ďťż
Co dobrego w kinie?


Bo człowiek głupi jest tak bez przyczyny

Ha! Niech mi będzie wolno nowy temat sworzyć! Co Wy na to, żeby tu umieszać opinie na temat kinowych nowości?
Pozwólcie, że zacznę...

Persepolis
Animowany, po francusku w dodatku opowiada historię młodej Iranki. Brzmi strasznie? Wbre pozorm, naprawdę świetny film - trochę starszny (bo każda wojna jest straszna), troszkę śmieszny (biedna Marji i jej wybory miłosne), ale przede wszystki, sprawny!
Poza tym film zapewnia ekspresowe poszerzenie wiedzy o Iranie
Polecam!


American Gangster
We wczesnych latach 70-tych XX wieku, korupcja w szeregach nowojorskiej policji była na porządku dziennym, dzięki czemu mafia mogła działać bezkarnie, sprzedając tysiące kilogramów narkotyków. Uprzywilejowana i nietykalna klasa białych płaciła miliony dolarów nowojorskim sędziom, prawnikom i policjantom, aby utrzymać te obustronnie korzystne relacje. La Cosa Nostra i jej podwładni byli nie do pokonania. Do czasu pojawienia się Franka Lucasa..

Film Ridleya Scotta opowiadający opartą na faktach historię dwóch mężczyzn, dla których zasady były ważniejsze od przyjaźni czy nawet rodziny. Jednym jest Frank Lucas - człowiek, który zaczynając od zera stał się narkotykowym królem Harlemu - drugim jest Richie Roberts, policjant z przeszłością, zasadami i rozpadającą się rodziną.

Doborowa obsada. W postać Franka Lucasa wcielił się Denzel Washington, a w rolę jego największego przeciwnika, a z czasem sojusznika Russell Crowe. Osobiście zwróciłem jeszcze uwagę na rolę Armanda Assante, który świetnie odegrał rolę Dominica Cattano - szefa nowojorskiej Cosa Nostry.

Film godny polecenia dla osób które cenią film dobrze wykonany, z wyraźnie nakreślonymi bohaterami a nie oczekują hektolitrów krwi na ekranie. Oglądając go miałem wrażenie, że przypomina mi on inny świetny film - Blow z Johnny Deppem w roli głównej.

Polecam! American Gangster to kawał dobrego kina.
Może czasem klniemy, może i wydajemy się zimne i wredne, ale to tylko pozory. To tylko maska, która ma nas ochronić przed smutkiem i cierpieniem. Kiedy ten i tak nas opadnie, to walczymy z nim w samotności.
Ze wszystkim walczymy w samotności, bo takie już jesteśmy.
Czasem irytujące, zmienne, zawsze narzekające a to na nadmiar bioder, albo cellulit.
Ale potrafimy być też wspaniałe, oj naprawdę potrafimy...
To właśnie my, Lejdis!

Kiedy po "Testosteronie" już wiemy, że źródłem wszelkiego ła są kobiety, to po "Lejdis" rzecz jasna wiadomo, że każdy facet do drań.
Nie jest to komedia romantyczna, jest to po prostu komedia, troche do smiechu, troche do płaczu, ale przede wszystkim kawał dobrej zabawy!
Jeśli jeszcze nie widzieliście, przejdźcie się póki grają.
Heh ostatnio takie statystyki, odnośnie ilości keczupu to chyba przy Kill Billu były.

Golibroda, to kolejny tytuł który jest na mojej liście (Johnny i wszystko jasne), cieszę się, że się podobał

Królowie Nocy
Reklamowany jako "lepszy niż Infiltracja".....hmm kiedy w "Infiltracji" coś się działo tak tutaj...raczej nie. Film płynie powoli, momentami nawet zbyt powoli.
Nie jest zły, ale nie jest to film do oglądania w kinie (no chyba, że traficie na spokojną widownię). Rozterki duchowe bohaterów i dylematy wewnętrzne na dużym ekranie wypadają raczej średnio.

[ Dodano: Nie Kwi 06, 2008 11:38 am ]
No tak trochę jedno pod drugim mi wyjdzie, no ale o innym filmie chociaż mowa.

Kiedy w wieku lat szesnastu zachodzi się w ciążę, to może to być lekki dramat. Chyba, że jest się Juno MacGuff, która w opinii wszystkich jest jakaś...inna.

Nie jest to może najlepszy film do oglądania w kinie (czyt. brak jakichkolwiek efektów), ale nie znaczy to, że jest to zły film!
Sprawny, dowcipny, bez zadęcia.
Polecam!


No dobra, trochę może odświeżę wątek... polecam 2 filmy z tych trochę bardziej na poważnie:

The Man from Earth, nie będę kopiował tekstu, bo to chyba mija się z celem, ale opisałem go tutaj: http://ja.gram.pl/Night%20Elf/55

Drugi to My Life Without Me: http://ja.gram.pl/Night%20Elf/56

Mam nadzieje, że odświerzenie coś da i podzielicie się jakimiś dobrymi filmami, bo ostatnio szukam czegoś ciekawego...

