ďťż
Ogłoszenie straży


Bo człowiek głupi jest tak bez przyczyny

Ogłasza się co następujace:
Niejaka Elline z niejakim Arutharnem dziś wieczorem zabawiali się na wieży straży. W wyniku tego zadzwonił dzwon alarmowy. Winni zostali odpowiednio ukarani. Mieszkańców przepraszamy za trwogę.

Jeśli dzwon zadzwoni ponownie oznacza to że wzmiankowana wyżej Elline znów zabawia się z wzmiankowanym wyżej Arutharnem.

*pieczęć straży*

OOC:I nie bawić mi się w zrywanie bo:
1.Jak zerwie to sie pojawi znów
2.Ten kto zerwał leci do ciemnicy, to ogłoszenie strażnika


OOC: jak dowiedziesz, komuś że to zerwał?
OOC:Uzyję maga z jasnowidzeniem
*przybite poniżej poprzedniego ogłoszenia*
Dementuje się plotki jakoby szanowna Elline i szanowny Arutharn robili na wiezy straży cokolwiek poza rozmową. Nasze badania dowiodły że rozmawiali o gwiazdach i mieście i jest to prawdziwa wersja zaistniałych wydarzeń.

*podpis i pieczęć*
Wikariusz Renald Obraegyll


*Blanzar podchodzi do ogłoszenia i czyta je po czym odchodzi mamrocząc coś pod nosem*
*Sidagel podchodzi do ogłoszenia, parska ognistym śmiechem*
Nasz wspaniały paladyn zabawiał się z tą kobitką na wieży... *kolejna salwa śmiechu*
Ehh.. a wikariusze próbują to zatuszować.. no ładnie, ładnie... *odchodzi od ogłoszenia z szerokim uśmiechem*
*przy ogłoszeniu nagle jakby znikąd pojawia się nieznany elf, szybko je czyta po czym cicho parska perlistym śmiechem* piękny temat *po czym jak się pojawił nagle znika w powietrzu, przechodnie zaś rozglądają się zdezorientowani tym co ujrzeli*

OOC To nie był Saeval.
*Alaverl z grymasem zażenowania czyta obydwie wiadomości poczym odchodzi kręcąc powoli głową*
- Widocznie przeprosiny okazały się za mało istotne, by je zamieścić.


OOC: Przez takie sytuacje właśnie straż ma taką opinię jaką ma. *pokazuje żółtą kartkę*
*młoda księżycowa elfka podchodzi do ogłoszenia, czyta je z niedowierzaniem, odchodzi kręcąc główką*

*odziana w czerwień postać czyta ogłoszenie, wyraźnie trzęsąc się z niepowstrzymywanego smiechu*
Waela rivvin... Lu'kyorle zhal'la zhaun alur. Nind priqual.
*Jinnaleya podeszła do ogłoszenia, przeczytała. Aż zaniemówiła. Stała chwilę jak wryta w ziemię, po czym się odwróciła i odeszła pospiesznie w stronę świątyni Sune*
*Vasetloth podchodzi do ogłoszenia*
Arutharm...Arutharm...tak, to ten paladyn....
*spogląda na dalszą część*
Od rozmowy o gwiazdach zadzwonił dzwon?
*Vasetloth lekko sie usmiecha i odchodzi*
*Kulawy gnom z długaśną brodą podchodzi do tablicy*
Kurcza, kiedy oni nauczą się pisać ważne ogłoszenie w gnomim lub lantańskim?
Jak biedny, cywilizowany gnom ma odczytać takie ogłoszenia?

*Gnom w zamyśleniu zastukał prawą nogą trzy razy o ziemię* Gdybym umiał to przeczyta to powiedziałbym że muszę z tą panienką koniecznie dobyć jakąś rozmowę, może nam nie przerwie żaden dzwon *chichocząc oddalił się w stronę karczmy powłócząc za sobą nogą*
*Strażnik zdejmuje ogłoszenie*
  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • latwa-kasiora.pev.pl