Bo czĹowiek gĹupi jest tak bez przyczyny
Ogłasza się co następuje !
Z rozkazu UNG wystawione zostają listy gończe za niziołkiem Tolo, wojownikiem Ronanem, gnomem Herbinem oraz kupcem Mehmenem Pasharem. Podejrzewa się ich o wampiryzm. Wszelkie ukrywanie któregokolwiek z nich będzie karane. Oświadcza się, że są oni niebezpieczni i należy zachować wszelkie środki ostrożności! Starania podjęte w celu schwytania ich będą nagradzane!
Dyrektor drugiego departamentu UNG, Yabanci.
*Glasa machnela reką slyszac ogloszenie czytane przez urzednika UNG*
Phi! Bylismy na cmentarzu i nic. Poza tym kto znajdzie Tola- niziolka mistrza ukrywania sie?!
*Premislaus Earnshaw o całej historii zasłyszał siedząc przy ognisku, przed wejściem do Jaskini Goblinów, w części wyspy zwanej Wodospadem w Chmurach, od swego towarzysza czarodzieja Andirisa Andersena, gdy czekali na towarzyszkę podróży i przygód Corię Derss. Andiris przestrzegał usilnie Premislausa przed kontaktem z nimi, wspominał o karze za pomoc wampirom i nagrodzie za ich schwytanie. Wtedy Premislausowi zabłysły oczy i stwierdził, że przedstawicielom władzy nie zamierza pomagać, chyba, że będzie wysoka nagroda. Po czym zadumał się i powiedział do maga, że może istnieje dla nich lekarstwo, wszak raz z Tolem przelotnie podróżował i zdążył go polubić. Z resztą wampir może być cennym sprzymierzeńcem. Ciekawe jak się przemienili w wampiry? Może jakiś potężny wampir potrzebował towarzystwa po wiekach samotności, możliwe, że przez stulecia zgromadził bogaty skarbiec, pasowałoby zorganizować kolejną "ekspedycję handlową"... "Poza tym nie cierpię chędożonej UNG" - rzekł Premislaus Earnshaw*
*Przystanął na chwile luźno trzymając rękę na górnej części rękojeści, analizuje sytuacje próbując dojsc do jakiegoś wyjścia*
Postaram się im pomóc jak mogę nie wahając się już więcej co do rzeczy, które muszę zrobic. *ruszył dalej z poważną miną, która rzadko pojawiała się na jego twarzy*
*Reuvaataze podchodzi do ogłoszenia i szybko czyta*
No cóż...Zdaje sie, że z lekcjami koniec...
*po czym odchodzi*
*Sinzyne przechodzi koło ogłoszenia, zerka na nie, po czym idzie naostrzyć osinowe kołki*
*Obok ogłoszenia gramoli się objuczona dziwnymi bagażami postać*
Na ramieniu dźwiga pokaźny wór z którego wystają nad wyraz grube drewniane bełty.
Jego szlacheckie niegdyś szaty przykrywa przyrdzewiała kolczuga. ozdobiona różnymi świętymi symbolami wykonanymi z posrebrzanego i pozłacanego żelaza.
U jej pasa wisi srebrny sierp a na plecach niesie skrzyżowany miecz i morgensztern.
Mężczyzna wolną ręką wyciąga z sakwy czosnek i odgryza kawałek.
-"Cholerne pijawki rozlazły się po wyspie...A już miałem dać ogłoszenie o łowcy nieumarłych...Ha!" Anskar pogładził piórko zatknięte w kapelusz. -"Polowanie czas zacząć."
*ogłoszenie spostrzegł Sorn, podszedł bliżej i przeczytał dokładnie dwa razy. Po chwili pogładził podbródek w zamyśleniu i odszedł mówiąc cicho do siebie*
-Ciekawe...trzeba to będzie sprawdzić..-
*Ogłoszenie zostało zerwane przez zamaskowanego członka UNG*
Ogłasza się co następuje !
Dzięki akcji UNG wystawione listy gończe za niziołkiem Tolo, wojownikiem Ronanem, gnomem Herbinem oraz kupcem Mehmenem Pasharem zostają unieważnione! Dzięki akcji w/w urzędu udało się odczarować czwórkę poszukiwaczy przygód.
Poszukuje się kapłana Czarnego Słońca, który jest odpowiedzialny za całą sprawę! Urząd UNG oferuje tysiąc sztuk złota za doprowadzenie winnego do rąk sprawiedliwości!
Dyrektor drugiego departamentu UNG, Yabanci.
*Reuvaataze podchodzi do tablicy i powoli czyta, opierając sie o kostur*
Tysiąc sztuk...Tysiąc...Nie powiem, przydałaby mi sie taka suma...
Darmowy hosting zapewnia PRV.PL