Z bardziej Hollywoodzkich produkcji, mogę polecić Wszyscy Nasi Spartanie, parodie 300, uśmiałem się nieźle przy tym filmie
Jeśli to ten film, który mam na myśli (parodia 300) to śmieszy po alkoholu.

Sierociniec
Nie lubię oglądać horrorów w kinie i jeśli się już na to zdecyduję to naprawdę musi mnie mocno, ale to mocno coś zachęcić. Plakaty twierdzę, że podobnych do "Innych", fakt, klimaty podobne.
Przypomina mi także "Dark Water" (wersja amerykańska), gdyż to tak naprawdę...to bardzo smutny thriller psychologiczny.

Ma parę mocnych scen, przy których żałowałam, że fotel nie jest jeszcze większy by się w niego wcisnąć. Na szczęście nikt tu widza nie straszy na zasadzie "wyrzućmy to blade cuś z szafy i niech zrobi buuu!".
Jeśli nie przeszkadzają Wam smutne, przygnębiające filmy z elementami nadprzyrodzonymi to polecam!
" W Dolinie Elah " Mocne jak cholera. Świetna rola Tommy Lee Jonesa, no i oczywiście jak zawsze słodziutkiej Charlize.

Film o tym co wojna robi z młodymi ludzmi (jak w piosence Edwin Starr "war" tylko bardziej przygnębiająco).
Najgorsze rany to te niewidoczne ukryte głęboko w duszach żołnierzy.
Dark Knight, stary dobry Batman. Remake starej pierwszej czesci z Jokerem. Oceny w internecie sa dosyc wysokie, ale sam ocenie film dopiero jutro. Mam nadzieje, ze bedzie dobry
Dwa filmy z gatunku GLUPIA KOMEDIA

1. Step Brothers:
Dwóch rozpieszczonych facetów [39 i 40 lat] (w tej roli Will Ferrell i John C. Reilly) zostaje przyrodnimi braćmi, po tym jak ich samotni rodzice wiążą się ze sobą.
http://www.filmweb.pl/f371687/Step+Brothers,2008

2. Pineapple Express:
Kolejny naprawde smieszny film o marihuanie i dziwnej przyjazni palacza i jego dilera, ktorzy ukrywaja sie przed mafia, po tym jak jeden z nich staje sie swiadkiem morderstwa.
[polskie tlumaczenie tytulu jest straszne....]

http://www.filmweb.pl/f412640/Boski+chillout,2008

Oba filmy widzialem i polecam. Dobre, zabawne i lekkostrawne.
Byłem wczoraj na filmie Dark Knight i muszę przyznać, że zrobił na mnie wrażenie.
Przyczepię się tylko do Batmana, dla mnie był ( w porównaniu do innych części) strasznie drętwy. Najlepiej odegraną (według mnie) postacią w filmie był Joker,aktor sprawił, że polubiło się jego postać od pierwszej sceny, a sam wprowadzał do filmu nieco czarnego humoru.

Mimo paru niedoróbek ( a przecież zdarzają się w każdym filmie) wszystkim gorąco polecam Mrocznego rycerza.
To już wiem na co trzeba będzie iść.

A skoro jesteśmy w klimatach komiksowych" to napiszę o filmie, który pomykał już po ekranie.

"Wanted. Ścigany"
Jak wyżej wspomniałam, najlepiej uznać, że to film z cyklu komiksowych. Bohaterowie wyprawiają rzeczy, które Neo robił dopiero w cyberprzestrzeni (no dobra, nie latają w płaszczu, ale mało im brakuje). Ale o co chodzi?
Mamy Bohatera, totalnego nieudacznika, który dowiaduje się, że jego ojciec był Asem pewnej tajno-tajnej organizacji zabójców (nic się nie martwcie, chociaż zabójcy to działają w dobrej sprawie). Podkreślam czas przeszły. I nasz Bohater ma zabić Arcy-Złego żeby pomścić ojca. Dlatego też zaczyna morderczy trening...
Nic nowego, ale chociaż nic nikogo nie zaskoczy.
Zachętą dla panów zapewne będzie Angelina Jolie (niech dziewczyna obejrzy Tomb Raider'a i dąży do tamtej sylwetki bo teraz wygląda dość...chudo) a dla pań, James McAvoy.

Powiem szczerze, większość pomysłów jest mocno naciąganych, niektóre sploty okoliczności łoją każdy zdrowy rozsądek (choćby pościg...Bohater ucieka sportowym autem a Arcy-Zły gania go rozklekotana ciężarówką i nie zgadniecie, ale niemal go dogoni!), ale... i tak się to miło ogląda. A to za sprawą zdjęć. Trajektoria kul, szczegóły jak grawerunki i inne takie smaczki naprawdę cieszą oko.

Zatem jeśli ochotę na film z masą akcji i ładnymi obrazkami to polecam. A że trochę to to naiwne? Ee tam.
  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • latwa-kasiora.pev.pl