Bo czĹowiek gĹupi jest tak bez przyczyny
My, Wysocy Lordowie wyspy Aeris, władcy jej ziem, oznajmiamy co następuje:
1. Z dniem 15 Mirtul 1378 RD rozwiązujemy organizację tak zwanych Szarych Czarodziejów i nakładamy na nią infamię; niech będzie wiadomym wszem i wobec, że jej członkowie dopuścili się praktykowania demonologii.
2. Konfiskujemy wszelakie ruchomości i nieruchomości należące do b. organizacji Szarych Czarodziejów, wcielając je w poczet skarbca Wysokich Lordów.
3. Na dzień dzisiejszy jedyną legalną i prawną organizacją na wyspie Aeris pozostaje Konwent Wiedzy Mistycznej, działającą pod nadzorem i wykonującą swe obowiązki na zlecenie Wysokich Lordów Aeris.
4. Konwent Wiedzy Mistycznej zostaje uprawniony do legalizacji bądź delegalizacji organizacji magicznych, które uzna za stosowne. Wszelkie formalne oraz nieformalne grupy magów, które pragną działać na mocy Splotu, muszą się doń zgłosić. Konwent Wiedzy Mistycznej zostaje powołany do prowadzenia kurateli nad nowymi grupami magów. Od negatywnej decyzji Konwentu przysługuje odwołanie do Wysokich Lordów Aeris. Władzy Konwentu nie podlega Enklawa Czerwonych Czarodziejów, działająca na mocy odrębnej umowy, niemniej tamtejsi magowie pragnący stosować magię poza terenem Enklawy podlegają rejestracji, zgodnie z dalej podanymi regułami.
5. Uprawnione organy Konwentu Wiedzy Mistycznej z dniem 15 Mirtul 1378 RD prowadzić będą w powołanej wewnętrznie komisji rejestrację osób władających mocą mistyczną powyżej trzeciego kręgu włącznie. Dodatkowo przy rejestracji lub w późniejszym terminie Konwent ma prawo do wydania opinii negatywnej, na podstawie której uznaje jednostkę za nieuprawnioną do korzystania ze Splotu na terenie wyspy Aeris. Od negatywnej opinii Konwentu przysługuje odwołanie do Wysokich Lordów Aeris.
Zarejestrowanych członków Konwentu niniejszym uznaje się za zarejestrowanych magów.
6. Osoby władające odpowiednim poziomem magii, a niezarejestrowane uznaje się za wyjęte spod prawa i tymże prawem ścigane.
7. Mistrzowie Bitewni Konwentu Wiedzy Mistycznej są w każdej chwili uprawnieni do sprawdzenia, czy osoba posługująca się Splotem jest zarejestrowana. W przypadku stwierdzenia braku rejestracji Mistrz Bitewny posiada prawo i obowiązek aresztowania osoby niezarejestrowanej na mocy punktu 6.
8. Mistrzowie Bitewni Konwentu Wiedzy Mistycznej są z dniem 15 Mirtul 1378 RD jedynymi osobami władającymi Splotem, które mogą wspierać Płomienne Pięści w ściganiu osób wyjętych spod prawa, o ile zostaną o to poproszeni. Jednocześnie zaznacza się, że członkowie Płomiennej Pięści władający Splotem nie podlegają rejestracji.
9. W razie złamania zalecenia Wysokich Lordów przewiduje się katalog kar wedle Codex Crimen Aulosianum oraz Codex Crimen Aerisianum.
10. Wolą Regentki Alusair Obarskyr, władczyni Cormyru czarodziejowi Etienowi z Szarych Czarodziejów zostają odebrane uprawnienia, jakimi szczycił się na wyspie Aeris jako Wojenny Czarodziej. Naszą wolą jest zaś pozbawienie go prawa do korzystania na Aeris ze Splotu.
Drobne poprawki, bo się impy pisarskie wkradły do dekretu. Morrie
Lenya Calantar z ponurą miną przyglądała się całemu obwieszczeniu. Ani jej się uśmiechnąć, ani zapłakać. Determinacja zalśniła w oczach silniej, po czym jej lordowska mość dotknęła sygnetu Konwentu.
- Tak więc wygląda, jak ma wyglądać i powinno - wyszeptała do stojących z nią Radnych - Było warto. Posłuszeństwo to wszystko, co nam wtedy zostało.
Wargi jej smutno drgnęły.
- Oto jego ekwiwalent. Będziemy mieli mnóstwo pracy...
