ďťż
Piractwo a Cd projekt


Bo człowiek głupi jest tak bez przyczyny

Tak sobie patrze po forach i czytam jak to piractwo jest zabronione, jakie to jest zle, jak to wszyscy "legalni" sa na to sceptycznie i wrogo nastawieni i az mi nachodza rozne mysli.

Tutaj chcialabym do lythari napisac posta bo w wielu takich tematach najwiecej sie wypowiadal.

Powiem szczerze. Gdyby nie polityka CDP nie byloby takiego piractwa jak teraz zaczyna sie z nwn2 (bo faktycznie zle sie dzieje z nwn2). Wiec nie mozna miec zazalen do samego piractwa ale do osob odpowiedzialnych za developing i ekonomiczne utrzymanie gry. Na pewno w cd projekt czy tym atari czy tam obsidian jest choc jedna osoba co ma oleju w glowie i powinna zauwazyc ze przez ich przyglupie zachowanie traca na wartosci. Wiec prosze asgrafa czy kogos tutaj aby przemowil do rozsadku cdp/atari/obsidianowi. W koncu to od was w wiekszej mierze (jak i graczy) zalezy co sie bedzie dzialo tez z projektem gry. Wystarczy napisac pare ostrych lecz nie obrazajacych slow z kilkoma cytatami od graczy.

Tak wiec --> Jak polityka firm bedzie robic tak beda zarabiac. A kazdy wie ze im chodzi tylko o pieniadze bo karitasem raczej nie sa. Chca pieniedzy niech sie postaraja.

A osobiscie apeluje do wszystkich by kupowali oryginaly bo nic tak nie cieszy jak ladne pudelko i gwarancja


To wszystko racja - zgadzam się, że płacimy za produkt, i od profesjonalnej firmy mamy prawo wymagać profesjonalnej obsługi. I nigdy za dużo konstruktywnych uwag od klientów.

No, ale przecież piractwo to chyba trochę coś więcej - moim zdaniem jest to zwyczajna kradzież, i trudno o to obwiniać wydawców czy producentów. To tak jakby tolerować kradzieże samochodów, bo przecież się psują, i wogóle są za drogie
Isanio,

z mojej strony do osób odpowiedzialnych za QA w Obsidianie i Atari trafiły tłumaczenia, co sensowniejszych postów z forum na temat bugów, patchy, terminów itd.

I owszem, wszyscy są świadomi frustracji polskich (i nie tylko - vide rosyjskie wydanie gry) graczy. Jestem chyba bardziej świadomy liczby błędów, które można zauważyć (albo których normalny gracz nie dostrzeże) i wiem, że wydaje się ona przytłaczająca.

Owszem, gra została wydała w pośpiechu i to widać, mam też mieszane uczucia co do różnych oświadczeń CD Projektu, które były wydane pod naciskiem graczy, a które nie powinny mieć ze strony wydawcy miejsca (np. nie powinny być podawane żadne terminy wydania patchy).

Proszę jednak wszystkich, którzy psioczą na błędy w grze, żeby pamiętali o kilku faktach:

- Neverwinter Nights miała o wiele większą liczbę błędów (powiedzmy, że buglisty dla NWN2 w tym momencie są o 2/3 krótsze), z czego polscy odbiorcy nie zdają sobie sprawy, ponieważ dostali już wersję dość stabilną
- inne gry zapowiadające się na hity gatunku mają podobne, albo większe kłopoty ze stabilnością i błędami (Gothic 3, Silverfall)
- dotychczas gry RPG w Polsce nie były wydawane tuż po premierze światowej, zwykle upływało kilka miesięcy (ok. pół roku) zanim trafiała do sklepów polska wersja gry

Co do piratów - będę ich tępił, ponieważ w tej chwili nie istnieje żadna przyczyna, dla której ktoś nie mógłby kupić europejskiej wersji gry w sklepach wysyłkowych. Nadto według moich informacji, całkiem spora liczba kopii (ponad 5 tys. - na rynek polski całkiem sporo) została w tychże zakupiona przed świętami.
Będziemy na pewno starać się rozwiązywać problemy stwarzane przez polską wersją językową, ale nie będziemy tolerować jeśli ktoś będzie wymachiwał nam przed nosą piracką kopią gry (a do tego sprowadzają się pytania o znane błędy występujące jedynie w takich wersjach).

