Bo czĹowiek gĹupi jest tak bez przyczyny
Dzisiaj mam w końcu urlop. Usiadłem więc do komputera,włączyłem neverwinter2 i sprawdziłem czy niema aktualizacji, oczywiście nie było ale komputer coś zaczą robić. Włączyłem więc grę (podnosiła się z wgrywaniem seva jak zwykle jakieś 10 minut). I mnie trafiło, wszystkie savy zniszczone, został mi sam czarnoksiężnik na 11 poziomie bez możliwości dołączenia kogokolwiek do drużyny. Tak się nie zirytowałem od ponad pół roku. Druga taka sytułacja była tydzień temu ale naszczęście starciłem tylko 4 godziny gry. Mogę znieść to żę gra na moim komputerze chodzi na najniższych ustawieniach i trochę rwie, da się do tego przyzwyczaić. Ale to że przejście z lokacji na inną lokację zajmuje przewarznie 30 sekund i żę nie mogęprzejść kampani bo co jakiś czas wywala mi sevy to za dużo. Chyba zwrucę grę do sklepy, 130 zł to jednak za wiele żeby sobie odpuścić.
Podziele się jeszcze innymi wadami gry które mnie irytują:
-mój bohater jest magiem i irytuje mnie to żę po każdej rozmowie wychodzi na czoło grupy tracąc możliwość żucenia przynajmniej jednego czaru zanim ktoś do niego dojdzie.
-główny bohater jest jedyną osobą która prowadzi rozmowę z NPCam, kompani czasem coś wtrącą ale niamają możliwości użycia swoich umiejętności w blefie czy dyplomacji
-wchodzę na lokację bezpośrednio przyległą do lokacji z której wyruszyłem i moje wszytkie czary wzmacniające się kończą
-wchodzę na lokację w której przeciwnik zaczyna odrazu rozmowę a ja moim czarnoksiężnikiem nie jestem w stanie żucić nawet inwokacji wzmacniającej moje zdolności wypowiedzi
-walka w drzwiach i podziemiach jest tragiczna, w rzeczywistością nierealne jest uczestnicwo w walce całej drużyny.
z rzeczy które można przeboleć ale też są denerwujące:
-lochy są chyba najmniej klimatycznym miejscem w grze, brak im jakiegokolwiek klimatu
- niema sterowanie kilkoma członkami w drużynie, tak jak to miało miejce w BG1,2 i Icewind Dale. Czyli zaznaczamy całą drużynę i gdzieś idziemy, zaznaczamy dwie postacie aby atakowały jednego potwora.
Szkoda bo gra ma też plusy:
-fabuła jest leprza od NVN1, też żadna rewelacja ale miejscami potrafi wciągnąć, szkoda że trafiają się sytułacje gdzie mamy 3 lokacje po 1 godzinie z samą walką, ale niema ich aż tak dużo
-gra jest bardziej rozbudaowana niż Samo NVN1.
Podsumowując gra była by dobra gdyby dało się w nią grać, ale się neisetety nieda a ja wpakowałem 130 zł. w błoto i zafundowałem sobie sporo stesu.
co prawda to prawda... Obsidian polozyl te gre koszmarnie, dlatego ja z niecierpliwoscia czekam na pach 1.03 ktory upodabnia ja choc troche do NWN1 (przynajmniej jesli chodzi o kamere, interfejs itepe.), co do kamery to meczy mnie juz to ze co chwile musze ustawiac ja recznie tak zeby cos widziec, a kamera podazajaca obraca sie tak ze to wyglada nie jak by postac sie obrocila tylko jak by ziemia pod nia obrocila sie zamiast postaci... ehh
Samaniah <-> wygląda jakbyś zupełnie bez pomyślunku podszedł do gry.
1. Jeżeli nie chcesz aby mag szedł na czole ekipy - klikasz na kogos innego i nim kierujesz. Reszta druzyny (w tym i Twój mag) idą za nim.
2. Chcesz kierowac wszystkimi podczas bitwy ? Masz przeciez przecież panel sterowania zachowaniami postaci. Mozesz tam wyłaczyć wszystkie skrypty inteligencji postaci w walce i sam kierujesz kto i gdzie atakuje. Możesz tez ustawić w jakiej odległości za liderem dana postac podąża. Tak wiec Twój mag może podążać za zwiadowcą, machimieczem, czy kto tam będzie prowadził ekipę w sporej odległości aby w walce sie nie znalazl.
3. Wymagania sprzetowe gry były znane sporo przed polską premierą - nie ma zadnego zaskoczenia.
Jak wlaczasz kompa po sporej ilości czasu - to masz zwis NWN 2 bo np. Windowsy czy inne oprogramowanie (antywirusy) aktualizują w tle wersję. Takie połaczenie powoduje, ze i na lepszych kompach gdzie gra chodzi bez zarzutu w tych momentach NWN 2 nie ładuje sie.
Gram w NWN 2 od 2 tygodni i nie miałem żadnych problemów z lagiem czy bledami poza momentem, jak Windowsy zaczeły w tle instalować poprawki. Ubiłem tę możliwosć Windowsom i już bez żadnych "ale" wszystko chodzi pięknie.
wymagania byly znane ale niewiele maja sie do tego jak gra naprawde funkcjonuje... silnik jest narazie koszmarny i dopiero patch 1.03 zoptymalizuje jego dzialanie
CytatPauza. Poza tym przeszedłem grę czarownikiem i jakoś wysuwanie się maga na czoło grupy raczej mi nie przeszkadzało, wprost przeciwnie. Poza tym lider grupy zwykle ją prowadzi
Ja nie widzęprzeciwskazań aby mój bohater rozmawiał ukryty za wojem który go jakoś ochroni. Swoją drogą gra jest trochę prosta i dlatego byłeś w stanie ją przejść mimo tego. Pamiętam że w Icewind Dale miałem ogromne problemy walcząc z przeciwnikami którzy pojawiali się z tyłu mojej grupy i atakowali magów łuczników i inne postacie do walki z dystansu. I tak powinno być. Jest to wada która mnie denerwuje ale da się z nią żyć.