*mężczyzna czytając ogłoszenie obraca sygnetem przedstawiającym pikującego do ataku orła*
magowie... jednak Terian sporo by was mógł nauczyć...
*roześmiał się cicho znikając pośród tłumu gapiów*
*Saeval spojrzał na ogłoszenie, cicho skomentował ogłoszenie do swego kota drapiąc go lekko za uchem*
Wraz z mocą i władzą kroczy wielka odpowiedzialność. Władza nie jednego skorumpowała Nerthys. Nigdy bym nie podejrzewał Szarych o tak niecne praktyki, zastanawiam się czy to prawda czy li jakaś paskudna intryga? Z drugiej strony zapewne Lordowie nie rzucają słów na wiatr. Czuję że trzeba będzie powiększyć cele *cicho westchnął* może wieża Szarych zostanie przeznaczona na magiczne więzienie?
*Na twarzy Seheta, po przeczytaniu ogłoszenia, pojawił się nieznaczny grymas* Coraz lepiej to wygląda...*Mruknął pod nosem w mulho, poczym poszedł w swoją stronę*
*Aherus przewraca się w grobie*
___________________________________________
Araid:
-Magowie mają swoje problemy, zawsze mieli i zawsze mieć będą!
*po czym czytał dalej książkę*
*Przeczytał dekret. Następnie opadła mu szczęka. Stał tak przez chwilę, w końcu zamknął usta z cichym kłapnięciem. Odszedł nieco dalej po wszystkich obwieszczeniach i ceremoniach. Potem rozejrzał się, czy nikogo nie ma i mruknął coś do siebie*
Jak nic, znów jakiś Ancrown porwał obecną władzę...
Dziwne, że karczmarze wyszli z tego obronną ręką...
*Westchnął cichutko i szepnął z boleścią*
Żegnajcie więc, Szarzy... Przynajmniej było zabawnie, prawda?
*Marvis z grobową miną przeczytał dekret, po czym westchnął. I zaczął myśleć takim oto tokem rozumowania.*
Myśl: Najpierw zabieracie mi przyjaciół, teraz niezależność. A najgorsze jest to, że nikt się przeciw temu nie zbuntuje... Magowie to przełkną, a prosty lud jeszcze będzie szczęśliwy z tego powodu. Już was zaczynałem lubić, Wasze Sku**ysyństwo, ale teraz to się pie*rzcie.
*Tutaj Marvis puścił pod nosem solidną, acz bardzo niewyraźną wiązankę złożoną z przekleństw we wspólnym, chondathskim, illuskańskim, elfim, smoczym, krasnoludzkim i orczym pod adresem władz wyspy. Następnie ponownie westchnął. I tym razem coś wymamrotał, acz nie dało się zrozumieć co.*
Głos: Przyjdzie mi znowu żyć poza prawem.
*Pewna księżycowa elfka zatrzymała się i przeczytała uważnie dekret, przekrzywiła głowę z niedowierzaniem, po czym jeszcze raz przeczytała, zwłąszcza pewien punkt dekretu. Następnie wściekła udała się czym prędzej zanieść nowiny braciom i siostrom.*
*Inna księżycowa elfka przeczytała ogłoszenie i westchnęła, przewracając oczami*
Jak bardzo trzeba być niespełna rozumu, by parać się demonologią...?
*Namiestnik Nowego Aulos lekko się uśmiechnął, czytając treść dekretu Wysokich Lordów.*
- Nareszcie ktoś postanowił zrobić porządek z tymi magami. Żeby tylko się nie okazało, że jedne duże dzieci będą decydować o tym, czy do wspólnej piaskownicy dopuścić pozostałe...
OOC:Spoiler:
Wiecie. Nie, żebym się czepiał, bo sam zamysł mi - jako graczowi - nawet się podoba, ale... Zdajecie sobie sprawę z tego, że spapraliście sprawę dając taką treść dekretu? No bo tak:
1. W dekrecie nie ma określonych terminów wejścia w życie poszczególnych przepisów. A więc, obowiązują one od chwili ogłoszenia. A więc weryfikacja magów powinna rozpocząć się natychmiast (a KWM nie jest do tego przygotowany, ale o tym później) a - co gorsza - używanie zaklęć bez stosownego zezwolenia wydanego przez KWM jest już teraz podstawą do pociągnięcia do odpowiedzialności karnej. Co skutecznie paraliżuje działalność paru aerisjańskich służb...
