Bo czĹowiek gĹupi jest tak bez przyczyny
- Nazwa konta: zenon666
- Nazwa postaci: Larandal Liannocen
- Płeć postaci: Mężczyzna
- Rasa postaci: Półelf
- Wiek postaci: 21
- Charakter: Chaotyczny Neutralny
- Wyznanie postaci: Corellon Larethian
- Pochodzenie postaci: Wrota Baldura
-Znane języki: Wspólny, Chondathski, Elfi
Opis Postaci: Widzisz wysokiego półelfa, wzrostem niemal dorównuje ludziom. Jest dobrze zbudowany, ma niebieskie oczy i kruczoczarne włosy. Usta małe, delikatne, ledwie widoczne. Nos lekko zadarty ku górze, na policzku widnieje blizna.
Historia: Moja matka była elfką księżycową zaś mój ojczulek był człowiekiem, co jest logiczne w końcu ja jestem półelfem. Nigdy w swoim życiu nie widziałem swojego ojca na oczy, od urodzenia mieszkam z matką w małym domu w Wrotach Baldura. Z tego co udało mi się ustalić mój ojciec potraktował moją matkę jak zwykłą „przygode”. Szlag mi trafia jak spotykam ludzi myślących podobnie do tej gnidy, bo jak można kochać się z kimś a następnego dnia normalnie go porzucić?! Nawet nie próbowałem się dowiedzieć kim był i jak wyglądał, nie interesowało mnie to, gardziłem nim. Jako że wychowywany byłem przez swoją eflią matkę, zakorzeniła we mnie elficką wiarę w cały Seldarine. Moją szczególną uwagę przykuł Corellona Larethian czyli stwórca wszystkich elfów, a co za tym idzie także półelfów. Strasznie żałowałem że nie jestem elfem w stu procentach, tylko w połowie. Moi tak zwani „rówieśnicy” nie przepadali za mną, może i nawet wręcz gardzili, zawsze twierdziłem i wciąż twierdze że miało to związek z tym iż jestem półelfem, pewnie mi zazdrościli że chociaż w połowie jestem elfem. Z tego też powodu zawsze prowokowali bójki ze mną, owszem czasami zdarzyło mi się oberwać było to związane z niedocenieniem sił przeciwnika. Kochana matka była z byt zajęta pracą aby ciągle patrzeć mi na ręce, pewnie nawet nie wiedziała jaki ze mnie łobuz. Jedynym człowiekiem którego w pewien sposób polubiłem był Terto, jego rodzina miała winiarnie niedaleko mojego domu, pewnie polubiłem go głównie z powodu tej winiarni, chociaż czasami udawało mu się powstrzymać innych od prowokowania mnie do bójek, za co w pewien sposób go ceniłem. Zapewne moje życie dalej polegałoby na bójkach, do czasu aż mój przyjaciel Terto nie zaplanował ucieczki z Wrót i pomyślał ze weźmie mnie ze sobą, no tak w końcu ktoś musi bronić jego tyłka. Nie mówił mi zbyt wiele o powodach ucieczki, mówił coś że to jego sprawy rodzinne. Jak dla mnie perspektywa podróży była dość ciekawa, nudziło mi się już te durne miasto. Zabraliśmy się statkiem kupieckim, Terto musiał dać kapitanowi kilka win aby się zgodził nas zabrać. W połowie drogi dowiedzieliśmy się, iż statek ten na wyspę Aeris płynie. Mam nadzieje że będzie tam ciekawiej niż we Wrotach.
Warunkowo Akceptuję
Dlaczego matka została we Wrotach Baldura?
- Nazwa konta: zenon666
- Nazwa postaci: Larandal Liannocen
- Płeć postaci: Mężczyzna
- Rasa postaci: Półelf
- Wiek postaci: 21
- Charakter: Chaotyczny Neutralny
- Wyznanie postaci: Corellon Larethian
- Pochodzenie postaci: Wrota Baldura
- Znane języki: Wspólny, Chondathski, Elfi
Opis Postaci: Widzisz wysokiego półelfa, wzrostem niemal dorównuje ludziom. Jest dobrze zbudowany, ma niebieskie oczy i kruczoczarne włosy. Usta małe, delikatne, ledwie widoczne. Nos lekko zadarty ku górze, na policzku widnieje blizna.
