ďťż
Tłumaczenie bugbeara...


Bo człowiek głupi jest tak bez przyczyny

Tak mnie dzisiaj naszło małe zastanowienie... jak właściwie powinno brzmieć prawidłowe tłumaczenie nazwy bugbeara? Bo z tego co mi wiadomo, ''niedźwieżuk'' jest raczej nietrafionym tłumaczeniem dosłownym, a ''orklin'' jest w ogóle wzięte z kosmosu (choć ładnie brzmi).


Bear - niedźwiedź
bug- robak, żuk
Niedźwieźuk
Trochę poszukałem i na jednej ze stron (digart.pl), znalazłem takie tłumaczenie tego słowa:

według mojego słownika



Już wolę niedzwiedziozuka. GOblin + ork = Nosiciel Grozy? Hyhyhyhyh, not.
A czy to możliwe w samej naturze, czy raczej efekt eksperymentu? Ciekawe czy Orczyca + Goblin czy Goblinka + Ork?
Bugbear nie jest krzyżówką goblina i orka /jest większy od orków /. Jest to nieco większy hobgoblin.

"Bug" w tej nazwie istotnie pochodzi od "Boogey".

Oznacza również "Stracha na wróble" /jedna z wersji/.

W języku polskim można po prostu zostawić nazwę bez zmian, traktując ją jako "własną". Podejście ISA /niedźwieżuk/ ma jedną zaletę - konsekwencję w stosunku do tłumaczeń z książek. Tłumaczenie w NWN - orklin - wzięte jest z Wrót Baldura. Tak naprawdę osobiście przychylam się do potraktowania nazwy jako "własnej" i nietłumaczonej - tak jak jest z elfami czy orkami. Ale każdy musi rozstrzygnąć to we własnym zakresie.
W zasadzie stworzenia tłumaczenia nazw w FR można podzielić na dwie kategorie, neologizmy, które zazwyczaj tłumaczone nie są wcale, oraz zapożyczenia z folkloru, legend i mitów. No i mamy tłumaczenia dosłowne.

Problem pojawia się wtedy, gdy tłumacz nie jest świadomy kontekstu tłumaczenia, przez co tłumaczenie niektórych wyrazów może być dosłowne. Jak w tym wypadku.

Topielec podszedł do tego lepiej niż tłumacz, ale frazeologia jest nieprawidłowa

bug, czy też bugg jest tutaj odniesieniem do języka celtyckiego, skąd zostało zapożyczone w kulturze anglosaskiej. Oznacza złego ducha, goblina, bądź straszydło. (stąd już blisko do znanego określenia boogeyman, z którym jest spokrewnione i bywało synonimem, Morrie ma tutaj rację ) W literaturze angielskiej z XVI wieku tym mianem określany był stwór z folkloru - zły, wypaczony niedźwiedź straszący w lasach nocą.

Znaleźć można też nazywanie tego stworzenia typem leśnym hobgoblina, stworzenia z natury złośliwego i psotnego.

Księga potworów natomiast jako wyróżnienie od innych goblinoidów właśnie przez posiadane przez nie futro, rozmiar i niedźwiedzi nos.
Biorąc pod uwagę, że nazwa ta jest z oczywistych względów nazwą nadaną przez ludzi (a w rzeczywistości zaczerpniętą z tradycji) mamy zatem różne możliwości: zły niedźwiedź, potworny niedźwiedź, włochaty goblin, niedźwiedzia groza, niedźwiedzie straszydło.

Mi osobiście w kontekście D&D, gdzie jest on goblinoidem spokrewnionym z innymi tego typu stworzeniami pasuje najbardziej goblin niedźwiedzi, bądź też goblin włochaty, gdyż to właśnie to go wyróżnia, a pasuje to też do pochodzenia nazwy.
Myślę, że nazwa tego stworzenia jest swoistą grą słów. Dlaczego? Cytaty z Monster Manuala I do 3ed, wydanie angielskie, strony 27 i 28.
a) Postrach/Straszak

bugbear hmm straszak? sztraszydło?
PS widzę ze chyba ktoś wcześniej już na to wpadł
Właśnie zastanawiało mnie czy ktoś wrzucił do słówko do słownika, np. ling.pl. Bugbear tłumaczy on jako Postrach.

Poza tym znalazłem coś takiego: "In medieval England, the Bugbear was depicted as a creepy bear that lurked in the woods to scare children" Ale piszą też że był to potwór, goblinowo-zmorowy, trochę jak boogeyman.
Właściwie starczyło rzucić okiem na fora o D&D, ale już w tym temacie znalazła się odpowiedź.

Z tego co się orientuję to w późniejszym okresie był to potwór "do" straszenia dzieci. W każdym razie moim zdaniem ważne, by:
- tłumaczenie nie nawiązywało do orków
- nie było wieloczłonowe
- czytało się tak, jak się pisze
- nie było tożsame z już istniejącym słowem

Więc moim zdaniem jeżeli już traktować jak nazwę własną pisownię należy spolszczyć do bagber - wiadomo jak czytać (czytanie "bugbearów" może boleć), nie jest długo.
Postrach/postrachy odpada, ponieważ jest absolutnie nie klimatyczne. Kto nazwałby rasę "postrachy" tym bardziej, gdy wiele innych jest bardziej strasznych.

Inna sprawa, że w 3. edycji najlepiej zostawić, jak jest.
  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • latwa-kasiora.pev.pl