ďťż
Ulubiony towarzysz?


Bo człowiek głupi jest tak bez przyczyny

Ktorego z towarzyszy z Maski Zdrajcy lubicie najbardziej albo ktory jest wg. was najbardziej przydatny? Moim faworytem jest Kaelyn (chociaz w walce jest bezuzyteczna)


Mi też najbardziej Kaelyn przypadła do gustu.
Ma uderzająco podobny charakter i filozofię życia do mojej
Warto by do tego tematu dodać ankietę.
Jak na razie (jestem na początku 2 aktu) najbardziej spodobał mi się Gann. Po nim plasują się: Safiya, Okku i Kaelyn Gołębica (byłaby wyżej, gdyby nie to, że za bardzo przypomina moją postać: Dziedzictwo Wyższych Sfer, to samo wyznanie, częściowo klasa). Co do przydatności w walce nie mam faworytów, ale Saiyę jestem zmuszony ustawić na szarym końcu.
Rowniez najbardziej polubilem Ganna, chociaz jego przydatnosc w walce jest (jak na razie) srednia. Chociaz z paroma buffami i bezcielesnoscia moze robic za calkiem niezla tarcze. Za nim Safiya - rowniez szybko pada, chociaz deszcze meteortyow pare razy uratowaly i pupe.
Kaelyn mi jakos nie przypadla do gustu i chyba wymienie ja na Okku - bo jak na razie to mam w druzynie trzech kaplano - podobnych i czarodziejke, przydalby sie jakis woj.


Safiya ma to coś w sobie. Lubię neutralnych przedstawicieli złych kośicołów / organizacji po prostu.
Oprócz niej Kaelyn i Gann. Kaelyn za skrzydełka, a Gann za wątki a la Koło Czasu.

Złym postaciom powinien się spodobać Jeden z Wielu.

Nie spodobał mi się Okku. Taki... misiek?
Mi się najbardziej spodobała Safiya, choć jest troszkę ugrzeczniona jak na Czerwoną Czarnoksiężniczkę (wiem, jest neutralna, ale z jej zachowań wnioskując można powiedzieć, że jest raczej dobra). Zaraz po niej Okku - ciekawa postać, zwierzęcość i boskość w jednym misiu. I w ogóle lubię niedźwiedzie Gann i Kaelyn można by uznać za postacie sztampowe, gdyby nie pochodzenie i kontakty z duchami tego pierwszego, i zmiana wiary tej drugiej. Jednak Kaelyn w drużynie mnie męczy. Jednego z Wileu nie miałem jeszcze okazji poznać - wolę Okku
Tak btw. czy wam tez Okku pada zawsze na samym poczatku walki? U mnie lezy nawet przed Safiya, przydaje sie tylko wtedy, gdy stoi gdzies z tylu i pierze przeciwnika w plery, podczasy gdy cale obrazenia bierze na siebie Gann lub moj kaplan...? Kaelyn byla chyba 10x lepsza, no i wskrzeszenie miala

Edit: Czy jezeli juz uwolnilismy cala ta halastre z Pieca Myrkula, to niemozliwe jest juz pozyskanie Jednego z Wielu jako towarzysza?
Hehe, ja najbardziej lubie Okku, potem Ganna. Na dodatek te postacie najbardziej przydały mi sie w walce zawsze ich miałem ze sobą. Niestety z Kaenlyn duzo nie pracowałem, a Jednego z Wielu wogóle nie spotkałem. Szkoda jednak że tak mało towarzyszy przeżyło z oficjalnego dodatku, bardziej ich lubiłem, szczególnie Khelgara, Elanee i Neeshke taki dream team był no... <spoiler> W moim przypadku przeżyli Sand Khelgar i Ammon Jerro. Szkoda...</spoiler>
btw niewiem jak sie używa spoiler tagów zomg.
Gann jest najlepszy ^^ Co prawda Bishop był lepszy no ale... Kaelyn jest wnerwiająca, Safia może być ale mi się nie przydaje. I niestety mam Okku - chciałam niedźwiadka no i mam - dopiero teraz przeczytałam jak Jednego z Wielu zrobić i będę go mieć za 2 podejściem
Twą być mocą Save częsty! ;P
Toda speaking is coool ;P
A poważnie...:
Jak narazie to mam: Komunistyczną Laskę, Skrzydlatą Laske i Emo... :>
Safyia jest fajna, ciekwie się z nią prowadzi rozmowy i potrafi pomóc, Gann ma podobne do mnie poczucie humoru :>
A Ptaszka jeszcze nie zapoznałem zbytnio... :/
A potem będzie Jeden z wielu... mam nadzieję
Zdecydowanie pan Wiedźmii Pomiot chodzący we snach.
Może rzucać czary bez przygotowania, czyli wszystkie jakie tylko ma dostępne. A kto wie kiedy będzie potrzebny potencjalnie najmniej potrzebny "czarek" którego się nie weźmie do księgi czarów
Osobiscie w moim rankingu tez Genn jest nr. 1. Nie mowiac juz o przydatnosci to ma czasem dobre teksty i jest jakis taki... fajny

