ďťż
Realia Broni a NWN i D&D


Bo człowiek głupi jest tak bez przyczyny

Ekhem... Co do walki dwóręczniakiem w jednej łapie -bywali tacy co umieli.
Co do walki dwiema broniami-przepraszam bardzo ale mieszanka jedynka plus lansax była bardzo popularna w wczesnym średniowieczu.

[ Dodano: Sro Wrz 26, 2007 8:50 am ]
A jak chcesz puklerz to chyba TYLKO z dwóręczniakiem bo inaczej to masz małą tarcze i to jest puklerz chociaż inaczej nazwany. A z puklerzem sie z łuku strzelać nie da... Strzelałem, wiem i to jest po prostu niemożliwe. Może z kuszy ale wtedy powinna być kara -3 do trafienia. Ja myśle że bardziej by sie opłacało kupić lepszą zbroje...


Hmm... a gdzie tu jest napisane że oni strzelali i bronili sie puklerzem jednoczesnie ??

[ Dodano: Sro Wrz 26, 2007 3:02 pm ]
Jak ty to sobie wogóle wyobrażasz ?

[ Dodano: Sro Wrz 26, 2007 3:06 pm ]
(swoją drogą to akurat wiem że łucznik zwykle nosił przy sobie jakąś małą tarcze i krótki miecz...
Ech... Po pierwsze-prawda że jeśli wziąć CAŁE średniowiecze pod lupe, to walka na dwie bronie często spotykana nie była. Może troche mnie poniosło z tym, że była aż tak baaardzo popularna-ale jednak tak bywało we wczesnym średniowieczu. I to jest przez bractwa rycerskie (a więc inaczej grupy rekonstrukcyjne) przyjmowane jako fakt historyczny. Oczywiscie że zależy to od broni (hmm... jedynki conajwyżej), ale i tak bywało. No chyba że ktoś używa scramasaxa, o którego historyczość się niektórzy kłócą.

O ile w realia historyczne wnikać nie będę (i moja wiedza na temat bronioznastwa jest zerowa) , o tyle widziałem tu jakieś wątpliwości dotyczące mechaniki dedekowej - walcząc wielkim mieczem można nosić puklerz - nie zajmuje on dłoni - jest przecież przypinany do ręki na stałe - każdy atak bronią dwuręczna jaki wykonuje postać nosząca puklerz obarczony jest jednak karą do testu ataku (-1) a premia do kp jest na okres rundy, w której wykonano atak, tracona (mozna tak np grać w "Świątyni pierwotnego zła"(PC)). W którymś z wielu oficjalnych podów jest atut pozwalający zachować premię do kp w czasie takiego ataku (i przy walce bronią dwuręczną i dwiema broniami). Dalej - mechanika dedeków nie jest nastawiona przecież na wielkie bitwy, tylko na potyczki i pojedynki. Wydane zostały pozycje takie jak (oficjalny pod czarodziejów) Heroes of Battle, czy Cry Havok Monte Cook'a, próbujące w pewien sposób umechanicznić wielkie bitwy, gdzie najważniejsza jest właśnie współpraca pomiędzy jednostkami (i tu atuty dające korzyści z walki tarcza przy tarczy itd itp). W zasadzie równie dobrze można by się przyczepić do pierwszego lepszego filmu pseudohistoryczngo - tylko czy ma to sens? ( a już o wymieszaniu wszelkich możliwych najpopularniejszych broni z różnych kultur i stron NASZEGO świata w podstawce nie ma co mówić... nie wspominając o wszelakich innych broniach niemagicznych, mniej lub bardziej inspirowanych rzeczywistymi egzemplarzami prezentowanych w kilkudziesięciu podach oficjalnych) A i gdyby w nwn'ie zaimplementowano porządnie rozbrajanie i roztrzaskanie to by tu lamenty dopiero były ;P (gdzie na silnego woja z adamantytowym dwuręczniakiem i odpowiednimi atutami nie ma silnych wśród przeciwników posługujących się bronią wytworzoną - ciach i każda w kawałkach)
A poza tym - nie zabijajcie kotków. Porównywanie systemu stworzonego na potrzeby zabawy z rzeczywistością nie ma sensu, a symulacjoniści są z reguły nie lubiani przy stole.
Tyle, jeśli chodzi o kwestie dedeków - a poza tym, widziałem już wiele podobnych kłótni pomiędzy "znawcami", zawsze kończyły się tak samo, i zawsze każdy uważał się za tego jedynego prawdziwie "oświeconego" (bez urazy oczywiście). Chyba nie wystarczy przeczytać paru książek, postrzelać z nowoczesnego łuku, posłuchać innych znawców (niezależnie jaką wiedzę posiadają) by samemu traktować innych jak profanów (sorki za takie ględzenie, ale na studiach różnych ludzi się niestety spotyka ).

