Bo czĹowiek gĹupi jest tak bez przyczyny
w większości się zgadzam z powyższymi twierdzeniami, ot pozostałości komunistycznej mentalności
Heh, autorzy tego "Raportu" też mijają się moooocno z prawdą - i daleko mu do obiektywizmu Przedstawiane są tylko "dowody" potwierdzające założone tezy. Niech owi autorzy napiszą tam chociażby, iż do zrealizowania ich postulatów należy:
- zmienić kodeks pracy na dużo bardziej niekorzystny dla każdego pracownika
- sprywatyzować kopalnie /może też jeszcze niech pojadą na Śląsk przekazać te dobre wieści górnikom? swoją drogą górnicy, to jedna z najlepiej zarabiających branż w tym kraju, dostają średnio około 5 400 zł Brutto./
- rozwalić obecny system emerytalny - czyli pozbawić obecnych emerytów środków do życia
- wprowadzić pełną odpłatność opieki zdrowotnej - czy wyobrażacie sobie płacenie za każdą wizytę u lekarza 50 złotych? A 200? A zapłacenie 50 tysięcy złotych za operację, niekoniecznie poważną?
- i dokonać wielu innych baaardzo niekorzystnych dla osób przyzwyczajonych do pewnych "przywilejów" zmian.
Raport oparty jest przede wszystkim na doniesieniach prasowych, którym do obiektywizmu, a często i prawdy, wiele brakuje. Nie mówiąc już o tym, że dziennikarze bardzo często nie znają się kompletnie na tym, o czym piszą - i płodzą bzdury. Przykład owego piekarza - darczyńcy, który w mediach zrobił z siebie ofiarę. W rzeczywistości zaś, owe "darowizny" na które się powoływał, stanowiły znikomą część produkcji z której nie potrafił się rozliczyć w czasie kontroli. Abstrahując od wszystkiego - VAT jest najbardziej sprawiedliwym z podatków Albowiem płaci go ten kto konsumuje /IMO wystarczyłoby zostawić VAT i znieść inne podatki - i mamy raj podatkowy, przy dochodach budżetu mniejszych o góra połowę, spójrzcie na raporty z wykonania budżetu /
Kolejny przykład? Akcyza na paliwa, która uzależniona jest od prawa ustanowionego w Brukseli. Obecnie istotnie jest nieco wyższa niżby być mogła - ale nie może spaść poniżej określonego poziomu. Porównywanie struktury ceny paliwa w Polsce i USA jest błędne - niech porównają Polskę i Irlandię
Inny przykład? Zatrudnianie codziennie jednego urzędnika /ani słowem nie wspomnieli, że nowego/ w ministerstwach. Instytucja w której pracuje - ministerstwo - zatrudnia ok. 2000 osób. Poziom zatrudnienia w niej się nie zmienia. A jednak cały czas zatrudnianych jest sporo osób Gdyby wziąć pod uwagę tylko normalne tempo zmian kadrowych w takiej instytucji, wynikające z przechodzenia na emeryturę po 30 latach pracy, to oznacza zatrudnienie - w tej tylko instytucji - jednej nowej osoby na 6 dni. Co oznacza, że mając administrację ministerialną na poziomie 12 tysięcy osób zatrudniamy kogoś codziennie. Czy liczba 12 tysięcy osób kogoś przeraża? A przecież do tego dochodzi normalna rotacja kadr, bo zawsze można znaleźć lepszą pracę w sektorze prywatnym.
Ach, jeszcze kwestia nie wspomniana wprawdzie w raporcie, ale na podobnym poziomie /i bardzo głośna kiedyś w mediach/. Czy ktoś pamięta jak proponowano nam wydanie tzw. "rezerwy rewaluacyjnej"? Gdy pewien działacz grzmiał, iż "NBP trzyma ogromne pieniądze i nie chce ich wydać!". Wszak były to miliardy złotych. I cóż z tego, iż tłumaczono, że to zapis księgowy? Miliardy złotych przetrzymywano w NBP! I nie dzielono się ze społeczeństwem! Spytacie co się stało z tą rezerwą? Otóż nie ma jej, zamiast niej mamy kilkanaście miliardów deficytu rewaluacyjnego. Bo złotówka umocniła się jak nigdy i owa księgowa nadwyżka, wynikająca z różnicy między kursem zakupu walut, a kursem dnia, stopniała do zera - a później stała się deficytem. A jak NBP by wyglądał, gdyby wtedy ugiął się pod naciskiem - i te pieniądze wydał...?
