ďťż
Grać czy nie


Bo człowiek głupi jest tak bez przyczyny

Mam od kolegi NW2 ale nie wiem czy nie lepiej zagrać najpierw w pierwszą część bo podobno w drugiej części są nawiązania do pierwszej


Nie zauważyłem, żebyś jakieś były. Nie jestem pewien jednak czy to nie piractwo takie pożyczanie, choć niby coś tam było o bliskich przyjaciołach, że ok...
Qumi teraz to przesadziłeś z płytą masz prawo zrobić wszystko w tym udostępnić osobom trzecim jeśli tylko nie czynisz tego w celu zarobkowym oraz nie powielasz jej.
Obawiam się, że nie Dumaeg. Kupując grę kupujesz licencję na siebie, zresztą nie znam się na tyle na prawie... potrzeby Deith


Płytą masz prawo się podzielić z osobami najbliższymi, czyli tylko najlepszemu przyjacielowi (nie licząc rodziny) i w tym czasie musisz usunąć swoją kopię z komputera. Dopiero wtedy cały proceder jest legalny. Oczywiście, jeśli nie jest inaczej napisane w umowie.
Ale czy w prawie istnieje jakieś wyznaczenie kto jest, a kto nie twoim najlepszym przyjacielem? :>
[DM] Sopel wydaje mi się, iż mylisz się. W wielu bibliotekach są działy multimedialne, a w nich oprócz muzyki można też znaleźć różnego rodzaju gry. Skoro więc biblioteki je mogą wypożyczać obcym osobom, poniekąd pobierając opłaty w postaci opłat za wydanie karty i rocznej za korzystanie (niskiej ale zawsze). Co zaś się tyczy jednej kopi na komputerze to też nie jestem do końca pewien czy nie można mieć wielu kopii na różnych kompach jeśli tylko należą do jednej osoby, a przez analogię mieć nieskasowana grę w czasie gdy znajomy ją wykorzystuje.
Co zaś się tyczy gry nie ma potrzeby przechodzić NN I bo praktycznie nie istnieją żadne watki bez których znajomości maiłbyś jakieś problemy z grą w NN2.
Jestem na 100% pewien, że mam rację. W razie jeśli ktoś twierdzi inaczej niech spojrzy do praw autorskich, bo mi się zwyczajnie nie chce.

Biblioteki mogą mieć licencję na to, zresztą to jest wypożyczanie, czyli nie możesz sobie tego zgrywać, bo wtedy nie wypożyczasz (czyli oddajesz po jakimś czasie) a kopiujesz. Można mieć dla siebie kopie, ale nie można się nimi dzielić, chyba że jak Sopel napisał.

emm, a czytaliście licencję NWN2? Polecam zajrzeć na stronę 72, nic tam nie ma o zakazie pożyczania sobie na wzajem gry
kwawer - to jest bodajże ogólne prawo do praw autostkich
Qumi, ty nie masz praw autorskich jako gracz, Ciebie obowiązuje licencja użytkownika.
Gra ma prawa autorskie jako gra, jak i producent, a lepsza nazwa byłaby przywileje i prawa, których muszą inni przestrzegać w stosunku do ich dzieła. To są prawa autoskie, licencja to coś ekstra.
*przewraca oczami* Nie pojmujesz kwawer... to, że nie płacisz nie oznacza, że nie ma tu strat pieniędzy dla producenta, bo producent traci pieniądze, gdy ktoś pożycza zamiast samemu kupić, dlatego nie można pożyczać od tak sobie, a tylko bliskim znajomym według prawa.
Czytałem o tym w gazecie, Sopel też o tym wspominał, ale jeśli chce wiedzieć, który to paragraf to może spytać Deitha.

Znalazłem coś na innym forum, gdzie była dyskusja na ten temat (Dyskusja na temat piractwa):

*wzrusza rękoma* Takie prawo, chodzi o zażyłość i o czas. Zapominasz, że żyjemy w czasach globalizacji i ludzi mają znajomych w USA czy Japonii.

Ps. Do moderacji -> Może by tak tę rozmowę przenieść gdzieś?
To ja coś dodam od siebie.
W prawie polskim dozwolony użytek można stosować tylko mediów (książki, ebooki, muzyka, filmy etc).
Oprogramowanie natomiast (w tym gry komputerowe) w świetle polskiego prawa nie jest "mediami" i jest regulowane osobnymi paragrafami.

Podsumowując:
- możesz swojemu znajomemu zkserować/skopiować książkę, nagranie czy film (oboje możecie w tym samym czasie korzystać)
- oprogramowanie możesz znajomemu co najwyżej pożyczyć (tylko jedna osoba może w danej chwili korzystać) chyba że licencja stanowi inaczej
Dopóki twój twór ma status freeware a ty nie zarabiasz na swoim tworze (nawet pośrednio np poprzez banery reklamowe lub poprzez "dotacje" od fanów twojego tworu) to możesz spać spokojnie.
Dodam że praktycznie każdy plik czy to obrazek czy skompilowany program ma dziś "gratisowo" zaszywane w sobie ukryte informacje. W przypadku obrazków jest to nazwa i numer wersji programu którym stworzyłeś/obrabiałeś oraz jakiś numer ID tego programu (coś ala publiczny fragment cdkeya).
Mówiąc dobitniej...
Będąc producentem np Photoshopa mogę sobie wejść na dowolną stronę www, pobrać z niej dowolny obrazek sprawdzić jakim programem graficznym ten obrazek był obrabiany i jeśli tym programem jest Photoshop to na podstawie ID jestem wstanie stwierdzić czy został on stworzony na pirackiej kopii.
Potem wystarczy że odwiedzę podstronę "kontakt" i przekaże znalezione tam namiary autora strony odpowiednim organom
Dodam że takie informacje generują nie tylko programy ale i urządzenia tworzące pliki.
Przykładowo jeśli wykonacie zdjęcie komórką to mogą w tym zdjęciu być takie ukryte informacje jak model komórki, czas i data wykonania zdjęcia, miejsce wykonania (jeśli komórka ma GPS) oraz masa innych danych (przydatnych czasem np policji)

Zaciekawionych tym co napisałem kieruję na tą stronkę:
http://savanttools.com/ex...film-mx1700.jpg

Możecie tu sami sprawdzić jakie informacje drzemią w wybranych przez was obrazkach
(ta strona nie pokazuje wszystkich informacji ale ogromną większość)
To samo dotyczy wielu formatów filmów oraz muzyki.
Fakt. Kiedy dodaję zdjęcia na deviantart, nie wiadomo skąd przy zdjęciu pojawiają się informacje np. jakiego modelu aparatu używam...
  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • latwa-kasiora.pev.pl