Co do patchów - wydawca gry, programu może zakończyć wsparcie dla niego w dniu premiery. Byłoby to nieetyczne i samobójcze na dłuższą metę, ale jak najbardziej legalne. Mi też nie podoba się, że przez 1,5 miesiąca (a nie 3) gra była bez patcha, tak jak mi się nie podoba, że są problemy ze skonstruowaniem patcha działającego przez autoupdate. Chociażby z tego względu, że nie musielibyśmy czytać żalów niezadowolonych graczy.
Nie podoba mi się, że na temat tego jak konstruowane są patche i jakie problemy mogą przy tym wyniknąć, wypowiadają się osoby, które nie mają najmniejszego o tym pojęcia. Akurat nie myślę tu o Isanii, ale wypowiedzi niektórych osób są, że tak powiem, oderwane od rzeczywistości.

Ze swej strony, postaram się dowiedzieć czegoś więcej od Obsidianu, czy uzyskać jakąś oficjalną ich wypowiedź w kwestii problemów z polską wersją gry, ale...
chwilowo, z różnych powodów (Atari, tajemnica handlowa itp.) nie chcą się oni wypowiadać on the record.

Asgraf pewnie się tu ze mną nie zgodzi, ale niestety jakość spolszczeń (poza bodajże Planescapem i pierwszym Icewindem) dokonywanych przez rodzimych wydawców od dawna dla purystów językowych lub osób znających wersje oryginalne gier, pozostawia wiele do życzenia.
I jeśli ktoś tym uzasadnia, że "musiał ściągnąć pirata" - jest mało przekonywający. Mógłbym zrozumieć takie tłumaczenie 5-6 lat temu kiedy bankowość internetowa w Polsce była w powijakach, a dostępność zachodnioeuropejskich serwisów on-line była znikoma - dzisiaj wobec możliwości wyboru, jest śmieszne.

Oczywiście, mamy zamiar (Asgraf, Valantor i s-ka też) przekazywać wszystkie sugestie czy sensowne uwagi krytyczne odpowiednim czynnikom i pomagać w rozwiązywaniu problemów legalnym użytkownikom gry.

PS Dodam małą uwagę. Otóż nasi legislatorzy mało co nie wprowadzili parę lat temu poprawki, która ograniczała czas legalnego użytkowania programów komputerowych do 5 lat. Ktoś, kto kupił premierowe edycje np. BG, ID czy PT musiałby według niej wyrzucić je i zakupić raz jeszcze.
Lythari

Pewnie wszyscy Ci ktorym przeszkadzaja bledy w grze byliby bardziej zadowoleni gdyby gra niewyszla do tej pory poniewaz poprawianoby "babole".Tylko o ile pamietam to przed premiera byla krytyka ze CDP sie tak ociaga z wydaniem gry.moral taki ze niektorym nigdy niedogodzi a juz napewno nie da sie dogodzc wszystkim.


Kopanie dolow tez jest intratnym biznesem co nieoznacza ze jak ja na tym zarabiam to maja jeszcze na mojej ciezkiej pracy zarabiac inni (czytaj nieroby).
Xsan, ja sam kupiłem względnie nową i drogą grę po raz pierwszy. Nie, to nie kwestia przekonań, czy niemozliwości - po prostu miesiac temu zmieniłem 6_cio letniego kompa i dopiero teraz mogę szukać nowości. I powiem szczerze -

Gdyby nie problemy z kompem (które są bardziej upierdliwe niż babole w nwn, i nieco odciągaja moją uwagę) i notoryczny brak czasu na dłuższe posiedzenie przy grze - byłbym Q$^%S#%$KO wkurzony na cdp/atari i obsidian razem wzięte. A tak jestem tylko zirytowany...

A co do wojego posta:

Screen to swego rodzaju "opis"... dostalismy wiec produkt niezgodny z opisem (czytaj: brak wygladzania krawedzi - chociazby), wiec mamy tez podstawy do tego aby wymagac jak najszybszego naprawienia owej niezgodnosci. Wydano patch ktory ja naprawil, to dobrze, ale nie zmienia to faktu ze poczatkowo otrzymalismy bubel.

A co sie tyczy cen gier... jak na polski rynek sa one stanowczo za wysokie... 100 zl za gre to malo?! wiekszosc tych najciekawszych i najbardziej obiecujacych tytulow wychodzi na naszym rynku po cenie nie nizszej niz 100 a czasem dochodzacej do 130 zl cenie (129 za NWN 2 to nie wyjatek, o ile zauwazylem to jakis taki standart na te najbardziej oczekiwane tytuly)... porownujac to do cen amerykanskich gdzie ten sam tytul kosztuje powiedzmy 40 $, no to przepraszam bardzo... przeliczenie 1 do 1, a co my Ameryka? Dla przecietnego amerykanina 40$ to grosze, dla przecietnego polaka 100 zl to moze byc 1/7; 1/5 jego miesiecznego zarobku. Jesli taka osoba kupi komputer (na raty bo inaczej jej nie stac) a potem ma placic za gre 100 zlotych to wybaczcie ale ja to czarno widze...

