ďťż
Egzekucja drowów


Bo człowiek głupi jest tak bez przyczyny

*Ogłoszenie wywieszone w Port Aulos i rozgłoszone przez herolda*
Oto ogłasza się, iż dnia 13 Hammera 1377 roku w Porcie Aulos nastąpi publiczna egzekucja drowów: Amaldii i Victrina. Niegodziwcy owi, naruszając gościnność Jego Eminencji Wikariusza, torturowali oraz podjęli bezskuteczną próbę mordu w naszym zacnym mieście. Oby ich śmierć stanowiła przykład dla reszty ich plugawych pobratymców.

OOC Dziś, koło 20 nastąpi egzekucja.


*Na twarzy Leoreth zagościł lekki uśmiech, kiedy dostała wiadomość od pewnego swojego pracownika*
*Oin przyjrzał się ogłoszeniu*
Ha! Dostały to, na co zasłużyły!
*po czym chwiejnym krokiem ruszył w stronę karczmy*
*Vind zaśmiał się cicho*


*Neas lekko się uśmiechnął poczym stwierdził* Tak to już jest jak się zadziera z niewłaściwymi osobami

*Len uslyszawszy o egzekucji podsłuchując rozmowe wieścniaków na wschodnich farmach, głęboko się zamyślił, poczym szeroko się usmeichnął i burknął coś pod nosem o głópocie*
*Sibhreach z ponurą miną przeczytał ogłoszenie.*

Uciekli mi, dranie... Trzeba się było nie wahać, tylko słuchać co serce podpowiada...
*gdy złoty elf, usłyszał o egzekucji.. zaśmiał się tylko i od razu dzień wydawał mu się piękniejszy*
*Albrecht przeczytał ogłoszenie i lekko się uśmiechnął*
*Sinzyne słysząc wieści wzruszyła tylko ramionami*
*Taman słysząc wieści o egzekucji westchnął tylko kiwając głową.*
-A mogliśmy z niej mieć wiele pożytku, cóż...los chciał inaczej.-
*po tych słowach odwrócił się na pięcie i oddalił*
Trzeba będzie się ładnie ubrać na okoliczność, *spojrzał na położenia słońca na niebie* ale teraz herbata. *Thravil zachichotał i odszedł zawijając teatralnie peleryną*

Five o'clock - godzina wysłania posta ^^
*****
Nivriti słysząc wieści ściągnęła usta i westchnęła, wzruszając bezradnie ramionami.
Zdarza się...

*****
Rail westchnął niepewnie zerkając na ogłoszenie.
A tak mnie zapewniali, że Amaldia jest niegroźna...

*****
Nashia przechodząc obok ogłoszenia, wzruszyła obojętnie ramionami po czym usiadła jak zwykle na ławce rozglądając się po Aulos.
Drow mniej, drow więcej, wielka mi różnica....
*Carden uśmiechnąl się zlowieszczo mowiąc do siebie z lekką nutką grozy*
Nie ważne kto dokonuje egzekucji, ważne, że oba me cele zostają zlikwidowane. Śmierć nie omija nikogo...
*Esvele, gdy tylko poczuła słodkawy i ohydny zapach palonych ciał, chwyciła się za brzuch i pobiegła w stronę portu, aby tam skręcając się w wymiotnych odruchach, oddać naturze to co do niej należy*
  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • latwa-kasiora.pev.pl