Bo czĹowiek gĹupi jest tak bez przyczyny
Natknąłem się na takiego newsa. Myślici, że ekranizacje gier to dobry pomysł?
http://l.interia.pl/c10
zależy jakich gier. Doom nawet dobrze wypadł ale bardziej jako film akcji.
ciekawe jak bądzie z diablo
Dopóki tego nie robi Uwe Boll to jestem dobrej myśli
Dla mnie Doom był jakiś taki naciągany Może lepiej się oglądało wiedząc, że jest to dzieło polskiego reżysera
To może być niezły pomysł jeśli reżyserem nie będzie Uwe Boll...
EDIT: Asgraf mnie uprzedził... Swoją drogą skoro był taki Riddick to może i będzie jakiś dobry film na podstawie gry...
Jestem z wami!
Ja natomiast byłbym bardzo zadowolony gdyby zrobili w pełnometrażową wersję jednego z "cinematographiców" do WoW'a. W sensie tak samo spektakularny, tworzony w 3d (nie wiem czy ten, który jest w planach ma być robiony za pomocą 3d czy po prostu kręcony jak każdy inny). Bardzo mi się podobają i na 100% byłbym na tym w kinie.
co do ekranizacji gier. mortla combat 2 stanowczo było zlym pomysłem. Oglądałem to w wieku 14 lat a itak mi nie podeszło
Za to jedynka była bardzo fajna - po prostu sequel był baaardzo naciągany. Doom zrobił na mnie dobre wrażenie. Nie nastawiałem się na wielkie i ambitne kino, ale na szybki, straszny film akcji i te oczekiwania spełnił.
Mnie i tak rozbawił najbardziej pewien fragment filmu "Wing Commander"... Załoga okrętu ludzi otrzymuje rozkaz bycia cicho, bo w pobliżu kręci się okręt Kilrathi. Oglądałem to w kinie i pamiętam ze ludzie siedzący w pobliżu patrzyli na mnie jak na wariata po tym jak w tak "dramatycznym" momencie wybuchłem śmiechem. Nie mogłem się powstrzymać...
Oni byli w kosmicznej łodzi podwodnej...?
Jeśli ma ktoś niedosyt, to proszę bardzo - niech bawi się w ekranizację, czy inne przeróbki. Dla mnie to już nie będzie to samo, co orginał.
Słuszna uwaga - film nigdy nie będzie grą!
A gra nigdy nie będzie filmem. Można się tylko dopatrywać poszczególnych podobieństw
Hmmm mogliby nakrecic NWN2 ;P Albo BG2... albo... TORMENTA xP
NIE!!!!!
Znając zycie to by była strasznie sknocona fabuła.
A idąc dalej to graczom też by się nie spodobało bo każdy przechodził tą gierkę inaczej a gdyby wziąć realia Faerunowe nazwac film np. BG i zrobić coś niezgodne z grą to już by wogóle była kicha (inna fabuła)
Hmmmmm... TORMENTA byloby najlatwiej zekranizowac... Dac wszystkich dostepnych towarzyszy do druzynki z Bezimiennym na czele ;P (swoja droga Bezimienny to bardzo rozchwytywane imie np. Gothic )
Z BG to raczej kiepski pomysł, lecz nie miałbym nic przeciwko, aby nakręcono film w realiach FR.
Mi wystarczą 2 ekranizacje Dungeons & Dragons ;dddd
to były 2?
No to przedni klimat. Oglądałem tylko jedynkę - pożal się Boże...
Ja też tylko 1. Aż żal d... ściska patrząc na ten film.
A dwa jaki ma tytuł? Chętnie bym jej poszukał po sklepach lub wypożyczalniach.
Tytuł prawie jak Heroes 3(dodatek)
Hmm.. kiedys chyba lecialo w telewizji ... srednio mi sie podobalo xP tylko nie wiem ktora to byla czesc
Blajx to była pierwsza część .
Acha... Czyli ta cienka ;P? Hmmm no AZ tak kiepska chyba nie byla ...
Ogólnie ekranizacje gier, i na odwrót, robione są żeby zgarnąć kasę po przez popularność pierwowzoru.
Choć zdarzają się chlubne wyjątki jak, Silent Hill (nie był arcydziełem, ale też nie był jakąś klapą), Riddick. Nie najgorsze były także Tomb Rader'y...
A co po przeciwnej stronie obozu? Blood Rayne(i w ogóle wszystkie produkcje Boll'a), Doom..
Choć zawsze ma się nadzieje że jednak dana ekranizacja spełni oczekiwania (no chyba zabiera się za nią Boll, wtedy porzucam cała nadzieje). Sam teraz czekam na film Prince Of Persia.
Zgodzę się, ale zamienię dwa tytuły obozami. Silent Hill do złego, a Dooma do dobrego.
Nie wiem dalczego ale mam wewnętrzny wstręt do ekranizacji gier. Może dlatego że większość z nich nie spełnia moich oczekiwań?? Zazwyczaj są one robione w pośpiechu i żeby zdążyć przed premierą (gra wchodzi mniej więcej w tym samym czasie co film). Chodzi o to by sprzedała się w jak największej ilości. Sporo tych gier jest seri: "włączyć, wyłączyć, wyrzucić". Mogę się mylić, choć fakt że np. Tomb Raider moim zdaniem nie był klapą i przyjemnie mi się oglądało
Właśnie jestem po filmie:
Dungeons & Dragons: Wrath of the Dragon God.
Kurcze, aż taki zły to on nie był, ale paru defektów też się doszukałem.
Według mnie najlepszą ekranizacją UWE jest Postal - tutaj chyba się ostro koleś napisał bo naprawdę wszyło mu bardzo dobrze i wesoło
Darmowy hosting zapewnia PRV.PL