Tak naprawdę raport myli się w zbyt wielu kwestiach i zbyt wiele z nich mocno upraszcza, bez wskazania konsekwencji zmian, by uznać go za obiektywny.
Warlord, jak wszystkie pensje Np. Skarbówka ponoć zarabia średnio około 3600 zł. Brutto - nowy pracownik, który przyjdzie do pracy, dostaje 1800 zł. brutto - czyli około 1200 zł na rękę. Za harówkę i stres nie gorsze niż w kopalni na dole
EDIT: Podane przeze mnie powyżej dane, to takie same informacje prasowe - i równie wiarygodne - jak te przytoczone przez autorów "raportu"
Cytat zmienić kodeks pracy na dużo bardziej niekorzystny dla każdego pracownika
no tak.. zapomnialam ze firmy to wlasnosc pracownika i to oni placą a nie wlasciciel, który nie dosc ze inwestuje to jeszcze ma zwiazane rece.
Cytat*podaje siekierę*Tnij mocno w szyję, a nie będziesz musiała znosić tej Hydry Nienasyconej.
to akurat cytat był: http://pl.youtube.com/watch?v=P3XEbx5MSgM
A ja się zapytam skąd Asgraf to wyciągnąłeś? Do wyborów jeszcze trochę czasu, a to mi pachnie...
Duża mijania się z faktami i subiektywne :/
zapewne maczali w tym palce upr-owcy. oni tak mają że przejawiają duzą aktywnosc lecz nie potrafią przekonac do siebie ludzi. do sejmu i tak sie nie do dostaną ;]
khem ale jednak:
1. Jest znaczna biurokracja. By załatwić cokolwiek wymagana jest duża doza czasu. Dlaczego? No cóż musisz np. uzyskać na coś zgode, jednak organ który ma wydać zgode musi uzgodnić swą decyzje z innym organem, potem musisz donieść jeszcze dajmy na to parenaście dokumentów (np. udowodnić że jest się właścicielem danej nieruchomości no sorry to akurat organ spokojnie mógłby sprawdzić sam), i czas leci i leci i leci...
Na dodatek o ile aby wprowadzić koncecje wymagana jest zmiana ustawy o swobodzie to na wprowadzenie zezwolenia już nie...... a tych zezwoleń są dziesiątki a aby je uzyskać patrz wyżej heh
2. Ogromne przekontrolowanie, zarówno przedsiębiorców jak i samych urzędów. Rzeczywiście sporo instytucji ma prawo dokonywać kontroli, łaskawie zechcieli to nieco ograniczyć (wymogi co do czasu i ilości kontroli naraz wprowadzone w ustawie o swobodzie gospodarczej (przez przedsiębiorców podobno zwanej o niewoli gospodarczej ). Zupełnie jakby każdy przedsiębiorca kręcił/oszukiwał i należy sprawdzić go parenaście razy przez kilka instytucji zamiast przeprowadzić jednej gruntownej, kompleksowej kontroli raz na dajmy 3-4 lata. (w firmie co rok jest kontrola UKS o ile się orientuje). Same urzędy też są często kontrolowane co paraliżuje prace (jak i u przedsiębiorcy)
3. Kopalnie, stocznie i cała reszta. Świat (ten zachodni przynajmniej) już dawno się przekonał że to co państwowe to zazwyczaj kiepsko działa. Powód? Zawsze jest wykorzystywane do obsadzania swoich, brak jest o to dbałości (jak przedsiębiorstwo upadnie to minister skarbu nie wyląduje na bruku). Dlatego należy owszem to sprywatyzować
4. Kodeks pracy, związki zawodowe. Sam KP już na szczęście został nieco zliberalizowany ale jednak wymóg zgody związku na zwolnienie związkowca to wciąż wielka przesada. Tak samo nieponosze przez związki kosztów strajków i ich samowola porażają.
Związkowiec powinien jak normalny pracownik móc być zwolniony a jakby uważał to za dyskryminacje to zwrócić się do sądu pracy o przywrócenie i tyle.
Teraz o ile rozumiem że nie można zwolnić kobiety w ciąży to:
a) osób na urlopie - bezsens teraz jak pracownicy wiedzą że mają być zwolnieni (bo związek powie gdyż jest wymóg uzgodnień) to biorą urlop, potem idą na chorobowe... i wciąż dostają kase
b) osób w wieku przedemerytalnym- nie dość że odchodzą z pracy to jeszcze ciężko ich zwolnić. Przez to pracodawcy unikają zatrudniania osób starszych i przepis często szkodzi im samym.
