Bo czĹowiek gĹupi jest tak bez przyczyny
Nagonka na religie nadal modna.
Zapomniał wspomnieć, że ateizm to przy tym traktowanie obliczeń jako sensu życia, uznawanie że człowiek jest niczym jak tylko kupką atomów i wyznawanie dawkinsa jako boga bo on jest taki fajny że jedzie po religiach.
Tak, niewątpliwie ateizm niesie za sobą niezwykłe i wspaniałe wartości, jakimi są NIC.
"Taka inteligencja nie byłaby równie ograniczona i gniewna, co nadnaturalny i nienaturalny Bóg Biblii i Koranu, który wpada w ludobójczą, sadystyczną furię, jeśli się w niego zwątpi (...) Skłonność do gniewu maleje wraz ze zrozumieniem. Sądząc po jego groźbach, Bóg biblijny nie rozumiał zbyt wiele."
"Wyznając tak niegodne, żądne krwi i prymitywne bóstwo znieważasz jakiegokolwiek stwórce, który mógł by istnieć. Tymczasem ateiści nie są w stanie uwierzyć, że stwórca Wszechświata mógłby być równie niedojrzały."
Zostałem obrażony i dotknięty tymi twierdzeniami. Mam się do tego ustosunkować? W takim razie powinienem zacząć obrażać ateistów. Ale nie zrobię tego, bo to nie po chrześcijańsku i nie po ludzku zwyczajnie. Nie będę dyskutował z takimi stwierdzeniami, bo nie trzymają one żadnego poziomu.
Koleś który to mówił widać jest jeszcze dzieckiem. Nie potrafi zrozumieć, że to nie Bóg wpada w sadystyczną furię, tylko on nie rozumie sensu kary. Zupełnie jak dziecko, który dostało szlaban na komputer, bo dostało pałę w szkole. Myśli, że matka robi mu na złość, a tymczasem jest to martwienie się o jego oceny.
Miałem się tutaj rozpisać, ale po pewnym czasie wcisnąłem CTRL + A a potem Delete. Dlaczego? Ano dlatego, że według mnie, wiara nie opiera się na dowodach i racjonalnym myśleniu, na tym polega jej istota i piękno - w coś się wierzy, mimo braków dowodów jesteś przekonany, że tak jest, nawet jeśli ktoś Cię próbuje do tego zniechęcić, jak waszmość w owym filmiku, mało tego, wierzący. Wiara potwierdzona naukowo, przecież to brzmi śmiesznie i sprzecznie.
Ta, miło jest wierzyć "oj tam. wierze, wierze nie będe zadawał pytań, wierze".
Ateizm narodził się raczej z chęci zadawania pytań, takich na które wierzący odpowiadają "Niezbadane są wyroki boskie". Terefere. Trudno mi znaleźć poparcie w religii, która tak wiele zapożyczała z innych, starszych wierzeń. Wszystko to jeden wielki bajzel.
Mówienie "Nie zdołasz tego pojąć" jest pójściem na łatwiznę. "Bóg jest odpowiedzią na wszystkie pytania". Gdyby fizycy, biolodzy, chemicy i matematycy odpowiadaliby na różne zagadki "Tak po prostu ma być" siedzielibyśmy w baaardzo mhocznych czasach. I nie wiedzielibyśmy N rzeczy.
Dlaczego mam przestać pytać? Dowiadujemy się coraz więcej o "Wielkim Wybuchu". Osobiście wątpie by takie coś stworzył jakikolwiek świadomy byt (który nie miał końca, ani nie ma początku, c'mon). Coraz wiecej o atomach etecera. Czy jakiś fizyk zatrzyma się i Oświecony Światłem Boskim powie "Bo to Bóg tak kazał!" Yeah.
Mówisz, że postępujesz wg dekalogu. A skąd wiesz, ze nie został zmodyfikowany przez tą "organizację która ma zarabiać i mieć się dobrze?" Pozatym - postępujesz dosłownie czy "interpretujesz"? A skad wiesz, że dobrze interpretujesz?
CytatNo to niech naukowcy wytłumaczą mi przypadki opętań, albo, żeby daleko nie szukać przypadek opętania Anneliese Michel.
Choroba psychiczna.
Nauka to w takim samym stopniu kwestia wiary co religia. W nauce ma się teorie, jak teoria względności, ewolucji, itd. w religii dogmatu. Różnica jest naprawdę niewielka.
Ewolucja jest sama w sobie teorią i nie wszystko tłumaczy. Np. czemu ludziom podobają się obrazy Picasso. W to się po prostu wierzy
CytatPrzesłuchaj zapisy z egzorcyzmów to zrozumiesz, dlaczego ta odpowiedz jest nietrafna.
