Bo czĹowiek gĹupi jest tak bez przyczyny
Ci, którzy odwiedzają teraz okolice przy Wodospadzie czują, że w tym miejscu dzieje się coś niekoniecznie dobrego. Woda pociemniała nieco, a poczucie spokoju znikło - nad miejscem tym zbierają się iście czarne chmury. Zwierzęta odsunęły się od okolicy, stały niespokojne lub agresywne.
Jednak nadzieja nie zgasła - bardziej bystry obserwator może już dostrzec na miejscu grupę kobiet, które teraz modlą się tam, chroniąc to miejsce swoją mocą.
*Po całym zajściu kiedy to mythal zniknął Fryne spojrzała beznamiętnym i pustym wzrokiem na okolicę ciągle gładząc naszyjnik z symbolem swego boga. Była cała umazana krwią w większości jej, oraz w posoce pomiotów ciemności. Nieopodal było widać zwinięte truchła pająków z Otchłani a jej towarzysze podnosili się na nogi ciężko. Spojrzała na Vindira, który w całym zajściu stracił oko trafiony paskudnym zaklęciem kapłanki Lolth, spojrzała na Aramila i Nalaveina, którzy opatrywali swoje rany. Ciągle gładząc medlion spojrzała na wodę, która stała się ciemna a w powietrzu nie było już czuć mythalu...Coś w niej drgnęło i tylko sami bogowie mogą wiedzieć co gdy stała tak prawie bez życia patrząc na ogrom zniszczenia...*
*stojący nieopodal rosły wojownik tłumiąc odruchy burknął klnąc tylko pod nosem*
[cenzura] chudopachołki...
Darmowy hosting zapewnia PRV.PL