5. Służby specjalne - może mi kto powie po co nam Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Agencja Wywiadu (dawniej był jeden UOP po co mnożyć byty skoro podobna działalność), Kontrwywiad wojskowy , wywiad wojskowy (to samo nie podobało się WSI co rozumiem akurat, to rozwiązać i stworzyć jedną służbę), CBA khem tym może spokojnie zajmować się policja, CBŚ i policja o ile w USA centralna służba jest potrzebna z uwagi na podział na stany i policje stanową to po co u nas w kraju unitarnym tworzenie dwóch policji? bo fajnie brzmi?. Oczywiście do jednostek siłowych dochodzą jeszcze celnicy, wojsko, straż graniczna, UKS, żandarmeria, służba więzienna... te akurat służby są potrzebne (no UKS mógłby wypaść od przestępczości skarbowej jest policja nie urzędy skarbowe khem), ale pokazuje ile jest służb mających bardzo szerokie uprawnienia.
6. Do tej pory dawni esbecy pobierają dość wysokie emerytury...
7. A problem lustracji nierozwiązany będzie powracał czkawką, przy czym uważam że należy przywrócić dawny model z sądem (obecnie chyba nic tego nie reguluje dawna ustawa uchylona a nową Trybunał Konstytucyjny zmasakrował)
8. Wielka ilość zadań spoczywająca na urzędach (wynik punktów 1 i 2) musi skutkować oczywiście wysokim zatrudnieniem, stąd spora liczba urzędników.
9. Mamy najmłodszych emerytów skutek sporej liczby przywilejów emerytalnych, sporą liczbę rencistów (wielu fałszywych). Skutkiem są spore wydatki z budżetu. Poparłbym zniesienie 90% przywilejów emerytalnych, oraz wprowadzenie okresowej kontroli "rencistów" oraz zmniejszył możliwość uzyskania renty, gdyż nie oszukujmy się spora liczba rencistów i tak pracuje.
10. Ogromna liczba ulg i zwolnień wszelakich pozwalających na nadużycia i komplikujących cały system podatkowy. Osobiście poparłbym usunięcie większości z nich (np. ulga remontowa kto będąc biednym wyłoży kase i zrobi remont generalny domu/mieszkania)
11. Skomplikowany, niejasny system podatkowy oraz praktyczny brak odpowiedzialności urzędników skarbowych za ich decyzje niestety. Gdyby wprowadzić choć częściową odpowiedzialność finansową za błędne decyzje to urzędnik zastanowiłby się trzy razy przed napisaniem decyzji.
12. KRUS ciąg dalszy przywilejów, ja się pytam jak to przeszło że ogromna liczba ludzi nie płaci składek ubezpieczeniowych, emerytalnych albo uiszcza je w niewielkim stopniu obciążając tym budżet i dając okazje do stworzenia kolejnej instytucji do obsadzania stołków. Rozumiem bieda, ok ale czemu same zwolnienie nie jest ograniczone do osób o gospodarkach rzeczywiście niewielkich, nie otrzymujących kasy z Unii... kolejny nasz lokalny absurd i niesprawiedliwość.
To tyle. Jakoś w krajach zachodu nie ma konieczności przeprowadzania dziesiątek kontroli, wymogu setek zezwoleń, parunastu urzędów/służb specjalnych i jakoś ich gospodarki się nie załamały a kwitną. Przedsiębiorcy na powyższe narzekają od lat i od lat wszelakie zmiany są co najwyżej kosmetyczne bo ten kto się dorobi to złodziej i należy go gnębić, kontrolować, sprawdzać a nuż uda mu się coś znależć. Niestety to myślenie wciąż jest w społeczeństwie. :/
Glaca, nie zrozumiałaś celu mojej wypowiedzi Nie było mą ideą bronić obecnego stanu - ale wskazać, iż sama diagnoza /zresztą czasami błędna i nie uwzględniająca wszystkich faktów i zależności/ nie oznacza znalezienia rozwiązania.
Najpierw do Morrie:
1. Postuluje właśnie ograniczenie liczby kontroli. Zamiast kilku co pare lat to przeprowadzić jedną kompleksową raz na 3-4 lata, wtedy zamiast miesiąca przerwy co rok, mamy miesiąc przerwy raz na 4 lata.
