ďťż
Magazyn z bronią


Bo człowiek głupi jest tak bez przyczyny

Witam. Jestem w straży w neverwinter. Mam problem z zabiciem tych bandytów którzy stoją koło Barlowe w magazynie. Cały czas wczytuję zapis . Ma ktoś na nich jakichś sposób?


Na przykład kula ognia na początek z daleka Albo lodowa nawałnica.

A kogo masz w drużynie? Ja w składzie
Khelgar, Neeshka, Quara (innym razem Elanee) i ja (raz mnich raz łowca a raz wojownik) nie miałem żadnych problemów.
Ja też miałem z tym problem, ale dałem do wypicia wszystkie miksturki, jakie miałem w ekwipunku towarzyszom i potraktowałem ich na wjścu czarem obszarowym. Tyle.
Ja sam jako Czaroniwk+Quara+Khelgar+Neeshka i nikt mi nie zginął (bo za szybko czarowalem... walic we wszystko czarami obaszorywmi (tylko tak z głową żeby jak najwiecej luda pozabijac) Lustrzane odbicie na Czarowników żeby ich lekko ochronic, a kiedy zniknie lustrzanka wycofac tych bezspośrednich (khel i Neesh) do obrony czarowników a nimi wciąż walić zaklęciami. Sukces gwarantowany... (pamietajcie że ognisty wybuch u Quary na bliskie odleglosci (zwlaszcza gdy jest otoczona) jest naprawde przydatny)


Już, przeszedłem to cudem. Ale teraz mam kłopot z kolejną misją gdzie trzeba iść do informatora domu. Na 1 piętrze są wszędzie zabójcy i nie mogę ich pokonać. Czy można ich jakoś wyminąć żeby wejść do pokoju gdzie jest Moira?
Ja moge zaproponować chodzenie b ostrożne od pokoju do pokoju najlepiej z Neeshą w ukryciu w 2 lini Khelgarem (ogolnie fizycznymi) w pierwszej a gdy zobaczysz zabojcow to odrazu walic czym tylko masz i starac sie walczyc w pokojach (zamykac za sobą drzwi)
Dokładnie też miałem z tym problem. Najlepiej chodzić ostrożnie z pokoju do pokoju i jest całkiem luźno . Mój skład Ja(druid)+Neeshka+Khelgar+Quara. Jak wchodziłem do jakiegoś pokoju i pojawiali się zabójcy to waliłem najpierw druidem (lodowa nawałnica) a później Quarą (obszarowe czary - wszystkie), i szło całkiem dobrze. Pozdro
najbardziej irytującą rzeczą jest to ,że bandyci wciąż się odnawiają. MOże to okej ale jak już questa zrobisz i z viktorą na twarzy wychodzisza ta tam nagle pojawiają się bandyci ech
Ja po prostu przebiegłem na górę, zamknąłem Diabełkiem drzwi na 2 piętro, a potem wchodziłem do pomieszczenia ryglowałem drzwi i tak powolutku, powolutku doszedłem.:D
Taa... Moja strategia była bardzo trudna i zawiła, ale postaram się ją wyjaśnić w kilku słowach. Moją postacią - krasnolud wojownik/bard/uczeń czerwonego smoka i khelgarem, wbiegałem w sam środek spawnu bandytów i szedłem na przykład po herbatę, jak wracałem było po sprawie.
Hmm, temat został po 6 postach wyczerpany, jednakże doszło jeszcze 6 postów których wartość niewnosi do tematu jednakże nic, a autorzy jedynie przedstawiają swoje coraz to nowe taktyki pokonania czegoś, co tego tematu nijak nie dotyczy, wniosek: bezczelny offtop, więc koledzy autorzy tematów, zakładajcie nowe tematy na nowe zagadnienia, a koledzy odpowiadacze nie odpowiadajcie na pytania które tematu nie dotyczą, jeśli niechcecie aby wasze forum na którym miło spędzacie czas stoło się śmietnikiem.
  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • latwa-kasiora.pev.pl