wersji anglojezycznej mozna nie kupic z powodow:
1. nie znajomosci jezyka (zaraz sie podniosa glosy ze to wina tylko i wylacznie wlasna... no coz nie zawsze czasem niektorych nie stac placic grubej kasy na kursy jezykowe zeby nauczyc sie perfekt angielskiego)
2. problemow ze sprowadzeniem tytulu z zagranicy (na takich dystansach nie trudno o zaginiecie przesylki, uszkodzenia itp, a wysylka kurierska kosztuje krocie)
Jeśli 100zł to 1/5 miesięcznego zarobku to ta osoba żyje na skraju ubóstwa i problem gier nie dotyczy jej w najmniejszym stopniu...
dobra przesadzilem z ta 1/5 ale 1/7 jest juz czesta opcja w naszym kraju (a sprzet mozna kupic na raty)... poza tym naewet jesli ktos zarabia wiecej, 100 zl to i tak bardzo duzo jak na polskie realia.
Tnij cytaty.

Jak ja kocham demagogów...
Grę chyba najłatwiej porównać do książki.

Jeśli książka ma błędy typograficzne, tłumaczenie zawiera błędy stylistyczne itp. - to jest to przypadek gry z bugami.
Jeśli w książce brakuje stron, jest pomazana, została wydrukowana odwrotnie - przypadek gry niemożliwej do uruchomienia, błędów nośnika - wtedy jak najbardziej można złożyć reklamację.
sie podniecacie... piractwo bylo, jest i bedzie. jest integralna czescia ludzkiej psychiki bo po co placic jak mozna miec za darmo??? nawet jak bysmy zarabiali po 10.000 to i tak bysmy piracili nawet przy utrzymaniu dzisiejszych cen gier(w co nie wierze bo nagle "cena produkcji" dziwnie by wzrosla). jedyne co mnie w*** to dawanie ludziom bana bo popieraja piractwo... i to przez ludzi ktorzy sa "krysztalowo czysci" no ale to juz nie moj problem.

PS. jesli ktos wyrazajacy swa opinie i popierajacy piractwo komputerowe/fonograficzne/filmowe w tym temacie dostanie ostrzezenie lub bana to mi rece opadna. chcial bym znac jasne stanowisko administratorow forum odnosnie tej sprawy

Znam kilka osob ktore graly w jedynke(dlugo graly)wlasnie dlatego ze miala bugi typu "masiv spell","firewerki",w pocztkowej wersji lodowa nawalnica kaplana przebijala oponcze magow co dawalo szanse spellcasterom na walke z czarownikami.

apropo bugow to w diablo(stajnia blizzarda)tez bylo ich dosc duzo ;p
oj wiem wiem.jednak obojetnym nie mozna byc ani na wszy ani na piracwto
wnisek wg mnie jest taki kto bedzie chacial kupowac bedzie kupowal kto nie to nie the end" przez to zgadzam sie z toba nash:)
poki dystrybutorzy gier beda, niestet,y prowadzic taka polityke a nie inna nie mamy cos sie spodziewac codow. Zonwu mowie to samo komu bedzie zalezalo na orginalach ten bedzie kupowac ale jesli dytrybutorzy beda nas nadal zachecac "takim czyms" to szczerze sie nie dziwie ze piractwo sie rozszrzac. Zreszta to jest sprawa delikatna poniewaz u nas niestety ceny sa jeszcze za wysokie w porownaniu z standardem innych karaji.
Nie chcialo mi sie czytac wiekszosci ale nadal do ciebie Lythari.

Podaj powody w ktorych bronisz atari/cdp czy obsidian. Hm? Bo zrobili nam laske po raz kolejny i wydali super gre?

A jaki mamy powod narzkac? Dam ci przyklad :

Napracuj sie przez miesiac, dostan wyplate i czesc w nich wywal w bloto albo oddaj 130 zl od tak przechodniowi. Na to samo wychodzi. Nie daje sie partaczom pieniedzy a jak cos nie cacy powinna byc reklamacja.

Chcec Lythari powiedziec ze nwn jest hitem? Ktos jeszcze usprawiedliwial gre tym ze ma zlozonosc skryptow ze to juz nie sa gry jak diablo 2 czy Fallout 1 ze latwo je zrobic.
hmm hmm. Jest mnostwo gier o tej samej skali trudnosci w tworzeniu a lepiej wychodza.

Po prostu w tym momencie polityka cdp/atari czy tam obsidianu paraduje pomiedzy graczem a gra.