2. W dekrecie nie jest określona procedura, wedle której odbywać się będzie weryfikacja. Nie ma wskazanych ani kryteriów, które dyskwalifikują kandydata (np. 'karalność za umyślne przestępstow magiczne'), ani nawet tych, które są przesłankami za pozytywnym rozpatrzeniem wniosku. Nie są też określone środki, jakie KWMowi wolno stosować. Jeżeli miałaby to być tylko formalność, to wypadałoby to jakoś zapisać. A danie Konwentowi pełnej dowolności... W każdyn razie, wprowadza to straszny bałagan. Zwłaszcza, że zanim 'kolegialnie i demokratycznie' stosowną procedurę sami wymyślą to trochę czasu minie - a magia bez rejestracji karana jest już teraz...
3. W dekrecie nie ma śladu po wyjątkach. A więc rejestracji podlegać mają także Lordowie Aeris/Członkowie Rady Elfów. Dragan i Rune z pewnością się ucieszą, że się zawraca im głowę (No dobra. Dragan się nawet ucieszy, bo ma swój interes w tym, żeby 'dać się zarejestrować). Co gorsza, do czasu 'rejestracji', nie mogą działać na przykład magowie Legionu. Elfy też będą pewnie zachwycone, że muszą stawać przed 'tymi wrednymi ludźmi i się rejestrować jak zwierzęta jakieś'. Co tylko zwiększa bałagan...
4. Wpływ takiego Aulos na sam proces rejestracji nie został w dekrecie określony. A szkoda, bo większość 'przestępstw magicznych' jest zawarta w Codex Crimen Aulosianum... I to przede wszystkim Aulos musi się użerać z kłopotliwymi magami. I to w Aulos KWM ma siedzibę. Czyli pozostają zakulisowe podchody i sztuczki, żeby dbać o aulosjański interes - na przykład, żeby pozytywnej weryfikacji nie dostawali podejrzani osobnicy czy inni kultyści. Naprawdę, szkoda, że nikt nie pomyślał w tym wypadku o Lennikach. Albo chociaż o kapłanach...
Że nie jesteśmy magami? Cóż. Przykłady Andirisa i Etiena pokazują, że bycie magiem nie implikuje nie bycia [tu jakieś ładne słówko]. Z kolei przykład Aherusa pokazuje, że nie bycie magiem również tego nie implikuje. A więc, jeżeli nie widać różnicy...
5. Jako, że to dotyczy Aulos a WLe przy ustanawianiu Lenna obiecali (i to jest na piśmie!) konsultować się z Namiestnikiem w sprawach Miasta, to chyba ktoś tu złamał jakąś umowę i brzydko postąpił. A mogło trafić na kogoś innego (mniej lojalnego WLom) niż Dragan... Pośpiech jest złym doradcą
6. Decyzję Cormyrczyków odnośnie Etiena powinno się ogłosić w osobnym akcie. No, bo kto to widział, żeby w oficjalnych dekretach znajdowały się decyzje władz obcego państwa? Swoje decyzje nie do końca związane ze sprawą to można. Ale cudze? To trochę w złym guście.
7. No, i skoro nie poddanie się rejestracji staje się przestępstwem a konkretne sankcje nie zostały ujęte w dekrecie, to wypadałoby w takim razie dokonać nowelizacji CCAe lub CCAu. Przypominam w tym momencie o leżącej już od daaaawna draganowej nowelizacji kodeksu miejskiego (tej wprowadzającej przestępstwo 'zamachu na życie i zdrowie członka Magistratu lub innego urzędnika Namiestnika Nowego Aulos karanego wszelako do kary śmierci włącznie').
8. Poza tym, moglibyście te WLowskie dekrety zebrać w jedne miejsce - bo potem obowiązującego na Aeris prawa trzeba po całym forum szukać.
Ogólnie pomysł fajny i słuszny. Ale widać, że wprowadzany na szybko i bez przemyślenia konsekwencji.
Kobieta w purpurowej zbroi siedziała w tym momencie na schodach świątyni Mystry. Podpierała swoją ręce na tarczy Cormyru, a na dłoniach leżał jej podbródek. Hełm przewrócony obok ściany ujawniał częściowy jej nastrój. Twarz nie wyrażała żadnych emocji, jednak łzy same płynęły z zielonych oczu. Jej codzienna postawa została dobitnie złamana i wyglądała teraz jak zwyczajna dziewczyna.