Historia: Moja matka była elfką księżycową zaś mój ojczulek był człowiekiem, co jest logiczne w końcu ja jestem półelfem. Matka pracowała jako barmanka w małej,obskórnej tawernie. Ojca nigdy nie widziałem. Podobno był marynarzem. Z tego co udało mi się ustalić mój ojciec potraktował moją matkę jak zwykłą „przygode”. Szlag mi trafia jak spotykam ludzi myślących podobnie do tej gnidy, bo jak można kochać się z kimś a następnego dnia normalnie go porzucić?! Nawet nie próbowałem się dowiedzieć kim był i jak wyglądał, nie interesowało mnie to, gardziłem nim.A Matka? Zaślepiona miłością czekła( i zapewne nadal czeka) na ojca łudząc się że któregoś dnia Ten powróci.. Jako że wychowywany byłem przez swoją eflią matkę, zakorzeniła Ona we mnie elficką wiarę w cały Seldarine. Moją szczególną uwagę przykuł Corellona Larethian czyli stwórca wszystkich elfów, a co za tym idzie także półelfów. Strasznie żałowałem że nie jestem elfem w stu procentach, tylko w połowie. Moi tak zwani „rówieśnicy” nie przepadali za mną, może i nawet wręcz gardzili, zawsze twierdziłem i wciąż twierdze że miało to związek z tym iż jestem półelfem, pewnie mi zazdrościli że chociaż w połowie jestem elfem. Z tego też powodu zawsze prowokowali bójki ze mną, owszem czasami zdarzyło mi się oberwać było to związane z niedocenieniem sił przeciwnika. Kochana matka była z byt zajęta pracą aby ciągle patrzeć mi na ręce, pewnie nawet nie wiedziała jaki ze mnie łobuz. Jedynym człowiekiem którego w pewien sposób polubiłem był Terto, jego rodzina miała winiarnie niedaleko mojego domu, pewnie polubiłem go głównie z powodu tej winiarni, chociaż czasami udawało mu się powstrzymać innych od prowokowania mnie do bójek, za co w pewien sposób go ceniłem. Zapewne moje życie dalej polegałoby na bójkach, do czasu aż mój przyjaciel Terto nie zaplanował ucieczki z Wrót i pomyślał ze weźmie mnie ze sobą, no tak w końcu ktoś musi bronić jego tyłka. Nie mówił mi zbyt wiele o powodach ucieczki, mówił coś że to jego sprawy rodzinne. Jak dla mnie perspektywa podróży była dość ciekawa, nudziło mi się już te durne miasto. Zabraliśmy się statkiem kupieckim, Terto musiał dać kapitanowi kilka win aby się zgodził nas zabrać. W połowie drogi dowiedzieliśmy się, iż statek ten na wyspę Aeris płynie. Mam nadzieje że będzie tam ciekawiej niż we Wrotach.
ekhm.. sprawdzi to ktoś wreszcie? dziękuję..
usuńcie ten temat gdyż postać z niewiadomych powodów została usunięta
Postać została usunięta z powodów regulaminowych - każda niezaakceptowana postać może zostać usunięta.
Wczoraj była kasacja wszystkich niezaakceptowanych postaci. Nadal możesz starać się o akceptację, wtedy przy kolejnej "czystce" nie stracisz postaci.
nawet postać oczekująca na akceptację może zostać usunięta?
Tak. Tego po prostu jest za dużo, by jeszcze zważać na postaci, które dopiero starają się o akceptację (i w zasadzie nie mają ani jednej akceptacji od MG). I tak jeszcze ich koncepcja może się diametralnie zmienić.
ehh.. w takim razie ponownie będę starał się o Akceptację.. od teraz
Oceni to Ktoś wkońcu?
Moją warunkową akceptacje już masz - więcej nic nie zrobię
Warunkowo Akceptuję
Czyli jeszcze jedna, przydało by się usunięcie paru literówek i dodanie paru przecinków. *wzdycha cicho*
no to jeszcze tylko Lythari i mamy komplet
Mojej akceptacji ta postać mieć nie będzie.
Przykro mi.
ehh... zostaje mi tylko liczyć na łaskę innych MG..
haloo....
Warunkowo akceptuję
Ale czuj się obserwowany...
Postać wyjechała na jakiś czas (do matki, do Wrót Baldura)
edit: Lar niedawno wrócił
Darmowy hosting zapewnia PRV.PL