ďťż
Narada na terenie wodospadu w chmurach


Bo człowiek głupi jest tak bez przyczyny

Dla zaproszonych



*w dali widać wynurzającą się z cienia, smukłą sylwetkę. Wysoki brunet, jak się okazuje, zbliża się do pozostałych z zaciekawionym wyrazem twarzy*
*Postać leśnego elfa wyłoniła się z okolicznych zarośli*

*Kolejny miedziany elf pojawia się. Wychodzi z drzewa.*


*Ogromny orzeł piszcząc zatacza koło nad wodospadem po czym ląduje kryjąc się we mgle. Po chwili zbliża się do zebranych Dębowy Druid... *
Wiadomo?? ukryta / Hidden messageWiadomość została ukryta, aby ją przeczytać należy odpowiedzieć w temacie.
Wiadomo?? ukryta / Hidden messageWiadomość została ukryta, aby ją przeczytać należy odpowiedzieć w temacie.
..
Wiadomo?? ukryta / Hidden messageWiadomość została ukryta, aby ją przeczytać należy odpowiedzieć w temacie.
Wiadomo?? ukryta / Hidden messageWiadomość została ukryta, aby ją przeczytać należy odpowiedzieć w temacie.
Wiadomo?? ukryta / Hidden messageWiadomość została ukryta, aby ją przeczytać należy odpowiedzieć w temacie.
*Merin przychodzi na spotkanie od strony kanionu*
*q*
Wiadomo?? ukryta / Hidden messageWiadomość została ukryta, aby ją przeczytać należy odpowiedzieć w temacie.
Wiadomo?? ukryta / Hidden messageWiadomość została ukryta, aby ją przeczytać należy odpowiedzieć w temacie.
Wiadomo?? ukryta / Hidden messageWiadomość została ukryta, aby ją przeczytać należy odpowiedzieć w temacie.
Wiadomo?? ukryta / Hidden messageWiadomość została ukryta, aby ją przeczytać należy odpowiedzieć w temacie.
Wiadomo?? ukryta / Hidden messageWiadomość została ukryta, aby ją przeczytać należy odpowiedzieć w temacie.
Wiadomo?? ukryta / Hidden messageWiadomość została ukryta, aby ją przeczytać należy odpowiedzieć w temacie.
Wiadomo?? ukryta / Hidden messageWiadomość została ukryta, aby ją przeczytać należy odpowiedzieć w temacie.
Wiadomo?? ukryta / Hidden messageWiadomość została ukryta, aby ją przeczytać należy odpowiedzieć w temacie.
Wiadomo?? ukryta / Hidden messageWiadomość została ukryta, aby ją przeczytać należy odpowiedzieć w temacie.
Wiadomo?? ukryta / Hidden messageWiadomość została ukryta, aby ją przeczytać należy odpowiedzieć w temacie.
Wiadomo?? ukryta / Hidden messageWiadomość została ukryta, aby ją przeczytać należy odpowiedzieć w temacie.
Wiadomo?? ukryta / Hidden messageWiadomość została ukryta, aby ją przeczytać należy odpowiedzieć w temacie.
*odebrawszy list zjawia się na umówione spotkanie*

Wiadomo?? ukryta / Hidden messageWiadomość została ukryta, aby ją przeczytać należy odpowiedzieć w temacie.
Wiadomo?? ukryta / Hidden messageWiadomość została ukryta, aby ją przeczytać należy odpowiedzieć w temacie.
*zerq*

