oczywiście zagadany dosłownie sekundę później już bezproblemowo omawia sprawę zakładu. Irytujące. Jakby tego było mało, kiedy zapisałem grę PO obstawieniu zakładu, odespałem do wyznaczonej godziny oraz wybrałem się na widownię, wojownicy zamiast zacząć walczyć stali tylko, a ich broń zmieniała się bezustannie z prędkością światła. Co jeszcze dziwniejsze, za którymś razem ni z gruchy ni z pietruchy podbiegł do mnie jakiś gościu, zlał mnie i dobił. Od tak po prostu, bez żadnego widocznego powodu. No bug na bugu no. A zainstalowałem najnowszego patcha...
I jeszcze jedno (tak, wredny jestem ). Kiedy wyszedłem znów poza SO i chciałem sobie poexpić, za którymś razem podczas próby zapisania gry wywaliło mnie do pulpitu z błędem Access Violation. Oczywiście odpaliłem grę jeszcze raz, a po chwili błąd się powtórzył. Metodą prób i błędów udało mi się w końcu odkryć, że zapisywanie gry w okolicach lasu na wschód od SO (to na lewo od głównego wejścia do obozu) powoduje zawieszanie gry i rzeczony błąd. Nie wiem co autorzy moda zrobili z tym lasem, ale fajne toto na pewno nie jest...
Nie brnąc już dalej w wypisywanie błędów gry, muszę stwierdzić, że pomimo różnych głupot i bugów, gra wywołała we mnie raczej pozytywne odczucia. W końcu w Gothicu 1 jest coś nowego i wielkiego! Mam zamiar oczywiście przysiąść jeszcze do gry i brnąć w nią dalej, choć bez błędów i zgrzytów zębami się nie obejdzie. Jeśli macie duże pokłady cierpliwości i chcecie koniecznie poznać odnowionego Gothica - polecam serdecznie.
Grałem w to, ale nie przeszedłem. Cały czas jestem zły, ponieważ nie mogę wykonać jednego questa pobocznego(z pomocą dla Diego) w wyniku buga i chyba będę musiał go sobie odpuścić. ;/
Ze wzbogaceniem się, to przebiegnij się do Łowców Orków, wejdź na drabinę, oni zabiją masę orków i sprzedaj Snowowi, czy komuś innemu Ich broń.
To co najbardziej mi się nie podobało to dialogi... I już nie mówię o błędach interpunkcyjnych, czy ortograficznych... Ale w kwestiach z G1 niemal zawsze masz coś do wyboru(chociaż i tak zazwyczaj mówiło się wszystko) to tu niestety wygląda to tak, że Bezimienny wszystko mówi sam i nie mamy na to wpływu.
Niemniej z moda mam pozytywne wrażenia. Może nie jest boski, ale miło się w Niego grało. Nowe frakcje są niczego sobie, podoba mi się jakoś obóz przed Kopalnią. Ciekaw jestem choćby tego co będą robić po pewnym wydarzeniu. Chyba pominę tamtego questa(od nowa na pewno nie chcę grać, chyba że za dłuższy czas) i moda skończę, to wypowiem się raz jeszcze.
btw. - Jeśli chodzi o tą niewolnicę... Jakby ktoś chciał jej szukać to jest w komnatach Gomeza pilnowanych przez straż(nie reagują jak się wchodzi... Podobnie jak w więzieniu...), a i jeśli zabije się Gomeza to mówi co innego. Ale jak poprzednio. - Nie ma się na to wpływu ;//
CytatNo dobra... Powiedz mi, skąd takie bzdury wziąłeś.
Z czytajto.txt.
Próbowałem w to grac dwa razy.
Nie zwracałem uwagi na stada mobów.
Nie zwracałem uwagi na przepakowanie postaci ikspekami.
Nie zwracałem uwagi na przegięte przedmioty.
Nie zwracałem uwagi na wszechobecne bugi.
Ale szlag mnie trafił, gdy moja postać po zdobyciu iluś tam % biegłości w walce z powrotem zaczęła walczyć jak początkujący. W moich obydwu grach się to trafiło.
Już wolę grać w starego, dobrego Gotha.
Darmowy hosting zapewnia PRV.PL