ďťż
Egzekucja Zdrajców Aeris


Bo człowiek głupi jest tak bez przyczyny

*Ogłoszenia wywieszone w Aulos i Silwood, koło karczm i koszar. Niedaleko nich kręcą się strażnicy*


Ludu Aeris!
Wielu Nasza wyspa ma wrogów, jednak najgrożniejsi są Ci ukryci. Niezwykle mnie boli fakt, że osoby które tyle tu uzyskały, korzystając z dobrodziejstw Aeris, postanowili zawiązać przeciw Niej spisek współpracując z najgorszymi kultami: Bane, Loviatar i Shar. Dzięki jednak bohaterskiej postawie jednego z członków spisku, zwanego Czarnym Sojuszem, Czarownika Sothara, Straż dowiedziała się o niecnych poczynaniach członków Sojuszu. Dzięki temu udało się pochwycić nie tylko Jego wszystkich członków, lecz również znacznego członka Kultu Shar-Lorina Nottela. Czyn ten odkupił Jego winy, zwalniając od kary. Aby zaś uchronić Aeris przed ich dalszymi działaniami, oraz zapobiec dalszym spiskom, skazuję:
Blandara, Aotha, Sorna, Mehmena Pashara, Lorina Nottela, *dalej następuje ciąg kobiecych imion* na karę śmierci za zdradę stanu. Kara zostanie wykonana w drodze ścięcia, powieszenia, spalenia i utopienia. Purpurowa Wstęga zostaje uznana za organizację przestępczą i rozwiązana. Niech każdy bowiem wie, że ręka podniesiona na władze i Lud Aeris zostanie odrąbana.
Wikariusz Aeris
Lord Aeramas Irsynian



*Zacharyta czyta ogłoszenie i mówi do siebie tak cicho, by nikt go nie dosłyszał*
Bane? Najgorszy kult? Daj mi siłe, Czarna Ręko...Twoji wyznawcy są skazywani na śmierć...Zapłace im za to. Nie zawiode cie. Czarownik Sothar...

*Virghun czyta ogłoszenie*
Pewnie będzie tak jak ostatnio.
*Aderic zamrugał kilka razy z lekkim zdziwieniem patrząc na jedno z nazwisk, po czym bez słowa oddalił się od tablicy, nie mówi nic bo jeszcze niema Schizofremii i nie gada sam do "kolegi" obok*
*Nashii, która czytała ogłoszenie oczy zaszły łzami, czytając je minę miała coraz bardziej przygnębioną, zatrzymała się na imionach, powtórzyła je sobie pod nosem i łzy zaczęły jej spływać po policzkach, kiedy skończyła czytać ogłoszenie, najwyraźniej z braku sił upadła na ziemię i przez długi czas siedziała przy ogłoszeniu płacząc cicho*


*Marvis przeczytał ogłoszenie i skrzywił się nieco*
Szkoda, lubiłem ich w sumie... A że spiskowali - kogo to obchodzi? Przy tej władzy to ja też bym mógł zacząć spiski. A pff i tyle.
O ku*wa! *wspolna odzywka Viila i Vriga gdy przeczytali/dowiedzieli sie o wszystkim*
*Laviet spojrzał na ogłoszenie jak zwykle to ma w zwyczaju bez najmniejszego przejęcia i wymamrotał tylko cicho pod nosem* Niech wasza śmierć odpokutuje wasze czyny i odejdźcie z honorem. *po tych słowach uśmiechnął się smutno i ruszył w głębokim zamyśleniu nad jakąś sprawą*
*Isleen przeczytala wszystko doklanie i zmarszczyla brwi. Pomasowala skronie i znow skupila swoja uwage na wiadomosci. Pokrecila gwaltownie glowa i łzy jej pociekly po policzkach. Odwrocila sie na piecie i szybkim krokiem ruszyla w strone lasu cala blada i z twarza oblana łzami*

*Nazira czyta ogloszenie i krzywi sie lekko* Okropnosc. Jakby nie mogli dac im drugiej szansy. No ale *wzrusza ramionami* mogli myslec
OOC Drobna uwaga. Radzę krytykę wyrażać cicho, ogłoszenia są wywieszone w miejscach publicznych, koło nich kręcą się strażnicy i..... być może wywiadowcy Pamiętajcie jest stan wyjątkowy a wikariusz to nie liberalny demokrata. By potem nie było płaczu jak Straż Aeris zapuka 5 kilogramowym młotem do drzwi.
*Vind rzucił okiem na obwieszczenie i powiedział sarkastycznie sam do siebie w drowim* oto króluje sprawiedliwość, władza nie lubi konkurencji
*Glasa na wiesc o wyroku usmiechnela sie szeroko i klasnela w dlonie*
To dopiero wielki bohater ten Wikariusz. Takie grube ryby pozbawi głow. Ciekawe czy bedzie mozna je odkupic...
*Dahian prychnął lekceważąco czytając ogłoszenie i mruknął beznamiętnie pod nosem, gdyż nie jest do końca zrównoważony emocjonalnie/psychicznie* Mają to, na co zasłużyli... Szkoda, tylko że będę musiał znaleźć innego kupca. *wzruszył ramionami i odszedł od ogłoszenia z udawanym zadowoleniem, ale kiedy znalazł się w jakimś odosobnionym miejscu wymruczał z lekką złością* Wyznawca Shar, hm? A szkoda...

