Bo czĹowiek gĹupi jest tak bez przyczyny
Imię: Sepitoth Seprath
Rasa: Diabelstwo
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 32 lata
Klasa: Czarodziej
Sepitoth przyszedł na świat ze związku Czerwonego Czarodzieja i Sukuba. Ludzki ojciec oraz diablęca matka byli, wieloletnimi wspólnikami w swoich bluźnierczych planach. Na tyle bliskimi jak się okazało, iż współpraca ta zaowocowała dzieckiem. Jednakże bez względu na motywy rodziców Sepitoth nie uświadczył w dzieciństwie wiele z rodzicielskiej miłości oraz troski. Jego rodzice byli uczonymi i poświęcali się swoim celom przekładając je nad opiekę nad dzieckiem.
Nie można jednak odmówić im faktu, że zapewnili chłopcu rozwój. W pierwszych latach swego życia był w prawdzie odciętym od świata niemal autystycznym dzieckiem, zamkniętym w domu bez możliwości wyjścia na zewnątrz. Rodzice nie chcieli ujawniać społeczeństwu swego „skarbu”, jednak, gdy skończył 12 lat rozpoczęła się jego edukacja. Najpierw pod okiem ojca uczył się podstaw i teorii magii, a gdy okazało się, iż jest całkiem inteligentny został wysłany do szkoły. Oczywiście nigdy nie miał prawa zostać Czerwonym Magiem z racji swego pochodzenia jednak nikt, nie zabraniał mu uzyskania podstawowego wykształcenia.
Wyjście na świat po latach spędzonych w zakurzonych bibliotekach posiadłości rodzinnej było dla chłopca szokiem. Nie potrafił się przystosować. W szkole dokuczano mu i bito. Szybko wciągnął się wiec w podejrzane towarzystwo by zyskać jakichkolwiek znajomych. Zaczęły się drobne kradzieże i narkotyki. Po spędzeniu kilku miesięcy więzieniu, wydziedziczeniu przez rodziców, ciele zniszczonym przez narkotyki i podstawową wiedzą magiczną wyruszył szukać życia lepszego niż to, które znalazł w Thay.
Przez kilka lat tułał się po Faerunie, parokrotnie zaczepiał się na jakiś czas w miasteczkach gdzie mógł pracować jako skryba lub pisarz. Kilka miesięcy spędził w pracowni aptekarskiej, gdzie przyuczył się podstaw alchemii. Kiedy przymierał głodem zarabiał na ulicach miast pokazując proste sztuczki jakich się nauczył jeszcze za młodu. Zła dieta, częste głodówki, brak stałego miejsca oraz epizod narkotyczny wyraźnie wpłynęły na jego fizjonomię. Z natury wysoki i barczysty wychudł przypominając drewnianą lagę. Blady niemal chorobliwie do tego siwiejący i łysiejący w młodym wieku przedstawia sobą siedem nieszczęść.
Jego los odmienił się jednak, kiedy wyniszczonego i wycieńczonego zauważył gdzieś w rynsztoku pewien możny mężczyzna. Wykrył w nim tą iskrę magicznego talentu, która wciąż tliła się pod pergaminową skórą. Przygarnął dorosłego już wtedy Sepitoth by dokończyć jego naukę, z sobie tylko wiadomych względów. Był to najważniejszy i najbardziej tajemniczy okres w jego życiu, który miał wpłynąć na całą jego przyszłość
Niech ci będzie.
Warunkowo akceptuję.
Zwróć uwagę na wyedytowany fragment i naprawdę nie używaj nazw z Pilipiuka.
nazwa to nazwa, bractwo to wymyśliłem zanim przeczytałem jego trylogię, moge zmienic jeśli Ci zależy, ale to przypadkowa zbierznosć
[ Dodano: Czw Cze 28, 2007 9:05 am ]
zastanawiałem się nad Zakonem Pękniętego Runu, ale nei wiedziałem czy można należeć do organizacji już istniejących, jeśli uważasz ze mam to zmienić to napisz TU i ja zmienię
[ Dodano: Czw Cze 28, 2007 3:50 pm ]
czekam na akceptację drugiego MG,
dziękuje
Akceptuję, ale
Darmowy hosting zapewnia PRV.PL