ďťż
Jak połączyć oręż i magię?


Bo człowiek głupi jest tak bez przyczyny

Chcę zagrać postacią, która by łączyła oręż i ofensywną magię, mile widziana również zdolność identyfikacji przedmiotów we wczesnej fazie gry. Po dwóch dniach kombinowania czuję się kompletnie zagubiony. Rozważam kombinacje:
-Kapłan/Kapłan Bojowy
-Druid/Kapłan Bojowy
-Paladyn/Boski Czempion
-Wojownik/Czarodziej/Niesamowity Rycerz.
Doprawdy nie wiem co wybrać. A może jakaś inna kombinacja? Proszę o podpowiedź bardziej doświadczonych w łączeniu klas graczy.


Jeśli niezalezy Ci na wykorzystywaniu klas prestizowych to moze zrob krasnoludzkiego kaplana wojownika na dwie łapy, moze na dwie katany, albo poltoraki.

w zaleznosci od tego czy chcesz duzo czarowac czy nie, wezmiesz 8 kaplana/12 woja lub 12 kaplana/8 woja
Pamietaj jednak ze buffy w stylu Sila Byka, czy Kocia zrecznosc trwaja 60 sec / lvl a nie godzina/lvl jak w Jedynce
Czysty kapłan. I ladnie lecisz z umiejetnosciami bojowymi, i magią wymiatasz.
A czy po awansie ja Kapłana bojowego będzie awansować także na kolejne levele czarów kapłańskich ? Np. Mam Kapłana na 12 lvlu i mam 6 poziom czarów to czy jak dodam poziom Kaplana Bojowego przybędzie mi 7 lvl czarów tak jakbym awansował w czystym Kapłanie ?


=> Instrukcja
Masz to napisane wyraźnie - po pierwsze w instrukcji, po drugie w opisie klasy samej w grze.

Kapłan Bojowy zyskuje kolejny poziom czarów kapłańskich w poprzedniej klasie, co drugi poziom (odpowiednio na 2, 4, 6 poziomie Kapłana Bojowego itd.).
Gram Palem, jakiego duala proponujecie?
Gotrek,
Może Kapłan? Więcej Leczenia i czarów ofensywnych. Albo Wojownik? Więcej walki. Co do połączenia walki z magią - polecam połączenie Czarnoksiężnika z jakąś klasą (Łowca, Wojownik, itp.). Naprawde dobre - walisz z Inkantacji, których ma się nieograniczoną ilość na dzień i walczysz. U mnie sprawdza się połączenie Łowcy z Czarnoksiężnikiem
Czarnoksiężnik/wojownik rzeczywiście jest pomysłowy. Mam już czarnoksiężnika na 3 poziomie i bardzo sobie go chwalę, więc później dobiorę mu jeszcze kilka leweli wojownika. Dzięki za ciekawą koncpecję.
mnie dobrym polączeniem magi i umiejętności bojowych wydaje sie klasa prestiżowa niesamowitego rycerza
Zdecydowanie Kaplan ! Najpotężniejsze czary z klas noszących zbroje. Do tego ma pewną pule czarów pozwalającą mu zmienić sie na określony czas w bardzo dobrze siekającego woja. A i bez tego potrafi dość dobrze przyłożyć. Wiele klas z tych co wymieniliście dobrze czaruje ale slabiej będzie bić i bronić się. Wiele dobrze walczy, ale mam mało i słabe czary. Kaplan jest uniwersalny
Kapłan jest tak uniwersalny, że aż nudny. Zawsze mnie to drażniło w NWN1. Wystarczyło dać mu dużo siły (przydawał się półork) i mądrości, kupić płytówkę + pawęż i można było robić krwawą jatkę. A jak robiło się gorąco to z pomocą przychodziła moc powietrza, czyli wezwanie błyskawic + wyładowanie łańcuchowe. Fajnie się grało kapłanem (łatwo), ale zawsze bardzo szybko traciłem zapał do tej postaci i zaczynałem od początku jakimś bardziej ambitnym bohaterem.
Ja grałem kiedyś kapłanem w NWN 1 na serwerze Krainy Cienia. Sam nie wiem, który miałem lvl, bo to dawno było. Połączyłem go chyba z wojem i muszę przyznać, że wymiatał aż miło. Wrzucało się czary siła byka itd itd i jazda każdego
Ale w NWN2 te czary (sila byka itp) dzialają o wiele krocej (60 sek / lvl) i z pewnością kaplan nie będzie już tak potężny jak w NWN1 kiedy to narzucał na siebie 15 czarów buffujących. Jakoś sobie trzeba będzie radzić...
Uu no to nie fajnie. Miałem zamiar zrobić sobie kapłana. Hmmm... damy rade
Dla mnie kapłan (a raczej kleryk, bo tak to się teraz nazywa) jest trochę zbyt nudny. Gry komputerowe są jednak po to, żeby sobie w nie pograć i mieć z tego jakąś satysfakcję, a dopiero później po to, żeby je przejść i odłozyć na półkę. Stąd właśnie szukam zazwyczaj jakichś oryginalnych postaci, które wymagają od gracza więcej umiejętności, niż kleryk (tudzież kapłan bojowy). Choć muszę przyznać, że jak tylko przed taką oryginalną postacią zaczynają się pierwsze poważne schody, to marzy mi się kapłan-pół ork z czymś wielkim w dłoni.
Mówisz o umiejętnościach w sensie koksu i pvp czy o umiejętnościach w sensie rpg i odgrywania, bo dobrze odegrać kaplana jest jednak o wiele trudniej niż woja orka
Umiejętności w sensie tego, że trzeba się bardziej natrudzić przy grze. Nie da się ukryć, że wojownik-ork typu hack'n'slash to jest w ogóle taki nijaki, choć kleryk-ork niewiele się od niego różni. Tylko tym, że potrafi czasem rzucić jakiś czar masowej zagłady, co nota bene tylko obniża stopień trudności gry. No chyba, że wojownik dla odmiany napakuje się wszystkimi możliwymi opcjami rozpłatania.