OOC -
*Meaisandrian popatrzył na ogłoszenie* a kiedy to będzie? *i odszedł, a z pod jego butów wydobywa się głośne dźwięk metalu*
*Norlad popatrzył na ogłoszenie, zorientowawszy się, że większość skazanych pochodzi ze Wstęgi mimowolnie się uśmiechnął. Zawiesił wzrok na jednym fragmencie i rzekł cicho.* ...Przez powieszenie, utopienie, ścięcie i spalenie? Wszystko na raz?
*Azzarin przeczytał ogłoszenie i pokręcił głową* No patrzcie kogo to na wyspę przywiodło... tych parszywców to wszędzie pełno... i trudno wytępić. Ale żeby Lorin? *odszedł kręcąc głową, gdy był już dalej od tłumów mruknął bardzo cicho sam do siebie* A jednak... idiota.
*westchnął, i odszedł do grupy mężczyzn w karczmie, zaczynając głośną pogawędkę co to na morzu się dzieje*

*Ashar przeczytał ogłoszenie. Głośno kręcąc głową* Ech... szkoda. Pan Mehmen może najlepszym przykładem uczynnego człowieka nie był, ale jakoś lepiej mi się z nim gadało... ale cóż, z pewnością wiedział co robił, i czym to groziło. Bez ryzyka nie ma zabawy... *do najbliższego mężczyzny, i chociaż go wcześniej nie znał, zaprosił go na piwo do karczmy*
Kilka pamiątkowych screenów (zrobionych niestety już "po"):


W tym jeden specjalnie dla Bittora:


I jeszcze muzyka na tą okazję: http://www.youtube.com/watch?v=3yh2InVsFag
Screeny:
Jego Eminencja Wikariusz Aeramas I Srogi


Widok z perspektywy Aotha (na pierwszym planie wiszący Aoth)


Szubiennica czeka...


Ciężka robota kata


W tle bezgłowy Mehmen

Krwawe żniwa...

Kat- zbliżenie. Niestety nie ma cut scenek


Płonące ciała


Widok ogólny


Tak się kończy historia Purpurowej Wstęgi, organizacji która tyle razem z uporem podpadała władzom. *zapala znicz* O ironio, część członków, tuż przed egzekucją wyrzekła się swych złych bogów. Pragnę wyrazić uznanie dla tych postaci, każda niezwykła zapisała się w historii Aeris, choć niektóre niedługo istniały Chwała Blandarowi, Mehmenowi, Aothowi, Sornowi i Lorinowi!
ogolnie nie zle widowisko Szkoda mi co prawda mehmena bo dobry byl zniego towarzysz rozmow, ale reszta... no coz. Kazdy sobie rzepe skrobie...
OOC:Deith gratuluje perwersyjnej obsesji dokumentowania tak krwawej sceny tr00 metal

*Glasa zwiesila smutno łeb i splunęła za siebie* szkoda, że mnie ominęło. bardzo ciekawa jestem tutejszych zabaw i tej slynnej sprawiedliwosci...
Chlip chlip ... smutno mi teraz ...
Heh, ja też się okropnie czuje...wychodzi na to, że strasznie zżyłem się z moją postacią. Cóż, grałem nią prawie dwa lata. Heh. Już nic nie będzie takie samo niestety...
*Sinzyne przeczytała wyrok, wzdychając cicho i mrucząc w drowim jakieś przysłowie o tym, że "do ośmiu razy sztuka"*
*Vess zagryzła nieznacznie dolną wargę, po czym machinalnie założyła kosmyk za ucho i ruszyła w stronę swojego pokoju mrucząc pod nosem dwa słowa*
....
*Ratri czytając ogłoszenie uśmiechnęła się lekko, szepcząc do siebie w elfim*Sorn wreszcie dostał to, na co zasłużył sobie już dawno.*westchnęła lekko* A reszta...Marnotrawstwo.*poprawiła umiejscowiony na ramieniu łuk i rozejrzała się*Teraz wszystko się zmieni...*naciągnęła kaptur na twarz, kierując się w stronę kanionu*
OOC: Eh, też niezwykle się zżyłem z moją postacią, żałuje że nie mogę dokończyć niektórych wątków No nic, żyje się dalej...
  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • latwa-kasiora.pev.pl