ďťż
[ Wojownik] Tald Aset


Bo człowiek głupi jest tak bez przyczyny

- Nazwa konta postaci: kert0g
- Nazwa postaci: Tald Aset
- Płeć postaci: M
- Rasa postaci: Człowiek
- Wiek postaci: 24 lata
- Wyznanie postaci: Helm
- Charakter: Prawdziwie Neutralny
- Pochodzenie postaci: Waterdeep

Siła - 13
Zręczność - 17
Kondycja - 12
Inteligencja - 14
Mądrość - 10
Charyzma - 10

Opis:
Jest to mężczyzna rasy ludzkiej, wyglądający na około dwadzieścia cztery lata o przeciętnej budowie ciała i urodzie. Pociągłą twarz zdobią przystrzyżone wąsy, bródka, ciemnobrązowe włosy z kucykiem i szaroniebieskie oczy, zdradzające kryjącą się za nimi inteligencję. Jego ruchy świadczą o wielkiej zręczności, a zachowanie o kilku, gorzej bądź lepiej odebranych, lekcjach dobrego wychowania.

Urodził się w Waterdeep, w rodzinie kupieckiej. Matka, z powodu uczęszczania na przyjęcia, nie miała czasu na opiekę nad małym Taldem i ojciec był zmuszony wynająć niańkę. Dzieciństwo Talda było beztroskie i upływało na, niechętnie przyjmowanych, lekcjach arytmetyki i pisma, oraz na o wiele ciekawszych zajęciach, czyli : zabawami z rówieśnikami, płataniem figi starszym i robieniu sobie żartów z innych.

W miarę dorastania chłopca, lekcje arytmetyki i pisma zostały zastąpione przez naukę dobrych manier, tak samo interesujących jak dwie poprzednie, oraz lekcje fechtunku, które akurat były w modzie i w których młody Tald wreszcie znalazł zainteresowanie. Zajęcia te, oraz pomaganie ojcu w sklepie, nie przeszkodziły Taldowi w marnotrawieniu czasu, ze swoimi przyjaciółmi, na pijaństwach i drobnych karczemnych burdach, po których ojciec musiał go wyciągać z celi straży miejskiej, płacąc przy tym wysokie kary. Tald, w przeciwieństwie do ojca, nie narzekał na pobyt w celi. Poznał tam Rudriga, sierżanta straży miejskiej. Rudrig z powodu starej rany, miał kłopoty z chodzeniem, co wykluczało go z patrolowania miasta. Zamiast tego pilnował posterunku i więźniów. Rudrig był wielkim gadułą, a że nie miał dużo obowiązków to chętnie opowiadał o swoich przygodach każdemu kto chciał słuchać. Opowiadał o swoich przygodach jako poszukiwacza przygód, o wspaniałej karierze w straży miejskiej, której zapewne byłby teraz kapitanem, gdyby nie paskudna rana nogi, która otrzymał w bójce z dziesięcioma opryszkami, a która usadziła go na tym posterunku. Niewiarygodne historie starego sierżanta, chodź ubarwione, nosiły jednak w sobie trochę prawdy o życiu strażnika, przez co młody Tald nabrał trochę szacunku do tego zawodu.

Niestety, beztroska nie może trwać wiecznie. Gdy Tald miał 21 lat, pożar strawił sklep jego ojca. Prawie cały majątek uleciał z dymem. Wszystko co zostało było zapisane na matkę, a ta, nie czując żadnych rodzicielskich powinności względem swego syna, zabrała wszystko co zostało i wyjechała do rodziny, mówiąc chłopcu, że skoro jest już dorosły, to powinien sam zadbać o siebie.

Tak samo jak majątek, ulotnili się też przyjaciele Talda. Zostało mu tylko ubranie, jego rapier, sakiewka z kilkoma sztukami złota. Nie wiedząc co dalej robić, Tald błąkał się po mieście. Nie mając innego wyboru, Tald udał się do jedynego miejsca w którym czuł się dobrze - posterunku starego Rudriga, opowiedział mu o swoim nieszczęściu. Rudrig, który lubił Talda, bo ten zawsze chętnie słuchał jego historii, podsunął mu pomysł, żeby zgłosić się do pracy w straży. Kapitan, chodź niechętnie, z uwagi na awanturniczą naturę młodzieńca, zgodził się. Życie strażnika, było jednak dalekie od wyobrażeń Talda. Zamiast lśniącego pancerza, sowitego wynagrodzenia, ekscytujących wrażeń i szacunku ludności, była stara skórzana zbroja, marna pensja, nudna służba połączona z poranna musztrą i wpajaniem dyscypliny oraz narzekaniem, że straży nigdy nie ma jak jest potrzebna.

Przez dwa lata pełnił służbę, wieczorami wpadając do karczmy na kufelek. Nie zdobył wielu przyjaciół w straży bo, z uwagi na jego pochodzenie społeczne, nie traktowali go jako swego. Rudrig postarzał się w tym czasie i odszedł na zasłużony spoczynek. Służba, chociaż złamała trochę wolę Talda, to jednak nauczyła go dyscypliny i pokory.

Pewnego dnia, w karczmie, usłyszał rozmowę dwóch kupców. Rozmowa dotyczyła pewnej wyspy na Morzu Mieczy, wyspy wspaniałych możliwości, gdzie zdolny człowiek może osiągnąć wielki sukces. Wyspą tą była Aeris. Tald, przypomniawszy sobie historie Rudriga, sam zapragnął poszukać przygód. Nie mając szans na awans i będąc znudzonym monotonną służbą, zdecydował się odejść ze straży. Otrzymawszy list uwierzytelniający od swojego przełożonego, zaokrętował się i wyruszył na spotkanie przygody.