Wiadomo?? ukryta / Hidden messageWiadomość została ukryta, aby ją przeczytać należy odpowiedzieć w temacie.
Wiadomo?? ukryta / Hidden messageWiadomość została ukryta, aby ją przeczytać należy odpowiedzieć w temacie.
Wiadomo?? ukryta / Hidden messageWiadomość została ukryta, aby ją przeczytać należy odpowiedzieć w temacie.
Wiadomo?? ukryta / Hidden messageWiadomość została ukryta, aby ją przeczytać należy odpowiedzieć w temacie.
Wiadomo?? ukryta / Hidden messageWiadomość została ukryta, aby ją przeczytać należy odpowiedzieć w temacie.
Wiadomo?? ukryta / Hidden messageWiadomość została ukryta, aby ją przeczytać należy odpowiedzieć w temacie.
Wiadomo?? ukryta / Hidden messageWiadomość została ukryta, aby ją przeczytać należy odpowiedzieć w temacie.
Wiadomo?? ukryta / Hidden messageWiadomość została ukryta, aby ją przeczytać należy odpowiedzieć w temacie.
Wiadomo?? ukryta / Hidden messageWiadomość została ukryta, aby ją przeczytać należy odpowiedzieć w temacie.
Wiadomo?? ukryta / Hidden messageWiadomość została ukryta, aby ją przeczytać należy odpowiedzieć w temacie.
Wiadomo?? ukryta / Hidden messageWiadomość została ukryta, aby ją przeczytać należy odpowiedzieć w temacie.
Wiadomo?? ukryta / Hidden messageWiadomość została ukryta, aby ją przeczytać należy odpowiedzieć w temacie.
Wiadomo?? ukryta / Hidden messageWiadomość została ukryta, aby ją przeczytać należy odpowiedzieć w temacie.
Wiadomo?? ukryta / Hidden messageWiadomość została ukryta, aby ją przeczytać należy odpowiedzieć w temacie.
Wiadomo?? ukryta / Hidden messageWiadomość została ukryta, aby ją przeczytać należy odpowiedzieć w temacie.
Wiadomo?? ukryta / Hidden messageWiadomość została ukryta, aby ją przeczytać należy odpowiedzieć w temacie.
Wiadomo?? ukryta / Hidden messageWiadomość została ukryta, aby ją przeczytać należy odpowiedzieć w temacie.
Wiadomo?? ukryta / Hidden messageWiadomość została ukryta, aby ją przeczytać należy odpowiedzieć w temacie.
Wiadomo?? ukryta / Hidden messageWiadomość została ukryta, aby ją przeczytać należy odpowiedzieć w temacie.
Wiadomo?? ukryta / Hidden messageWiadomość została ukryta, aby ją przeczytać należy odpowiedzieć w temacie.
Wiadomo?? ukryta / Hidden messageWiadomość została ukryta, aby ją przeczytać należy odpowiedzieć w temacie.
Wiadomo?? ukryta / Hidden messageWiadomość została ukryta, aby ją przeczytać należy odpowiedzieć w temacie.
Wiadomo?? ukryta / Hidden messageWiadomość została ukryta, aby ją przeczytać należy odpowiedzieć w temacie.
Temat do zamknięcia i w kosz
To co z tym opowiadaniem kwawer?
Słońce powoli opadało w stronę morza nadając chmurom dziwnego, lekko czerwonego zabarwienia. Na skraju obozowiska elficki mag - Saeval w milczeniu spoglądał na grupę zbrojnych - wojownika Hagefa o potężnej posturze, smukłego, zawsze czujnego Authroma, przysadzistego krasnoluda w nieco za dużym pancerzu - Storna, półdrowiego łowcę o spojrzeniu przepełnionym palącą nienawiścią i skrytym cierpieniem - Sibchreacha, odznaczającego się zdobnym pancerzem kapłana Corellona Ferrana oraz cynicznego Viseyla. Czekamy na mego informatora - nim elf zdążył dokończyć słowa wyłoniła się piękna księżycowa elfka. Po krótkiej wymianie zdań ze swą sojuszniczką elf podzielił się z towarzyszami swym planem. Następnie elfka odwróciła się z promiennym uśmiechem w stronę pozostałych i rozpoczęła melodyjnie inkantować słowa zaklęcia.