Pheh, darcie mordy w obcych językach + ewentualnie inny ton głosu? Podświadomość. Tak samo, jak były przypadki, że niepozorny facet/kobieta w chwili stresu robił niesamowite rzeczy(np. bycie przygniecionym i odepchnięcie głazu, czy tam złapanie 6 dzieci o niemałej wadze i ucieczka (to coś z bombardowaniem Tokio mi się kojarzy))
CytatTak z samo z siebie po prostu? Czy to nie jest czasem jakiś określony porządek? Ktoś musiał go nadać, sam z siebie nie powstał moim zdaniem.
Y...? Matka na-tura nie jest głupią piiiiiiięknąścią. Oki, teraz sobie to wyobraziłem. Siedzi sobie stary dziad w białej szacie i mówi "Mrrrrr, a koty będą zawsze spadały na cztery łapy. Kobiety będą miały dwie cycki..."
Same z siebie - są z pewnością fizyczne powody, których ja nie ogarniam. Ale ciecze mogą się przedostawać np przez różnicę stężeń.
Wiara to wiara: możemy tylko wierzyć a nie dane nam jest wiedzieć napewno...
Jak powiedział kiedyś mój znajomy ksiądz jedyny normalny ksiądz , który nie jest księdzem tylko po to żeby brać pieniądze: Kamilu są pewne sprawy których nie sposób ogarnąć umysłem, rzeczy o które lepiej nie pytać, tajemnice których lepiej nie rozwiązywać , po to bóg otoczył sferą tajemniczości swoje dzieje, by nie dać człowiekowi sposobności aby ze swoimi pytaniami wkroczył tam gdzie nie powinien....
Jestem jednak tolerancyjny: podziwiam muzułmanów za ich zdyscyplinowanie surowość ich wiary, ateistów mniej , jednak nie daże kościoła wielką "miłością" ale mimo wszystko wierze w Boga .Choć może jestem w błędzie to o tym nikt nie wie. Przekonam się jak umrę...
I myśle że ateiści powinni dać innym spokój innym dać im wolną wole, a nie niepokoić takimi filmami twierdzeniami.
Tak, ale chrześcijanie już mogą zasypywać każdego programami o swojej wierze... No i mogą też mieszać się do państwa.
CytatA dlaczego nie? Skoro mieszają się ateiści pochodzenia żydowskiego, pogrobowcy prl, członkowie partii piwa, feminazistki - to dlaczego nie chrześcijanie.
Ale nie w sposób jaki jest dotychczas. No kurcze, u mnie ksiądz blokuje budowę biedronki bo tam będzie stoisko alkoholowe. BLOKUJE SKUTECZNIE. (to tak z mniejszych spraw)
A u mnie kolejny gruby #%^ wydaje kolejne pozwolenie na kolejny market. Ta kościoły i markety tego potrzeba zacofanej Polsce. ( i kiełbasy potrzeba, myśliwskiej bo ta przegoniła)
Poparcie zgłupiałych mas i Wielbicielek Radia Maryja? Noooo cóz. Polska. Episkopat mógłby zadziałać. Nie działa.
Cóż ciekawym zagadnieniem jest, iż czas sam jest wymiarem i powstał z chwilą wielkiego wybuchu (wedle jednej z teorii). Koncepcja Boga nie wyklucza ewolucji (co zresztą Kościół swego czasu już powiedział) i nie zakłada czystego brutalnego kreacjonizmu. Ot gdyby religia i wiara były zbyteczne to nie powstałoby w naszym gatunku takie pragnienie, oprócz bowiem religii jednoczącą rolę społeczną pełnić bowiem może system filozoficzny, gospodarczy czy też zwykła potrzeba bezpieczeństwa. Są wskazówki że Bóg istnieje, są logiczne przesłanki że nie istnieje, nie ma jednak żadnego prawdziwego dowodu ani na tak ani na nie. Ja osobiście doznaję czy to podczas Mszy czy modlitwy swoistego kontaktu z Bogiem, czuję się wspierany, mam tzw. dar łaski wiary. Inny powie, że to dlatego że jestem zdolny (niah ) tyle osiągnąłem lub że mam szczęście. A Kościół to inny temat, na który kiedyś już się zresztą wypowiadałem.
Zaiste, ewolucja niczemu nie przeczy.
Bóg może istnieć, lub nie. Jeśli istnieje, mógł stworzyć życie bezpośrednio, lub przez ewolucję. Jeśli Boga nie ma, powstało przez ewolucję.
Czyli 3/4 szans na ewolucję i 1/4 na kreacjonizm.
Veris, Każdy wypowiedział się w tym temacie. Przedstawił pewne argumenty inne rozsądne a inne nie .Ale nikt nikogo tutaj nie obrażał. A tobie jak tylko zaczynało brakować argumentów to zacząłeś wszystkich(post o wielbicielkach radia Maryi) czyżby była to cecha ateistów?A jak ci sie nie podoba to możesz wylecieć sobie do jakieś dzungli do buszmenów z tego co wiem o w nic tam nie wierzą.
To... Kompletnie nie miało sensu. Gdzie zostałeś obrażony? Ze słuchasz Radia Ojca Dyrektora?