Drugie miejsce dalbym Jednemu z Wielu, tez calkiem sympatyczny szczegolnie jak prosi zeby sobie kogos wyssac
No i poki co zrobilem z niego Czarnoksieznika i takze calkiem przydaje sie w walce Spoiler: (gdy ta oblakana wiedzma cala druzyne czarami umyslu pojechala - to zabil ja na solo.

Trzecia natomiast to Czerwona, jakos tak mam ze lubie Thayanczykow

Golebice wywalilem z druzyny odrazu przy mozliwosci wziecia JzW, jakos tak nie bardzo mi jej charakter pasowal.
Z charakteru/histori:
1)Gołębica
2)Genn
3)Czerwona Czarodziejka
4)Okku

A w przydatności w walce:
1)JA
2)Gołębica ( Z takim setem co jej zrobiłem i z zaklęciami wymiatała)
3)Genn
4)Safiya
5)Okku (grałem Woj/WM/Krasnoludzki Obrońca, więc był mi wogóle niepotrzebny.)
4)
Jak dla mnie, to najbarwniejszą postacią jest Gannaeyev, ze względu na historię i poczucie humoru. Na drugim miejscu ulokowałbym Kaelyn. Safiya jest IMO nieciekawa, gdyż ja NIE lubię neutralnych przedstawicieli złych organizacji ;D. Okku wprost nie trawię, po prostu mnie irytuje, a poza tym szybko pada
1) Gann
2) Okku
3) Safiya

Jak przejdę drugi raz z Jednym z Wielu i Kaelyn to uzupełnię listę.
Moim ulubionym towarzyszem jest Gannayev, Gann-od-Snów Dlaczego?
Postać bardzo ciekawa, poczucie humoru na całej linii... no i bardzo mi się przydawał w walce
Potem... Safiya.
Czerwona Czarodziejka z Thay, a tu niespodzianka, nie zła, tylko neutralna W walce zawsze padała pierwsza niestety, ale nie to się dla mnie liczy
Lubię też Okku, a Kaelyn... odpada. Charakterek Gołębicy mi w ogóle nie odpowiada

P.S. W moim przypadku Niedźwiedzi Bóg padał zawsze ostatni, zaraz po mojej postaci (chociaż ona nie ginęła często )
Genasi Ognia, Wojownik, Czarny Strażnik 10, Rozszalały Berserker 7
Okku to towarzysz typu "tank". U mnie osiągnął chyba 29 poziom i nigdy nie ginął. Tym bardziej, że moja postać i Okku mieli te premiowe atuty za wpływ i lojalność. U mnie jedynie ginęła Safiya, wcześniej strącając z nieba nawałnice meteorytów.
Wreszcie mogę coś napisać w tym temacie. No więc ulubionym mym kompanem jest Gannayev - Lubie jego poczucie humoru.
Potem Okku - zawsze to ciekawie mieć u boku boga, nie?
Następnie Safia - za zaklinanie przedmiotów.
Na końcu - ta półniebianka. Charakter taki sobie, klasa zużyta, ela za to fajna rasa... Wskrzeszenie na 1 lvl-u...
Gannayev jest chyba jedyną postacią trzymającą klimat oryginalnej kampanii. Jednak grając w dodatek miałem wrażenie "pustki". Bardzo brakuje mi ciepłego słowa Elanee, ciętej riposty Sanda, humoru Khelgara, chamskich odzywek Bishopa, mądrości Zhajeve i przede wszystkim twardzielskiego głosu Ammona "Taak?, Bez wątpienia"
Postacie z dodatku przy oryginalnych towarzyszach wyglądają trochę tak jakby połknęły kij od szczotki -_-
P.s
Rzeczywistość NWN2 a "kartkowego D&D" ?
<Początek gry>
- Jesteś w Rashmenie, musisz udać się ze mną w długą i pełną niebezpieczeństw podróż, a o swoich dawnych czynach herosa zapomnij. Zapomnij też o starych towarzyszach.
- OK
(Rzeczywistość D&D)
- J.w
- Aha, jasne <wraca na Wybrzeże Mieczy Bezbłędną Teleportacją>
Cytat Wskrzeszenie na 1 lvl-u...