edit: do posta poniżej - w nwn'ie? Nie ma to najmniejszego sensu. W dedekach papierowych? Radzę dokładnie zapoznać się z mechaniką i zapomnieć o uproszczeniach z gry komputerowej, a wtedy dopiero stanie się to jasne. Tarcza zajmuje dłoń. Puklerz nie. Zaś wolna dłoń jest bardzo ważna w wielu sytuacjach, nie tylko na niższych poziomach (choćby daje możliwość sięgnięcia po miskturę bez odkładania broni(ataki okazyjne, strata ruchów...) i ponownego jej dobywania jak i wiele innych czynności. Zresztą jeszcze w 3.0 puklerz w przeciwieństwie do małej tarczy (trzymanej w dłoni i większej od puklerza) nie chronił przed strzałami. W 3,5 tak już niestety nie jest, ale nadal puklerzem nie można zadać obrażeń tak jak małą czy dużą tarcza(które można zaopatrzyć również w kolce - i umagicznić jako broń - zresztą sama tarcza może mieć dwa umagicznienia - bojowe i obronne rozpatrywane osobno) (kolejne rzeczy, jakich w nwn'ie nie ma - jak dodatki niemagiczne do tarcz i pancerzy, czy choćby właśnie styl walki (+kupa atutów) związanych z używaniem do walki jako głównej broni właśnie tarczy)

edit 2: bajdewej:



Tu chodzi o to że po co wprowadzać puklerz, skoro żeby go użyć, musisz i tak zmienić broń ?
Dudzio_12, Kłócisz się tylko i powołujesz na fakt że: W czasie bitwy tak nie było, w czasie tego i tam tego tak nie było. A nam chodzi o grę, i chodzi oto że jaki jest sens dawać puklerz skoro i tak rzeba by było go wicągać? Równie dobrze można sobie jako drugi zestaw dać dużą tarcze i długi miecz....
Ja się o GRE nie kłóce Jeśli sie wymądrzałem to wtedy kiedy temat puklerza zszedł na jego historyczne używanie.

A co do Ragnara, to po prostu chodzi mi o to, żebyś nie mówił że walka dwoma mieczami była stosowana w średniowieczu (jednak zdaje sobie sprawę, że wyjątki były - jak od każdej reguły, takie jak chociażby wspomniani przezemnie Celtowie, killunastu Irlandczyków walczący pod Clontarf w X wieku,czy Św Olaf Triglavson (chodź on walczył dwoma oszczepami. Wszystko to jednak wydaje mi się być jedynie pojedynczymi i nie przesądzającymi o niczym przypadkami )

więc finito
Ja powiem że w BG były używane puklerze =p
Wolał bym żeby Obsydian wprowadził puklerze jak by co. nie wszystkie klasy mają biegłość w tarczach więc sens jakiś by był... puklerz chyba się tak łatwo nie zakłada jak bierze małą tarcze więc dlaczego łucznicy korzystali z puklerzy?

W japońskich szkołach walki jak mi się zdaje walka na dwa miecze była zakazana jako nie honorowa czy coś w tym stylu. Zbroje się nie nosiło bez potrzeby(głównie wojsko i policja nosiła) a miecze zawsze jako ukazanie między innymi swej pozycji społecznej.

Kama i Sai to bronie wykorzystywane przez Ninja. Policja chyba tylko na Okinawie(wyspa-miasto) wykorzystywali Sai
Pominąłeś

Naprawde nie słyszeliście o sztuce walki dwoma mieczami(katana + wakazashi) Myiamoto Musashiego?
Nie-a wakizashi to nóż a nie miecz I nie jest bronią ninja...
Wakizashi to nie nóż. Tanto jest odpowiednikiem noża. Wakizashi to miecz pomocniczy. Ponoć samuraje nigdy się z nim nie rozstawali, nawet do snu. Aha - ninja nie używali broni samurajów, gdyż ta była za droga. Ninja najczęściej pochodzili z niższych warstw społecznych.

Te informacje pochodzą od kolegi, która interesuje się kulturą japońską.

EDIT down: Może i da się wakizashi zaklasyfikować jako długi nóż.
No powiedzmy że długi nóż... Wiem-wakizashi w sumie dość trudno zakwalifikować. Bo to już nie krótki miecz, ale jeszcze nie nóż.,.. Coś jak lansax-a że lansax jest uważany za nóż, więc podpasowałem wakizashi pod długie noże... Ale akurat w tym pewnosci nie mam
A kim byli ? Przyznaje-nie wiem.
Pierwszymi ninja byli prawdopodobnie Chińczycy, którzy przypłynęli do Japonii.
Byli bardzo nielubiani przez Japończyków, bo mieli odrębną kulturę, ich wiara mocno różniła się od japońskiej, używali innego uzbrojenia itp.

Generalnie byli mnichami, którzy doskonalili się rozwijając swe umiejętności, ducha, ciało i umysł.

Z upływem czasu polityka ninja nieco się zmieniała...
Hyhy to chyba tylko jedna z teorii , przyznaje działająca na wyobraźnie ale dla mnie troche bajkowa.
Coś jak "American Ninja VIII" ... IMO na wyspach japońskich od momentu pojawienia się złożonej militarnej kultury było zapotrzebowanie na usługi zabójców i szpiegów .
A co do broni to rozwijały się one równocześnie z orężem "panów" i ich żołnierzy , co było zresztą wynikiem naturalnej ewolucji bojowej taktyki.
  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • latwa-kasiora.pev.pl