Bo czĹowiek gĹupi jest tak bez przyczyny
Witam!
Jestem teraz w grobowcu Lorda Haulteh Nevera, wokół jest 9 posągów "Dziewiątki" + posąg Lorda + jego zwłoki, w których jest berło.
I teoretycznie myślę że berło powinno mi otworzyć drzwi bo tak ma napisane w opisie że otwiera drzwi, ale nic się nie dzieje. Posąg Lorda mówi mi bym zajął miejsce jednego z "Dziewiątki", ale jak?
Wiem że tylko gdy zniszczę Pierwszego z Dziewiątki to nie dostaję obrażeń, u innych tak. I mam tylko save zaraz po tym jak przyszedłem do komnaty i porozwalałem skrzynie.
Gdy wyjdę, ale drogą którą tam wszedłem, dziennik się aktualizuje tak jakbym był w sali tronowej
I jestem w kropce teraz, liczę na pomoc, fajnie gdyby nadeszła ona dziś
BTW: Dziwne macie tu zasady, np te dot. tematów
Nie otworzyły się drzwi? Powinny być naprzeciw grobowca, między posągami pierwszych członków Dziewiątki. Lewa strona, jakbyś był leżącym Haluethem.
Od lewej strony leżącego Lorda to wchodziłem, jeśli chodzi o bramę która jest naprzeciw "Pierwszego z Dziewiątki" to jest zamknięta, mimo to że posiadam berło.
Może trzeba się w to berło jakoś wyposażyć?
Hm... zabrałeś już berło? Jeśli tak, to powinieneś zostać okrzyknięty zdrajcą itp. Potem wyjście powinno się otworzyć. Nie wiem, czy złupienie skrzyń blokuje "dobre" wyjście, ale możesz sprobować. Z tego, co napisałeś, wnioskuję, że jeszcze tego nie probowałeś.
Zamiast niszczyć posągi, spróbuj zajść grób z drugiej strony, patrząc od wejścia. Poruszając się poza okręgiem posągów unikniesz ataków lewitujących broni. Naprzeciwko wejścia będzie dywan. Przejdź po nim do grobowca i stań w małej luce pomiędzy mieczami.
Jeśli nie działa, to może coś z save'm...
Jestem kilka godzin w plecy, a drzwi, no cóż, chyba skrypt nie zaskoczył, bo drugi raz Pierwszy przemówił do mnie i brama się podniosła.
Czyli wszystko OK
Teraz szukam sojuszy Krasnoludy wdzięczne mi być powinny za to że mają swoją siedzibę, a jakiś zadufany w sobie samozwańczy jegomość odmawia!
Darmowy hosting zapewnia PRV.PL