ďťż
[ Szaman Dusz ] Hals Vedis


Bo człowiek głupi jest tak bez przyczyny

- Nazwa konta postaci: TheDoc85
- Nazwa postaci: Hals Vedis
- Płeć postaci: Mężczyzna
- Rasa postaci: Człowiek
- Klasa postaci: Szaman Dusz
- Wiek postaci: 20 lat
- Wyznanie postaci: Chauntea
- Pochodzenie postaci: Wyspa Alaron w Archipelagu Moonshae
- Charakter postaci: Neutralny Dobry

Wygląd: Człowiek o krótkich jasnych włosach, niebieskich oczach i przeciętnym wzroście. Ciało zbudowane ma solidnie a jego skóra jest jasna. Na twarzy często widać zamyślenie a od czasu do czasu mruczy cos do siebie.

Hals urodził się na malej farmie na południe od Cear Calidyrr. Był trzecim i najmłodszym dzieckiem w rodzinie, a wszyscy pracowali i utrzymywali się z uprawy roli. Rodzice modlili się o urodzaj do Chauntea i wszczepili tą miłość swoim dzieciom. Ojciec, co roku zawoził plony do miasta gdzie sprzedawał je na miejscowym targu, dzięki czemu rodzina mogła zaopatrzyć się w towary, których sami nie mogli wyprodukować.
W wieku kilkunastu lat Hals zaczął słyszeć niepokojące go głosy, które mówiły mu by udał się do lasów na południu a dowie się więcej o swej naturze. Młody chłopiec postanowił powiedzieć o tym rodzicom, ci jednak o zignorowali twierdząc ze to wszystko mu się przyśniło. Korzystając z nieuwagi rodziców, którzy byli zajęci pracą Hals wymknął się z domu udając się prosto do lasu. Gdy tam dotarł jego wewnętrzny głos zdradził mu ze ma dar obcowania z duchami. Chłopiec na początku nie chciał wierzyć, ale w końcu duch go przekonał. Na dowód kazał mu się bardzo skoncentrować i wyobrazić „małe słońce”. Po kilkunastu minutach skupienia nagle na jego dłoniach zaczęła pojawiać się jasna energia. Przestraszony Hals chciał otrząsnąć to z reki machając nią, udało mu się zostawić nad sobą chmurę energii, która świeciła niczym świeca. Chłopiec przestraszony szybko wrócił do domu nic nie mówiąc rodzicom. Ciekawość jednak wygrała i Hals zaczął regularnie chodzić do lasu rozmawiać ze swoim „przyjacielem” – bał się, że w domu jego brat i siostra wyśmieją go. Rodzice w końcu zauważyli wymykanie się syna i zaczęli dopytywać się gdzie chodzi. Odpowiedział im jedynie ze chodzi na spotkania do swego przyjaciela. Ojciec odetchnął wtedy z ulga twierdząc ze na pewno spotyka się i być może bierze lekcje u miejscowych druidów.
Tak mijały lata a rodzice byli spokojni o swego najmłodszego syna, który przez te lata przyswoił kilka podstawowych czarów.
Gdy Hals dobił 20 lat farmę jego rodziny zaatakowali piraci z Wysp Nelanther. Gdy młodzieniec wracał właśnie z lasu ujrzał swój płonący dom a wokół niego Orków, Gnolli i Jaszczuroludzi. Gdy Hals zobaczył najeźdźców zaczął uciekać jednak jeden z Orków dogonił go i ogłuszył palka, po czym skuł w kajdany i razem z resztą rodziny zabrał na okręt. Ponieważ Hals był najmłodszy i wedle ich hierarchii zapewne najsłabszy zdjęli mu kajdany i zmusili do czyszczenia pokładu, na której było mnóstwo zastygłej krwi.
Po dniu podróży zerwał się straszny sztorm, który rzucał statkiem we wszystkie możliwe strony. Po jakiejś godzinie statek rozbił się o skale i wszyscy wylądowali w wodzie. Resztkami sił Hals złapał się kawałka bali i strącił przytomność. Gdy się ocknął było totalnie cicho, nie było ani jego rodziny ani piratów. Wtedy dotarło do niego, że jako jedyny przeżył ten sztorm. Hals dryfował tak trzy dni Az nie ujrzał statku, który płynął w jego stronę. Miał strasznie mieszane uczucia z jednej strony mogło to być wybawienie a z drugiej inny piracki okręt. Gdy statek był wystarczająco blisko ostatkami sił „strzelił” jasna energia w powietrze dając znak swej obecności. Gdy zobaczyli to marynarze zarzucili kotwice i wyciągnęli Młodzieńca z wody, który opowiedział im swą historie.
Jak się później okazało statek płynął na Aeris –nie dawno odkrytą i skolonizowaną wyspę. Hals nie chciał tam płynąć jednak jego wewnętrzny glos zachęcał go do tego.
I tak po wielu dniach żeglugi ujrzał brzeg wyspy z nadzieją rozpoczęcia nowego życia…