Co za cholerna ciasnota - próbował rzucić Storn, jednak zaklęcie ciszy stłumiło jego słowa. Wraz z grupą zbrojnych, pomniejszony krasnolud siedział ściśnięty w szarym worku. Elfi mag z zarzuconym na plecy workiem powoli kroczył ciemnym wilgotnym korytarzem. Przystanął niedaleko wrót, cicho wyszeptał kilka inkantacji i POCZUŁ ich.
Jesteśmy blisko, jest ich około piętnastu. Gdy wymówię oto nadchodzi rozstrzygnięcie to rozpoczniemy atak - rzucił elf w stronę worka, po czym położył dłoń na drzwiach. Cicho wyszeptał prostą modlitwę do Corellona Larethianie a następnie pchnął odrzwia. Zgrzytnęło, po czym zapadła cisza. Oto w bladej poświacie stały monstrualne, powykrzywiane szkaradną magią sylwetki nieumarłych. Elf spuścił głowę w wyrazie rezygnacji, po czym powoli podszedł do pięknej, bladolicej kobiety.
Oto Twoja krew - odrzekł podając buteleczkę z ciemnobrunatnym płynem. Gdy tylko wampirzyca zajęła się darem, elf wymówił podniosłym głosem. Oto nadchodzi czas rozstrzygnięcia! - po czym rzucił worek, odskoczył inkantując zaklęcie rozproszenia.

Parę sekund póżniej grupa zbrojnych ruszyła na nieumarłych i rozpętało się piekło. Ogień spowijał pomieszczenie, kwas wypalał rany, w okół unosiły się krzyki rannych i umierających oraz inkantacje zaklęć. Czary wampirzycy rozbijały się o niewidzialną osłonę spowijającą elfiego maga. W końcu kolejna struga kwasu przebiła obronę maga, rzucając nim o posadzkę. Gdy koniec Saevala się zbliżał oto Hagef potężnie ciął wampirzycę, przerywając jej inkantacje. Elfi mag potwornie poraniony powoli się podniósł, po czym dołączył do walki.

Wydawało się że trwało to wieczność jednak po parunastu minutach starcie zostało rozstrzygnięte. Wokół powoli dopalały się ciała nieumarłych, jedna z bestii - dawna Zoeneri stała uwięziona potężnym zaklęciem. Wampirzyca cofała się z kolejnymi ciosami, aż w końcu klinga miecza zanurzyła się w jej czaszce. Powietrze rozdał jej wrzask miotający na elfa najgorsze klątwy, po chwili zaś jej duszę pochłonął mrok Otchłani.

Ciałem elfa miotały potworne drgawki. Jego towarzysze stali przerażeni i niepewni tego co się działo. Księżycowa elfka nie straciła głowy. Szybko przeniosła elfa w pobliże Zoeneri, po czym znikła wraz z nimi. Wieść krąży że Zoeneri ozdrowiała jednak gdzieś odeszła. Sam Saeval wrócił dwa dni potem, w pełni zdrów obciążony jednak niespokojnymi myślami. W Otchłani rozbrzmiewał okrutny śmiech...


OOC Jeśli imię jakiejś postaci żle wpisałem to proszę o poprawkę. Oczywiście inne opowiadania są mile widziane.
Jak słowo się rzekło. Majstersztyk to nie jest, raczej lanie wody i gloryfikacja :/ Mimo to życzę przyjemnej lektury

Zwykły dzień, ciepłe promienie słońca na twarzy i ten sam ból. Ból którego nie sposób zapomnieć, odsunąć od siebie. Ból tak intensywny, że aż natrętny jak stado komarów lgnących do ciepłej skóry, aby wbić w nią swoje "kły" i wyssać życie.

Dzień poprzecinany obowiązkami, które na chwilę pozwalają oderwać myśli...

Jedno skinięcie, kilka słów i wszystko się zmienia.
"Już czas", słowa jak nektar. W obozie krzątanina, Saeval zbiera najemnych gotowych pójść w paszcze największej bestii za garść ludzkich metalowych blaszek. Może to rozwiązanie, żyć z dnia na dzień. Zapomnieć o wszystkim i mieć za nic to co się dzieje z osobami nam bliskimi? Ale czyż wtedy nie stajemy się puści?...

Odgłos blach, elf podnosi wzrok. Znajoma postura, uśmiech i broda. Zamiana kilku cichych zdań. Jeden sojusznik więcej. Sojusznik nie byle jaki, szanowany przez tych którzy go znają. Znają nie tylko za umiejętność władania mieczem, ale i za to, że można na niego liczyć...

Przygotowania. Najemnicy niczym gniazdo os w które ktoś nieostrożny uderzył i tym samym pobudził je do działania. Z tyłu stał elf, koło niego wojownik. Słuchali, nie jurnych kucy, a maga. Nagle na łące pojawia się wysłanniczka, pocieszycielka, jedyna iskierka jaka może pomóc w samobójczej misji.