CytatPrzejście pomiędzy niektórymi, nawet pozornie bliskimi lokacjami może trwać zdecydowanie dłużej niż 24 godziny (w realnym świecie nawet parę dekadni). Poza tym przeszkadza fakt, że w D&D nie możesz rzucić czarów, inwkokacji i innych nadnaturalnych właściwości na zapas.
No tak, podruż długo zajmuje ale nie pomiędzy dwoma częściami miasta Neverwinter. Mam nadzieję żękiedyś zastosują skrypt który pozwoli np. wchodzić na lokację z czarami wzmacniającymi na nowy teren jeśli np. długość ich trwania przekroczy 12godzin. Przypuśćmy żę jeżeli czar trwa 12 godzin a ty wchodzisz na nową lokację zostaje ci 6 godzin jego działania.
Cytat-główny bohater jest jedyną osobą która prowadzi rozmowę z NPCam, kompani czasem coś wtrącą ale niamają możliwości użycia swoich umiejętności w blefie czy dyplomacji
Cholera przeciesz to ty "grasz" tu główna role i ty prowadzisz druzyne, wiec ty musisz gadac. Dlatego ja pakuje duzo w dyplomacje(a tak swoja drogą to rosprawa sprawiła mi taką radoche, cały ten pomysł jest genialną odskocznia po uganianiu sie za "kijankami" ; )
A fakt sa sytułacje dotyczące kompanów, i wtedy ty sie tylko czasami wtrącasz(np. gdy spotkalismy zwiadowców z klanu zelzanej piesci, wtedy po wykonanej mysji głównie nasz krasnoludek nawijał a my wtracilismy sie raz czy dwa)
Poza tym gra zakłada że NPC żyją własnym życiem to za przeproszeniem z jakiej [cenzura] mamy narzucać jakiejś postaci co ma powiedzieć ? Mówi co mu pasuje np. Khelgar każdemu obił by pysk niezależnie jak wygląda i jakiej jest płci i to jest najpiękniejsze w tej grze...
jakie słowko kryje sie pod tą cenzurą bo n8ie moge zgadnąć
chyba "racji"
Przebiłem się przez cały ten topik, chyba tylko dlatego, że szampan nastroił mnie ugodowo. Samaniahu, jeśli wiesz, że robisz orta za ortem, tak, iż ledwo da się ot czytać, to czy naprawdę takim wielkim wysiłkiem jest przepuszczenie tego co chcesz napisać przez jakiś sprawdzający piswonię edytor tekstu? Nie dało się nauczyć ortografii to chociaż wypadałoby się tym nie chwalić...
Ja podzielam to co mówił Samaniah na poczatku. Gra jest zbugowana niesamowicie, i u mnie działay sie jeszcze bardziej niesamowite rzeczy niz u niego. Po tym jak zabawiałem się w szukanie i unikanie błędów, naprawianie błedów gry w pewnym momencie szlag mnie trafił i odinstalowałem. Nie muszę się męczyć, szkoda ze im bardziej skomplikowany program zawsze - tym więcej bugów. Moze pogram w wersji 1.11 Bo tą 1.03 się rozczarujecie, wiele w wydajnosci to nie daje.
CytatSamaniahu, jeśli wiesz, że robisz orta za ortem, tak, iż ledwo da się ot czytać, to czy naprawdę takim wielkim wysiłkiem jest przepuszczenie tego co chcesz napisać przez jakiś sprawdzający piswonię edytor tekstu? Nie dało się nauczyć ortografii to chociaż wypadałoby się tym nie chwalić...
Nie widzę sesnsu w ortografi więc jej nie używam, za błędy innego rodzaju (literówki, rzeczowe itp.) przepraszam ale jpisząc posty byłem zirytowany i nie czytałem ich drugi raz.
CytatNie szanujesz więc swoich interlokutorów.
Nie rozumiem w jaki sposub miałbym kogoś w ten sposub nie szanować. W ogule stwierdzenie żę sam brak działania kogoś obraża jest nadużyciem. Może też wyraziłem się za słabo, uwarzam żę besensowne reguły są szkodliwe. Nie spychajmy dyskusji na temat ortografii bo to i tak mało istotne jeśli chodzi o naszą rozmowę.
CytatCholera przeciesz to ty grasz tu główna role i ty prowadzisz druzyne, wiec ty musisz gadac. Dlatego ja pakuje duzo w dyplomacje(a tak swoja drogą to rosprawa sprawiła mi taką radoche, cały ten pomysł jest genialną odskocznia po uganianiu sie za kijankami ; )
Ciekawe bo dyplomacja jest taką samą umiejętnością jak np. tworzenie pancerzy i moi kompani pomagają mi jak tyko mogą przy tworzeniu zbroi a w blefowaniu czy dyplomacji już mi nie pomogą. Np. na procesie gdybym Sanda pakował w dyplomacje i inne podobne umiejętności to powinno to być widoczne podczas jego obrony, a jestem pewien że ci od skryptów nawet o takim czymś nie pomyśleli żeby rzuty na dyplomacje Sanda były brane pod uwagę. No i jakoś w baldurach ice-ch nikomu nie przeszkadzało, że się nie było dowódcą drużyny. Tak a jak Minsc był dowódcą to było przezabawnie
Darmowy hosting zapewnia PRV.PL