Bo czĹowiek gĹupi jest tak bez przyczyny
Tak czytam i czytam i wpada mi jeden temat do głowy, czy tutaj wszyscy grają w D&D ?
Osobiście grałem pare razy z moją paczką ale po dwóch sesjach i bezsensie tego systemu doszliśmy do wniosku że to strata czasu i wracamy do Warmłota.
Co wam się tak podoba w D&D (mam wrażenie że to system dla amerykańców typu jeden rzut na walkę hehehe, bo co zadużo to niezdrowo) już nawet kryształy czasu są lepsze.
Świat w tym systemie jest niezły, ładny, swzczegółowy, dopracowany, ale mechanika aż mnie rozbraja.
Grałem kiedyś magiem i strzelałem z kuszy do wroga, to mówie "Strzelam w łeb"
Mg - Nie możesz !
Jak to ?
MG - Rzuć poprostu k20 ....
Ekhem...
Cóż dla mnie ten system jest porażką, zachęcam wszystkich do grania w warhammera albo Neuroshime , lub inne systemy, byle nie D&D - strata czasu i szkoda nerwów moim zdaniem
Ja nie gram w D&D. I wiesz, tak troszkę dziwnie wymyśliłeś, żeby na oficjalnej stronie Neverwintera skłaniać nas do tego że D&D jest be xD
Ja osobiście gram w D&D. Przynajmniej sprawiedliwy (dosyć) jest. Może i te wszystkie rzuty trochę przeszkadzają w grze i nie dają się dobrze wciągnąć do gry, ale przy dobrym prowadzącym nie zwracasz na to uwagi. Nawet Ci się rzuty podobają.
CytatGrałem kiedyś magiem i strzelałem z kuszy do wroga, to mówie Strzelam w łeb
Mg - Nie możesz !
Jak to ?
MG - Rzuć poprostu k20 ....
To znaczy, że MG nie znał zasad, nie że "zasady są be". Istnieje coś takiego jak "Coup de Grace" - który z reguły pozwala zabić bezbronną postać. /jeśli nie udało ci się, to pewnie dlatego, że źle wycelowałeś z kuszy i bełt tylko przeorał czaszkę, nie uszkadzając żadnego istotnego organu;) Wbrew pozorom strzał w głowę da się przeżyć, chociaż szanse na to są nieduże/.
Z doświadczenia wiem, iż to nie mechanika z reguły jest "be" /a ta w D&D pięknie łączy względy realizm z prostotą zasad/ tylko MG jest bez wyobraźni
Powiedz mu to, proponuję abyście z nim pograli, zanim wyrazicie opinię na jego temat
Mnie wbił w ziemię jak zaczynaliśmy, tylko ma koło 60 lat, więc żadko gramy, ale wie o co biega.
Wróg nie był bezbronny , to było Zombi.
Przeżyć strzał z kuszy w głowę ?
hehehehehe, jakbym nie studiował medievalistyki to bym może i uwierzył, ale badałem co kusza potrafi, patykiem jest w stanie cie zgnieść jak nie jesteś tęgą osobą , inaczej tylko przebije na wylot ;]
*przewraca oczami*
1. Zombie akurat moze przeżyć strzał w głowę Jest to ożywiona magią martwa materia, więc by się jej pozbyć należy ją po prostu posiekać na części *wzrusza ramionami*
2. Ekhem... przeżyć strzał bezpośrednio w głowę - z pewnością - ale kto powiedział, że przy takich emocjach ręka się nie "omsknie"? I bełt zamiast przebić głowę na wylot pójdzie bokiem? Nie potrzeba tu mediewalisty, wystarczy fizyk
Oczywiście że się da przeżyc strzał w głowę. Były już przypadki, gdzie komuś noga od krzeszła w jakimś wypadku przebiła głowę na wylot, a ta osoba przeżyła. Albo pewien pijaczek upadł niefortunnie na nóż, który wbił mu się w czaszkę. Obudził się tylko z bólem głowy nie mając pojęcia o tym, że ma ostrze w głowie.
Cóż, z całym szacunkiem - to po prostu brak zrozumienia dla systemu, a raczej dla jego niuansów i trzymanie się tego "co stoi w książce namazane".
Co ciekawe opinie o mierności DnD słyszę tylko od ludzi, którzy grali tylko kilka razy i nie zdążyły zrozumieć tego systemu, a dzieje się tak głównie, żal mówić, gdy sam mistrz mechaniki i specyfiki nie przyswaja. A co gorsza - w swej esencji jest ona banalnie prosta.
A co do innych systemów. Przychodzi mi na myśl opis Warhammera ze strony Trójmiejskiej Inicjatywy Rpgowiej.
Stała zależność Warhammer VS D&D
A fanatycy D&D krytykuje WFRP że niby ograniczony
Apropo kuszy i emocji.
Zombi idzie, idzie, idzie, idzie, idzie, idzie, idzie o doszedł .
Zanim on coś zrobi ja bym te kusze ze 2 razy napiął
Ja w warhammera nie grałem w dnd kiedyś dość dużo pogrywałem jeśli trafisz na dobrego mg który zna zasady i nie trzyma sie ich sciśle(bo od każdej reguły są mniejsze bądz wieksze wyjątki) a najwieksza zaleta dla mnie w dnd to to...że można grać kimkolwiek nawet smokiem (o ile mg sie zgodzi) a ja miałem tą przyjemność i uwieżcie mi że granie smokiem nie jest wcale takie łatwe bo pojawiają sie nowe problemy które mocno przyćmiewają zalety:|
typu hordy bohaterów, problemy z jedzeniem (dla tak sporej istoty), walki z innymi smokami?
zniknie
Podstawowa zależność między WH a D&D.
WH jest bardziej ukierunkowane pod odgrywanie zwykłej postaci np. chłopa. Zasady i świat są też nieco cięższe (co nie znaczy że trudniejsze!). Tutaj łatwej zginąć od pojedynczego bełtu, jest duża nietolerancja i konflikty. WH można porównać do średniowiecznej Europy podczas morowej śmierci (XII wiek, bodajże była to dżuma)
D&D daje lepsze perspektywy do odgrywania bohatera. Tutaj już od 1 poziomy jesteś poniekąd bohaterem, wspaniałym poszukiwaczem przygód itd. Świat i mechanika są nieco lżejsze, przyjemniejsze w użytkowaniu. Tutaj gra jest bardziej nastawiona na dokonywanie epickich czynów, mordowanie 10 smoków naraz i zwiedzanie wszystkich planów, a nawet stanie się bóstwem.
Mała uwaga do powyższych dwóch akapitów. To jest ogólna myśl. To jak sesja będzie wyglądać zależy tylko i wyłącznie od graczy i MG. Jeżeli chce poprowadzic epicką kampanię w WH proszę bardzo, z tymże świat i mechanika może nieco to utrudnić
Co do głowy-ja po prostu kazałbym mu wykonać rzut przeciwko KP 19-trafiłby to zabiłby.
Oczywiście podczas jeśli ofiara walczy, gdy stoi nieruchomo coup de grace jest wg.mnie najlepszym wyjściem.
Grałem w Nero, D&D, Mona, Młotka, zaczynam z Zewem, znam zasady Earthdowna. Znam osoby wymieniające 2 linijki tytułów, ale nie o to tu chodzi (wiele z tych osób nie gra w RPG jakoś wyśmienicie), więc po prostu odpowiem na kluczowe (moim zdaniem pytanie):
Darmowy hosting zapewnia PRV.PL