- Zawiodłam cię. Nie pilnowałam zbyt dobrze. Ale na bogów, dlaczego? Poświęciłam całe życie chronieniu was, obojga. Etienie Ved'vash na zawsze będziesz w mojej pamięci i sercu, jak obiecałam. Jednak Etien Szary Czarodziej pozostanie obiektem mojej agresji. Stało się tak, jak powinno.. Tyr cię osądził.
W takim ponurym obliczu spędziła kolejną godzinę. Ku jej własnemu zaskoczeniu i chyba wzruszeniu samego Torma pojawił się przy niej Kenneth. Objął ją bez żadnych słów, a kapłance pociekło znów trochę łez, które majestatycznie skapywały na lśniącą srebrną zbroję mężczyzny. Szepnął jej jedno zdanie, a następnie zajął się pocieszaniem niespełnionej Cormyrki, starszej siostry.
Szedł spokojnie ulicami Aulos, lecz każdemu jego krokowi towarzyszyły szepty i poruszenie. Wysoki Lord Aeramas Irsynian spokojnym krokiem udał się do siedziby Konwentu Wiedzy Mistycznej. Dotarłszy na miejsce zaś, poprosił uprzejmym tonem o zjawienie się kogoś, kto miałby odpowiadać za rejestry magów na wyspie.
- Jest jedynie słuszne by sama władza dała przykład właściwego zachowania - oświadczył oniemiałym członkom Konwentu - zatem niniejszym przyszedłem dopełnić swego obowiązku i zarejestrować się jako czarodziej praktykujący magię na Aeris.
Aeramas podał swe imię, nazwisko, jak również wzór swego magicznego znaku, po czym spokojnie opuścił teren Konwentu. Konwentowicze zaczęli zaś zastanawiać się, kto będzie następny...
Zaraz po Aeramasie w siedzibie Konwentu zjawił się Namiestnik Nowego Aulos. Z lekkim półuśmiechem na ustach poprosił o wpisanie swojej osoby do rejestru, w razie potrzeby i (tylko i wyłacznie) na życzenie odpowiedniego Konwentowicza rzucając zaklęcie większej niewidzialności (a jeżeli to nie wystarczy, to i parę innych). Poprosił również o pisemne potwierdzenie dokonania wpisu.
- A tak przy okazji. Za drzwiami zrobiła się już mała kolejka...
...Stali tam bowiem wszyscy czarodzieje, czarownicy, bardowie oraz podobni Draganowi 'samoucy', jakich zatrudniały Legion Szkarłatnej Dłoni, Straż Miejska Nowego Aulos oraz pozostałe miejskie służby.
*Saeval z uśmiechem przyjmował przez ponad dobę kolejnych interesantów, zaoferował pyszną herbatę, wino, sprowadził dodatkowy stolik. Starał się też jak najszybciej wydawać stosowne pozwolenia*
*Jabłko przylewitowało do Saevala i spoczęło na stole. W powietrzu dało się słyszeć melodyjny, wesoły, kobiecy głos*
Me imię znasz, Leoreth jak zapomniałeś drogi czarodzieju. Zapisz je tam gdzie potrzeba, a jeśli będziesz potrzebował więcej informacji to wiesz, gdzie mnie szukać.
Zapomnieliście napisać jak długo może trwać proces rejestracji... nie zamierzam Wam zatem tego zadania ułatwiać. Myślę, że 500 lat to dość, abyście przejrzeli na oczy.
*Wyszła cichutko nucąc*
Za wiążący, końcowy termin rejestracji uznaje się koniec Mirtula 1378 RD. Nowoprzybyli zaś mają obowiązek zarejestrować się na dobę po stanięciu na wyspie Aeris.
Lenya Calantar
OOC: To naprawdę nie jest skomplikowane.
- Ci, co już są (w chwili wydania obwieszczenia KWMu, znaczy, że teraz) na wyspie mają czas do końca Mitrula na rejestrację (Dzisiaj jest 26 Mitrul, a więc zostały cztery dni).
- Ci, co dopiero się na Aeri pojawią a spełniają kryterium "od 3 kręgu włącznie", mają całe 24 godziny (czy jak kto woli: jeden dzień) na dopełnienie formalności związenych z rejestracją.
- I żeby nie było: sankcja za złamanie obowiązku rejestracji jest już przewidziana przez prawo (Szczerze mówiąc, do wczoraj nawet ja myślałem, że jej nie ma a tu taka niespodzianka... ):
Darmowy hosting zapewnia PRV.PL