Nic tym bardziej ich nie usprawiedliwia poniewaz w Nwn1 tez bylo krytycznie duzo bledow. A mowisz ze nwn2 ma mniej. Sadze ze wystarrczy poczekac. Nie zdziwie sie jak bedzie wiecej.

Chce po prostu by nasi tworcy gry i polonizatorzy wzieli [cenzura] w troki zajeli sie porzadnie gra pokazali ze nie robia tego na odwal sie. I pewnie teraz bedzie mnostwo komentarzy (asgraf ty czesto tak mowisz ^^) ze maja jeszcze inne gry do zalatwienia. To po co rzucaja sie z motyka na ksiezyc? Wiedza ze nie zrobia a mimo tego usilnie wyprowadzaja produkt w 1/4 , lub nawet polowie wadliwy. I my mamy za to placic?

I dla mnie to patchowanie to juz jest szczyt ..... (sami dodajcie slowo - negatywne). Wydadza popieprzona gre z laski zrobia nam patcha tak mniej wiecej po 3 miesiacach jak nie dluzej i mysla ze zamkna nam usta.

Wychodzi z tego ze placimy za niedoskonaly, niepelny, pelen wad produkt, firmy na tym zarabiaja a my jedynie co mozemy zrobic bo tak jest zawsze to marudzic tak jak w tym temacie. To jest czysta ignoracja, wyzysk na ludziach i brak profesjonalizmu dla mnie.

Gra jest takim samym produktem jak wszystkie inne. Rownie dobrze teraz producenci kart graficznych moga nie zamieszczac kilku kondensatorkow i czipsetow i to juz twoj bedzie problem dlaczego ci polowa gier nie chodzi.

Lythari i zapewne jak znam to piszesz do nich w "urzedowy" sposob?

"Czy mogliby panstwo troszke sie pospieszyc i z laski poprawic nam produkt, bardzo prosimy bo biedni z tymi bledami jestesmy, z gory dziekuje".

Jesli tak to ile razy juz w ten sposob piszecie do nich? Raz czy dwa mozna ale jak to cale bagno ciagnie sie juz ... 6 lat?

I nie ma wymowki czy to firma. Dla mnie moga byc byle kim.

PLACIMY -----> WYMAGAMY!!

Rozumiesz z jakiego powodu jestem zla Lythari? Nie z samej przyczyny ze nwn2 jest sprute. Tylko ze nie wyciagneli wnioskow z poprzedniej gry i TON SKARG! A to ciagnie sie juz prawie 7 lat ? (7 czy mniej? ).

Chyba nie za ostro napisalam?

[ Dodano: Czw Lut 01, 2007 12:39 am ]
Aha i malo mnie obchodza perypetie komunistow (czyt. Rosjan). Oni maja swoje problemy. Tu jest polska. To tez nie jest wymowka "ale jeszcze rosjanie maja problemy" . Ktos jeszcze ma problemy...? Jak by to globalnie poszlo to rozumiem. Ale jesli to tyczy sie tylko 2 krajow to jest to po prostu absurd!!

[ Dodano: Czw Lut 01, 2007 12:39 am ]
A co do piractwa --> szerzy sie wiekszym stopniu poniewaz juz tworcy nwn zarobili swoje pare groszy na taki szacunek na jaki zasluzyli. Efekt koncowy - negatywny.
amen
Aha i jeszcze dodam dobre powiedzenie tyczace gier rpg od baldurs gate po nwn2.

"Dobrze zarlo i zdechlo"

Czyli : "Baldurs Gate" --> "dobrze zarlo,,,"

Nwn, NWN2 --> "... zdechlo"

[ Dodano: Czw Lut 01, 2007 0:50 am ]

Zamykam temat.

Jeśli chcecie pisać skargi do CDP, Atari, Obsidianu - proszę bardzo, ale śmiem twierdzić (a nawet jestem pewny), że nie przyniesie to skutków.

Mogę tylko dodać, że później Polska jest postrzegana nie przez pryzmat zgłaszania konkretnych błędów, uwag, a poprzez wieczne niezadowolenie z produktu.

Rozumiemy, że gracze mogą się czuć sfrustrowani i wściekli z powodu problemów z polonizacją, patchami itp., ale my musimy zachować względny obiektywizm.
Musimy zachować rzetelność i szczegółną staranność w wiadomościach na stronach, wysłuchać racji obu stron i być bezstronni w sporach między użytkownikami forum, a także między graczami, a developerem czy dystrybutorami.

Przykro nam, że niektórzy są grą rozczarowani - zdarza się. Nikt nie jest w stanie wszystkich zadowolić.

Przejawy piractwa na forum - będziemy tępić.
  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • latwa-kasiora.pev.pl