2. Przykład USA miał pokazać kiedy twór typu CBŚ jest potrzebny i wykazać błąd w jego utworzeniu (z uwagi na fakt że nasze państwo jest unitarne a nie federalne)
3. Przywileje. Oczywiście że będą prostesty, zawsze są. Ale przy takim podejściu nie przeprowadzi się żadnej reformy. Prostesty były też gdy Balcerowicz wprowadzał podatek od ponadnormatywnych wynagrodzeń celem zmniejszenia inflacji, tak samo przy zmianach jakie wprowadzał Sarkozy do kodeksu pracy buntowała się cała Francja. A jednak zmiany przepchnięto, tak samo Thatcher poradziła sobie ze związkami. Oczywiście będzie to trudne, ciężkie i niewdzięczne ale po to się idzie na premiera aby (w ujęciu idealistycznym) służyć krajowi nawet wbrew części społeczeństwa. Do tego poprostu trzeba mieć jaja.
4. Decyzje. Odpowiedzialność powinien ponosić organ który ją wydał i solidarnie ten który wydawał zgodę jeśli jest ona wymagana. Jeśli byłoby polecenie przełożonego to poprosić je na piśmie i wtedy odpowiedzialność ponosiłby przełożony gdyż de facto on by formułował rozstrzygnięcie.
5. Mój przykład z wypisem księgi wieczystej tyczył się tego, że po co w ogóle tego wymagać. Czy zgłosiłaby się np. osoba nie będąca właścicielem? A nawet jak oszuka to co mu przyjdzie z decyzji pozwalającej np. przebudować budynek kiedy i tak nie rozpocznie prac bo nie jest właścicielem? Czasem brak logiki w przepisach.
Teraz do warlorda:
1.Niemal każdy rodzaj działalności gospodarczej oddziaływuje jakoś na gospodarke i państwo to co mamy wszystko upaństwowić? czyli de facto przywrócić komunizm?
Zresztą które te działalności są tak kluczowe? Kopalnie? Bzdura, państwa często teraz importują surowce np. z Rosji i tu jest większe ryzyko niż oddanie w prywatne ręce. Stocznie, huty? A jak zagraża niby przejęcie ich przez prywatne osoby? Że stocznia prywatna nie zechce wybudować okrętu wojennego? Bzdura a jeśli tak to zamówi się np. w japońskiej. Samo państwo wykańcza niby te kluczowe przedsiębiorstwa, ile padło już hut, kopalń, krach grozi teraz stoczni gdańskiej, a idące w ich utrzymanie miliardy się marnują. Zresztą w Unii pomoc państwa dla przedsiębiorstw jest ograniczona więc one prędzej czy póżniej i tak upadną a wtedy za bezcen zostaną wykupione czyli de facto i tak nastąpi prywatyzacja. Jeśli chce państwo kontrolować jakąś działalność to stosuje koncesje i tyle. Jak właściciel narusza prawo, postanowienia koncesji to ją się cofa i tyle.
2. Górnicy dołowi ok. Ale dlaczego mają przechodzić na wcześniejszą emeryture np. sekretarki w biurach kopalni? Czy też telegrafistki? Albo policjant? Może zamiast na patrole iść i zajmować się pracą biurową. Jest masa zawodów w których można pracować mając 60 lat a otrzymała od komunistów zamiast kasy prawo do wcześniejszej emerytury. Ale przywileje i tak polecą bo są nie do utrzymania finansowo. Państwa poprostu nie stać. Reformy czekają też inne państwa opiekuńcze np. Niemcy czy kraje skandynawskie.
Procesu starzenia się społeczeństwa się nie zatrzyma chyba że chcemy mieć wielki krach systemu emerytalnego. Osobiście bym sprywatyzował i ZUS i PZU, zlikwidował obowiązek składania pieniędzy w I i II filarze i dał możliwość wyboru pomiędzy nimi.
3. Warlord osoba naprawde biedna nie będzie miała kasy aby przeprowadzić remont generalny i potem skorzystać z ulgi. Jak ma kase tzn. że pracuje na czarno i wcale biedny nie jest (jest natomiast tzw. cwaniakiem)
Jak mówię - zgadzam się z diagnozą - ogólnie. Ale wprowadzenie tego wymaga /co też jest napisane/ odpowiednich zmian i zgody społecznej. Inaczej po 4 latach przyjdzie nowa ekipa i zacznie wszystko "odwracać". Dlatego nie neguję pomysłów - pokazuję tylko iż nic nie jest tak proste, jak niektórym się wydaje.
//twoje argumenty są oczywiście słuszne, ale z pierwotnym raportem nie mają aż tak wiele do czynienia //
Owszem Morrie ale należy też uświadamiać społeczeństwo, inaczej będzie panował marazm i nic się nie zmieni.
Darmowy hosting zapewnia PRV.PL