Bo czĹowiek gĹupi jest tak bez przyczyny
Czyzby tu można ginąc bez zadnych "kar" i strat???
Dopóki przetrwa chodź jeden członek drużyny po walce jest ona wskrzeszana.
Jeśli zginie cała drużyna to game over i trzeba wczytywać save'a lub zaczynać od nowa grę.
To rozwiązanie nie jest nowe, masa gier RPG (głownie na konsole) od wielu lat stosuje takie rozwiązanie.
Daleko nie trzeba szukać. Chociażby dowolna część final fantasy.
Zgadza się, nie ma za to żadnych kar
W multi można zawsze dodać I to jest najlepsze w NWN można go zmieniać w bardzo dużym zakresie
Ale w sumie jest to troszkę dziwne, bardzo duże odejście od konwencji D&D. NVN jak widac bardzo luźno trzyma z owym systemem, a to tylko jeden z wielu przykładów... Może dlatego ta gra jest tak bardzo wciągająca
No tak... i nie trzeba praktycznie używaż zklęć/eliksirów leczących bo ludki i tak żyją i zwykle można się przespać ... a w grze i tak ne ma daty wieć nic z tego nie wynika. Jak dla mnie troche dziwne bo śmierć postaci na początku mogła być kosztowna. bo tylko w światyni można go było ożywić. Tu jest łatwiej, może nastawili się na młodszych graczy
As, nawet w Final Fantasy gdy ginęła główna postać - nic się nie działo póki żył choć jeden członek drużyny, owszem - ale samoistnie nie była wskrzeszana i po walce trzeba było użyć phoenix down'a. Więc rozwiązanie NWNa nie należy chyba do tego porównywać
Jak na mój gust, zbytnio ułatwili tym rozgrywkę.. byłoby ciekawiej, gdy sterując pozostała częścią drużyny trzeba by było zdobyć jakiś zwój wskrzeszenia, czy coś..
W BG i BG2 było to idealnie rozwiązane.
Czary, itemy ,świątynia .
Trochę to bez klimatu.
Ja wole takie rozwiązanie niż irytujące rozwiązanie z NWN1.
Czyli sznurowanie do świątyni po towarzysza bo znów zginął...
Uzasadnieni jest dośc proste. Jak ktoś nie żyje, to nei może rozmawiać. W NWN 2 ułatwili sobie i mówi tylko jedna postać. Cały koncept by się sypał, gdyby ta nie żyła.
Wiesz gdyby nie upraszczać pewnych rzeczy premiera gry była by dłuższa o 2 miesiące mi szczeże mówiąc to nie przeszkadza a jak ci nie pasuje zapraszam na Aeris;)
Sądzę, że z tym "groan" to oparli to na ujemnych PW (w D&D jest się okaleczonym przy 0 PW, niezdolnym do działania przy -1 PW, ale martwym dopiero przy -10), tyle, że tutaj nie można tych leżących w czasie walki leczyć, dobijać itp. Trochę to absurdalne, że można rzucić na kogoś wskrzeszenie, a jak nie, to trzeba zaczekać na koniec walki, kiedy to on.. wstaje cały i zdrowy.
Poszli na łatwiznę, to raz. Druga kwesta to to, że NWN 2 na klasycznych zasadach D&D , czyli niby poziomie trudności o jeden podniesionym, nadal jest dziecinnie prosty (ani razu nie musiałem wczytać, także w dodatku, ze względu na stopień trudności walki. Robiłem to tylko, jak w dialogu znikała nagle jedna, interesująca mnie opcja [co wynikało z denerwującej listy wybieralnych opcji rozmowy w cRPG] lub gdy walczyłem tak długo, aż moje postacie miały po kilka PW i brak czarów, a mi się nei chciało odpoczywać.) Może takie było założenie? Gra dla wszystkich, także idiotów, by miała większe audytorium.
Darmowy hosting zapewnia PRV.PL