Z drugiej strony, każda postać ma w sobie jakiś urok. Wpadanie w bandę wrogów w stylu Rambo też bywa przyjemne. Problem polega jednak na tym, żeby w tej przyjemności do końca gry, a to wymaga posiadania bardzo wielu kombinacji do wyboru. W przypadku wojownika pewnym rozwiązaniem wydaje się być nastawienie na specjalistyczne triki: rozbrojenie, powalenie, precyzyjne trafienie itp. (muszę kiedyś tego spróbować ).
każdy lubi co innego
No już się tak nie przejmujcie tym odgrywaniem. W odgrywanie to się można bawić na sesji u zaprzyjaźnionego MG, gdzie od dobrego odgrywania może na przykład zależeć ilość otrzymywanych PD. NWN nie przewiduje jednak tak subtelnych realiów. Zresztą, jest wyraźnie napisane, że wybór bóstwa jest sprawą czysto formalną i nie ma wpływu na grę.

Pewnie nie odkryję Ameryki, ale w nowych realiach NWN2 na kapłanów - takich bardziej kapłańskich (mądrość+charyzma), a mniej wojowniczych - świetnie nadaje się rasa Aasimar.
Co do religii to nie jest do końca tak. Na serwerach jest pełno fanatyków co w każdym zdaniu umieszczają imię swojego boga (Niech Helm Cię prowadzi, Helm nam sprzyja, itp.), dodatkowo umieszczają w opisie coś w stylu "na piersi spoczywa amuet w kształcie otwartej dłoni" tak że na pierwszy rzut oka można się religii domyśleć. A fabuła ... musi być liniowa, ale tylko w trybie single
CytatTak, to może być sekret pewnych rozbieżności ideologicznych. Przyznaję, że jeśli chodzi o cRPG to jestem typowym single playerem. Z jednej strony gra w pojedynkę zupełnie mi wystarcza (wolę udzielać się w świecie realnym, niż wirtualnym), z drugiej - mój dostawca raczej nie ułatwia mi gry po sieci (firewalle, brak stałego IP itp.)
Dopóki nie zagrasz po sieci z innymi graczami nie poznasz wszystkich możliwości tej gry. I przede wszystkim nie zaznasz najlepszej rzeczy jaką ta gra daje - możliwości odgrywania i interakcji z innymi postaciami. Szczerze mówiąc dla mnie bez sensu jest kupować NwNa dla singla - multi to jego prawdziwa wartość. Spróbuj a zmienisz zdanie co do odgrywania 'na komputerze'

P.S. Brak stałego IP i firewall (o ile nie blokuje bezpośrednio NwNa) nie przeszkodzi Ci w dołączeniu na jakiś serwer
CytatSerwer NWN (w przeciwieństwie do sesji tradycyjnej) nie gwarantuje jednak jakiegokolwiek przełożenia się tego, co gracz pisze na chacie, na to, co się dzieje w samej grze.
Tutaj znowu wychodzi Twoja niewiedza co do rozrywki na serwerze Owszem nie jest tak jak na sesji - MG nie obserwuje każdego gracza nonstop (po prostu za dużo graczy), ale często zdarzy się tak, że MG będzie akurat obserwował postać, która wyrzeka się swego boga lub robi coś innego sprzecznego ze swym charakterem. Wtedy na pewno doda jej punkty przeciwnego charakteru i/lub zabierze trochę expa

Co do połączenia walki i magie propnowałby kleryka, a prestiżówka Kapłan bojowy. Ja sam niedawno zacząłem grać takim bohaterem.
Cytat
Może i NWN to nie sesja z zywym MG, ale własnie po to miałem NWN1 i przednio się bawiłem przez parę lat i po to też kupiłem NWN2 licząc na równie przednią zabawę... Singla traktuję jedynie jako ciekawostkę...

Co do NWN1 u mnie było inaczej (raczej dla singla), natomiast w NWN2 dla samej kampanii w życiu bym tyle kasy nie wydał
Jeszcze a propos odgrywania postaci. Ja osobiście częściej grywam w action rpg (większość tradycyjnych rpgów - szczególnie tych drużynowych typu Baldur's Gate - jakoś mnie nie wciąga), a tam na to raczej nie zwraca się specjalnej uwagi, stąd takie moje lekceważenie. A że od czasu Diablo 2 nie pojawił się żaden naprawdę wybitny hack'n'slash, to w oczekiwaniu na Diablo 3 pogrywam sobie w NWN. Gdybym jednak miał się wybierać na serwer, to prawdopodobnie zainwestowałbym w World of Warcraft (mam słabość do Blizzarda), a nie w NWN.
Niestety w WoWie wiekszość graczy koksi i pvpuje, prawdziweg oodgrywania tam malo co, a i prawdziwych rpg-wych questów prowadzonych przez GMa tyle co kot naplakał (pomijając eveny w ktorych rzewaznie chodzi o rzeź). W Baldursie też to jeszcze nie było to. Powiadam Ci, rozumiem brak czasu bo też mam go malo (praca, rodzina itp), ale w NWN2 multi powinienes sprobować, bo jeśli lubisz klimaty rpg i odgrywania to będzie to dla Ciebie strzał w 10-tkę...
  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • latwa-kasiora.pev.pl