Minęły właśnie 72 godziny wiec grzecznie sie przypominam.
Wrzucę ci to, co kiedyś Heksowi:

Nie wstrzeliłeś się w region, szamani dusz są nieczęsto spotykani w Faerunie - głównie w Thesk, Rashemenie, Kara-Tur i Osse i są związani z duchami ziemi i samą ziemią (nie duchami ogólnie). Musisz pokombinować, jak przenieść historię albo w tamte rejony, albo jakoś zakorzenić tam przodków Halsa.

Tu masz coś o szamanach ze stronki Wizardsów:

Hmm wybierając region korzystałem z poradnika gracza i tam było ze szamani mogą pochodzić z wysp Moonshae.



mhm, rodzicach, dziadkach... to jest dziedziczne.
Ok jeśli jeszcze nie spisz to zapytam sie tylko o ostatnia rzecz. Czy z tej mocy można nie zdawać sobie sprawy, tak ze postać odkryła ja sama a przodkowie nic nie wiedzieli?
Bo jeśli tak dodałbym tylko początek skąd dalecy krewni trafili na wyspy.
Wiadomo?? ukryta / Hidden messageWiadomość została ukryta, aby ją przeczytać należy odpowiedzieć w temacie.
- Nazwa konta postaci: TheDoc85
- Nazwa postaci: Hals Vedis
- Płeć postaci: Mężczyzna
- Rasa postaci: Człowiek
- Klasa postaci: Szaman Dusz
- Wiek postaci: 20 lat
- Wyznanie postaci: Chauntea
- Pochodzenie postaci: Wyspa Alaron w Archipelagu Moonshae
- Charakter postaci: Neutralny Dobry

Wygląd: Człowiek o krótkich jasnych włosach, niebieskich oczach i przeciętnym wzroście. Ciało zbudowane ma solidnie a jego skóra jest jasna. Na twarzy często widać zamyślenie a od czasu do czasu mruczy cos do siebie.