Kolejna rozmowa... Padają słowa zdradzające wszystko. Wysłanniczka podchodzi do miedzianego elfa, jedno zdanie kierowane ku niemu. Ten niczego nie okazuje, ale w sercu na powrót gości nadzieja. Mówi się, że ona umiera ostatnia. Być może tak jest, ale nikt nie dowie się tego dopóki jej nie straci. Zaklęcie, worek i w drogę.

Spakowani jak zioła w torbie włóczykija, każdy szuka na czym mógłby zawiesić wzrok. Atmosfera nerwowa, tak jak nerwowa jest matka natura przed burzą. W dłoni elfa na chwilę pojawia się buteleczka, oczy zamknięte. Mrok kryje łzę. Robi się chłodniej, a może cieplej? Buteleczka ginie pod zbroją...

Torba na ziemi i inkantacja. Leśne dziecię, łapie za łuk. Wojownik za miecz. Wszyscy wyskakują. Walka. Świst strzał przeszywających powietrze niczym gałąź smagana wichrem. Wojownik, już z hełmem na głowie, zadbał, aby nikt od tyłu nie pozabijał walczących. Najemnicy rzucili się na wszystkich. Brak zgrania, ale czy zgranie potrzebne kiedy, każdy zły ruch oznacza oglądanie wrót Arvadoru?

Koniec, jednak nie zupełnie. Wysłanniczka zamyka jedno z monstrów w barierze. Leśny elf podchodzi pod barierę, kładzie na niej dłoń. Kapłan zajęty pomocą innym. Poczynania elfa dostrzega tylko garstka. Monstrum się uspokaja, odkłada miecz. Coś się ruszyło, jest inaczej niż wcześniej. Czyżby pokonanie nieumarłej to zmieniło?...

Tropiciel z dłonią przy barierze, monstrum dotyka jej z drugiej strony. Melodyjne elfie słowa niczym śpiew skowronka napełniają powietrze. Krok za tropicielem stoi wojownik. Gotów pomóc, chociaż pewnie nie wie, że jak się nie uda to cierpiącemu będzie wszystko jedno, czy bestia znowu sięgnie po miecz i rozpłata go w taki sposób w jaki piorun otwiera drzewo w nie uderzając.

Błysk, monstrum się przemienia... refleks i zwinność miedzianego ratuje głowę księżycowej przed uderzeniem o twardą kamienną posadzkę. Saeval upadł. Wojownik widząc parę, tropiciela i bardkę, odchodzi... przystaje przy jednej ze ścian pozwalając kochankom być razem. U boku do tej pory cierpiących pojawia się kapłan oraz jakaś inna postać. Elf ich nie słyszy, elfka nieprzytomna. Wymiana cierpkich zdań pomiędzy człowiekiem, a kapłanem. Najemnik przeciwko słudze Corellona. Cudowna chwila zakłócona przez waśń nikomu niepotrzebną. Elf nie słyszy tego, w rękach trzyma swój cały świat nic innego nie jest ważne. Wysłanniczka odchodzi na chwilę, wraz z nią wilki.

Po chwili mag zostaje położony przy parze. Wysłanniczka szepcze kilka słów. Elf słucha. Znikają...

Wiatr we włosach, dźwięki wydawane przez nocne owady, szum lasu. Saeval powraca do życia. Bardka przez sen wypowiada jedno słowo, imię. Tropiciel mimowolnie odpowiada. Mag odchodzi, wysłanniczka potwierdza swoje słowa. Ta wokół której to wszystko się toczyło musi zostać zabrana. Tak będzie dla niej lepiej. Ostatnie spojrzenie, pocałunek. Wysłanniczka i elfka znikają. Daje się słyszeć głos, że jeszcze będzie dane parze porozmawiać...

Elf rozgląda się po miejscu w którym jest. Wygląda ono dla niego znajomo, jednak i inaczej zarazem. Las nabrał barw, przestał być szarością dnia codziennego. Powrót na ziemie Ludu. Lekki uśmiech na twarzy tropiciela daje jasno do zrozumienia, że jego dusza odzyskuje spokój. Serca się połączyły, jak i myśli.

  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • latwa-kasiora.pev.pl