Zapomniałem dopisac : Ojcu serce pękło, gdy dotarło do niego, że stracił cały majątek.
Helma postac zaczęła wyznawac w straży miejskiej.

Czy ta historia jest aż tak mizerna, że nie warto jej nawet komentowac?
Po poprawkach :
- Nazwa konta postaci: kert0g
- Nazwa postaci: Tald Aset
- Płeć postaci: M
- Rasa postaci: Człowiek
- Wiek postaci: 24 lata
- Wyznanie postaci: Helm
- Charakter: Prawdziwie Neutralny
- Pochodzenie postaci: Waterdeep

Siła - 13
Zręczność - 17
Kondycja - 12
Inteligencja - 14
Mądrość - 10
Charyzma - 10

Opis: Tald jest mężczyzną rasy ludzkiej, wyglądający na około dwadzieścia cztery lata o przeciętnej budowie ciała i urodzie. Pociągłą twarz zdobią przystrzyżone wąsy, bródka, ciemnobrązowe włosy z kucykiem i szaroniebieskie oczy, zdradzające kryjącą się za nimi inteligencję. Jego ruchy świadczą o wielkiej zręczności, a zachowanie o kilku, gorzej bądź lepiej odebranych, lekcjach dobrego wychowania.

Urodził się w Waterdeep, w rodzinie kupieckiej. Matka, z powodu uczęszczania na przyjęcia, nie miała czasu na opiekę nad małym Taldem i ojciec był zmuszony wynająć niańkę. Dzieciństwo Talda było beztroskie i upływało na, niechętnie przyjmowanych, lekcjach arytmetyki i pisma, oraz na o wiele ciekawszych zajęciach, czyli : zabawie z rówieśnikami i płataniu figli starszym.

W miarę dorastania chłopca, lekcje arytmetyki i pisma zostały zastąpione przez naukę dobrych manier oraz lekcje fechtunku. Zajęcia te, oraz pomaganie ojcu w sklepie, nie przeszkodziły Taldowi w marnotrawieniu czasu i pieniędzy na pijaństwach i drobnych karczemnych burdach, po których rano ojciec musiał go wyciągać z celi straży miejskiej. Tald, nie narzekał na częste pobyty w celi. Na posterunku poznał Rudriga, sierżanta straży miejskiej. Rudrig z powodu starej rany, miał kłopoty z chodzeniem, co wykluczało go z patrolowania miasta. Zamiast tego pilnował posterunku i więźniów. Strażnik był wielkim gadułą, a że nie miał dużo obowiązków, to chętnie opowiadał o swoich wędrówkach po świecie i o późniejszej karierze w straży, każdemu kto chciał słuchać. Niewiarygodne historie starego sierżanta nosiły w sobie trochę prawdy o życiu strażnika, przez co młody Tald, wierny słuchacz, nabrał trochę szacunku do tego zawodu.

Niestety, beztroska nie może trwać wiecznie. Gdy Tald miał 21 lat, pożar strawił sklep jego ojca. Prawie cały majątek uleciał z dymem. Staremu kupcowi , na wieść o tym, pękło serce. Wszystko co zostało było zapisane na matkę, a ta, nie czując żadnych rodzicielskich powinności względem swego syna, wyjechała do rodziny, mówiąc chłopcu, że skoro jest już dorosły, to powinien sam zadbać o siebie. Tak samo jak majątek, ulotnili się też przyjaciele młodzieńca. Zostało mu tylko ubranie, rapier i sakiewka z kilkoma sztukami złota. Nie wiedząc co dalej robić, Tald udał się do jedynego miejsca w którym czuł się dobrze - posterunku starego Rudriga i opowiedział mu o swoim nieszczęściu. Sierżant, który lubił Talda, bo ten zawsze chętnie słuchał jego historii, podsunął mu pomysł, żeby zgłosić się do pracy w straży. Kapitan, chociaż niechętnie, z uwagi na awanturniczą naturę młodzieńca, zgodził się go przyjąć. Życie strażnika było jednak dalekie od wyobrażeń Talda. Zamiast lśniącego pancerza, sowitego wynagrodzenia i ekscytujących wrażeń, była stara skórzana zbroja, marna pensja, nudna służba połączona z poranna musztrą i wpajaniem dyscypliny.

Przez dwa lata pracował w straży, dzień w dzień spełniając te same obowiązki. Służba, chociaż złamała trochę wolę Talda, to jednak nauczyła go dyscypliny i pokory. Z uwagi na jego pochodzenie z wyższych warstw społecznych, nie zdobył wielu przyjaciół, bo koledzy nie traktowali go jak swego. Pamięć o jego hulaszczym życiu też nie pomagała.

Pewnego dnia, w karczmie, usłyszał rozmowę dwóch kupców, dotyczącą pewnej wyspy na Morzu Mieczy, gdzie zdolny człowiek może osiągnąć wielki sukces. Wyspą tą była Aeris. Tald zapragnął zacząć życie od nowa. Nie mając szans na awans, znudzony monotonną służbą, odszedł ze straży. Otrzymawszy list uwierzytelniający od swojego przełożonego, zaokrętował się i wyruszył na spotkanie przygody.

Dziękuję za uwagi. Przepraszam za błedy, ale moją domeną jest matematyka.
Warunkowo akceptuję.

Jeszcze dwie akceptacje potrzebne.


Warunkowo akceptuję.

Jeszcze jedno...
Warunkowo akceptuję.
Miłej gry :)
Dziękuje bardzo. Postaram się.:)
  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • latwa-kasiora.pev.pl