Bo czĹowiek gĹupi jest tak bez przyczyny
Tak jak w temacie
To zależy kim grasz, jeśli postacią czarującą to możesz ją sobie darować, a jak postacią walczącą to przyda ci się, bo ma chyba najpotężniejsze czary ofensywne(Burze Izaaka i firespelle)
Powiem jeszcze, że łączy się z nią dość ciekawy wątek fabularny, który możesz przeżyć tylko, jeśli grasz z nią w drużynie.
Spoiler, zaglądnij tylko, jeżeli jesteś mniej więcej w momencie studni Starej Sowy (na oko)
Jeżeli... ...w sporze przy Zatopionym Dzbanie (gdy pierwszy raz spotykasz Quarę) zabijesz Ginę, to ten wątek zostanie przedłużony.
No to tyle. Jeżeli grasz wojem, to ona oczywiście sie przydaje, nawet bez fabularnych wątków. Dodam jeszcze, że Quara bardzo gryzie się z Sandem.
Dzięki
Tak. Quare opłaca się brać. Ja myślę że z trzech powodów. Tak jest bardzo potężna i nie raz przesądzała wynik walki. Po drugie jak już wcześniej wspomniano ciekawy wątek fabularny( chociaż u mnie tylko raz spotkałem żywiołaka Quary i na tym się skończyło. Po trzecie czasami ma fajne teksty. Na początku czułem do niej nie chęć po dwóch pierwszych rozmowach ale później jest spoko. Zdecydowania wolę ją niż Neschke. Która jest wredna i uważa się za nie wiadomo co.
Quara też się uważa za niewiadomo co ;]
Przydaje się zwłaszcza jak walczysz z nieumarłymi albo cieniami, ponieważ jej magia opiera się głównie na ogniu, więc szybko ich wykończy, ale jeżeli sam grasz jakąś klasą czarodziejską/czarnoksięską/czarowniczą (nie wiem jak to ostatnie się pisze xD) to Ci się nie zda na nic specjalnie
No i jak powyżej - ciekawy wątek fabularny.
A jeżeli się ją przyłącza już do drużyny, to warto mieć na nią duży wpływ. Jeżeli nie, to... ...walka z Gariusem jest o wiele trudniejsza. (imię mogło zostać przeze mnie pomylone lub źle napisane.xd)
No tak ale jak mieć na nią duży wpływ skoro nie ma okazji. Teraz ten mały ziomal z Luskanu mnie zaprasza ale za każdym razem ktoś go odpędza.
Ja wam powiem że mnie quara wkurzała i miałą ją w poważaniu i bez większych problemów sand i elfka ja zastępują mając w dodatku pare fajnych tików, co prawda na
Spoiler:
Smoka
nie powiem przydała się i to bardzo chodź sand też sobie poradził. Ja wziąłem ją tylko na pare questów i trochę się z nią powłóczyłem aby mieć ten dodatkowy wątek z nią no i nowego gościa w warowni Ale nie chodziłem z nią jakoś specjalnei długo więc jak widac nie dużo potrzeba do tego aby aktywowac/pchnąc dalej wątek. Oczywiście zdradziła mnie przy dariusie i po 3 sekundach padła
Tak w klanie Wydłuboków (chyba tak to się piszę?) spotyka się jej kolegów z akademii , którzy przyłączyli się do kapłanów cienia a także jednego przywiązanego do podłogi ( w czasie dialogu okazuję się że ten przywiązany to kolega Quary- Wynn
Moim zdaniem Qara to najpotężniejsze wzmocnienie drużyny jakie może gracz wziąć> Khelgra + Qara = dewastacja, do tego jeszcze bohater gracza i jest miodzio.
Pytanie tylko czy kampania nwn2 jest na tyle trudna że taka dewastacja jest potrzebna? Czy nie lepiej wziąć słabszy ale bardziej przyjemny/egzotyczny team. To o ile ktoś nie lubi qary. Jak pisałem mnie osobiście jej dewastacja przydała się tylko raz. A grałem po raz pierwszy, na normalu i byłem kompletnie zielony... a buildy miałem takie że żal o nich wspominać
Ha, co racja to racja. Tak czy siak, któryś z bohaterów niezależnych zawsze będzie potężniejszy by drugi mógłby być słabszy. Qara jak dla mnie jest spoko, temperamentna, z ciętym jęzorem i zamiłowaniem do podpalania.
Ja tam ją uwielbiam Fajne ma odzywki i ogólnie fajną fabułę , z resztą sam gram czarownikiem i jak puszczam 2x fireball to nie ma zlituj
Sand jest równowartością Quary pod warunkiem że ulepszy się go w kierunku ofensywnym. Quara ze względu na charakterek mi nie przypada toteż biorę Sanda który w popisach retorycznych z Quarą wygrywa
Mój niezniszczalny zespół:
Sand, Bishop, (Albo Casavir albo Khelgar) oraz (Albo Neesheka, albo Elanee, albo Grobnar)
Myślę to jest wredna i złośliwa postać. Najgorszy BN oprócz Bishopa(charakter), ale pod względem bojowym jest mocna. ( ale wole Sanda)
Bez przesady, Bishop ma swoje fabularne zalety, nawet jeśli grasz dobrą postacią... i jeszcze jak na końcu gry metaforycznie wyznaje Ci miłość, no po prostu miodzio.
Quara moim zdaniem jest najgorsza, zaraz obok Neeshki, jakoś obydwie straszliwie działały mi na nerwy, ale kłótnia Khelgara, Neeshki i Quary w Dzbanie należała do jednego z najśmieszniejszych momentów w grze. Nie opłaca się jej brać do drużyny jeśli grasz postacią czarującą (tj. czarodziej, czarownik, czarnoksiężnik, druid, kleryk). Jest o wiele lepsza od Sanda, któremu ciągle kończą się czary.
Bitwa z Królem Cieni, oceniałbym raczej jako prostą..... Szczególnie jeśli zainwestowało się w itemu dające dużą premie do inteligencji. Nie wiem jak ty, ale ja SI towarzyszy wyłączam podczas bitew i sam wszystko planuje.... . I podczas ostatniej bitwy zawsze traciłem Quare i Sand do ostatniej chwili miał zaklęcia
Darmowy hosting zapewnia PRV.PL