Chciałeś chyba powiedzieć na 18...
Heh, fakt.... brakowało mi tego szalonego krasnoluda, złośliwego spiczasto usznego, pana biszkopta, diabelskiego nastolatka, wybuchowej pannicy, brodacza z tatuażami i najlepszego barda w Fearunie. Fakt, Gann to ciekawa postać, kolorowy miś jest fajny, a Safiya jest przynajmniej sympatyczna, ale to już nie to samo.
Hm kto wie czy klimat "wyobcowania" nie został stworzony specjalnie. A to, ze towarzyszy nam brakuje oznacza, ze mimo wszystkich wad towarzysze z podstawki byli świetni. Nie wiem jak w ale jak gram w podstawkę to czuję, ze moja postać jest w domu. W mijesu gdzie rozgrywa się dodatek chyba nigdy nie poczuję się jak w domu
Mnie specjalnie towarzyszy z podstawki nie brakowało, po prostu wczułem się w klimat dodatku i w Rashemenie moim zdaniem nie pasowałaby obecność Khelgara czy Neeshki, bo klimat dodatku jest mroczny a podstawka mroczna nie była. Mimo wszystko jednak pod koniec dodatku w śnie przed warownią z sentymentem patrzyłem na towarzyszy z podstawki, podobne uczucie miałem w KotoRze II gdy pojawił się m.in. duch Bastili. Dla mnie Gann, Safiya i Okku nie byli może tak rozmowni i dowcipni jak Khelgar, Sand czy Neeshka ale mi to w ogóle nie przeszkadzało i nie uważam towarzyszy z Maski za gorszych. Zależy kto czego oczekiwał, dla mnie dodatek jest świetny i klimat dodatku na braku towarzyszy z podstawki jedynie zyskuje.
Mimo wszystko towarzysze z podstawki byli znacznie lepsi. Safia to nie Elanee, tego nie zastąpisz.
Denerwujące było ciąganie za sobą dwóch postaci o innym charakterze. Jeśli jest ich tak mało, to można by zrobić możliwość ich nawracania, o ile jej nie ma (zostało mi z cztery godziny gry, nie wiem, co jeszcze się wydarzy). Nie zadowolisz wszystkich, a jednak u wszystkich mam sto wpływu. Trzeba będzie przejść dodatek jeszcze raz, mam dość grania wbrew sobie.
Co do opinii o towarzyszach - Gołębica bezsprzecznie najlepsza. Empatyczna, miła i urocza.
Czerwona Czarodziejka - irytująca, zamknięta w sobie, zakompleksiona. Nie była aż tak zła, ale czasami przynudzała swoim znieczuleniem i ignorancją.
Specjalista od duchów - najpierw wkurzający, nieprzewidywalny i wrażliwy sceptyk. Potem z wolna zaczął się rozkręcać, nawet go polubiłem. Pokazał, że coś jednak czuje. Plusem jest także ciekawa profesja i umiejętności.
Niedźwiedź - Cenię upór, ale nie wtedy, kiedy przechodzi w głupotę i lekceważenie innych. Przez powiązanie z naturą uwydatnione są jego pierwotne instynkty, ale nawyk do udowadniania swojej siły to słabość.
Jeden z Wielu - nie miałem okazji spotkać, ale podobno ciekawie zrobiony, z rozbrajającą bezpośredniością i czarnym humorem.

Jakby co - nie kwestionuję pracy twórców MotB, to moja osobista opinia. Mam świadomość, że niektóre z postaci powinny być takie, jakie są.
1.Jeden z Wielu-on po prostu wymiata. W walce rządzi, a humor ma niezły.
2.Gann - przypomina mi Bishopa. Żeby mieć Bishopa z 2 bułatami(Małpi Chwyt) i Ganna łucznika to miałbym team nie do pokonania
3.Safiya - fajna babka i robi fajne fajerwerki
4.Kaelyn - ....taka.....eeee.....hmmmm......powiedzmy ja diabelstwo ona półanioł. To musi się źle skończyć.
5.Okku-nie spotkałem.

Przede wszystkim brakuje mi rypniętej nastolatki(Neeshka), ironi Sanda, zarozumialstwa Ammona i czuje niedosyt Parszywego Cynika Bishopa
Ulubiony towarzysz: Okku

trochę niedźwiedziej siły i przebije sie przez każdy mur zwłaszcza niewiernych.
Ze starych oczywiście Khelgar wręcz też jest mistrzem walki poza tym lubię jego podejście do życia.
  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • latwa-kasiora.pev.pl