ďťż
[Łotrzyk] Bof Soris


Bo człowiek głupi jest tak bez przyczyny

Login: Vidar_87
Imię: Bof Soris
Rasa: Niziołek Lekkostopy
Wiek: 33
Płeć : Mężczyzna
Wyznanie : Brandobaris
Pochodzenie: Gullykin

Widzisz przed sobą niziołka o owalnej twarzy jest całkowicie łysy i dokładnie ogolony na twarzy , oczy ma duże i niebieskie. Nos jego jest podłużny , a policzki pulchne. Podbródek jego jest lekko wydłużony oraz wysunięty w przód . Mówi wyraźnie , głosem skrzeczącym. Jego czoło ozdabia niewielka blizna , którą próbuje ukryć kapeluszem , ów kapelusz wydaje się być na niego odrobinę za duży i przy gwałtownych ruchach opada mu na oczy . Najczęściej odziany jest w szlachecka tunikę nieco przyciasną jak na tego otyłego niziołka .
U swego pasa przypiętą ma żółtą sakwę z wyszytymi literami „B.F.” Owa sakwa wygląda na nieco podniszczoną .

Bof urodził się w niewielkiej wiosce Gullykin . Jego dzieciństwo nie wyróżniało się niczym szczególnym , wiódł je razem ze swymi rówieśnikami robiąc psikusy mieszkańcom Gullykin . Jego ojciec pracował w winiarni , a matka zajmowała się domem . Ulubionym zajęciem Bofa było wysłuchiwanie wspaniałych opowieści wygłaszanych przez poszukiwaczy przygód , którzy zawędrowali w te strony by wypocząć po podróżach i skosztować wspaniałego wina . Gdy dorastał zaczynał sobie uświadamiać , że jego życie nic nie znaczy , że nie jest kimś wyjątkowym , kimś o kim warto pisać w kronikach , o kim nigdy nie zaśpiewa bard . W jego pamięci ciągle pozostawały niezwykłe opowieści , które usłyszał od różnych awanturników . Nigdy jednak nie wykazywał się odwagą w boju ani nie był na tyle bystry by opanować zawiłe sztuki magiczne, zresztą nie miał ku temu warunków w swej małej wiosce . Chęć pozostania w życiu kimś wyjątkowym była tak silna , że zaczął kłamać i oszukiwać by zdobywać wyznaczone cele , celem tym stało się przejęcie władzy w Gullykin . Niestety dla Bofa jego spisek został wykryty , a on i ci którzy dali się zwieść zostali wygnani z Gullykin .
Wygnany Bof postanowił udać się do Wrót Baldura gdzie jego życie miało się odmienić na lepsze . Jednak w drodze do miasta został pojmany przez bandytów . Bandyci wykorzystali niziołka do przenoszenia łupów , Bof nie wykonywał tego niewdzięcznego zadania sam, był tam też inny niziołek - szlachetnego urodzenia . W rozmowie z nim dowiedział się o jego zacnym życiu jakie wiódł we Wrotach Baldura , ów niziołek zwał się Barnbuk Sklet .
Kiedy zapadła noc dwaj niziołkowie postanowili uciec . Nie było to trudne zadanie gdyż łupy były już przetransportowane i bandyci zajęli się pijacką zabawą i szybko usnęli .
Bof zanim uciekł zdążył chwycić garść złotych monet . Gdy uciekinierzy oddalili się na znaczną odległość od bandytów rozbili obóz . W rozmowie Barnbuk nierozważnie jak się potem dla niego okazało zaproponował Bofowi prace lokaja w swej posiadłości ,to rozwścieczyło tak Bofa i zraniło jego dumę , że gdy jego szlachetnie urodzony przyjaciel zasnął ten rozbił mu głowę kamieniem . Bof przywdział jego szlachecką tunikę oraz kapelusz i sakwę . Przerażony postanowił uciec jak najdalej dotarł do jakiegoś portu tam dowiedział się że za taką ilość złota , którą posiada może udać się jedynie na wyspę o nazwie Aeris ...
„Dobre i to ... na początek „ – pomyślał niziołek i wsiadł na okręt.


Akceptuję
Akceptuję
  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • latwa-kasiora.pev.pl