Hals urodził się na malej farmie na południe od Cear Calidyrr. Był trzecim i najmłodszym dzieckiem w rodzinie, a wszyscy pracowali i utrzymywali się z uprawy roli. Rodzice modlili się o urodzaj do Chauntea i wszczepili tą miłość swoim dzieciom. Ojciec, który pochodzil z północy co roku zawoził plony do miasta gdzie sprzedawał je na miejscowym targu, dzięki czemu rodzina mogła zaopatrzyć się w towary, których sami nie mogli wyprodukować. Matka Halsa natomiast swe korzenie miała daleko na wschodzie w Rashemen. Jako mała dziewczynka jej rodzice zadecydowali o opuszczeniu tych ziem ze względu na zbyt wielkie zagrożenia ze strony dzikich hord chuligańskich oraz czerwonych czarnoksieżników. Rodzina sprzedała dobytek a za zarobione pieniądze udała sie w długa podróż w kierunku wybrzeża mieczy. Gdy po wielotygodniowych rejsach po morzu wewnętrznym i drodze traktem kupieckim dotarli do Wrót Baldura, usłyszeli od miejscowych gawędziarzy o wyspach które były ledwo co naruszone przez cywilizacje. Tymi wyspami był archipelag Moonshae, gdzie po kolejnym rejsie rodzina założyła swój nowy dom.
W wieku kilkunastu lat Hals zaczął słyszeć niepokojące go głosy, które mówiły mu by udał się do lasów na południu a dowie się więcej o swej naturze. Młody chłopiec postanowił powiedzieć o tym rodzicom, ci jednak o zignorowali twierdząc ze to wszystko mu się przyśniło. Korzystając z nieuwagi rodziców, którzy byli zajęci pracą Hals wymknął się z domu udając się prosto do lasu. Gdy tam dotarł jego wewnętrzny głos zdradził mu ze ma dar obcowania z duchami. Chłopiec na początku nie chciał wierzyć, ale w końcu duch go przekonał. Na dowód kazał mu się bardzo skoncentrować i wyobrazić „małe słońce”. Po kilkunastu minutach skupienia nagle na jego dłoniach zaczęła pojawiać się jasna energia. Przestraszony Hals chciał otrząsnąć to z reki machając nią, udało mu się zostawić nad sobą chmurę energii, która świeciła niczym świeca. Chłopiec przestraszony szybko wrócił do domu nic nie mówiąc rodzicom. Ciekawość jednak wygrała i Hals zaczął regularnie chodzić do lasu rozmawiać ze swoim „przyjacielem” – bał się, że w domu jego brat i siostra wyśmieją go. Rodzice w końcu zauważyli wymykanie się syna i zaczęli dopytywać się gdzie chodzi. Odpowiedział im jedynie ze chodzi na spotkania do swego przyjaciela. Ojciec odetchnął wtedy z ulga twierdząc ze na pewno spotyka się i być może bierze lekcje u miejscowych druidów.
Tak mijały lata a rodzice byli spokojni o swego najmłodszego syna, który przez te lata przyswoił kilka podstawowych czarów.
Gdy Hals dobił 20 lat farmę jego rodziny zaatakowali piraci z Wysp Nelanther. Gdy młodzieniec wracał właśnie z lasu ujrzał swój płonący dom a wokół niego Orków, Gnolli i Jaszczuroludzi. Gdy Hals zobaczył najeźdźców zaczął uciekać jednak jeden z Orków dogonił go i ogłuszył palka, po czym skuł w kajdany i razem z resztą rodziny zabrał na okręt. Ponieważ Hals był najmłodszy i wedle ich hierarchii zapewne najsłabszy zdjęli mu kajdany i zmusili do czyszczenia pokładu, na której było mnóstwo zastygłej krwi.
Po dniu podróży zerwał się straszny sztorm, który rzucał statkiem we wszystkie możliwe strony. Po jakiejś godzinie statek rozbił się o skale i wszyscy wylądowali w wodzie. Resztkami sił Hals złapał się kawałka bali i strącił przytomność. Gdy się ocknął było totalnie cicho, nie było ani jego rodziny ani Piratów. Wtedy dotarło do niego, że jako jedyny przeżył ten sztorm. Hals dryfował tak trzy dni Az nie ujrzał statku, który płynął w jego stronę. Miał strasznie mieszane uczucia z jednej strony mogło to być wybawienie a z drugiej inny piracki okręt. Gdy statek był wystarczająco blisko ostatkami sił „strzelił” jasna energia w powietrze dając znak swej obecności. Gdy zobaczyli to marynarze zarzucili kotwice i wyciągnęli Młodzieńca z wody, który opowiedział im swą historie.
Jak się później okazało statek płynął na Aeris –nie dawno odkrytą i skolonizowaną wyspę. Hals nie chciał tam płynąć jednak jego wewnętrzny glos zachęcał go do tego.
I tak po wielu dniach żeglugi ujrzał brzeg wyspy z nadzieją rozpoczęcia nowego życia…
Tam nie miało być hord chuligańskich tylko Firefox mi tak sam poprawil
Cytat czerwonych czarnoksieżników.

Przyczepie się. Czerwonych Czarodziejów. ISA popełniła straszliwy błąd tłumacząc tak Red Wizards.
Hmm tez mi coś nie pasowało bo w grze jest klasa czerwonego czarodzieja, lecz korzystam z książki zapomnianych krain i tak tam było. (Myślałem że to może jakaś kolejna frakcja )
Dobra, dorzuć poprawioną historię (czarodzieje i chuligani) oraz statystyki w hide.
- Nazwa konta postaci: TheDoc85
- Nazwa postaci: Hals Vedis
- Płeć postaci: Mężczyzna
- Rasa postaci: Człowiek
- Klasa postaci: Szaman Dusz
- Wiek postaci: 20 lat
- Wyznanie postaci: Chauntea
- Pochodzenie postaci: Wyspa Alaron w Archipelagu Moonshae
- Charakter postaci: Neutralny Dobry

Wygląd: Człowiek o krótkich jasnych włosach, niebieskich oczach i przeciętnym wzroście. Ciało zbudowane ma solidnie a jego skóra jest jasna. Na twarzy często widać zamyślenie a od czasu do czasu mruczy cos do siebie.

Akceptuję.
Akceptuję.
  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • latwa-kasiora.pev.pl