Dwa - powiedzcie mi, że gdyby religia nie była by tak wtaczana do młodych umysłów od samego początku miałaby tyle samo wyznawców.
Veris, Tak dokładnie w tym miejscu zostałem obrażony ,że słucham tego radia...
Co do wtaczania religii to wybór jest dobrowolny i ten wybór podejmują rodzice.Mnie wychowali w duchu chrześcijaństwa, ale równie dobrze mogli w duchu protestantyzmu, judaizmu, muzułmaństwa. Więc wybór był dobrowolny ludzie przyjęli to co chcieli nikt ich w żadnym momencie nie nakłaniał siłą , w 100% mieli wolną wolę.
O ile sam jestem wierzący to nie zgodzę sie z tym ze kilkuletnie dziecko które zabiera sie do kościoła ma wolna wolę. Kiedyś osoba kończąca 18 lat decydowała czy chce przystąpić do chrześcijaństwa, a dziś to rodzice podejmują decyzje za 8 letnie dzieci.
CytatWięc wybór był dobrowolny ludzie przyjęli to co chcieli nikt ich w żadnym momencie nie nakłaniał siłą , w 100% mieli wolną wolę.
[cenzura] prawda, za przeproszeniem waćpan pleciesz bzdury...
Ja miałem chrzest i komunię nie z własnego wyboru tak naprawdę. Nie miałem wtedy świadomości z czym to się łączy. Jedynym moim świadomym wyborem w wierze będzie teraz złożenie aktu apostazji.
Poza tym ludzka natura jest taka, że jak w czymś tkwisz, to tkwisz, bo Ci to może nie przeszkadzać, lecz gdybyś był poza tym, to nie byłoby pewne, że wszedłbyś w to, tylko zapewne trwałbyś obok. Tak jak dotąd. Taka ludzka natura, że aby coś zmienić musisz mieć silną motywację, a gdy Ci wszystko obojętnie to trwa jak jest, a większość Polaków z wyboru rodziców jest chrzczone etc.
Akurat jeśli ktoś chce wziąć ślub kościelny to w większości przypadków jakiś okruch wiary tkwi w takiej osobie (z przykładu mojego kumpla który mówi ze wierzy w Boga ale w kościół nie).
Przepraszam bo źle sie wyraziłem albo źle mnie zrozumiano..... Chodziło mi oto żę 100% wolnej woli mieli RODZICE kształcąc dzieci w duchu chrześcijaństwa, a nie dzieci.
Jest różnica między wiarą, a byciem chrześcijaninem. Tylko chrześcijanin może wziąć ślub w kościele chrześcijańskim, lecz POWINIEN (patrz "musi") chodzić do kościoła, modlić się, itd. I innym przypadku popełnia świętokradztwo, więc grzeszy. Jednak w dzisiejszym społeczeństwie nie ma to już aż tak wielkiego znaczenia, chociaż moim zdaniem powinno. Bo albo człowiek wierzy i utożsamia z nauką kościoła (i wypełnia chrześcijańskie obowiązki) lub nie. Nie ma stanów pośrednich w tym przypadku.
A co do ślubów kościelnych, wiele osób bierze je nie dlatego, iż wierzą, lecz dlatego, że ta druga osoba jest mocno wierząca i tego wymaga. Poza tym żyjemy w chrześcijańskim kraju i tradycja wręcz wymaga ślubu kościelnego.
Takie jest przynajmniej moje zdanie.
A dlaczego jest dużo chrześcijan bo ludzie wybrali to w co wierzyli .A na pewno w tym mieli wolną wolę...
Akurat a pro po bierzmowania, widzę, że wielu z was nie wie, że ten sakrament nie jest wymagany do ślubu kościelnego, co więcej sama wiara nie jest do niego potrzebna. Po prostu strona niewierząca wymawia inną formułę przysięgi, nie prosi o pomoc trójcy świętej, etc. Jedynym wymogiem jest to, by ta druga strona, wierząca mająca sakramenty itd. przyrzekła wychowywać dzieci w duchu chrześcijańskim.
Ja nie palę się do ślubu kościelnego i jeśli do niego pójdę, to nie z powodu mojej szczątkowej wiary (której nie ma), tylko z miłości do drugiej osoby.
Totusek, żeby być chrzestnym lub świadkiem do bierzmowania/ślubu wymagane jest bierzmowanie
No i wszystko jasne. Jeszcze raz przepraszam jeśli wprowadziłem kogoś w błąd.
Albo dlatego że to i tak nie ma żadnego znaczenia : D To tylko rytuał. No i dostajesz bajeranckie kolejne imię
Bierzmowanie z punktu widzenia chrześcijan jest bardzo ważnym "rytuałem" jak to ujęto. Jest sakramentem, a to jednak coś znaczy.
I nie ma żadnego 3. imienia wynikającego z bierzmowania, to po prostu patron.
Darmowy hosting zapewnia PRV.PL